All posts tagged: Turyn

Turyn – miasto potrzebujące drugiej szansy

Turyn – miasto potrzebujące drugiej szansy. Z Wenecji odjeżdżałam około godziny 16:15, więc rysowała się przede mną siedmiogodzinna podróż spędzona w autokarze. Po drodze minęłam Weronę, jednak żadnego Romea tam nie spotkałam. Niestety nie podzielę się z Wami zdjęciami z tej trasy, ponieważ spałam i obudziłam się dopiero, gdy za oknami widać było Turyn. Moje pierwsze wrażenie? „Ale tu pusto!„ Turyn to miasto znajdujące się w północno – zachodnich Włoszech, które jest stolicą regionu o nazwie Piemont. Organizując wyjazdowy konkurs podałam Wam podpowiedź o treści: „Miasto byka. Choć i samochodów jest tam sporo. Mogę się stamtąd szybko przenieść do pewnego afrykańskiego państwa. W sumie to podobno jest stamtąd blisko także na biegun i na równik.„. Jesteście ciekawi dlaczego tak, a nie inaczej sformułowałam ten tekst? Legenda miasta związana jest bowiem właśnie z bykiem (włoskim toro), a jednymi z głównych atrakcji jest Muzeum Fiata (Motoryzacyjne) <klik> i Muzeum Egipskie <klik>. Ze względu na ograniczone godziny pobytu musiałam zrezygnować z odwiedzin tych placówek. Turyn to także Całun Turyński oraz czekolada. Wracając jednak do relacji, przyznaję, że chciałam nocą włóczyć się po mieście i …

„Koła autobusu kręcą się, a autobus mknie…” [Włochy/Francja]

Uwielbiam podróżować autokarem! Niektórzy go nie znoszą, dlatego że nie mogą się w nim ułożyć, co potem skutkuje bólem pleców lub nóg. Nie każdy może też nim jeździć, bo od razu jest mu duszno lub boli go głowa. Niektórzy wolą własny samochód, pociąg czy samolot,bo uważają, że komfort jazdy jest wyższy. Także lubię auto, jednak w tym przypadku nie było takiej opcji. Samolotem nigdy nie leciałam, więc wolałam na początek ominąć ten środek transportu. Pociągi owszem kursują, jednak ceny były wyższe w niektórych przypadkach. Pozostał więc autokar. W sumie to nawet nie był on ostatecznym wyborem, a pierwszym i uparcie przy nim obstawałam. Ja na szczęście nie należę do grupy nieszczęśników, na których źle działa długa podróż autokarem. Właśnie przez to wybrałam europejskiego przewoźnika, z którym pokonałam całą trasę o której wspominałam w poprzednim poście. Flixbus, bo o nim mowa (https://www.flixbus.de/) pozwolił mi na zapoznanie się z komfortem jazdy kolejnego przewoźnika oraz z zasadami, które mają miejsce w ich przypadku. Działają od lutego 2013 roku i obecnie jeżdżą chyba do piętnastu państw (w tym od niedawna …

„Życie nasze składa się z krótkich momentów…”

Przyznaję, że początkowo miałam bardzo duży problem z tym, w jaki sposób rozpocząć cykl wpisów dotyczących mojej pierwszej samotnej podróży. Zastawiałam się, czy najlepiej będzie rozpocząć od całościowego podsumowania, czy może jednak od poszczególnych etapów i elementów. Spróbowałam zastanowić się, o co możecie mnie zapytać a jednocześnie czego może Wam brakować. Chciałam, aby to wszystko było spójne i aby gładko przechodziło z jednej tematyki do drugiej. Nawet nie wiecie jak się cieszę, że w trakcie wyjazdu zrobiłam notatki! W innym przypadku po prostu wyszłaby z tego jedna wielka klapa, bo moja pamięć nie należy już do najlepszych. Nie mam problemów z zapamiętaniem trasy, ale z innymi szczegółami jest niestety dużo gorzej. Ostatecznie postanowiłam na początku wyjaśnić, dlaczego wybrałam takie, a nie inne kierunki podróży oraz jak dokładnie wyglądała moja trasa. DLACZEGO WŁOCHY? To chyba powinno być jasne! Był to mój drugi wymarzony kierunek podróży (zaraz po Japonii) i od zawsze budził on we mnie pozytywne emocje. Nawet objazdówka po tym państwie śniła mi się niekiedy po nocach. Chyba obejrzałam stanowczo za dużo filmów oraz przeczytałam …