All posts tagged: podróże (Watykan)

„Idąc scho­dami, tra­cisz grunt pod nogami.” [Kopuła Bazyliki św. Piotra – Watykan]

Nie lubisz wchodzić po schodach? Masz problemy z sercem? Cierpisz na klaustrofobię albo na lęk wysokości? Czy nie możesz chodzić w kółko, bo od razu kręci Ci się w głowie? Jeśli na którekolwiek z tych pytań odpowiedziałaś/eś twierdząco, to dobrze zastanów się zanim spróbujesz wejść na kopułę Bazyliki św. Piotra znajdującą się w Watykanie! Widok na kopułę Bazyliki św. Piotra z Piazza del Quirinale Są dwie opcje „zdobycia” kopuły. Choć w sumie to co z tego, skoro i tak ten najwęższy odcinek należy pokonać mając do czynienia ze stopniami, a nie z windą. Jeśli ktoś z Was skusi się już na początku na wersję pierwszą, oferującą za 8 euro wjazd windą oraz wejście po „tylko” 320 schodkach, to i tak czeka na tego kogoś wchodzenie w ciasnej przestrzeni etapu drugiego. Bilet, który otrzymujemy na wejściu w kasie. Jak widzicie, wybrałam drugą wersję, czyli uiszczenie opłaty 6 euro i wdrapanie się po… 551 stopniach w górę! (później trzeba jeszcze pokonać drogę powrotną). Zupełnie nie żałuję mojej decyzji, gdyż pierwszy odcinek to szerokie schody, które są dobrą zaprawą przed kolejnym …

„Koła autobusu kręcą się, a autobus mknie…” [Włochy/Francja]

Uwielbiam podróżować autokarem! Niektórzy go nie znoszą, dlatego że nie mogą się w nim ułożyć, co potem skutkuje bólem pleców lub nóg. Nie każdy może też nim jeździć, bo od razu jest mu duszno lub boli go głowa. Niektórzy wolą własny samochód, pociąg czy samolot,bo uważają, że komfort jazdy jest wyższy. Także lubię auto, jednak w tym przypadku nie było takiej opcji. Samolotem nigdy nie leciałam, więc wolałam na początek ominąć ten środek transportu. Pociągi owszem kursują, jednak ceny były wyższe w niektórych przypadkach. Pozostał więc autokar. W sumie to nawet nie był on ostatecznym wyborem, a pierwszym i uparcie przy nim obstawałam. Ja na szczęście nie należę do grupy nieszczęśników, na których źle działa długa podróż autokarem. Właśnie przez to wybrałam europejskiego przewoźnika, z którym pokonałam całą trasę o której wspominałam w poprzednim poście. Flixbus, bo o nim mowa (https://www.flixbus.de/) pozwolił mi na zapoznanie się z komfortem jazdy kolejnego przewoźnika oraz z zasadami, które mają miejsce w ich przypadku. Działają od lutego 2013 roku i obecnie jeżdżą chyba do piętnastu państw (w tym od niedawna …

„Życie nasze składa się z krótkich momentów…”

Przyznaję, że początkowo miałam bardzo duży problem z tym, w jaki sposób rozpocząć cykl wpisów dotyczących mojej pierwszej samotnej podróży. Zastawiałam się, czy najlepiej będzie rozpocząć od całościowego podsumowania, czy może jednak od poszczególnych etapów i elementów. Spróbowałam zastanowić się, o co możecie mnie zapytać a jednocześnie czego może Wam brakować. Chciałam, aby to wszystko było spójne i aby gładko przechodziło z jednej tematyki do drugiej. Nawet nie wiecie jak się cieszę, że w trakcie wyjazdu zrobiłam notatki! W innym przypadku po prostu wyszłaby z tego jedna wielka klapa, bo moja pamięć nie należy już do najlepszych. Nie mam problemów z zapamiętaniem trasy, ale z innymi szczegółami jest niestety dużo gorzej. Ostatecznie postanowiłam na początku wyjaśnić, dlaczego wybrałam takie, a nie inne kierunki podróży oraz jak dokładnie wyglądała moja trasa. DLACZEGO WŁOCHY? To chyba powinno być jasne! Był to mój drugi wymarzony kierunek podróży (zaraz po Japonii) i od zawsze budził on we mnie pozytywne emocje. Nawet objazdówka po tym państwie śniła mi się niekiedy po nocach. Chyba obejrzałam stanowczo za dużo filmów oraz przeczytałam …