All posts tagged: Było minęło

Było, minęło. Listopad 2017

#BLOG I INNE TAKIE Niedawno opisywałam mój październik a tu już skończył się listopad. Czy czas oszalał, czy to ja zwolniłam? W szybkim skrócie: – nawiązałam dość interesujące współprace, dzięki którym podzieliłam się z Wami kodami rabatowymi  – podjęłam się napisania artykułu, który już wkrótce będziecie mogli przeczytać (szczegółów póki co nie zdradzę) – rozpoczęłam cykl #kotpolecainsta, w którym na fanpejdżu polecam instagramowe konta – na insta story zasypywałam Was zdjęciami książek, które czytałam #SAMOŻYCIE Początek ubiegłego miesiąca spędziłam przede wszystkim w moim rodzinnym Tuliszkowie. To właśnie tam, pierwszego listopada odwiedziłam groby bliskich osób. Jak zwykle Wszystkich Świętych wzbudziło we mnie wiele wewnętrznych emocji. Pominę fakt, że na cmentarzach była wielka rewia mody i niejedna osoba zachowywała się tak, jakby nowe futro z norek i ułożona pod linijkę fryzura były w tym dniu najważniejszymi sprawami. Pominę fakt corocznych dyskusji, które znicze będą najlepiej prezentowały się na pomniku i jakie wrażenie zrobią one na „tych sąsiadach z lewej”. Naprawdę, niektóre ludzkie zachowania mnie przerażają. Szczególnie w takich dniach zadumy, refleksji i chwili spokoju. Ze smutkiem zauważyłam również, że z …

Było, minęło. Październik 2017

#BLOG I INNE TAKIE Uwaga, uwaga, nastąpił blogowy postęp! Nie ma to tamto, z jednego wpisu zrobiły się całe dwa. W ubiegłym miesiącu opublikowałam bowiem podsumowanie września oraz recenzję książki pod tytułem „Zapach domów innych ludzi”. Naprawdę tylko na tyle mnie stać w ostatnim czasie? Jak to się dzieje? Czym jest to spowodowane? Szczerze powiedziawszy, po prostu brak mi słów na moje zachowanie. Sama nie wiem, czy warto się tłumaczyć, skoro nie zna się odpowiedzi na tak wiele pytań. Nie będę się zatem usprawiedliwiać. To nie o to chodzi w blogowaniu. Jeśli możesz, trzymaj po prostu kciuki. Być może listopad okaże się wówczas ciekawszy. #SAMOŻYCIE Październik to nic innego jak piździernik, więc dla mnie sprawa była od początku oczywista. Musiał być gruby, miękki koc, gorąca czekolada, zapachowe świeczki i nastrojowe światełka. Innej opcji nie było. Nawet mój kot wciąż leżakował przy rozgrzanym grzejniku. Albo bezpośrednio na nim. Żal było nie skorzystać z ostatnich ciepłych dni i motywujących do ruchu promieni słonecznych. W wolnych chwilach wybierałam się zatem na krótkie rowerowe przejażdżki. Były wycieczki do lasu, wypady na grzyby i …

Było, minęło. Wrzesień 2017

#BLOG I INNE TAKIE Jestem gotowa. Możesz skopać mi tyłek. Zasłużyłam sobie na to. We wrześniu opublikowałam bowiem JEDEN post. Jeden jedyny. Pokazałam Ci w nim moje trzy ulubione miejsca w Sarajewie i podzieliłam się z Tobą osobistą historią mojego życia. Zrobiło się wówczas nastrojowo a nawet dość poważnie. Jeśli jeszcze nie miałeś okazji przeczytać moich wypocin, to klikaj szybciutko i rób potem, co chcesz. Możesz podać tekst dalej albo zatrzymać go tylko dla siebie. Takie widoki będą w kolejnym poście na blogu 🙈😎 Sarajewo. BiH #sarajevo #destinationsarajevo #bosniaandherzegovina #travel #travelling #travelingram #travellove #travelshot #magazynpodroze #view #summer #city #cityview #citylovers #photography #photooftheday #instaphoto #thowback #flixbus #nowakontour #blogtroterzy #skyscannerpolska #prostozpodrozy #kontynenty #blogtrotters #goodmorningsarajevo #LoveTheWorld #TheGlobeWanderer #polacywpodróży #FlixTrip Post udostępniony przez Kinga ▪ travel&books blogger (@kinga_on_tour) 25 Wrz, 2017 o 8:44 PDT   Tak naprawdę to dawno nie było aż tak źle na blogu! Mogłabym to zwalić na brak stałego dostępu do Internetu, brak weny twórczej, brak czasu. Mogłabym to zwalić na cokolwiek. Prawda jest jednak taka, że po dwudziestym września i po ponad dwutygodniowej przerwie spowodowanej …