All posts filed under: pocztówki

Brisbane, czyli pocztówka wywołująca uśmiech

Są takie pocztówki, które wywołują we mnie dreszcz emocji, ciepłe myśli i uśmiech na twarzy. Szczególnie wtedy gdy ktoś, nie znając zupełnie moich preferencji wybiera idealną kartkę i wysyła ją pod mój adres. Uwielbiam strzeliste wieżowce, długie mosty przerzucone nad szeroką wodą, rozświetlone nocne widoki. Uwielbiam, gdy na widokówce znajduje się nazwa miasta lub kraju, który prezentuje. Taką właśnie przesyłkę otrzymałam jakiś czas temu od Julii z bloga http://whereisjuli.com/, której raz jeszcze serdecznie dziękuję! 🙂 Australijskie Brisbane to miasto położone nad rzeką (o takiej samej nazwie) uchodzącej do Oceanu Spokojnego. Jest stolicą stanu Queensland i trzecim co do wielkości miastem kontynentu. Miasto rozpieszcza. I pogodą, i architekturą, i klimatem dnia codziennego. Jest tam dużo terenów zielonych, co sprawia,  że w ciepłe dni można schronić się w cieniu. Na pocztówce zobaczyć możecie między innymi przepiękny Story Bridge przerzucony nad rzeką Brisbane. Ruch samochodowy, rowerowy i pieszy odbywa się właśnie przez ten najdłuższy most wspornikowy w Australii. Powstał on w 1940 roku, a przez pierwsze kilka lat przejazd przez niego był płatny. Obecnie to przede wszystkim miejsce, z którego roztacza się …

Chojnik w trzech odsłonach

Witajcie w ten wyjątkowy poniedziałek zdarzający się co cztery lata! Przeniesiemy się dziś do województwa dolnośląskiego, a dokładniej do południowej dzielnicy Jeleniej Góry, czyli Sobieszowa. To właśnie tam znajduje się niegdysiejszy Krynast, noszący obecnie nazwę Chojnik (dokładniej od 1952 roku). Zamek nigdy niezdobyty, zlokalizowany na skalistym szczycie o takiej samej nazwie, na wysokości 627 m n.p.m.. Należy on do Karkonoskiego Parku Narodowego, i swego czasu jego wizerunek umieszczony był w logo parku. Widok roztaczający się z wieży zamkowej jest niesamowity! Idealna panorama Kotliny Jeleniogórskiej i Karkonoszy jest bowiem na wyciągnięcie ręki. Za pocztówkę dziękuję Marioli! Zamek był stopniowo rozbudowywany, dlatego jego kształt jest niezbyt regularny. Początkowo (XIV wiek) była to zwyczajna warownia, natomiast współcześnie powierzchnia całkowita jest zdecydowanie większa. Chojnik posiada kilka linii murów, a ruiny są naprawdę dobrze zachowane. Można go zwiedzać, co serdecznie polecam. Miałam okazję być tam jakiś czas temu 🙂 Myślę, że każdy znajdzie tam coś dla siebie! Mieliście okazję odwiedzić ten zamek czy jest on może nadal na liście Waszych marzeń?  Jeśli nie jesteście przekonani czy chcecie tam pojechać, to być …

„Świat jest tak wielki i bogaty, a życie tak pełne różnorodności…”

Tak, tak, nie mylicie się! Umknął mi niestety piątkowy post podróżniczy, a wszystko dlatego że nie wyrobiłam się z pisaniem relacji z Turynu. Chciałam, żeby wszystko zmieściło się w jednym wpisie, jednak nie dałam rady już tego opublikować, więc zapraszam w ten piątek na wycieczkę po tym włoskim mieście. W środę pojawi się także tag książkowy. Część z Was pewnie zauważyła baner po prawej stronie… Zgłosiłam bowiem bloga do udziału w Gali Twórców 2015, ale o tym więcej napiszę jutro 😉 Pocztówka od Marty W ramach rekompensaty za brak piątkowego wpisu, postanowiłam podzielić się z Wami większą ilością pocztówek niż zazwyczaj. Wszystkie z nich otrzymałam w ramach prywatnych wymian w ubiegłym roku. Zapewne wszystkie z nich są Wam znane, a część pewnie macie w swoich zbiorach. Happy Postrossing from Poland to jedna z moich ulubionych pocztówek i nieco żałuję, że nie ma dostępnych innych, nieco podobnie wykonanych wzorów. Skrzynka pocztowa kojarzy mi się z planowanymi marcowymi podwyżkami w Polsce, o których co nieco słyszałam na innych blogach. Naprawdę, 6 zł za zagraniczny priorytet…? Szkoda gadać! :/ …

„Wsi spokojna, wsi wesoła…”

Patrząc na pogodę za oknem, ogarnia mnie coraz większa potrzeba dostarczenia codziennej dawki słońca do organizmu. Niestety, temperatura oscylująca wokół 1 stopnia Celsjusza na plusie, stanowczo jest za niska. Ciemne chmury przysłaniające niebo i padający śnieg z deszczem, nie zachęcają do wyjścia z domu. Jak dobrze, że w takich momentach dostępne są zdjęcia lub pocztówki, które przywołują ciepłe, wakacyjne wspomnienia! Znaczek z papugami <3 Rapaty to mała wioska czekająca na zainteresowanych w województwie warmińsko – mazurskim. Na pierwszy rzut oka jawi mi się jako miejsce, do którego można uciec, jeśli chce się spędzić sympatyczny majowy weekend lub pełne słońca wakacje. Znaleźć tam można coś dla miłośników natury, czyli jezioro Rapaty oferujące swą chłodną wodę w upalne dni; lasy pełne polskich grzybów; a także łąki idealne do wieczornych spacerów. Miłośnicy aktywnego trybu życia znajdą tam chociażby rowerowe zakamarki. Gmina Gietrzwałd kusi także dobrym położeniem komunikacyjnym, gdyż zlokalizowana jest jedynie około 15 kilometrów od Olsztyna czy Ostródy, więc i fani samochodowych/motocyklowych wycieczek mieliby tam co robić. Myślicie, że Rapaty stałyby się dla Was dobrym miejscem na wypoczynek? Czy jednak wolicie, jak czeka na Was …

Kraj uśmiechniętych Birmańczyków

Niegdyś Birma. Dziś kosmicznie brzmiąca Mjanma. Państwo, które stosunkowo niedawno zaczęło otwierać swoje granice dla turystów, dzięki czemu nadal można tam znaleźć autentyczność. Masowa turystyka nie jest tam bowiem silnie rozwinięta. Jego współczesna nazwa Maynmar rozumiana może być jako „szmaragd Azji” („mya” – szmaragd). Mjanma kusi nie tylko lokalnymi ludźmi, ale i przyrodą. Dla mnie jest to kraj owiany buddyjską tajemnicą. Kraj uśmiechniętych Birmańczyków. Kraj, który może rozkochać w sobie niejednego twardziela. Obstawiam, że Mjanma by mnie wciągnęła i kompletnie bym się w niej zatraciła, ponieważ uwielbiam mnichów, ich pomarańczowe stroje, a także skupienie na twarzach. W tym miejscu żyje ich prawie 400 tysięcy! Model: Toffik Wiecie, że tydzień ma tam osiem dni?! Środa jest dniem szczególnym, ponieważ liczy się podwójnie. Do południa jest jeden dzień, a po południu już kolejny. Ciekawe, prawda? Jeśli chodzi o widok na pocztówce, to Jezioro Inle jest drugim co do wielkości zbiornikiem wodnym w tym kraju, a do tego jedną z głównych atrakcji turystycznych. Można tam skorzystać z okazji i popływać łódką, jednocześnie mając możliwość przyglądania się życiu codziennemu rybaków. …

Yankee Candle, pocztówki i inne „przydasie”

Jejku, rozpoczął się już luty! Czy Wam również ten czas biegnie tak szybko?! Przecież niedawno był koniec ubiegłego roku, a tu zleciał pierwszy miesiąc nowego… W pewnym sensie mogę powiedzieć, że Brzeziny, które są położone w województwie łódzkim, to dla mnie szczęśliwa miejscowość. Udało mi się bowiem dwa razy wygrać w konkursach organizowanych przez tamtejsze blogerki – Olę oraz Martynę. Koperta pełna drobiazgów od Oli zawierała piękny zestaw papeterii, wielkanocne naklejki, taśmę dekoracyjną w serducha i cztery pocztówki. Trzy z nich przeznaczyłam do dalszej wysyłki, a jedną dołączyłam do swojej kolekcji, ponieważ była ona wypisana przez nadawczynię. Wygrana w konkursie organizowanym przez Olę „Amfiteatr im. Jana Pawła II, Plac Jana Pawła II, restauracja ‚Parkowa’, gotycki kościół Podwyższenia Krzyża Świętego z XIV wieku, barokowy kościół św. Franciszka z Asyżu z ok. 1700 r. i klasztor oo. Franciszkanów Reformatów, budynek ZUS, kryta pływalnia” Martyna przygotowała dla mnie kartki, które dorzuciłam do pudełka z czystymi, gotowymi do wysyłki. Dzięki niej mogłam również zapoznać się z woskami Yankee Candle, z którymi wcześniej nie miałam do czynienia. Dodatkowo otrzymałam również te z Kringle Candle, których …

„Z mias­ta­mi jest tak jak z ludźmi. Naj­ważniej­szy jest stan ich wnętrzności.”

Nigdy nie zapomnę chwili, kiedy pod jednym z postów przeczytałam komentarz Sylwii: „Kinga, tak rzadko pokazujesz kartki z Polski, że mam wrażenie, że dzisiaj jakieś święto 😉„. No cóż, dziś wypada na przykład Dzień Kryptologii, więc to dość dobry pomysł, aby po raz kolejny pojawiło się coś polskiego. Mimo, że w moim pudełku jest naprawdę sporo widokówek z naszego kraju, to jednak pojawiają się one na blogu bardzo sporadycznie. Może czas to zmienić? Na pierwszy ogień w tym nowym roku, idą trzy polskie miasta – Chełmno, Toruń (po raz kolejny – poprzedni post:  <klik>) i Grudziądz. Aniu, dziękuję za pocztówkę niespodziankę! Miałam okazję odwiedzić Chełmno podczas ćwiczeń terenowych na studiach. Nie kupiłam wówczas żadnej pocztówki, dlatego tym bardziej ucieszyłam się, gdy do mojej skrzynki trafiły z czasem aż dwie kartki od dziewczyn. Toruń odwiedziłam dwa lub trzy razy, Grudziądz natomiast wciąż czeka na moją wizytę. Karolino, dziękuję za wymianę! „Widok na kościół farny pw. Wniebowzięcia NMP od ulicy Szkolnej, autorstwa Wiktora Gago (Politechnika Warszawska), praca otrzymała I nagrodę podczas X Ogólnopolskich Warsztatów Plenerowych Studentów Architektury …

„Ach te człowieki. Niezbyt ruchawe, ale zawsze, nie?”

Uświadomiwszy sobie, jak wiele pocztówek zalega w moim kartonie i czeka na publikację, doszłam do wniosku (tak, dopiero teraz!), że zapewne i tak nie uda mi się pokazać wszystkich. Wybrałam zatem pewien klucz, albo raczej porządek, w którym będę zamieszczała kartki. Zawsze w poniedziałki pojawiać się będą posty odnośnie korespondencji tradycyjnej, a pierwszeństwo przysługuje niepokazanym dotąd widokówkom od Was oraz nowym państwom/terytoriom zależnym. Dajcie znać, jak podoba się Wam takie rozwiązanie? 🙂 Kojarzycie „Madagaskar„? Pewnie tak! Ja też i właśnie ze względu na to wzięłam udział w konkursie organizowanym przez Natalię już jakiś czas temu (czytaj: w lipcu). Chodziło nie tylko o dobrą zabawę, ale również o wygraną, czyli genialny znaczek, który zobaczycie poniżej. Znaczek znaczkiem, ale nawet wygrana pocztówka przeszła moje oczekiwania! Zresztą zobaczcie sami! Czyż nie jest piękna? Panoramiczne kartki to coś, co lubię. Bardzo lubię. Mimo, że nie mam ich gdzie przechowywać. Nie sprawia mi to jednak większego problemu. A Wy lubicie nieco dłuższe pocztówki, czy preferujecie te w standardowych rozmiarach? 🙂 Co znajduje się na pocztówce? Ta widokówka zdecydowanie zachęca do odwiedzin …

Pocztówki z Mediolanu

Widokówki w Mediolanie czekają na turystów praktycznie na każdym rogu. Pomimo, że dostaniemy je w kiosku, na stoisku u Japończyka, czy w księgarni, to i tak ich ceny są podobne i wahają się średnio od 0,50 euro do 1,50 euro (za długie panoramiczne). O dziwo nie znalazłam wielu interesujących wzorów, jednak i tak było w czym wybierać. Zdecydowałam się na pięć pocztówek prezentujących Piazza del Duomo oraz dwie bardziej nowoczesne kartki. Za każdą z nich zapłaciłam najniższą spotkaną cenę, czyli 50 centów.     Dajcie znać, która z pocztówek spodobała się Wam najbardziej! 🙂 do usłyszenia!

„Choć zaz­drość jest tak niechwa­leb­na war­to się do niej przyznawać „

Pewnego lipcowego dnia pozazdrościłam Agacie pewnej pocztówki. Pamiętam, że pomyślałam wtedy: „Dlaczego moi znajomi nie wybierają się do takich miejsc?!„. No i masz babo placek! Wygadałam. Przewidziałam. Jakiś czas temu zadzwonił do mnie Artur i zapytał: „Czy wiesz, że Piotrek jedzie do Kosowa, a ty nie masz stamtąd chyba pocztówki?„. No i się zaczęło! Oczywiście napisałam wiadomość do tej osoby i jak zobaczyłam na ekranie „OK, jasna sprawa” to myślałam, że wyskoczę poza naszą orbitę. Wtedy zaczęłam się też na zapas martwić, czy ta kartka na pewno do mnie trafi, nikt jej po drodze nie zgubi, nie ukradnie, nie przeżuje i nie połknie. Na szczęście się tak nie stało i bardzo szybko trafiła ona do mojej skrzynki.   Oczywiście w tym miejscu po raz kolejny meeeega podziękowania dla Piotrka! 🙂 Prisztina, czyli miasto uznawane za stolicę Kosowa jest największym w tym prawie, że najmłodszym państwie na świecie (którego oczywiście nie uznają niektóre kraje, ale to pewnie kojarzycie z lekcji geografii/historii). Liczy ona ponad pół miliona osób. Najbardziej rozpoznawalną częścią miasta jest chyba Bulwar Matki Teresy, na którym …