All posts filed under: blog

Blogowe podsumowanie 2017 roku

 Ten rok był naprawdę dziwny. Niby na blogu nie działo się wiele, ale jednak ja sama zauważyłam postęp. Mogę wręcz powiedzieć, że nieco uwierzyłam w siebie. Dostrzegłam, że mam wiedzę i możliwości, ale nie potrafię ich skutecznie wykorzystać. Jest tyle tematów, które mogłabym poruszyć, tyle miejsc które mogłabym opisać. Z różnych względów tego nie zrobiłam. Nie mówię jednak, że w przyszłości tego nie zrobię. To blogowe podsumowanie 2017 roku pełne jest nie tylko liczb, ale i ogromnej wdzięczności, prawdziwego szczęścia oraz nadziei na lepsze jutro. Choć tego Wy nie zobaczycie. To jest bowiem głęboko we mnie. CYFERKI, CZYLI TO CO KOTY LUBIĄ NAJBARDZIEJ 45 postów na blogu ponad 5 tysięcy UU w ciągu drugiego półrocza (niestety nie mam statystyk z pierwszego) nawiązanie pięciu interesujących współprac (zajrzyjcie do postów: „Poza trasą” Rafał Urbanelis. Coś dla fanów niemalejącego poziomu adrenaliny. , „Rekin i baran” Marta i Adam Biernat , Pielęgnuję swoje wspomnienia – fotoksiążka od Saal Digital Polska , Prezenty dla podróżnika) jeden program afiliacyjny (jeśli wybieracie się w podróż bliższą lub dalszą i poszukujecie noclegu przez Booking.com to zachęcam Was do rezerwacji miejsc przez baner widoczny …

Analiza ankiety dla Czytelników

Cześć Kocie! Z tej strony nowa ja. No dobra, to słaby żart. Tak naprawdę to stara ja, ale nowe wydanie bloga Kinga On Tour. Zdecydowałam się na odświeżenie mojego miejsca w sieci i mam nadzieję, że nie będę tego po czasie żałowała. Tak naprawdę wszystko zaczęło się od opublikowania ankiety dla Czytelników. Wiesz, że pomimo liczby wyświetleń i polubień na fejsie, wypełniło ją… trzydzieści osób. Jak myślisz to dużo czy jednak mało? Na to pytanie możesz odpowiedzieć sobie sam. Przyznaję, od zawsze wiedziałam, że liczby to tylko liczby, dlatego nie spodziewałam się zbyt oszałamiających wyników końcowych. Owszem, ostatecznie nie urywają one czterech liter, ale świetnie pokazują jak podobnych ludzi wokół siebie zgromadziłam. Patrząc na uzyskane rezultaty, wiem jedno. Ta ankieta przyniesie korzyści i dla mnie jako twórczyni, i dla Ciebie jako Czytelnika. Wiesz, że respondenci byli zgodni co do pewnych kwestii? Ba! Nawet ja się z nimi zgadzam. Zresztą za chwilę sam zobaczysz, ponieważ w ramach podziękowań za poświęcony czas, chciałabym podzielić się z Tobą analizą tego, czego się dowiedziałam. Wiem, że wyniki odnoszą się …

SHARE WEEK 2017

  Czy są takie miejsca w sieci, które znaczą dla Ciebie coś więcej? Miejsca, w które uwielbiasz wracać zarówno po ciężkim dniu w pracy, jak i w słoneczny, ciepły dzień, w którym tak naprawdę mógłbyś robić coś innego. Za każdym razem zostawiasz tam cząstkę siebie i coraz bardziej przywiązujesz się do autorów, którzy kryją się za tymi blogami. Czujesz, że te osoby zmieniają Twoje postrzeganie świata, Twoje życie. Po prostu zmieniają Ciebie. Jeśli znasz takie miejsca, to koniecznie weź udział w tegorocznej edycji Share Week zorganizowanej przez Andrzeja Tucholskiego. Wyróżnij twórców, których cenisz za wykonywaną pracę i którzy mają wpływ na to, jak odbierasz rzeczywistość lub w jaki sposób sam/a tworzysz swoje treści. Oto moje TOP 3:   The Adamant Wanderer tworzony jest przez Ulę. Ten blog nie jest jednak tylko jej. Ten blog należy również do każdego czytelnika, który pragnie pozostać tam na dłużej. To miejsce w sieci jest dla mnie trochę jak ucieczka od codziennego świata. Zaglądam tam już od kilku lat i wciąż na nowo zachwycam się zarówno osobowością autorki, jak i poruszaną …

Wyrusz ze mną w podróż! [wyniki konkursu]

Wróciłam! Podróż była… niesamowita i wyjątkowa! Opowiem Wam o niej dokładnie w tych wszystkich postach, które będą pojawiały się wkrótce na blogu. Zrobiłam ponad 4000 zdjęć, więc będzie też co oglądać. Na szczęście robiłam też notatki, więc może podczas opisywania wrażeń nie zapomnę o niczym ważnym. Zobaczymy jak to wszystko wyjdzie, ale chciałabym Was już teraz zapytać o czym chcielibyście przeczytać? Mam kilka (naście/dziesiąt) pomysłów, ale być może jest coś, co Was specjalnie interesuje, a ja na to akurat nie wpadłam, a mam jakiś materiał, aby coś takiego stworzyć. Czekam na Wasze komentarze! 🙂 Jeśli chodzi o wyniki, to bardzo dziękuję Wam wszystkim za udział i propozycje miast, które podawaliście! Niektóre podpowiedzi były łatwe, bo oczywiście bez problemu je rozwikłaliście, inne chyba jednak były trudniejsze, bo nikt nie mógł ich odgadnąć. Już śpieszę z wyjaśnieniem, jakie odpowiedzi były prawidłowe, a dokładniejsze nawiązania do poszczególnych podpowiedzi pojawią się w postach dotyczących tych miast. 1. Zacznę z przytupem, czyli od pełnego obrotu na pięcie. Potem może popatrzę na góry, jeśli tylko pozwoli mi na to pogoda. Pewnie …

Wyrusz ze mną w podróż! [konkurs]

Myślę od czego zacząć, bo już wiem, że to będzie długi post. Może w takim razie zacznę od początku… W piątek, 30 października 2015 roku nastąpił jeden z tych wielkich dni w życiu, czyli moja obrona na studiach. Wszystko się udało, dlatego w końcu mogę powiedzieć, że jestem panią magister 😀 Czekałam na to pięć lat i nareszcie nadeszła ta chwila. Spełniło się więc moje kolejne marzenie i jestem z tego naprawdę dumna! Magister geografii brzmi dość ładnie, co nie? 😉 Już wspominałam Wam kiedyś, że obiecałam sobie i rodzicom, że przed magisterką nigdzie dalej nie pojadę, dlatego też w tym roku w wakacje byłam jedynie w kilku nowych miejscach (kilku, tzn. raptem trzech – czterech). Przepadły mi wykupione wycieczki do Pragi, Wiednia i Bratysławy, o których wolę się nie rozpisywać. Cieszę się jedynie, że bilety były tanie, więc poniesione koszty nie były aż tak duże. Jako, że nie mogłam tego przeboleć, postanowiłam że pojadę gdzieś po obronie. Jak postanowiłam, tak mam zamiar zrobić! Praktycznie wszystko jest już opłacone, zostały się jedynie pewne mniejszej wagi …

To już rok! [podsumowanie, ankieta]

Rok na blogu jest dla mnie pewnym niedowierzaniem. Naprawdę nie spodziewałam się po sobie takiej zawziętości i pewnego rodzaju systematyczności. Nie należę bowiem do osób świetnie zorganizowanych, które funkcjonują niczym w zegarku i gdy coś rozpoczną, to się tego trzymają i udaje im się to zrealizować do samego końca. Chyba właśnie dlatego rozpiera mnie swego rodzaju duma, że częściej bądź rzadziej, ale posty się jednak tutaj pojawiały. Był okres, że codziennie mogliście czytać o czymś innym, a był też taki, że przez miesiąc nie czytaliście o niczym. Doszłam jednak do wniosku, że najwygodniej jest mi udostępniać posty w poniedziałki, środy, piątki oraz niektóre niedziele (zależy jak stoję z czasem i możliwościami). Mam nadzieję, że ten system sprawdzi się również w przyszłych miesiącach i latach, bo na pewno nie poprzestanę na roku blogowania (przecież super jest obchodzić nie tylko swoje urodziny, ale także urodziny bloga 🙂 ). Przez ten rok miałam okazję się rozwijać. Tworzyłam więcej tekstów, robiłam więcej zdjęć, byłam ciekawsza świata. Dowiedziałam się także wielu interesujących rzeczy – nie tylko podczas pisania postów, ale i odwiedzania …

Wyniki Konkursiątka i małe podsumowanie ;) (styczeń 2015)

Wyniki O zasadach Konkursiątka napisałam TUTAJ, a dzisiaj przyszła pora na jego rozstrzygnięcie. Pytanie konkursowe do łatwych nie należało, bowiem nie określiłam żadnego przedziału liczb, więc Wasze odpowiedzi mogły być typowymi strzałami. Nikt z Was nie utrafił dokładnej liczby posiadanych przeze mnie pocztówek z zagranicy (na dzień 15.01.2015 r.), jednak jedna osoba była bardzo blisko. Pomyliła się bowiem jedynie o 7 pocztówek, co było dla niej szczęśliwą siódemką i dało jej wygraną w konkursie. Otrzyma ona ode mnie mały zestaw Postcrossera, na który składają się pocztówki, naklejki, papeteria i inne. No dobrze, nie będę Was już trzymała dłużej w napięciu i ogłoszę, że zwycięzcą (a w sumie to zwyciężczynią) Konkursiątka zostaje… źródło Lily  (udzielona odpowiedź: 250) Gratuluję zwyciężczyni  i dziękuję Wszystkim, którzy wzięli udział 🙂     Podsumowanie Teraz czas na małe podsumowanie, które obiecałam. Dnia 15.01.2015 roku w moich pudełkach znajdowało się 257 pocztówek (w tym 6, które otrzymałam już w 2015 roku). Tak więc można powiedzieć, że 2014 rok zakończyłam z 251 kartkami. Część z nich otrzymałam już dużo wcześniej, ale zdecydowana większość wpadła …

”kiedy nie umiem zacząć, pomijam to, co miałoby być początkiem.”

Witajcie! Pewnie spytacie: 1. Skąd wzięła się nazwa bloga? Znajomi wołają na mnie Kingway. Niestety nie miałam innych twórczych pomysłów na nazwę. 2. Z czym kojarzy mi się słowo: „blog”? Generalnie blog kojarzy mi się z czymś, co uzupełnia się w miarę równych odstępach czasu, jednak z góry przepraszam „moich czytelników” (o ile tacy będą), ponieważ nie jestem osobą, która jak coś zacznie to już skończy 😉 Próbowałam pisać pamiętnik… Próbowałam dodawać systematycznie posty na pewnej stronie internetowej… No, ale jak możecie się domyślić – „próbowałam” – co nie oznacza, że mi się powiodło. Generalnie (często używam tego słowa) to nie lubię komputerów, ale tak jak każdej osobie powinno się dać szansę, tak może każdemu komputerowi również. Zobaczymy co z tego wyjdzie 🙂 Jako, że to pierwszy post i dopiero próbuję to wszystko ogarnąć, to może już skończę swoje wywody 😉 Obrazek ściągnięty z Internetów 😉 Pozdrawiam Was wszystkich i życzę miłego dnia!