All posts filed under: Włochy

„Idąc scho­dami, tra­cisz grunt pod nogami.” [Kopuła Bazyliki św. Piotra – Watykan]

Nie lubisz wchodzić po schodach? Masz problemy z sercem? Cierpisz na klaustrofobię albo na lęk wysokości? Czy nie możesz chodzić w kółko, bo od razu kręci Ci się w głowie? Jeśli na którekolwiek z tych pytań odpowiedziałaś/eś twierdząco, to dobrze zastanów się zanim spróbujesz wejść na kopułę Bazyliki św. Piotra znajdującą się w Watykanie! Widok na kopułę Bazyliki św. Piotra z Piazza del Quirinale Są dwie opcje „zdobycia” kopuły. Choć w sumie to co z tego, skoro i tak ten najwęższy odcinek należy pokonać mając do czynienia ze stopniami, a nie z windą. Jeśli ktoś z Was skusi się już na początku na wersję pierwszą, oferującą za 8 euro wjazd windą oraz wejście po „tylko” 320 schodkach, to i tak czeka na tego kogoś wchodzenie w ciasnej przestrzeni etapu drugiego. Bilet, który otrzymujemy na wejściu w kasie. Jak widzicie, wybrałam drugą wersję, czyli uiszczenie opłaty 6 euro i wdrapanie się po… 551 stopniach w górę! (później trzeba jeszcze pokonać drogę powrotną). Zupełnie nie żałuję mojej decyzji, gdyż pierwszy odcinek to szerokie schody, które są dobrą zaprawą przed kolejnym …

TOP 5 w Rzymie

Rzym to przepiękne, wyjątkowe i wciągające miasto! Gorąco polecam tę europejską stolicę Wszystkim, bez żadnego wyjątku! Każdy znajdzie tam coś dla siebie. Jest to bowiem nie tylko przystań dla osób lubiących historię, ale również dla fanów architektury, sztuki czy psychologii zachowań ludzkich. W Rzymie nasze zmysły mogą przestać ze sobą współpracować. Każdy z nich działa w tym mieście na zdecydowanie wyższych obrotach niż na co dzień. Rzym dostarcza bowiem emocji, jakich nie doznałam w żadnym innym odwiedzonym miejscu. To właśnie dlatego okrzyknęłam go perełką nad perełkami i chętnie kiedyś do niego wrócę pomimo ulicznych naciągaczy i szalonych kierowców. 5. Rzeka Tyber i Most Fabrycjusza Rwąca. Lazurowa. Piękna. Niebezpieczna. Artystyczne. Miłe dla ucha. Przyjemne. 4. Skwerek przy Koloseum Spokojne. Odprężające. Nostalgiczne. Zielone. Tylko dla mnie. 3. Brama siedziby Kawalerów Maltańskich Okno na Watykan. Owiany tajemnicą. Niedostępny. Czułam, że odnalazłam tajemniczy ogród. Mały widok o wielkim znaczeniu. Niestety mój aparat nie dał sobie rady z ostrością :/ 2. Bazylika św. Pawła za Murami (Basilica d.S. Paolo) Odkryta przypadkiem. Niepozorna z zewnątrz. Majestatyczna w środku. Zaskakująca. Cicha. Skłaniająca …

Krok do przodu w Mediolanie

Mediolan to nie tylko wszechobecne ekskluzywne witryny sklepowe czy elegancko ubrani ludzie. To miasto nie jest związane jedynie z modą i na szczęście udało mi się o tym przekonać podczas mojej listopadowej wizyty. W przedostatnim poście podzieliłam się z Wami wrażeniami z wieczornego wyjścia do estetycznie urządzonego centrum handlowego, którym jest Galleria Vittoria Emanuele II. To pełna atrakcji przestrzeń, którą na pewno warto zobaczyć. W mieście istnieją jednak także inne interesujące atrakcje turystyczne i niektóre z nich udało się mnie zobaczyć.   Początkowo planowałam, że zamiast komunikacji miejskiej skorzystam z własnych sił i po opuszczeniu autokaru (na stacji/dworcu Lampugnano w północno – zachodniej części Mediolanu), wyruszę spacerkiem do centrum. Według obliczeń powinno mi to zająć maksymalnie półtorej godziny. Wyszło, jak wyszło, że najpierw autokar przyjechał ponad godzinę później niż powinien, zaczął padać deszcz, skręciłam w prawo zamiast w lewo i nagle okazało się, że zamiast przybliżać się do celu, to się od niego oddalam. Nie mogłam złapać połączenia internetowego, mapa offline nie chciała się załadować, a ja byłam zbyt podekscytowana, aby zapytać kogoś o drogę. Zamiast robić krok …

Mediolan stolicą mody

Moda. Cóż to dla mnie takiego? W sumie nic konkretnego. Niestety nie jestem ani fanką podążania za obowiązującymi trendami, ani znawczynią w tej kwestii. Ubieram się tak, aby było mi wygodnie, a nie tak jak wymaga tego dana chwila w roku czy inni ludzie. Najczęściej chodzę w dżinsach, koszulce z krótkim rękawem, adidasach/trampach i bluzie/sweterku. Kinga w sukience/spódniczce? Tylko na weselach, ewentualnie innych tego typu imprezach rodzinnych. Nawet na obronę pracy magisterskiej poszłam w czarnych spodniach! Po prostu tak lubię. Dlaczego więc chciałam zobaczyć Mediolan? Ponieważ kojarzyłam to włoskie miasto z modą i w sumie tylko z modą, czyli czymś, co mnie nie interesuje. Chciałam przekonać się, że to miasto oferuje jeszcze coś innego i podczas przeglądania Internetu przed wyjazdem, zdziwiłam się jak dużo ciekawych miejsc można tam zobaczyć. Co prawda plany mi się pokrzyżowały i nie wszystko poszło tak jak powinno, ale o tym już w środowym poście! Tymczasem podążamy na wieczorny spacer po znanym chyba wszystkim miejscu. Galleria Vittorio Emanuele II to „handlowa świątynia miasta„. Mimo, że jest to stosunkowo młody budynek, gdyż …

„Koła autobusu kręcą się, a autobus mknie…” [Włochy/Francja]

Uwielbiam podróżować autokarem! Niektórzy go nie znoszą, dlatego że nie mogą się w nim ułożyć, co potem skutkuje bólem pleców lub nóg. Nie każdy może też nim jeździć, bo od razu jest mu duszno lub boli go głowa. Niektórzy wolą własny samochód, pociąg czy samolot,bo uważają, że komfort jazdy jest wyższy. Także lubię auto, jednak w tym przypadku nie było takiej opcji. Samolotem nigdy nie leciałam, więc wolałam na początek ominąć ten środek transportu. Pociągi owszem kursują, jednak ceny były wyższe w niektórych przypadkach. Pozostał więc autokar. W sumie to nawet nie był on ostatecznym wyborem, a pierwszym i uparcie przy nim obstawałam. Ja na szczęście nie należę do grupy nieszczęśników, na których źle działa długa podróż autokarem. Właśnie przez to wybrałam europejskiego przewoźnika, z którym pokonałam całą trasę o której wspominałam w poprzednim poście. Flixbus, bo o nim mowa (https://www.flixbus.de/) pozwolił mi na zapoznanie się z komfortem jazdy kolejnego przewoźnika oraz z zasadami, które mają miejsce w ich przypadku. Działają od lutego 2013 roku i obecnie jeżdżą chyba do piętnastu państw (w tym od niedawna …

„Życie nasze składa się z krótkich momentów…”

Przyznaję, że początkowo miałam bardzo duży problem z tym, w jaki sposób rozpocząć cykl wpisów dotyczących mojej pierwszej samotnej podróży. Zastawiałam się, czy najlepiej będzie rozpocząć od całościowego podsumowania, czy może jednak od poszczególnych etapów i elementów. Spróbowałam zastanowić się, o co możecie mnie zapytać a jednocześnie czego może Wam brakować. Chciałam, aby to wszystko było spójne i aby gładko przechodziło z jednej tematyki do drugiej. Nawet nie wiecie jak się cieszę, że w trakcie wyjazdu zrobiłam notatki! W innym przypadku po prostu wyszłaby z tego jedna wielka klapa, bo moja pamięć nie należy już do najlepszych. Nie mam problemów z zapamiętaniem trasy, ale z innymi szczegółami jest niestety dużo gorzej. Ostatecznie postanowiłam na początku wyjaśnić, dlaczego wybrałam takie, a nie inne kierunki podróży oraz jak dokładnie wyglądała moja trasa. DLACZEGO WŁOCHY? To chyba powinno być jasne! Był to mój drugi wymarzony kierunek podróży (zaraz po Japonii) i od zawsze budził on we mnie pozytywne emocje. Nawet objazdówka po tym państwie śniła mi się niekiedy po nocach. Chyba obejrzałam stanowczo za dużo filmów oraz przeczytałam …