52 książki (2018), książki
Leave a comment

Przeczytane w marcu

Jesteście ciekawi, po jakie pozycje sięgnęłam w ubiegłym miesiącu? Oto książki przeczytane w marcu:

Tamte dni, tamte noce André Aciman (Wydawnictwo Poradnia K)

  • Czy już teraz, na samym początku powinnam otwarcie przyznać się do tego, że UWAGA: Pięćdziesiąt twarzy Greya podobało mi się bardziej niż Tamte dni, tamte noce? Albo może inaczej. Bohaterów Greya byłam w stanie bardziej ogarnąć, polubić i zrozumieć niż bohaterów tej pozycji.
  • Zacznę od plusów, żeby nieco załagodzić sytuację. Po pierwsze, obraz parnego Rzymu rozpalającego zmysły i niezwykle klimatyczna letnia willa, zlokalizowana gdzieś we Włoszech. Po drugie, postaci drugoplanowe, które skradły moje serce. Chodzi mi tutaj o tę uroczą chorą dziewczynkę, o wyrozumiałego ojca głównego bohatera i wszystkich pracowników willi. Po trzecie, stopniowe zdradzanie informacji o bohaterach. Podobało mi się, że dopiero z czasem dowiadujemy się o różnych faktach (m.in. o wyznaniach, zainteresowaniach). To byłoby na tyle, jeśli chodzi o pozytywne strony tej książki. Niestety to, czym zachwyca się większość odbiorców, mnie w tej pozycji okropnie denerwowało.
  • Jakie są zatem minusy? Przede wszystkim styl pisania. Ogromnie męczyłam się z rozbudowanymi zdaniami, które czasem brzmiały płytko i bezsensownie. Poza tym postać głównego bohatera. Rozumiem, że mając siedemnaście lat dużo myśli się o seksie, no ale niektóre uwagi były na poziomie chłopca z podstawówki. Zresztą, ile można czytać o espadrylach, kąpielówkach i oblizywaniu warg? 
  • Wielokrotnie zastanawiałam się, dlaczego ludzie tak krytykowali Greya a tej pozycji jakoś nie krytykują i zbiera ona praktycznie same pozytywne opinie. W moim odczuciu była ona miejscami równie obrzydliwa i niesmaczna. Nie wspominając nawet o tym, że wewnętrzna bogini była dla mnie mniej denerwująca niż myśli tego bohatera i jego ciągłe – obsesyjne wręcz – uwagi o fiucie. Serio?! Ja rozumiem, dojrzewanie, pożądanie i w ogóle, ale no. Szkoda, że autor nie dał nam bliżej poznać Oliviera, którego postać wydawała mi się ciekawsza.
  • O dziwo, mnie spodobało się zakończenie tej historii. Było normalne i życiowe. Nie wycisnęło ono moich łez, nie zrobiło na mnie żadnego wrażenia ani nie zmieniło mojego życia. Podobnie jak cała książka.
  • moja ocena: 3/10

Jerozolima. Miasto Boga Ewelina Rubinstein (Wydawnictwo Psychoskok)

  • Była to pierwsza książka o Izraelu, jaką udało mi się w całości przeczytać. Dzięki niej poszerzyłam swoją wiedzę o tym państwie i o jego mieszkańcach. Ostatnio coraz bardziej przyciąga mnie ta część świata, więc miło było dowiedzieć się czegoś nowego i zgromadzić informacje praktyczne, które mogą przydać mi się podczas ewentualnego wyjazdu.
  • Plusy? Okładka przyciągająca wzrok. Krótkie rozdziały pozwalające na szybkie przeczytanie książki. Mało wymagający język (na pewno nie ma natłoku przytłaczających informacji jak w zwyczajnych przewodnikach) bogaty w zwroty typowe dla judaizmu i ortodoksyjnych Żydów. Opisy miast, kultury, tradycji, kuchni, polityki, życia codziennego, religii i orientacji seksualnej. Kolorowe zdjęcia będące uzupełnieniem tekstu. Mnóstwo ciekawostek zgrabnie wplecionych w tekst.
  • Polecam przede wszystkim czytelnikom rozpoczynającym swoją przygodę z Izraelem oraz osobom, które planują pierwszą podróż do tego kraju.
  • Książka przeczytana w ramach akcji #bookiswiata zorganizowanej przez Olę z Book z Tobą
  • moja ocena: 7/10

Bajki arabskie nie tylko dla dorosłych Georges Kass (Wydawnictwo Akademickie Dialog)

  • Krótki zbiór bajek, który jest dziełem Syryjczyka mieszkającego w Polsce.
  • Moim zdaniem ta pozycja przeznaczona jest przede wszystkim dla dorosłych. Myślę, że dojrzali czytelnicy więcej wyciągną z tych historii.
  • Książka o władzy, biedzie, uczuciach, poszukiwaniach, rodzinie. Miejscami jest okrutnie i przerażająco. Zwierzęta pojawiające się w bajkach idealnie odzwierciedlają zachowania ludzi. Mamy mysz jedzącą słowniki i gromadzącą w taki sposób wiedzę. Mamy karalucha, który zwiedził kawałek świata. Mamy myszkę, która poślubiła kocura. Mamy lisa, który sprzedawał tabletki na mądrość i niedźwiedzia kradnącego jabłka wiewiórkom. Niektóre historie są pouczające, inne niestety nudne.
  • Książka przeczytana w ramach akcji #bookiswiata zorganizowanej przez Olę z Book z Tobą
  • moja ocena: 4/10

Zaginiony symbol Dan Brown, cykl: Robert Langdon (tom 3) (Wydawnictwo Sonia Draga)

  • Jak dotąd najsłabsza powieść Dana Browna, którą miałam okazję przeczytać – bardzo ciężko było mi się wkręcić w fabułę (nie zaintrygowało mnie bowiem miejsce akcji) oraz naukowy język z mnóstwem zbędnych powtórzeń.
  • Książki tego autora są niezwykle schematyczne (główny bohater + kobieta + akcje nie z tej ziemi), ale ja i tak uwielbiam Langdona, któremu przytrafiają się te wszystkie historie.
  • Pościgi, zwroty akcji, tajemnicze miejsca, wciągające wątki (np. masoni w Stanach Zjednoczonych) oraz krótkie rozdziały sprawiają, że ta literatura rozrywkowa znajduje wielu odbiorców i fanów.
  • moja ocena: 5/10

Inferno Dan Brown, cykl: Robert Langdon (tom 4) (Wydawnictwo Sonia Draga)

  • Klimat włoskich miast, szybkość akcji, tajemnicze zagadki, niezwykłe zakamarki i ciekawi bohaterowie, składają się na mieszankę wybuchową, którą ja kupuję.
  • Akcja intryguje i wciąga od samego początku. Trzymałam kciuki za powodzenie wszystkich planów, łapałam się za głowę podczas wszelkich niepowodzeń i wręcz klaskałam, kiedy uświadomiłam sobie, co mogłoby się stać, gdyby takie sytuacje rzeczywiście miały miejsce.
  • moja ocena: 6/10

Vintage Living: Retro Style for Today’s Homes Anna Lambert, Nathalie Taverne (Lannoo Publishers)

  • Miejscami miałam spory problem z językiem angielskim i musiałam posiłkować się słownikiem. Książka zawiera bowiem bardzo dużo zwrotów z dziedziny historii sztuki i architektury wnętrz, których wcześniej nie znałam.
  • Jeśli chodzi o zdjęcia, to są one niewątpliwie plusem tej pozycji. Na widok części z nich, szybciej zabiło mi serducho.
  • Zebrany materiał jest niestety dość banalny. Samej treści jest całkiem sporo, ale większość z niej znałam już wcześniej. Wiadomo przecież, że dom mówi o jego mieszkańcach oraz że mieszkania urządzone przez nas samych powinny być równie unikalne jak my. Na pewno wiecie także o tym, że w dzisiejszych czasach wiele domów wypuszczanych jest hurtowo, przez co stają się one takie same i najzwyczajniej w świecie brakuje im indywidualności. Domownicy kupują to, co widzieli w Internecie zamiast skupić się na starannym wybieraniu tego, co pasuje do nich samych. Zastanówcie się, co czyni was w domu szczęśliwymi. Kto chciałby bowiem świetnie wyglądającą sofę, na której nawet nie da się posiedzieć, bo jest niewygodna? 😉 Nic odkrywczego, prawda?
  • moja ocena: 4/10

Wiem, że to było daaaawno temu, ale dajcie znać, co ciekawego przeczytaliście w marcu lub w ostatnim czasie. Życzę Wam również zaczytanej końcówki kwietnia!

 

Zdjęcia okładek pochodzą ze stron następujących wydawnictw: Wydawnictwo Poradnia K., Wydawnictwo Sonia Draga, Wydawnictwo Psychoskok, Wydawnictwo Akademickie Dialog, Lannoo Publishers.

_____

Podobał się Wam ten wpis? Polubcie go, udostępnijcie na swoich profilach albo po prostu wyślijcie link komuś, komu może się on przydać. Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawicie również komentarz pod postem.

Chcecie być na bieżąco? Polubcie KOT-a na fejsieinstagramiegoodreads, lubimyczytać. lub bloglovin. Zachęcam również do kontaktu mailowego (kinganowakofficial@gmail.com).

Wasza reakcja jest dla mnie niezwykle ważna. Mobilizuje mnie ona do rozwoju i dalszej pracy nad blogiem. Z góry dziękuję i do następnego razu! ♥