52 książki (2018), książki
Leave a comment

Przeczytane w lutym

Jesteście ciekawi, po jakie pozycje sięgnęłam w ubiegłym miesiącu? Oto książki przeczytane w lutym:

Nieodnaleziona Remigiusz Mróz (Wydawnictwo Filia)

  • Chcecie bardzo szybki zarys fabuły? Ona. On. Opole. Brutalny napad. Niewyjaśnione zniknięcie bohaterki. Dziesięć lat ciszy. Zagadkowe pojawienie się na jednym ze zdjęć z koncertu. Poszukiwania. Zamęt. Niewyjaśnione sprawy. Pogoń. TO zakończenie.
  • Zacznę od plusów: wciągająca i szybko przeczytana (właśnie za to lubię twórczość tego autora). Poza tym podobało mi się umiejscowienie akcji w polskich miastach i miasteczkach oraz problem społeczny zawarty w tej książce (uprzedzam, są krwawe opisy przemocy domowej).
  • Po przeczytaniu tej pozycji, doszłam do wniosku, że co za dużo, to niezdrowo. Była to moja kolejna przygoda z Mrozem, ale w tym przypadku brak porządnego zakończenia (albo raczej wyjaśnienia) niektórych wątków, sprawił że część historii stała się po prostu niespójna i bezsensowna. Poza tym, bohaterowie bardzo przypominali postaci z innych książek tego autora. Szczerze mówiąc, miesiąc po ukończeniu Nieodnalezionej nie pamiętam nawet, jakie imiona nosili.
  • moja ocena: 5/10

Komu polecam?

  • najwierniejszym fanom twórczości autora i wielbicielom książek sensacyjnych

Everest. Na pewną śmierć Beck Weathers (Agora SA) 

  • Pozycja oparta na prawdziwych wydarzeniach, które miały miejsce na najwyższej górze świata w maju 1996 roku.
  • Co podobało mi się w tej książce? Przede wszystkim emocje widoczne zarówno w wypowiedziach samego autora, jak i jego żony, członków rodziny czy znajomych. Poza tym różne punkty widzenia (widzimy reakcje władz, innych alpinistów, bliskich, itd.) oraz opisy (m.in. tego, co działo się podczas wspinaczki z ciałem człowieka). Wszystko to złożyło się na prawdziwość (autor nie próbował się wybielać i otwarcie mówił o tym, jak traktował rodzinę przed i po wypadku, widzimy również jasne i ciemne strony pasji).
  • Co mi nie przypadło do gustu? Uważam, że kilka wątków jest zupełnie niepotrzebnych a chaotyczność niektórych treści spowodowała kłopoty z czytaniem (w mojej wersji e-booka brakowało na przykład przerw pomiędzy poszczególnymi kwestiami lub akapitami, przez co nie wiedziałam, czy to wciąż wypowiedź autora, czy już innego bohatera tej książki.
  • Wiem, że ten tytuł ma wielu przeciwników, ale na mnie zrobił wrażenie. Cała pierwsza część trzymała w napięciu i grała na moich emocjach. Co prawda, nie rozumiałam postępowania głównego bohatera, ale starałam się go nie oceniać (jak zawsze w przypadku książek opartych na faktach). Druga część to taka bardziej autobiografia babki, wujka, dziadka, żony i piątej wody po kisielu, dlatego trochę się wynudziłam. Warto było jednak dotrwać do końca.
  • Książka przeczytana w ramach akcji: azjatyckie #bookiswiata zorganizowanej przez Olę z Book z Tobą 
  • moja ocena: 6/10

Komu polecam?

  • pasjonatom gór i górskich wypraw
  • wielbicielom książek opartych na faktach i pokazujących nie tylko rozwój wydarzeń, ale i ich psychologiczne aspekty

Droga utraconej niewinności Somaly Mam (Wydawnictwo Albatros) 

  • Niezwykle osobista autobiografia niosąca ze sobą odwagę, siłę, determinację i nadzieję. To pozycja prezentująca ciężką a jednocześnie bardzo ważną tematykę.
  • W Drodze utraconej niewinności poruszony jest temat prostytucji w Kambodży. Mamy zatem historie pięcioletnich dziewczynek i starszych mężczyzn wierzących w to, że seks z dziewicą może przynieść im same korzyści. Jest seksturystyka, wykorzystywanie kobiet i dzieci, łamanie praw człowieka oraz AIDS. Są kambodżańskie domy publiczne, porwania i okrutne metody alfonsów na zatrzymanie dziewczyn.
  • Na uwagę zasługuje postać głównej bohaterki, autorki tej pozycji. Jest to niesamowita, silna kobieta, która doskonale rozumie potrzeby dziewczynek, bo sama przeszła przez piekło. Somaly Mam pokazuje, że można pomagać, można wierzyć.
  • Minusami są liczne powtórzenia treści w poszczególnych rozdziałach, przez co książka wydaje się nie do końca dopracowana.
  • Co ciekawe, w 2014 roku pojawiła się informacja o sfabrykowaniu części historii przez samą autorkę… Nie mnie to jednak oceniać, dlatego odsyłam Was do artykułu, który znalazłam.
  • Książka przeczytana w ramach akcji: azjatyckie #bookiswiata zorganizowanej przez Olę z Book z Tobą
  • moja ocena: 7/10

Komu polecam?

  • nie tylko kobietom, ale i mężczyznom
  • fanom książek opartych na faktach
  • miłośnikom pozycji prezentujących sytuację kobiet w różnych częściach świata

Skrucha Frode Granhus, cykl: Rino Carlsen (tom 3) (Wydawnictwo Świat Książki) 

  • To była najbardziej oczekiwana premiera tego roku. Czekałam na trzecią część, jak czekam na czekoladowe mleczko w tubce, za każdym razem, gdy wracam do Polski 😉
  • Zacznę od minusów. Nie podobała mi się bowiem tylko jedna rzecz. Chodzi mi o wątek głównego bohatera i jego koleżanki z pracy. Niektóre uwagi były na poziomie gimnazjalisty a nie dojrzałego faceta.
  • Zapytacie pewnie o plusy? Pamiętam to uczucie, gdy zaczęłam czytać pierwszą część (Wir). Wówczas kompletnie przepadłam. Podobnie było i tym razem. Mroźny świat Norwegii mnie oczarował. Opisy tworzyły klimat grozy, oddawały ducha kraju i wszystkich malowniczo zlokalizowanych miejscowości. Prolog budził pytania, które z biegiem akcji zyskiwały odpowiedzi. Autor potrafi zbudować napięcie i zaprezentować ciekawe problemy.
  • Co prawda, Skrucha nie zaskoczyła mnie tak bardzo jak dwie poprzednie pozycje, ale i tak bawiłam się świetnie. Czy wspominałam już, że uwielbiam tego autora i to w jaki sposób dopina wszystko na ostatni guzik? Zawsze wszystko wyjaśnia i rozwiewa moje wątpliwości. Za to go cenię i dlatego będę z niecierpliwością oczekiwała kolejnych jego książek. No i muszę w końcu kupić sobie papierowe wydania, aby móc po raz kolejny pochłonąć te tytuły.
  • moja ocena: 10/10

Komu polecam?

  • fanom Norwegii, zagadkowych rozwiązań, thillerów i kryminałów

Cierpienia młodego Wertera Johann Wolfgang von Goethe (Wydawnictwo GREG) 

  • Powinnam chyba zacząć od tego, że w czasach szkoły średniej nie przeczytałam tej lektury. Nie pamiętam, czy w ogóle po nią nie sięgnęłam, czy porzuciłam ją gdzieś w połowie. Wiecie, co jest najgorsze? Cieszę się z tego, że mogłam tę historię poznać dopiero teraz. Wcześniej bowiem bym jej nie zrozumiała.
  • Kurczę, to nie było wcale tak złe jak początkowo myślałam. Forma epistolarna przypadła mi do gustu. Dopiero gdzieś pod koniec, we fragmentach od wydawcy, zaczęłam wręcz ziewać z nudów.
  • Werter mnie nie denerwował. Ba! Nawet trochę go rozumiem. Większość ludzi zakochuje się bez pamięci, jest ślepo wpatrzona w obiekt swojego uwielbienia i traci głowę. Szczególnie, gdy ta druga osoba okazuje się być związana z kimś innym. Może nie każdy decyduje się na to, na co zdecydował się ostatecznie główny bohater, ale nie mam zamiaru tego oceniać.
  • Jestem nieco dziwna, ponieważ osobą, która denerwowała mnie w tej książce była Lotta. Nie będę wyjaśniała dlaczego, bo nie chcę zdradzić fabuły tym, którzy jeszcze są przed lekturą tej pozycji.
  • To zadziwiające, co teraz powiem, ale przeczytajcie tę smutną, przytłaczającą książkę. Dajcie się porwać szaleństwu. Zastanówcie się, czy i Wy kiedyś nie zachowywaliście się dziwnie podczas zakochania. Dopiero potem oceniajcie postępowania poszczególnych bohaterów.
  • moja ocena: 6/10

Komu polecam?

  • osobom, które choć raz w życiu były zakochane bez pamięci
  • wszystkim, którzy nie przeczytali tej pozycji w czasach szkolnych

Poland Renata Grunwald – Kopeć, Christian Parma (Wydawnictwo: Parma Press) 

  • Poszukujecie prezentu dla anglojęzycznego znajomego? Właśnie znaleźliście!
  • Książka zawiera dużo ładnych (choć dość starych), kolorowych zdjęć prezentujących polskie miasta i wsie, góry, stroje ludowe, itp..
  • To zbiór podstawowych informacji na temat historii i geografii naszego kraju. Znajdziecie w nim ogólną wiedzę na temat poszczególnych województw (w każdym rozdziale podana jest np. liczba ludności, powierzchnia, złoża naturalne, parki narodowe, obiekty sakralne, zamki, najważniejsze miasta i miejsca warte uwagi).
  • Mnie zabrakło tylko jednej rzeczy: podania dwóch stolic przy opisach woj. kujawsko-pomorskiego oraz woj. lubuskiego.
  • moja ocena: 6/10

Komu polecam?

  • osobom, które chciałby zacząć czytać po angielsku (język nie jest zbytnio wyszukany i naukowy, więc łatwiej zrozumieć przedstawiane zagadnienia)

Miłość Peonii Lisa See (Wydawnictwo Świat Książki) 

  • Comiesięczne krwawienie nie czyni z dziewczyny kobiety, nie przeistaczają jej także zaręczyny albo zdobycie nowych umiejętności… To miłość sprawiła, że dojrzałam i stałam się kobietą.
  • Prawda jest taka, że podczas czytania tej książki, historia strasznie mi się dłużyła. Nie potrafiłam zżyć się z główną bohaterką a jej choroba miłosna przyprawiała mnie o szybsze bicie serca. Po skończeniu Miłości Peoni zaczęłam ją jednak doceniać i nieco bardziej rozumieć. Doszłam nawet do wniosku, że jest to naprawdę dobra historia i że nigdy wcześniej niczego podobnego nie miałam okazji przeczytać.
  • Bardzo oryginalnie przedstawiona miłość i związane z nią uczucia bohaterów (nie tylko głównych, ale i drugoplanowych).
  • Interesujące wątki związane z kulturą, religią i tradycją obowiązującą w XVII-wiecznych Chinach, m.in. motyw krępowania stóp, który sprawił że obejrzałam ich zdjęcia w Internecie. Nie polecam. Poza tym ciekawe opisy życia chińskich kobiet.
  • Magiczne przenikanie się świata zmarłych i świata żywych.
  • Książka przeczytana w ramach akcji: azjatyckie #bookiswiata zorganizowanej przez Olę z Book z Tobą
  • moja ocena: 6/10

Komu polecam?

  • wielbicielom książek o miłości
  • osobom zafascynowanym Azją lub samymi Chinami
  • miłośnikom pozycji prezentujących sytuację kobiet w różnych częściach świata

Harry Potter i Komnata Tajemnic Joanne Kathleen Rowling, cykl: Harry Potter (wydanie ilustrowane) (tom 2) (Wydawnictwo Media Rodzina) 

  • Napiszę krótko i wyraźnie: Harry to Harry, nigdy mi się nie znudzi.
  • Wersja ilustrowana z pracami Jima Kaya jest po prostu świetna. Szata graficzna niewątpliwie zasługuje na wyróżnienie, choć miejscami tekst jest niestety zbyt słabo widoczny.
  • moja ocena: 10/10

Komu polecam:

  • starszym i młodszym wielbicielom klimatycznych historii
  • czytelnikom, którzy lubią nie tylko słowa, ale i piękne ilustracje
  • miłośnikom Harrego Pottera, choć oni pewnie mają tę pozycję już za sobą 😉

Dajcie znać, co ciekawego przeczytaliście w lutym. Zaczytanego marca!

 

Zdjęcia okładek pochodzą ze stron następujących wydawnictw: Wydawnictwo Filia, Wydawnictwo Świat Książki, Wydawnictwo Albatros, Wydawnictwo Media Rodzina, Wydawnictwo Agora SA, Wydawnictwo Greg, Wydawnictwo Parma Press.

WPIS POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z: 

_____

Podobał się Wam ten wpis? Polubcie go, udostępnijcie na swoich profilach albo po prostu wyślijcie link komuś, komu może się on przydać. Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawicie również komentarz pod postem.

Chcecie być na bieżąco? Polubcie KOT-a na fejsieinstagramiegoodreads, lubimyczytać. lub bloglovin. Zachęcam również do kontaktu mailowego (kinganowakofficial@gmail.com).

Wasza reakcja jest dla mnie niezwykle ważna. Mobilizuje mnie ona do rozwoju i dalszej pracy nad blogiem. Z góry dziękuję i do następnego razu! ♥