blog, Było minęło
komentarzy 18

Blogowe podsumowanie 2017 roku

Ten rok był naprawdę dziwny. Niby na blogu nie działo się wiele, ale jednak ja sama zauważyłam postęp. Mogę wręcz powiedzieć, że nieco uwierzyłam w siebie. Dostrzegłam, że mam wiedzę i możliwości, ale nie potrafię ich skutecznie wykorzystać. Jest tyle tematów, które mogłabym poruszyć, tyle miejsc które mogłabym opisać. Z różnych względów tego nie zrobiłam. Nie mówię jednak, że w przyszłości tego nie zrobię. To blogowe podsumowanie 2017 roku pełne jest nie tylko liczb, ale i ogromnej wdzięczności, prawdziwego szczęścia oraz nadziei na lepsze jutro. Choć tego Wy nie zobaczycie. To jest bowiem głęboko we mnie.

CYFERKI, CZYLI TO CO KOTY LUBIĄ NAJBARDZIEJ

  • jedna wygrana w czerwcowej edycji konkursu Wasze wyprawy, organizowanego przez miesięcznik Podróże (tekst ukazał się w numerze 6/2017)

TOP 20, CZYLI NAJCHĘTNIEJ CZYTANE POSTY

  1. (Nad)bagaż. Co zabrać na Camino del Norte? (+1000 wyświetleń) – post z listą rzeczy mniej lub bardziej (nie)przydatnych podczas wędrówki szlakiem Camino del Norte
  2. Lista stu książek BBC, które trzeba przeczytać. Ile już przeczytałam? (+1000 wyświetleń) – spis stu różnych książek, które podobno warto przeczytać w swoim życiu
  3. Przeczytane #1 (+800 wyświetleń) – pierwsza dziesiątka książek przeczytanych w 2017 roku
  4. Czytelnicze podsumowanie 2016 roku
  5. A Ty czego się wstydzisz?
  6. Czy coś się zmieniło?
  7. Przeczytane #3
  8. Przeczytane #2
  9. Chwytaj chwile
  10. Landy, rejencje i takie tam
  11. Byłam w Barcelonie i…
  12. Sarajewo – co, gdzie, kiedy i jak? Informacje praktyczne.
  13. Podsumowanie 2016 roku
  14. Ludzie. Zapiski z pamiętnika #2
  15. Flamingi w Niemczech? Oczywiście! Zwillbrocker Venn – rezerwat przyrody.
  16. Co czułam? Zapiski z pamiętnika #1
  17. Łoś Superktoś i Trollveggen
  18. Pielęgnuję swoje wspomnienia – fotoksiążka od Saal Digital
  19. Co warto zobaczyć w Bazylei?
  20. Subiektywny przewodnik po Fryburgu Bryzgowijskim

SOCIAL MEDIA

77 zdjęć. 9 596 serduszek. 388 komentarzy. 339 nowych obserwatorów ♥
 
Instagram #2017bestnine
#2017bestnine @Instagram


BLOGOWE PLANY NA 2018 ROK?

Wydaje mi się, że w końcu dojrzałam do tego, aby przenieść się z Bloggera na WordPress. Przyznaję, ta myśl kiełkowała w mojej głowie od kwietnia. Porzuciłam ją jednak na jakiś czas ze względu na to, że mało działo się w moim blogowym życiu. Nie miałoby zatem sensu, angażować się wówczas w tak poważne (jak dla mnie) zmiany. W grudniu ponownie zaczęłam czytać różne artykuły dostępne w sieci, korzystać z rad specjalistów oraz dowiadywać się, jak przeżyli tę zmianę inni blogerzy. Kombinuję, oglądam szablony, rozważam możliwości. Trzymajcie kciuki!
Zapytacie pewnie, dlaczego chcę zmienić coś w tej kwestii? No cóż. W szybkim skrócie: coraz bardziej denerwują mnie pewne hmm… braki na Bloggerze. Może i część z nich dałoby się rozwiązać, ale potrzeba by na to o wiele więcej czasu, energii i żmudnej pracy. Łatwiej i przyjemniej osiągnąć to na innej platformie.
Pozostaje mi zatem napisać: każda Wasza rada odnośnie tej kwestii będzie mile widziana. Może sami widzicie jakieś wady na WordPressie? Koniecznie dajcie znać!
***
Co dalej? Chciałabym w końcu otworzyć się na ludzi i poznać choć kilkoro z Czytelników bloga. Tyle ciepłych wiadomości otrzymuję, tyle różnych pytań, rad, poleceń, że w końcu wypadałoby dać coś od siebie. Rzadko mnie widzicie na zdjęciach. Nigdy nic do Was nie mówiłam. Ciągle tylko wystukuję słowa na klawiaturze. Przecież mogłabym dać się lepiej poznać, a komuś po prostu podarować swój czas i swoją obecność. Te zaproszenia na herbatę i ciacha kuszą. Oj kuszą! Ze względu na rzadsze wizyty w Polsce, rozważam również jakiegoś live’a na Instagramie. Co z tego wyjdzie? Zobaczymy!
***
Na koniec, najważniejsze. Muszę pisać. Choć muszę to chyba złe określenie. Powinnam napisać, że chcę pisać. Chcę to robić lepiej niż w 2017 roku. Chcę iść do przodu. Rozwijać się. Nie być aż tak dokładna i surowa wobec siebie. Chcę zdać sobie sprawę z tego, że wszystkiego nie jestem w stanie na blogu opisać, bo chyba musiałabym publikować posty codziennie (nie ma nawet takiej opcji). Jednocześnie pragnę się tym cieszyć, nie spinać się niepotrzebnie, nie narzucać sobie żadnych terminów.
Blog znów ma być dla mnie przyjemnością, którą gdzieś zatraciłam w drugiej połowie roku. Nie mogę Wam obiecać postów co tydzień. Ba! Nie mogę Wam nawet obiecać postów co miesiąc.  Nie chcę pisać czegokolwiek. Dlaczego? No cóż, założyłam sobie, że rok 2018 będzie dla mnie samej przełomowy (mam nadzieję, że naprawdę taki będzie!). Czuję gdzieś w podświadomości, że to właśnie na niego czekałam całe swoje dotychczasowe życie. Jestem pewna, że to nie blog znajdzie się w tym nadchodzącym roku na pierwszym miejscu. On będzie jedynie dodatkiem. Dodatkiem do wartościowego życia pełnego zmian. O tym jednak innym razem.
  

Dziękuję Wam za ten wspólnie spędzony 2017 r., za zaangażowanie i za poświęcony czas ♥

Oczywiście mam nadzieję, że zobaczymy się również za rok! 

 
 
Zdjęcie główne: Photo by Nick Morrison on Unsplash

_____

Podobał się Wam ten wpis? Polubcie go, udostępnijcie na swoich profilach albo po prostu wyślijcie link komuś, komu może się on przydać. Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawicie również komentarz pod postem.

Chcecie być na bieżąco? Polubcie KOT-a na fejsieinstagramiegoodreads, lubimyczytać. lub bloglovin. Zachęcam również do kontaktu mailowego (kinganowakofficial@gmail.com).

Wasza reakcja jest dla mnie niezwykle ważna. Mobilizuje mnie ona do rozwoju i dalszej pracy nad blogiem. Z góry dziękuję i do następnego razu! ♥