Analiza ankiety dla Czytelników

Analiza ankiety dla Czytelników

Cześć Kocie! Z tej strony nowa ja. No dobra, to słaby żart. Tak naprawdę to stara ja, ale nowe wydanie bloga Kinga On Tour. Zdecydowałam się na odświeżenie mojego miejsca w sieci i mam nadzieję, że nie będę tego po czasie żałowała. Tak naprawdę wszystko zaczęło się od opublikowania ankiety dla Czytelników. Wiesz, że pomimo liczby wyświetleń i polubień na fejsie, wypełniło ją... trzydzieści osób. Jak myślisz to dużo czy jednak mało? Na to pytanie możesz odpowiedzieć sobie sam. Przyznaję, od zawsze wiedziałam, że liczby to tylko liczby, dlatego nie spodziewałam się zbyt oszałamiających wyników końcowych. Owszem, ostatecznie nie urywają one czterech liter, ale świetnie pokazują jak podobnych ludzi wokół siebie zgromadziłam. Patrząc na uzyskane rezultaty, wiem jedno. Ta ankieta przyniesie korzyści i dla mnie jako twórczyni, i dla Ciebie jako Czytelnika. Wiesz, że respondenci byli zgodni co do pewnych kwestii? Ba! Nawet ja się z nimi zgadzam. Zresztą za chwilę sam zobaczysz, ponieważ w ramach podziękowań za poświęcony czas, chciałabym podzielić się z Tobą analizą tego, czego się dowiedziałam. Wiem, że wyniki odnoszą się do stosunkowo niewielkiej grupy, ale mam nadzieję, że nie będziesz miał mi za złe, jeśli je trochę uogólnię. Widzę bowiem pewne związki i zależności, a co za tym idzie domyślam się, że mogą one dotyczyć zarówno Ciebie jak i innych osób. No cóż, cała prawda zaraz wyjdzie na jaw! 

Analiza ankiety dla Czytelników

KTO DOMINUJE, CZYLI PŁEĆ KOCICH CZYTELNIKÓW

Analiza ankiety dla Czytelników
Co tu dużo mówić. Babki po prostu rządzą. R Z Ą D Z Ą. Wiem, może mieć na to wpływ fakt, że to one chętniej wypełniają ankiety. Może mieć na to również wpływ, że w blogosferze dominują kobiece blogi. W życiu prywatnym mam więcej kolegów niż koleżanek, natomiast na blogu sytuacja przedstawia się zupełnie odwrotnie. Już dawno zauważyłam, że w moich social mediach przeważa płeć piękna. Przykładowo, na Facebooku jest to 65% do 35% a na Instagramie 60% do 40%. Kobiety górą! Mężczyzn jednak również zapraszam do obserwowania i śledzenia bloga. Podobno „w kupie raźniej.

MŁODZI I PIĘKNI, CZYLI WIEK RESPONDENTÓW


Analiza ankiety dla Czytelników
 Wiesz, że większość osób znajduje się mniej więcej w moim przedziale wiekowym? Ogromnie cieszę się, że zgromadziłam wokół siebie tak wielu młodych duchem i ciałem. Możemy się bowiem razem zestarzeć. Możemy się inspirować, czerpać ze swojej wiedzy i wymieniać się doświadczeniami.
Pamiętam, że na początku blogowania, większość Czytelników była ode mnie młodsza. Kiedy poszerzyłam tematykę bloga, poszerzyło się grono jego odbiorców. Świetnie, że teraz zaglądają tu również osoby po czterdziestce! Wygląda na to, że każdy znajdzie na Kinga On Tour coś dla siebie. Oby tak dalej! To dla mnie spory motywator.

CZY INNI BLOGERZY ZAGLĄDAJĄ NA KINGA ON TOUR?


Połowa respondentów ma swoje własne miejsce w sieci. Chciałabym pięknie podziękować każdej osobie, która odważyła się podzielić ze mną adresem swojej strony sprawiając, że tym samym ankieta przestała być w pewnym stopniu anonimowa. Wszystkie wymienione blogi znam, co sprawia mi jeszcze większą radość. Wygląda na to, że sama odwiedzam blogerów, którzy wpadają również do mnie. Przyznaję, nie sądziłam, że aż 50% okaże się osobami z zewnątrz. Zawsze odnosiłam bowiem wrażenie, że to ludzie z blogosfery dominują pośród moich Czytelników. Wygląda na to, że mogłam się mylić. Raduje mnie to niezmiernie. Przybywajcie, przybywajcie i czytajcie! 


ŹRÓDŁO ISTNIENIA, CZYLI SKĄD RESPONDENCI DOWIEDZIELI SIĘ O BLOGU


Właśnie w tym miejscu widać, że warto nawiązywać blogowe znajomości, bowiem 42% osób dowiedziało się o tym blogu z innego bloga. Żałuję, że nie zapytałam z jakiego konkretnie, choć przypuszczam, że większości ciężko byłoby odpowiedzieć na to pytanie. Sama miałabym z nim duży problem, bo moja pamięć jest raczej kiepska. Poza tym 19% respondentów niestety nie pamiętało, w jaki sposób do mnie dotarło a aż 15 % zna mnie osobiście. Widzę, że nieco mniejszą siłę przebicia ma Facebook (12%) a także wyszukiwarka Google (8%) oraz Instagram (4%). Chyba najwyższy czas to zmienić!


PEWNIE ZAPYTASZ: JAK WYTRZYMAĆ Z KINGĄ?


Prawie 63 % respondentów zagląda na bloga od 1-3 lat. Z tego aż 23 % towarzyszy mi od samego początku, czyli jeszcze od czasów pocztówkowej Kingway007. O D  S A M E G O  P O C Z Ą T K U. Naprawdę podziwiam, podziwiam, podziwiam, po skokroć podziwiam i jednocześnie ogromnie dziękuję za to, że zostaliście ze mną pomimo zmiany tematyki bloga. Dziękuję! 
Prawie 1/4 osób jest ze mną natomiast od kilku miesięcy a 15 % dopiero od niedawna. Serdecznie witam więc wszystkich nowo przybyłych! Mam nadzieję, że rozgościcie się w mych skromnych progach i zostaniecie ze mną na dłużej. 


CIEKAWOSTKI, CZYLI KIEDY, JAK I DLACZEGO?


Analiza ankiety dla Czytelników
Prawie 40% osób nie potrafi powiedzieć o jakiej porze dnia najczęściej zagląda na bloga. Oczywiście rozumiem, że wynika to pewnie z zakresu codziennych obowiązków i rytmu pracy. Od pewnego czasu wiedziałam jednak, że wieczorem cieszy się on dość dużym powodzeniem (23%). Wyniki ankiety tylko to potwierdziły. 
Pozostali respondenci to ranne ptaszki (15%) lub typowe nocne marki (12%). Najmniej Czytelników przegląda bloga w środku dnia (12%). Teraz już wiem, że najlepiej publikować nowe posty wieczorami. 






Co ciekawe, blisko 60% osób wchodzi na Kinga On Tour jedynie, gdy wyświetli się informacja o publikacji nowego posta. Ta liczba dała mi do myślenia. Wygląda na to, że muszę nieco bardziej skupić się na promocji bloga. Najwięcej respondentów obserwuje mnie na F A C E B O O K U oraz I N S T A G R A M I E, więc to tam powinny zawsze pojawiać się odnośniki do najnowszych wpisów. Szkoda, że tak niewiele osób śledzi moje poczynania na G O O D R E A D S , L U B I M Y  C Z Y T A Ć  czy P I N T E R E S T. Dwa pierwsze to typowo książkowe konta, natomiast trzecie to istny kociokwik. Tam możesz znaleźć naprawdę wszystko. Zaczynając od jedzenia na widok którego cieknie mi ślinka, kończąc na wymarzonych domkach z wielkimi oknami i propozycjami podróżniczych tatuaży. 
Wracając jednak do profili społecznościowych. Zdecydowana większość osób nie miała co do ich prowadzenia żadnych uwag. Część wspominała, że „jest fajnie” a część prosiła o więcej instagramowych zdjęć oraz więcej urywków z osobistego życia na fejsie.  Pomyślę nad tym.


Zaskakujące jest to, że 19% Czytelników czyta K A Ż D Y opublikowany przeze mnie wpis. Osobiście bardzo podziwiam, ponieważ rzadko jestem w stanie ogarnąć swoje ulubione miejsca w sieci i zaglądać tam regularnie. Często zdarza się tak, że dopiero po dłuższym czasie czytam te wszystkie zaległe artykuły. O skomentowaniu ich nawet nie wspomnę. 
50% respondentów czyta prawie każdy opublikowany wpis a 23% jedynie te, których tematyka ich interesuje. Pozostałe 8% trafia na bloga podczas poszukiwania konkretnych informacji. Moje serce się raduje kiedy widzi, że 12 % respondentów miało możliwość skorzystania z informacji znalezionych na moim blogu. Mało tego, okazały się one bardzo pomocne! 

Analiza ankiety dla Czytelników

CO Z TYMI POSTAMI?


Nawet nie wiesz, jak bardzo ulżyło mi, że tylko jedna osoba chciałaby, abym codziennie publikowała jeden nowy wpis. Gdzieś w podświadomości wiem bowiem, że nie dałabym rady sprostać temu wyzwaniu. Cieszę się zatem, że ponad połowie osób odpowiada publikacja do czterech postów tygodniowo. Taki tryb pasuje również mnie samej, choć w ostatnim czasie niestety tego nie widać. Lato nie sprzyja mojej wenie twórczej a mnie ogarnia błogie lenistwo. 
Przyznaję, nieco zdziwił mnie fakt, że dla prawie 43 % nie liczy się ilość a jakość postów. To naprawdę zadziwiające w dzisiejszym świecie! 

Jeśli chodzi o ocenę długości publikowanych przeze mnie artykułów to 85% osób nie ma żadnych zastrzeżeń. Blisko 11% uważa, że posty są zazwyczaj za długie a 4%, że za krótkie. Wiem, ciężko dogodzić jest każdemu i wcale nie dziwi mnie, że 50% respondentów chciałaby, aby posty były różnorodne. Prawie 30% osób najbardziej odpowiada forma: dużo tekstu, dużo zdjęć a 20% osób mało tekstu, dużo zdjęć. Pozostaje mi zatem przeplatać różne formy i długości postów, tak aby na blogu nie wiało nudą i aby zbytnio nie męczyć kocich czytaczy. Swoją drogą jestem ogromnie ciekawa, ile osób przeczyta cały dzisiejszy post...


CO Z TYMI KOMENTARZAMI?


Z tymi komentarzami na blogu to tak naprawdę różnie bywa. Jasne, widzę stałe grono odbiorców, którym ogromnie dziękuję. Niektóre osoby komentują na fejsie, za co też jestem im wdzięczna. Wiem, że część osób jedynie czyta moje posty a nie pozostawia po sobie żadnego śladu w formie pisemnej. To nie jest złe, aczkolwiek każdy komentarz niezwykle mnie motywuje do dalszej pracy i sprawia mi przyjemność. 

Myślę, że ankieta wyjaśniła mi pewną zagadkową kwestię. Kilkoro respondentów szczerze wyznało, że komentuje jedynie te posty, których tematyka nie jest im obca. Aż 42% osób przyznało, że wszystko zależy właśnie od tematu podejmowanego przeze mnie w danym artykule. No i proszę, tajemnicza zagadka wyjaśniona. Już wiem, dlaczego pod pocztówkowymi postami mogę znaleźć tak niewiele komentarzy. Dopiero teraz to do mnie dotarło.
Zaledwie 27% lubi komentować mojego bloga, a 4% robi to jedynie gdy ja skomentuję post na ich blogu. To dopiero interesujące, prawda? Kolejne 8% nie komentuje tworzonych przeze mnie treści a aż 15% rzadko komentuje na jakimkolwiek innym blogu. Mówiąc szczerze to wszystko powinno dać do myślenia nie tylko mnie, ale i innym twórcom.  


CO Z TYM BLOGIEM, CZYLI JAK RESPONDENCI OCENIAJĄ JEGO WYGLĄD


Najlepiej wypadła jakość publikowanych zdjęć. Aż 96% osób oceniło ją bardzo dobrze lub dobrze. Podobnie było z przejrzystością samych postów (czyli czcionką/układem zdjęć, itp.). Blisko 95% oceniło ją dobrze lub bardzo dobrze. W tych dwóch przypadkach żaden respondent nie uznał, że są one bardzo złe lub złe. Była to dla mnie pozytywna wiadomość. 

Nieco gorzej wypadł już sam szablon. Jego kolor, czytelność i układ treści przypadły do gustu 77% osób.  Pozostałym 23% średnio się on spodobał.

O wiele gorzej poszło już układem menu. Aż 15% osób stwierdziło, że menu źle funkcjonuje i nie jest łatwo odnaleźć interesujące treści. Tylko 35 % nie miała do niego żadnych zarzutów. To dało mi do myślenia i zmotywowało mnie do jego przebudowy. Mam nadzieję, że obecne menu odniesie większy sukces, a respondenci łatwiej znajdą materiały, których poszukują.


JAK TO WYGLĄDA, CZYLI PROPOZYCJE ZMIAN


Różni są ludzie na świecie, dlatego wcale nie zdziwił mnie zarzut, że na blogu... „brakuje cycków”. Przykro mi, ale nie mam zamiaru publikować ani swoich, ani cudzych. Osoby, które nie miały żadnych uwag do wyglądu bloga rywalizowały z tymi, którzy je mieli. Świetnie, że niektórzy argumentowali swoje opinie. Dowiedziałam się, że na blogu jest „za smutno” a „starsze posty mogą okazać się dla kogoś wartościowe”, więc warto je w jakiś sposób wyodrębnić. Postanowiłam zebrać to wszystko do kupy i po prostu dokonać zmian.  

Mam nadzieję, że w nowym wyglądzie bloga zauważysz zmiany jakie zaszły. Przede wszystkim postawiłam na nowy szablon. W 95% odpowiada on moim obecnym wymaganiom. Przeszkadza mi to, że najnowsze posty są umieszczone tak nisko na stronie oraz że klikając w nazwę etykiety trzeba tak długo przewijać stronę, aby znaleźć posty pod nią ukryte. To chyba kwestia przyzwyczajenia. I dla mnie, i dla Ciebie. Układ postów jest zupełnie inny niż dotychczas. W niektórych przypadkach widać obok fragment tekstu. Górne i dolne menu zawiera konkretne kategorie jakie odnaleźć możesz na blogu. W dolnej części znajdziesz najchętniej czytane teksty, archiwum oraz pozostałe kategorie, które mogą Cię zainteresować. 

Wróciłam do obecności czerwonego i jakoś tak na duszy zrobiło mi się lżej. Ten kolor naprawdę do mnie pasuje. Dodaje mi sił i energii do działania. Aż chce się tworzyć!

Pojawił się koci baner. Widnieje na nim nazwa bloga oraz nasza planeta, na której grasuje lew. Tak, to małe czarne coś to lew. Lew to wielki kot, a KOT to skrót bloga. No i lew to mój znak zodiaku, więc chyba wszystko do siebie pasuje.

Analiza ankiety dla Czytelników
Duży slider zniknął, wyszukiwarka oraz część archiwalnych postów jest lepiej widoczna. Klikając na daną fotografię możesz ją nieco powiększyć i oglądać w formie galerii zdjęć. 

Na proponowane angielskie menu się nie zdecydowałam. System komentarzy również pozostał ten sam, choć podobno istnieje możliwość komentowania postów przez fejsa. Przyznam, że nie wiem jak to będzie funkcjonowało w praktyce. Ta kwestia pozostaje do sprawdzenia.

Od jakiegoś czasu zastanawiałam się czy ruszyć z newsletterem dla Czytelników bloga. Zawierałby on niepublikowane nigdzie treści, informacje o nowych postach i dodatkowe materiały do wykorzystania. To pytanie zadałam w ankiecie z czystej ciekawości, aby porównać swoje zdanie ze zdaniem obserwujących mnie osób. Widzę jednak, że niezdecydowanie rządzi! 50% respondentów uważa bowiem, że zdecydowanie/raczej powinnam coś takiego stworzyć, a 50% albo odrzuca taką opcję, albo twierdzi, że jest to po prostu niepotrzebne. Przemyślałam i jeszcze się wstrzymam.


POSTY O KTÓRYCH PAMIĘTAJĄ RESPONDENCI  ♥


Jejku! Jakie to miłe, że tyle osób zapamiętało choć jeden wpis na blogu. Zdecydowana większość wspominała o postach dotyczących wędrówki szlakiem Camino del NorteZdarzały się jednak sprecyzowane odpowiedzi a w nich nawiązania do poszczególnych tekstów. Oto one:

(Nad)bagaż. Co zabrać na Camino del Norte?
Moje Camino. Ból kontra siła.
Tajemniczy list [przemyślenia]
Moje Camino. Czy udało mi się dotrzeć do głównego celu?
Moje Camino. Pielgrzymi


CO KOTY LUBIĄ NAJBARDZIEJ, CZYLI KATEGORIE KTÓRE PRZYCIĄGAJĄ NAJWIĘCEJ OSÓB


Analiza ankiety dla Czytelników
Respondenci po prostu mnie zawstydzili. Naprawdę nie miałam pojęcia, że aż tak bardzo lubią tę moją codzienność, przemyślenia czy posty podsumowujące dany rok. Kategoria osobiste osiągnęła ten sam wynik co relacje z podróży. Nie ukrywam, że dało mi to do myślenia. Może czas nieco bardziej się otworzyć?
Dużym powodzeniem cieszą się również fotorelacje, wpisy książkowe (tagi/przeczytane/recenzje/itd.), posty praktyczne dotyczące podróży, posty odnośnie emigracji. Najmniejsze uznanie otrzymały kategorie: pocztówki oraz muzyka.



POMYSŁY RESPONDENTÓW, CZYLI CO POWINNO POJAWIĆ SIĘ W NOWYCH POSTACH NA BLOGU


Przede wszystkim... ż y c i e  p r y w a t n e - przyznaję, że ta propozycja rozłożyła mnie na łopatki. Nie spodziewałam się, że tak wiele osób będzie chciało poznać urywki z mojego prywatnego życia. Respondenci wspominali między innymi o postach dotyczących codziennej rutyny, byłych związkach, stosunku do posiadania rodziny, wymarzonym ślubie, moich marzeniach, podejściu do miłości, pielęgnacji ciała i duszy a także moich wakacyjnych (i nie tylko) planach.

P o d r ó ż e - najlepsze jest to, że właśnie w tym miejscu padały propozycje wspólnych wyjazdów  ♥ i późniejszego opisania ich w postaci relacji na blogu (Kasi dziękuję za Pragę, a D. za Camino Portugalskie). Interesująca okazała się również opcja opublikowania dużej fotorelacji. Pomyślę nad tym! Poza tym respondenci czekają na wpisy odnośnie Berlina, Amsterdamu, ciekawych miasteczek, ostatnich podróży, planowanych w tym roku wyjazdów. 

C a m i n o - Czytelników interesuje jak dokładnie wygląda trasa którą przeszłam, czy coś się zmieniło po przejściu tej Drogi, czy nadal mam kontakt z poznanymi ludźmi, czy chciałabym pójść ponownie i jaką trasę tym razem bym wybrała. 

E m i g r a c j a - padały propozycje stworzenia postów odnośnie różnic pomiędzy Polską a Niemcami, niemieckiego jedzenia, tutejszych zwyczajów i dziwnych zachowań. Część osób zaproponowało abym lepiej pokazała Holandię a nie Niemcy.  

Inne propozycje: p o c z t ó w k i , cykl postów dotyczący s t u d i ó w  g e o g r a f i c z n y c h  (czy coś mi dały, czy polecam, jakie miałam zajęcia i wyjazdy terenowe), jakie blogi czytam i jakie konta na Instagramie obserwuję.


OSOBISTE SPOTKANIA


Ajjj, ajjj, ajjj. Większość osób jest na tyle szalona, że chciałaby się ze mną spotkać w prawdziwym życiu. Tak twarzą w twarz a nie tylko przez ekran komputera czy telefonu. Niewielki procent respondentów oświadczył, że już miał taką okazję i należy do grona moich dalszych bądź bliższych znajomych. Część wyznała, że czeka na taką możliwość z niecierpliwością, ponieważ jestem „bardzo ciekawą osobą”, „fascynującą zagadką” oraz „dobrą i interesującą osobą”. Padły nawet propozycje wspólnego wypicia wina i zorganizowania jakiegoś większego spotkania bądź prelekcji. Ciekawe, ciekawe! Ja również chciałabym Cię poznać :)


A NA KONIEC OPINIE KOCICH CZYTELNIKÓW:

Trochę jest smutny twój blog. Lepszy był pocztówkowy.

Na razie zwiedzasz miejsca mało popularne, co nie jest ciekawe. Ludzie i tak tam nie pojadą.”

Cieszę się, że dzięki blogowaniu trafiam na takie fajne, ciekawe osoby jak Ty. Dzięki, Kingo!

Fajna jesteś!”

Jeden z najlepszych blogów!

Moim zdaniem nie musisz nic zmieniać, bo poruszasz świetne tematy, pisząc o książkach, podróżach, muzyce w bardzo ciekawy sposób. I od początku Cię podziwiam za samotne podróżowanie.

Pisz i ciesz się życiem!”

Rób dalej, to co robisz!

Rób to, co robisz, bo robisz to dobrze!

Jesteś chyba świetną młodą osobą, ale chyba zbyt mało jest Ciebie na tym blogu. Daj się lepiej poznać. Wrzucaj jakieś osobiste zdjęcia albo historie prosto z życia.”

Więcej Ciebie. Dawaj więcej Ciebie. Uwielbiam Twoje osobiste posty!

Nie będę Ci niczego narzucać, bo sama wiesz najlepiej, co chcesz nam przekazać.”

Niech to dalej będzie takie autentyczne, jak jest teraz


I co ja mam teraz napisać?! To wszystko przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Dziękuję każdemu, kto wypełnił opublikowaną przeze mnie ankietę. Dziękuję za poświęcony czas, za cierpliwość i za szczerość. Nie spodziewałam się tak wielu pozytywnych opinii i wiadomości. Dziękuję za wszystkie buziaczki, pozdrowienia i propozycje wspólnych wypadów i spotkań. Dziękuję wszystkim razem i każdemu z osobna.  

Share this:

Prześlij komentarz

 
Copyright © Kinga On Tour. Designed by OddThemes