„Rekin i baran” Marta i Adam Biernat

OPIS ZE STRONY WYDAWNICTWA POZNAŃSKIEGO

Czy słyszeliście o uwielbieniu Islandczyków dla festiwalu Eurowizji i basenów na świeżym powietrzu, zbieractwa i robótek na drutach, zaklętych miejsc oraz zwariowanych upodobań kulinarnych?

Czy chcecie dowiedzieć się, dlaczego dawniej islandzcy rybacy wkładali do butów pazury czapli, do drzwi nie należało pukać więcej niż trzy razy, a własnej kołdry trzeba było pilnować jak oka w głowie? I czemu brzemienne kobiety nie powinny zerkać na zorzę oraz co sprawia, że islandzkie łąki kuszą aromatem ginu?

Ta książka to wyjątkowy przewodnik po „islandzkiej duszy” i zarazem porywająca opowieść o życiu na pięknej i niebywale wietrznej wyspie w cieniu stu trzydziestu wulkanów. Jedyna rzecz, której się z niej nie dowiecie, to dlaczego owce uwielbiają stać na środku drogi – to jedna z niezgłębionych, irracjonalnych owczych tajemnic.

MOJA OPINIA


W piątkowy wieczór zrobiłam sobie gorącą herbatę, usiadłam na wygodnym fotelu, wzięłam otrzymaną książkę do ręki i odniosłam wrażenie, że... uczę się do jakiegoś egzaminu na studiach. Uderzyła we mnie masa podręcznikowych wiadomości, ujętych w słowa autorki. W pierwszej chwili nie wiedziałam, co myśleć ani gdzie się schować przed tymi wszystkimi informacjami, które na mnie spływały. Czułam, że ogrom ciekawostek - o których wcześniej nie miałam zielonego pojęcia - może mnie przygnieść swoim ciężarem. Miałam wrażenie, że trzymam w dłoniach coś na kształt encyklopedii zawierającej w sobie rozdziały dotyczące biologii, chemii, geografii, historii, socjologii i psychologii europejskiej wyspy. Postanowiłam odłożyć "Rekina i barana" na bok i oswoić się z myślą, że nie jest to zwyczajna literatura podróżnicza, której się początkowo spodziewałam. 

Kiedy ochłonęłam, ponownie zebrałam się za lekturę. Zauważyłam, że styl pisania Marty Biernat jest dość interesujący. Autorka rzuca czytelnikowi pod nogi dużo szczegółowej teorii i racjonalnych faktów. Tekst obdarty jest ze zbędnych emocji. Zdecydowanie rządzą liczne epitety wciśnięte w zdania. Pomimo tego pozornego uporządkowania, odniosłam wrażenie, że rozdziały wcale nie są takie oczywiste jak ich tytuły, a całość nie jest tak bardzo dobra jak zakładałam

W książce nie znalazłam typowej relacji z podróży. Nie ma w niej zwiedzania zaplanowanej wcześniej trasy, spania przy wodospadzie czy podziwiania oszałamiającej, dzikiej przyrody. Nie znajdziesz w niej również opinii na temat najlepszych lokali gastronomicznych, hosteli czy środków transportu. Ta pozycja to porządny zbiór faktów dotyczących Islandii. Dzięki niej dowiesz się jak nazywa się islandzki Dzień Niepodległości, co francuscy rybacy mają wspólnego z tą wyspą oraz dlaczego przeglądanie tamtejszej książki telefonicznej może być ciekawym przeżyciem.

Ta pozycja przeniesie Cię w świat kardamonowych faworków, sfermentowanego rekina i gotowanego baraniego łba. Ta pozycja pokaże Ci świat niebezpiecznych czarowników, starodawnych wierzeń w siłę przyrody i dziwnych zabobonów. Z jednej strony jest to skarbnica wiedzy, a z drugiej jest to taka baśń na dobranoc. Po przeczytaniu poszczególnych rozdziałów, wyłania się obraz niezwykłej (pod prawie każdym względem) wyspy. Autorka pozwala nam ją sobie wyobrazić i sprawia, że Islandia zaczyna się śnić po nocach. Nadal nie jestem jednak przekonana do podróży w to miejsce. Zabrakło mi bowiem pewnego osobistego charakteru tej książki. Niby poszerzyłam zgromadzoną do tej pory teorię, ale nic poza tym. To książka dobra, aczkolwiek nieprzekonująca mnie do odwiedzin tego kraju.


"Rekin i baran" to na pewno pozycja dla wszystkich islandofilów. Moim zdaniem to właśnie oni odnajdą się w niej najlepiej. Będą potrafili docenić wszystkie fakty z historii wyspy, dawniejsze zwyczaje czy pojawiające się w tekście islandzkie słownictwo. Jeśli zatem należysz do fanów Islandii to koniecznie sięgnij po tę książkę. 

Poszukujesz lektury, której nie pochłoniesz na raz? W takim razie leć do sklepu! Będzie ona wymagać od Ciebie pewnego zaangażowania i śledzenia tekstu, dlatego spędzisz z nią co najmniej kilka wieczorów. 

Chcesz się schłodzić w letni, słoneczny dzień? Co tu dużo mówić. Klimat Islandii Ci na to pozwoli. Dzięki tej książce poczujesz na skórze mroźny powiew wiatru, a krew przyśpieszy w Twoich żyłach za sprawą tajemniczych przesądów i złowrogich skutków siły przyrody. 

Chcesz poszerzyć swoją wiedzę na temat jednego z państw europejskich? Uwielbiasz dawne wierzenia i historyczne fakty? Lubisz podróże w niekoniecznie dostępne miejsca? Jesteś wielbicielem wyspiarskiego życia? Poszukujesz czegoś na prezent dla bliskiej osoby? Jeśli tak, to wiesz co robić. 

Pamiętajcie, þetta reddast

MOJA OCENA

★★★★★★☆☆☆☆


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Poznańskiemu. 


SZCZEGÓŁOWE DANE

Autorzy: Marta i Adam Biernat z bloga Bite of Iceland
Data wydania: 24 maja 2017
Cena okładkowa: 36,90 zł
Oprawa: twarda
Liczba stron: 319
ISBN: 978-83-7976-670-3

Share this:

 
Copyright © Kinga On Tour. Designed by OddThemes