Subiektywny przewodnik po Fryburgu Bryzgowijskim

Poszukujesz informacji praktycznych odnośnie Fryburga Bryzgowijskiego? Zastanawiasz się, czy warto odwiedzić to miasto, czy lepiej omijać je szerokim łukiem? Nie wiesz jak dojechać do tej części Niemiec, jak się dogadać albo co stamtąd przywieźć? Już pędzę z wyjaśnieniami! Z tego wpisu dowiesz się wielu przydatnych rzeczy, bowiem oddaję w Twoje ręce subiektywny przewodnik po Fryburgu. Mam nadzieję, że pomogę Ci w organizacji wyjazdu i wrócisz z niego zadowolona/y. Gdybyś miał/a pytania, zadaj je w komentarzu lub napisz do mnie prywatną wiadomość. Chętnie Ci pomogę.


O TYM MUSISZ WIEDZIEĆ PRZED WYJAZDEM:
Powiem Ci jedno. To może wydawać się śmieszne, ale uważaj dokąd się wybierasz. Są bowiem dwa miasta o podobnie brzmiącej nazwie. Fryburg znajduje się albo na terenie Niemiec, albo na terenie Szwajcarii. Niemiecki nazywany jest właśnie Fryburgiem Bryzgowijskim (niem. Freiburg im Breisgau), a szwajcarski po prostu Fryburgiem (niem. Freiburg im Üechtland). Warto to zapamiętać.

Masz dwie opcje zwiedzania Fryburga Bryzgowijskiego. Albo pojedziesz tam na całkowitym spontanie (czyli bez wcześniejszego zapisywania listy miejsc do odwiedzenia) albo pojedziesz tam, wiedząc co warto zobaczyć. Szczerze? Myślę, że jakąkolwiek z wersji wybierzesz, to miasto przypadnie Ci do gustu.

KIEDY WARTO ZOBACZYĆ FRYBURG?
Odwiedziłam Fryburg pod koniec marca i przyznaję, że wiosna w tym mieście robi wrażenie. Przepiękne, rozkwitające drzewka magnolii i kolorowe bratki w donicach, białe i żółte kwiatki czekające na Ciebie w bocznych uliczkach. Wszystko się zieleni i dodaje uroku miejscowej architekturze. Temperatura podczas mojej wizyty była dość wysoka (+18 stopni Celsjusza), a słońce grzało w policzki. Nic, tylko zwiedzać! W końcu Fryburg uznawany jest za jedno z najbardziej słonecznych miast na terenie całych Niemiec.


JAK DOTRZEĆ DO FRYBURGA?
Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym po raz kolejny (to już chyba osiemnasty!) nie zdecydowała się na wyjazd z Flixbusem. Lubię tę firmę i otwarcie się do tego przyznaję. Jakie inne opcje Ty możesz wybrać? Czekając na dworcu autobusowym, zauważyłam podjeżdżający autokar na polskich rejestracjach. Okazało się, że Sindbad oferuje całkiem szeroką gamę połączeń pomiędzy Polską a Fryburgiem. Autokary kursują między innymi z Wrocławia, Wrześni, Białegostoku czy z Przemyśla. Przejazd, w zależności od dystansu, zajmuje około 15-25 godzin. Ceny biletów (w jedną stronę) wahają się od 188 zł do 290 zł. Poza tym do Twojej dyspozycji jest również Eurolines. Co ciekawe, do Fryburga dojedziesz pociągiem z Kutna. Będziesz mieć od jednej do czterech przesiadek, a podróż zabierze Ci od 13 do 16 godzin. Pozostają również połączenia lotnicze. EuroAirport Bazylea-Miluza-Fryburg jest świetnie połączony z tymi trzema miastami, więc bez problemu dostaniesz się z lotniska do samego Fryburga.

JAK PORUSZAĆ SIĘ PO MIEŚCIE?
Do Twojej dyspozycji są tramwaje oraz autobusy miejskie. Ich rozkład znajdziesz na stronie internetowej przewoźnika. Powiedziałabym jednak, że najwięcej mieszkańców dojeżdża wszędzie rowerem. To ich jest tu najwięcej i to one królują w okolicy. Miasto od samego początku skojarzyło mi się z holenderskim Amsterdamem i niemieckim Münster. Jeśli jednak chcesz zwiedzić Fryburg "po swojemu" to polecam niezawodny środek transportu, czyli własne nogi. Zaprowadzą Cię wszędzie tam, gdzie nie sięga zasięg samochodu. Wąskie uliczki, pobliskie wzgórze, wnętrza budynków staną przed Tobą otworem. Jeśli przyjeżdżasz natomiast własnym autem, to do Twojej dyspozycji są podziemne i naziemne parkingi.


JAK SIĘ DOGADAĆ? JACY SĄ MIESZKAŃCY FRYBURGA?
Mieszkańcy Fryburga, z którymi miałam do czynienia wydawali mi się sympatyczni, uśmiechnięci i bardzo pomocni (ten teledysk najlepiej pokazuje tamtejszą radość). Jedynie pewien dostawca towaru do lokalnej piekarni, dał mi się we znaki. Otworzył (wręcz na chama) drzwi do dostawczaka, nie patrząc że mogłabym dostać nimi prosto w twarz. No cóż.

Co do języka, to oczywiście dogadasz się w języku niemieckim, ale również nie powinnaś/eś mieć większych problemów z językiem angielskim. Jeśli dopisze Ci szczęście, to może uda się porozmawiać w języku...polskim. Tak, tak! Sporo Polaków słyszałam na ulicach Fryburga. Ba! Oto historia z życia wzięta. Wchodzę do małego sklepiku, kupuję pocztówki, proszę o znaczki do Polski, a ekspedientka przechodzi na język polski. Zdziwienie musiało być wręcz wymalowane na mojej twarzy.


NA CO/KOGO MUSISZ UWAŻAĆ?
- na miniaturowe kanały, w które możesz wdepnąć
- na pędzących ulicami rowerzystów
- na gołębie podchodzące do każdego, kto akurat coś je
- na bezdomnych sypiających w okolicy Kanonenplatz
- na lokalnych kieszonkowców


JAKIE PAMIĄTKI MOŻESZ PRZYWIEŹĆ? 
- miejscowe jedzenie 
Mnie aż nosiło, że nie mogę zakupić nic więcej niż to, co jestem w stanie zjeść. Długa podróż w autokarze na pewno nie sprzyjałaby świeżości jedzenia. Moje oczy nie chciały się zamknąć, a do mojego nosa dolatywały takie aromaty, że... mmm. Na pewno znajdziesz coś dla siebie.
- drewniana łódka (Bächleboot)
To pamiątka, która będzie kojarzyła Ci się z Fryburgiem i tamtejszymi kanałami. Małe dzieci puszczają takie łódeczki po wodzie, jednocześnie świetnie się przy tym bawiąc. To lokalne rzemiosło, które wymaga uwagi.
- magnesy, breloczki, porcelanowe talerzyki i inne takie
- kufle do piwa
- zegary z kukułką (przepiękne, rzeźbione w drewnie z motywami nawiązującymi do lokalnej tradycji)
- lokalne stroje (damskie i męskie)
- pocztówki 
Dawno w żadnym mieście nie widziałam TAKICH PIĘKNYCH widokówek. Naprawdę miałam ogromny problem z wyborem tylko kilku. Zachód słońca nad miastem, widoki z góry, architektura, ludzie, itd. Przeróżne wzory, kształty i formaty. Zresztą zobacz sam/a na TE i TE kartki.

CO I GDZIE MOGĘ ZJEŚĆ?
Do Twojej dyspozycji jest sporo knajpek, pubów, restauracji i kawiarni. Oferują one szeroki wybór produktów (również lokalnych). Znajdziesz w nich przeróżne piwa, dania i desery. Tort szwarcwaldzki, precle, białe kiełbaski, słodkie buły z rodzynkami. Nic, tylko siedzieć i jeść. A kiedy czas na zwiedzanie?

JAKIE SĄ PRZYKŁADOWE CENY PRODUKTÓW I USŁUG?
znaczek do Polski - 0,90 euro
pocztówki - od 1 do 3 euro (w zależności od wielkości)
drewniana łódka (Bächleboot) - od 3 do 8 euro (w zależności od wielkości i zdobienia)
słodkie drożdżówki - od 1,20 do 2,50 euro (w zależności od rodzaju)
ceny biletów na komunikację miejską znajdziesz na stronie internetowej przewoźnika 
bilet Bocholt - Fryburg (Flixbus) - od 19 do 29,50 euro (zapłaciłam 19 euro)
bilet Fryburg - Bazylea (Flixbus) - od 7 do 11,90 euro (zapłaciłam 7 euro)

CO MUSISZ ZOBACZYĆ?
Münsterplatz - plac katedralny, niegdyś centrum średniowiecznego miasteczka. Miejsce, w którym poczujesz atmosferę Fryburga Bryzgowijskiego. Według mnie to tam bije serce tego miasta. Piękne kamienice sąsiadują ze sobą, a w ich wnętrzach skrywają się przytulne restauracje i kawiarnie. Czeka tam na Ciebie późnośredniowieczny dom kupiecki (Historisches Kaufhaus), który przyciąga wzrok swoją bogato zdobioną elewacją. Został on zniszczony podczas drugiej wojny światowej, ale potem go na szczęście odbudowano. Ten ogromny plac to dobry punkt zarówno do rozpoczęcia przygody z tym miastem, jak i jej zakończenia.


Freiburger Münster - jedno jest pewne, nie przegapisz tej katedry wzniesionej z czerwonego piaskowca. Dzięki swojej wielkości, wyróżnia się w przestrzeni miasta. Stała się jego wizytówką. To ona przyciąga turystów, to ona wpada w oko, to ona zapada w pamięci. Jest po prostu imponująca, budzi respekt i zachwyca. Przetrwała liczne bombardowania podczas drugiej wojny światowej. Katedrę odwiedził nawet Ojciec Święty Benedykt XVI. Wieża (116 m wysokości) z ażurowymi zdobieniami bywa nazywana najpiękniejszą na Ziemi. Wcale się nie dziwię!


Schwabentor (Brama Szwabska) oraz Martinstor (Brama św. Marcina) - dwie piękne, średniowieczne bramy wjazdowe do miasta. Robią wrażenie i nie da się przejść obok nich obojętnie. Co ciekawe, w sąsiedztwie drugiej z nich mieści się, wzbudzający wiele kontrowersji McDonald's. Stare łączy się z nowym. Historia czarownic spalanych tam na stosie miesza się z nowoczesnym trybem życia.


Schlossberg wraz z Kanonenplatz - kosmiczna wieża, zielone zbocza i przepiękny widok na miasto. Warto się tam wdrapać i posiedzieć w porannej ciszy. Więcej na temat tego miejsca przeczytasz w tym poście.


Wiwilibrucke Blaue Brucke - klimatyczny, niebieski wiadukt dla rowerzystów z idealnym widokiem na Herz-Jesu-Kirche. Górna poręcz to miejsce spotkań lokalnej młodzieży i zakochanych par.


PIĘĆ RZECZY, KTÓRE MUSISZ ZROBIĆ WE FRYBURGU BRYZGOWIJSKIM:

- udać się na targ
Odbywa się on codziennie (oprócz niedziel) na głównym placu handlowym. Miejscowi sprzedawcy oferują swoje produkty i rzemiosło. Sery, warzywa i owoce, zioła, przetwory, grzyby, ciastka i ciasteczka, kiełbaski grillowane i smażone, świeże kwiaty. Dźwięki i zapachy unoszące się w powietrzu, zapamiętasz pewnie do końca życia. To trochę takie miasto w mieście. To trochę taka podróż w czasie.


- wejść do katedry i zachwycić się jej wnętrzem
Wspominałam, że katedra prezentuje się imponująco? Otóż, nie tylko na zewnątrz robi ona takie wrażenie. Środek jest równie niezwykły. Wyjątkowe witraże w oknach, zachwycająca cisza i spokój bijący z wnętrza. Czujesz się tam wolny, a jednocześnie zastanawiasz się nad tym, ile zła przetrwała ta budowla.

- poskakać nad miniaturowymi kanałami
Choć przez chwilę poczuj się jak małe dziecko i skacz, machaj w wodzie nogami albo pryskaj nią dookoła. Ciesz się życiem, spokojem i możliwością przyjemnego odpoczynku. Ciesz się chwilą, która trwa.

- poszukiwać niezwykłych szyldów
Bardzo ładne, ozdobne szyldy znajdziesz przy restauracjach i sklepach z pamiątkami. Niektóre są pozłacane, z motywami zwierzęcymi. Widziałam bociana, niedźwiedzia, lisa i smoka. Idealnie pasują one do otoczenia i przyciągają wzrok.


- wędrować szlakiem św. Jakuba (Camino/Jakobsweg)
Ja to mam szczęście! Znów wpadłam na znak muszli oznaczającej Jakobsweg. Znalazłam go niedaleko mostu dla pieszych i musiałam przejść się tą Drogą choć kawałek. Tobie też to polecam. Może to nie Hiszpania, ale jest równie ładnie, nostalgicznie i słonecznie.


DLACZEGO WARTO ODWIEDZIĆ FRYBURG?

Fryburg to miasto, którego chyba nie da się nie lubić. Piękna architektura, niezwykłe miniaturowe kanały, wspaniała katedra, ale przede wszystkim taka niezwyczajna codzienność. Ludzie się do Ciebie uśmiechają, a słońce świeci Ci prosto w twarz. Masz wrażenie, że jesteś w mieście, w którym czas nie jest ważny. Mając porównanie pomiędzy niemieckim miastem, w którym mieszkam, a niemieckim Fryburgiem, widzę różnicę. Być może nie potrafię jej dobrze opisać, być może tego po prostu nie da się zrobić. Fryburg to siedziba promieni słonecznych, szumiącej wody i radosnych mieszkańców. To miasto, którego spokoju musisz doświadczyć na własnej skórze. 

PRZYDATNE LINKI:
http://www.freiburg.de - strona internetowa miasta
http://www.maklowicz.pl - Robert Makłowicz we Fryburgu Bryzgowijskim


Wszystkie informacje i ceny aktualne na marzec 2017 roku. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku!

Jeśli tylko chcesz, możesz pozostawić na blogu ślad po swojej wizycie. Prywatne wiadomości bądź komentarze są jak najbardziej na miejscu :)

Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy, to nie zapomnij o podzieleniu się ze mną linkiem do swojego miejsca w sieci, tak abym i ja mogła zajrzeć do Ciebie.

* komentarze obraźliwe lub niezwiązane z treścią bloga, będą usuwane

Dziękuję serdecznie za odwiedziny :)

INSTAGRAM