×

Łoś Superktoś i Trollveggen [pocztówkowo]


To zabrzmi dziwnie, ale mam słabość do łosia. Jest to bowiem zwierzę, które budzi we mnie respekt. Domyślam się, czym może grozić spotkanie z takim olbrzymem w trakcie jazdy samochodem. W jego naturalnym środowisku widziałam go tylko raz, właśnie w przydrożnym lesie. Stał na poboczu, w cieniu drzewa i sprawił, że serce zabiło mi szybciej. Był taki ogromny i do tego prężył się dumnie. Przyciągał wzrok. Wzbudzał emocje - szacunek, strach, niedowierzanie z powodu jego wielkości. To dlatego nie mogłam powstrzymać się przed zakupem tej używanej pocztówki. Król norweskich lasów spoglądał na mnie swoim bystrym okiem. Potem zaczęłam się jednak zastanawiać nad tym, czy to aby nie jest renifer... Podobno bardzo trudno jest je od siebie odróżnić i przyznam szczerze, że i ja mam z tym problem. Może mi pomożesz? 


Norwegia, to nie tylko kraina łosiów superktosiów, ale i przepięknych krajobrazów. Bordowe domki zbudowane w sąsiedztwie przejrzystej wody, bajeczne fiordy, tajemnicze wysepki, surowe płaskowyże. Cytując Martę, od której otrzymałam pocztówkę: 
"Te obłędne widoki rozgrzewają serca."
Trollveggen (ang. The Troll Wall) to dla mnie skała pełna grozy. Przeraża mnie to, że jest ona jedną z najwyższych, pionowych ścian na naszym kontynencie. Podziwiam ludzi, którzy odważyli się ją zdobyć. Budzi ona duże zainteresowanie już od XX wieku. Przyciąga nie tylko lokalnych wielbicieli wspinaczki, ale i pasjonatów innych narodowości. Również Polaków. Ściana Trolli sprawia, że na samą jej myśl mam gęsią skórkę. Jest wymagająca, potężna, majestatyczna. Jest piękna. 


Chciał(a)byś pojechać do Norwegii zobaczyć łosia? 

Copyright © 2016 Kinga On Tour , Blogger