Month: Marzec 2017

Skąd podziwiać Fryburg?

Fryburg Bryzgowijski to jedno z tych miast, które mają bardzo dobre położenie geograficzne. Sąsiedztwo pasma górskiego zawsze dodaje wyjątkowego uroku i specyficznego charakteru. Budzenie się i patrzenie przez okno na zalesione wzgórza, musi być czymś odprężającym i jednocześnie dającym kopa pozytywnej energii. Nic więc dziwnego, że lokalni mieszkańcy codziennie spoglądają na zachodnie obrzeża Schwarzwaldu, zwanego inaczej Czarnym Lasem. Niegdyś gęste kompleksy bukowe i jodłowe. Obecnie nasłonecznione stoki pokryte są przez małe winnice i drzewka owocowe, a także wyznaczone są liczne ścieżki turystyczne. To właśnie o nich Ci opowiem. Zgadnij, w jakim kierunku udałam się zaraz po wyjściu z autokaru? To chyba jasne, że wędrując po bocznych uliczkach Fryburga, skierowałam się prosto do punktów widokowych. Dzieliło mnie od nich około dwóch kilometrów na piechotę. Siódma rano okazała się świetnym pomysłem na zwiedzanie wschodniej części miasta. Byłam jedyną osobą wchodzącą wówczas na wzgórze. W mojej głowie krążyły dwa słowa: Kanonenplatz oraz Schlossberg   To właśnie tam chciałam dotrzeć.   Minęłam ruchliwe skrzyżowanie przy Schwabentor, skręciłam w lewo, wchodząc lekko pod górę. Podążyłam w stronę miejscowej restauracji Greiffenegg-Schlössle, …

Fryburg Bryzgowijski i Bazylea, czyli gdzie byłam, jak mnie nie było

  Niektórzy mówią, że Facebook prawdę Ci powie. Jeśli zatem śledzisz mój profil, to pewnie wiesz już o moim krótkim wyjeździe. Niedzielo-poniedziałko-wtorko-noco-dzień (nie jestem w stanie określić tego inaczej) spędziłam bardzo intensywnie. Spanie, zwiedzanie, jeszcze raz zwiedzanie, spanie. To był po prostu szalony wyjazd. Nawet moja mama popukała się w głowę na wieść o tym, że spontanicznie zakupiłam bilety autokarowe na kilka dni przed wycieczką. Nie jest ważne, że spędziłam zaledwie kilka godzin (prawie pięć) w niemieckim Fryburgu Bryzgowijskim oraz kilka (około dziewięciu) w szwajcarskiej Bazylei. Nie jest ważne, że dojazd w te miejsca zajął mi całą noc. Co tam czas! Co przeżyłam, to moje, prawda? Nie żałuję i gdybym miała okazję, to zrobiłabym to znowu. Jak podsumowałabym tę wycieczkę? – kawa rozlana w McDonaldzie – uderzenie muzułmanki siedzącej na fotelu obok, ponieważ byłam przekonana, że akurat spadam (te sny!) i próbowałam się czegoś uchwycić – godzinna kontrola autokaru w środku nocy – rozwalone trampki (w sumie to tylko wkładki) a do tego… : – poszukiwania rozkwitniętej magnolii – zachwycanie się wschodem słońca nad wzgórzami – …

A Ty dokąd uciekasz?

Są takie chwile w życiu człowieka, kiedy potrzebuje złapać głębszy oddech i choć na sekundę zapomnieć o otaczającej go rzeczywistości. To może być rezultatem gorszego dnia w pracy, ciężkich zajęć na uczelni, złego samopoczucia po wizycie u lekarza. To może być zwyczajna chęć odpoczynku i nie myślenia o niczym konkretnym. Odzywa się w nas wówczas potrzeba ukojenia, złapania oddechu, zatracenia się. W takich momentach na ratunek przychodzą miejsca, w które człowiek lubi uciekać. Dla jednego będzie to ulubiony fotel we własnym mieszkaniu, dla drugiego pobliski las pachnący żywicą, a jeszcze dla innego zakątek znajdujący się w odległej części świata. Nie ważna jest jednak lokalizacja, ważny jest efekt. Będąc w takim miejscu myślisz inaczej, czujesz inaczej i w pewnym sensie żyjesz nieco inaczej. Cieszysz się chwilą, którą właśnie przeżywasz. Nie jest istotne jak długo możesz tam zostać. Godzinę, dzień czy rok. To tam czujesz się szczęśliwy, to tam ładujesz swoje akumulatory.  Nie zawsze mogę być w podróży, która mimo wszystko wewnętrznie dodaje mi sił. Nie mam czasu, pieniędzy, zdrowia czy zwyczajnej siły na kolejną wędrówkę w …

SHARE WEEK 2017

  Czy są takie miejsca w sieci, które znaczą dla Ciebie coś więcej? Miejsca, w które uwielbiasz wracać zarówno po ciężkim dniu w pracy, jak i w słoneczny, ciepły dzień, w którym tak naprawdę mógłbyś robić coś innego. Za każdym razem zostawiasz tam cząstkę siebie i coraz bardziej przywiązujesz się do autorów, którzy kryją się za tymi blogami. Czujesz, że te osoby zmieniają Twoje postrzeganie świata, Twoje życie. Po prostu zmieniają Ciebie. Jeśli znasz takie miejsca, to koniecznie weź udział w tegorocznej edycji Share Week zorganizowanej przez Andrzeja Tucholskiego. Wyróżnij twórców, których cenisz za wykonywaną pracę i którzy mają wpływ na to, jak odbierasz rzeczywistość lub w jaki sposób sam/a tworzysz swoje treści. Oto moje TOP 3:   The Adamant Wanderer tworzony jest przez Ulę. Ten blog nie jest jednak tylko jej. Ten blog należy również do każdego czytelnika, który pragnie pozostać tam na dłużej. To miejsce w sieci jest dla mnie trochę jak ucieczka od codziennego świata. Zaglądam tam już od kilku lat i wciąż na nowo zachwycam się zarówno osobowością autorki, jak i poruszaną …

Żegnam Cię, Zimo!

  Droga Zimo, Twój kalendarzowy koniec zbliża się nieubłaganie. Wiem jednak, że nie możesz nic zrobić, aby zostać ze mną na dłużej. Może to i lepiej? Musisz przecież ustąpić Wiośnie. Na nią też niektórzy czekają. Czekają tak, jak na Ciebie czekano w ubiegłym roku. Przyznam szczerze, że nawet się cieszę z tej zmiany. Co prawda nie zdążyłam się Tobą w pełni nacieszyć, ale i tak mam wspomnienia, które pozwolą pozostać nam razem na dłużej. W powietrzu czuję już powiew wiosennego wiatru i wonie rozkwitających kwiatów. Promienie słoneczne otulają moją twarz, przez co jestem zmuszona coraz częściej mrużyć oczy. Otwierając rano okno, słyszę radosny śpiew ptaków. Wychodząc na zewnątrz, widzę uganiające się za sobą koty. Mój Toffik zwariował zupełnie, rozłożył się brzuchem do góry na łóżku i korzystał ze słońca nagrzewającego pokój. Wiesz, termometr wskazywał wczoraj +17 stopni Celsjusza. To chyba nie są temperatury w których dobrze się czujesz, prawda? Myślę, że będzie lepiej, jeśli spakujesz swoje drobiazgi i powędrujesz w świat. Gdzieś tam, spodziewają się Ciebie. Jak będę wspominała tegoroczne spotkanie z Tobą? Spokojnie. W …

Włochy – chwile ulotne

  To było niewielkie włoskie miasteczko. Kamienne, jasne ściany budynków kontrastowały ze szmaragdowymi okiennicami. W powietrzu unosił się zapach świeżo zmielonej kawy i delikatna nuta czegoś słodkiego. Minął mnie mężczyzna z poranną gazetą w ręce, który rzucił swobodne: „Ciao, bella!”. Uśmiechnęłam się. Ajj, te Włochy i wszystkie chwile ulotne łapane w biegu! Na niebie leniwie pojawiało się słońce, a ja w zwiewnej, niebieskiej sukience krążyłam pośród wąskich uliczek. Było mi chłodno, ale nie przejmowałam się tym. Po prostu cieszyłam się chwilą. Zachwycałam się doniczkowymi kwiatami ustawionymi na schodach i zastanawiałam się, kiedy dosięgną je promienie słoneczne. Wzięłam do ręki aparat, aby uchwycić żółtego kanarka, który siedział zamknięty w klatce na jednym z balkonów. Nie zdążyłam jednak wybrać odpowiedniego ujęcia, ponieważ się… obudziłam. Ten wczorajszy sen przeniósł mnie ponownie do Włoch. Na nowo zatęskniłam za tym pięknym krajem, ciepłymi mieszkańcami i wspaniałymi widokami. Postanowiłam podzielić się z Tobą zarówno moim snem, jak i garstką zdjęć z mojej pierwszej, i jak do tej pory ostatniej podróży do tego państwa. Minęły już prawie dwa lata! To niesamowite, jak …

Przeczytane #2

  Prawie każdy nowy dzień zaczynam i kończę z książką (bądź tabletem) w ręce. Staram się wyciskać z tych czytelniczych chwil jak najwięcej przyjemności, dlatego pochłaniam pozycje, które mnie ciekawią i na swój sposób intrygują. Nie należę do osób, które muszą przeczytać daną pozycję do końca. Może właśnie dlatego wciąż lubię czytać? Jeśli rozpocznę nową przygodę, ale z różnych powodów nie czuję tej chemii, to odkładam ją z powrotem na półkę. Najwyraźniej, nie jest to na nią dobry czas, więc po co mam go tracić tkwiąc w historii, która mnie nie interesuje?  Też tak masz, czy jesteś moim zupełnym przeciwieństwem? Podzielę się z Tobą kolejną dziesiątką przeczytanych tytułów. Są wśród nich utwory z klasyki gatunku oraz nowości wydawnicze. Są polscy i zagraniczni autorzy. Są książki podróżnicze, thillery i romanse.  Może znajdziesz coś dla siebie? „Beowulf. Średniowieczny anglosaski poemat heroiczny” autor nieznany „Ten bowiem, kto bardzo kocha, nigdy nie zapomina powinności, której wymaga przywiązanie!„ Opis ze strony wydawnictwa: (uwaga są spoilery) Beowulf to epicki poemat anglosaski, którego autor nie jest znany. Ułożony prawdopodobnie na początku VIII wieku (jedyny …

Łoś Superktoś i Trollveggen [pocztówkowo]

  To zabrzmi dziwnie, ale mam słabość do łosia. Jest to bowiem zwierzę, które budzi we mnie respekt. Domyślam się, czym może grozić spotkanie z takim olbrzymem w trakcie jazdy samochodem. W jego naturalnym środowisku widziałam go tylko raz, właśnie w przydrożnym lesie. Stał na poboczu, w cieniu drzewa i sprawił, że serce zabiło mi szybciej. Był taki ogromny i do tego prężył się dumnie. Przyciągał wzrok. Wzbudzał emocje – szacunek, strach, niedowierzanie z powodu jego wielkości. To dlatego nie mogłam powstrzymać się przed zakupem tej używanej pocztówki. Król norweskich lasów spoglądał na mnie swoim bystrym okiem. Potem zaczęłam się jednak zastanawiać nad tym, czy to aby nie jest renifer… Podobno bardzo trudno jest je od siebie odróżnić i przyznam szczerze, że i ja mam z tym problem. Może mi pomożesz?     Norwegia, to nie tylko kraina łosiów superktosiów, ale i przepięknych krajobrazów. Bordowe domki zbudowane w sąsiedztwie przejrzystej wody, bajeczne fiordy, tajemnicze wysepki, surowe płaskowyże. Cytując Martę, od której otrzymałam pocztówkę: „Te obłędne widoki rozgrzewają serca.„ Trollveggen (ang. The Troll Wall) to dla …