Year: 2016

Moje Camino. Czy udało mi się dotrzeć do głównego celu?

Kochani, witajcie po tak długiej przerwie! Ile to już czasu upłynęło od mojego ostatniego posta? Miesiąc? Półtora?! Mam wrażenie, że nieco mniej, choć w tym czasie tyle się wydarzyło, że nie mam zielonego pojęcia od czego zacząć i jak to wszystko ogarnąć. Wracam na bloga, jednak nie jestem w stanie powiedzieć na jak długo i jak to wszystko rozwinie się po takim przestoju. Nie mam pojęcia, ilu Czytelników pozostało, ilu blogerów wciąż kręci się w blogosferze. Powoli nadrabiam zaległości rozglądając się na Waszych blogach i próbując stworzyć nowe posty, abyście mieli o czym czytać. Przyznaję, że jestem również ogromnie ciekawa, ilu z Was powróci tutaj. Liczba wyświetleń podczas mojej nieobecności zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie, dlatego dziękuję osobom, które zaglądały, czytały i komentowały poprzednie posty. Mam nadzieję, że Wasze wakacje były (i są nadal) czasem odpoczynku, radości i niezapomnianych wrażeń. Zanim przejdę do sedna sprawy, chciałabym jeszcze podziękować wszystkim osobom, które życzyły mi powodzenia, trzymały kciuki, były ze mną w kontakcie podczas mojej podróży. Jesteście wielcy! Naprawdę cieszę się, że Was mam. Wasze wsparcie wiele dla …

Tajemniczy list [przemyślenia]

Mam nadzieję, że Hiszpania. Poniedziałek, 04.07.2016 r.   Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku,    Kiedy czytasz ten list, najprawdopodobniej jestem już w Hiszpanii. Jeśli po drodze nic mi się nie stało, oznaczać to może tylko jedno. W ciągu ostatnich dni, pokonałam tysiące kilometrów, zobaczyłam po raz kolejny Amsterdam i Paryż, a także po raz pierwszy odwiedziłam Tuluzę i Saint-Jean-de-Luz. Znając siebie, zapewne zdążyłam już także zakochać się w Oceanie Atlantyckim. Co prawda, nie mam zielonego pojęcia, co dokładnie robię w czasie, w którym ten post zostaje automatycznie opublikowany. Być może siedzę właśnie na piaszczystej plaży i odpoczywam, a być może wędruję pod górkę i wyzywam na to, w co się wpakowałam. Być może właśnie poznaję kogoś nowego, a być może tęsknię za kimś, kogo zostawiłam w kraju. Być może się cieszę, a być może smucę. Jedno jest pewne. Spełniam swoje marzenia. Podróżuję. Pokonuję odległości. Poszukuję siebie.    Lato. Wakacje. Początek lipca. Mam czas i to on może okazać się moim sprzymierzeńcem. Dwa miesiące brzmią dla mnie nieco niewiarygodnie i aż wierzyć się nie chce, że na dobrą …

Clermont-Ferrand [informacje praktyczne]

Clermont-Ferrand to miasto, o którym już zawsze będę myślała z pewnym sentymentem. Wizyta w tym miejscu była bowiem moim pierwszym namacalnym doświadczeniem, związanym z Francją. Choć w stolicy regionu Owernii nie spędziłam zbyt wiele czasu, to i tak uważam, że było warto się tam zatrzymać. Świetne położenie, niezapomniane widoki, uporządkowane ulice oraz wspaniała katedra. Moim zdaniem, powinno to przyciągać wielu turystów. Co prawda, nie mogę wiele powiedzieć o tym mieście, jednak spróbuję to zrobić. Być może zebrane przeze mnie informacje, przydadzą się kiedyś właśnie Tobie. Jeśli masz jakieś pytania bądź sugestie, to daj znać w komentarzu lub prywatnej wiadomości 🙂 JAK DOTRZEĆ? Opcji jest dużo, jednak skupię się wyłącznie na środku transportu, z którego osobiście skorzystałam. Jak widzisz, po raz kolejny pojawia się Flixbus, czyli przewoźnik autokarowy, którego usługi mogę polecić Ci z czystym sumieniem. Tym razem, pokonałam trasę z Turynu do Clermont-Ferrand za 9€ (14:15 – 21:30) oraz trasę z omawianego miasta do Paryża również za 9€ (11:45 – 17:15). Na chwilę obecną przystanek znajduje się na Place Gambetta-Les Salins, z którego blisko jest zarówno …

Paryska różnorodność [pocztówkowo]

Oczywiście jak to ja, nie wyjechałabym z Paryża bez pamiątek, dlatego i o nich musi być jakiś osobny, krótki post. W tym mieście zdecydowanie postawiłam na pocztówki. Dużo pocztówek. Hmm zbyt dużo pocztówek. Tak, to najbardziej odpowiednie zdanie. To właśnie te zdobycze pokażę Wam w tym wpisie. Kartki są dość różnorodne, więc pewnie każdy z Was znajdzie wśród nich coś dla siebie. No cóż, ja żałuję tylko, że nie zakupiłam jeszcze jakiegoś ładnego magnesu na lodówkę. Może innym razem…   Przyznajcie sami, że ciężko byłoby się zdecydować na zakup jedynie dwóch, trzech pocztówek… 😉 Dajcie znać, które podobają się Wam najbardziej! Pozdrawiam Was serdecznie!

Paryż [informacje praktyczne]

Paryż to miasto, w którym pewnie każdy znajdzie coś dla siebie. Aktywny wypoczynek nad Sekwaną, leniwy piknik na Polach Marsowych, spacer po zakamarkach Montmartre, zakupy w nowoczesnej dzielnicy La Defense czy wieczorne podziwianie widoków spod Bazyliki Sacre Coeur. Paryż to parki, muzea, restauracje. To architektura, rzeka i zieleń. To miasto, które ma wiele do zaoferowania turystom i które próbuje ich zatrzymać na dłużej. Na co trzeba się przygotować? Czego lepiej unikać? Ile kosztują pamiątki? Gdzie się zatrzymać? Już śpieszę z odpowiedziami! Gdyby jednak interesowało Cię coś więcej niż informacje zawarte w tym poście, daj znać. Pomogę w miarę możliwości 🙂 JAK DOTRZEĆ? Własnym samochodem. Samolotem. Rowerem. Hulajnogą. Pieszo. Niestety, nie jestem w stanie udzielić konkretnych porad, ponieważ nie skorzystałam z tych środków transportu, a nie chcę podawać informacji, za które ręki uciąć sobie nie dam. Mogę podzielić się z Tobą moim doświadczeniem odnośnie przewoźnika autokarowego, z którego skorzystałam. Flixbus, ponieważ o nim mowa, oferuje szeroką sieć połączeń z prawie całej Europy. Przykładowo, za swoje bilety na trasach Clermont-Ferrand – Paryż oraz Paryż – Münster zapłaciłam …

Antigua i Barbuda [pocztówkowo]

Położenie państwa  na tle świata <<źródło>> Nadszedł czas na zaprezentowanie Wam dwóch kartkowych zdobyczy, które przyczyniły się do zamalowania kolejnego miejsca na mojej pocztówkowej mapie świata. Obie widokówki pochodzą z prywatnej wymiany i dotarły do mnie w ubiegłym roku, jeszcze na łódzki adres. Jak napisał adresat, mają one być „małą zapowiedzią raju przed wizytą w tym miejscu„. Patrząc na takie widoki i zdjęcia w Internecie, całkowicie się z nim zgadzam! A Wy? Chyba nie macie wątpiliwości, że takie krajobrazy przywołują na myśl słoneczne lato, ciepłą wodę, wakacyjne wspomnienia i romantyczne wieczory. Po prostu raj na Ziemi. Aż chciałoby się tam znaleźć! Jednak koniec rozmarzenia, przejdźmy do rzeczy… Antigua i Barbuda to państwo położone w Ameryce Środkowej, w archipelagu Małych Antyli na Morzu Karaibskim. W jego skład wchodzą dwie duże wyspy (jak trudno się domyśleć to Antigua i Barbuda) oraz jedna mniejsza (Redonda), na której znajduje się jedynie wygasły wulkan. Najwięcej ludzi zamieszkuje największą z wysp i to właśnie na niej mieści się stolica kraju, czyli Saint John’s. Językiem urzędowym jest angielski, choć występują również lokalne dialekty, jak …

Magiczne Montmartre w Paryżu [część siódma]

Montmartre to takie miasto w mieście. Niby jest to dzielnica Paryża, ale zdecydowanie można poczuć się tam jak w innym miasteczku, które jedynie sąsiaduje z tą europejską stolicą. Powietrze jest jakby nieco inne, a o zapachach unoszących się w nim, nawet nie wspomnę. Brukowane uliczki, pnące się ku niebu kamienice, mnóstwo schodów i schodków, klimatycznie wyglądające knajpki, koty plątające się między nogami i ludzie. To chyba właśnie oni wytwarzają tę niepowtarzalną aurę, aurę tajemniczości. Malarze. Handlarze pocztówek. Kelnerzy. Sprzedawczynie w małych sklepikach. Mieszkańcy. Turyści. Wszyscy oni wpływają na specyfikę tego miejsca.  MAŁE CO NIECO O MONTMARTRE Montmartre to fragment Paryża zlokalizowany w XVIII dzielnicy miasta. Swoim zasięgiem obejmuje także słynne Wzgórze Męczenników z przepiękną Bazyliką Sacre Coeur. Dzięki takiemu położeniu ulice wiją się wśród starych kamienic, pnąc się jednocześnie w górę. Na strudzonych pieszych czeka natomiast wejście po niezliczonej ilości schodów. Często uliczki są wąskie i sąsiadują bezpośrednio z oknami domów. W przeszłości (około XIX wieku) był to teren użyteczności publicznej o charakterze rozrywkowym. Służył on przede wszystkim artystycznym duszom i paryskiej cyganerii. Tworzyli tu …

Zaczytana [maj]

Maj upłynął mi tak szybko, że nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, ile pozycji w nim przeczytałam. Nie spodziewałam się, że będzie to ostatecznie aż dziesięć pozycji. W ubiegłym miesiącu postawiłam przede wszystkim na lekką literaturę młodzieżową oraz zapoznanie się z dwoma nowymi cyklami. Co mnie zaskoczyło, a co zawiodło? Które pozycje chciałabym Wam polecić? Po którego autora z chęcią sięgnę po raz kolejny? Tego wszystkiego dowiecie się już za chwilę 😉 Aaa! I jeszcze jedna bardzo ważna informacja. Cel na ten rok, czyli „Przeczytam 52 książki w 2016” został zrealizowany i ogromnie się z tego powodu cieszę, choć oczywiście nie przestaję czytać dalej… 😉 Wszystkie wymienione poniżej pozycje to e-booki. 45/52 (książka przeczytana w kwietniu) „4 Żywioły, czyli autostopem dookoła Islandii” Joanna Maślankowska ocena: 5/10 http://lubimyczytac.pl/ksiazka/256496/4-zywioly-czyli-autostopem-dookola-islandii „Mama powtarzała, żeby nie rozmawiać z nieznajomymi. Kiedy to właśnie rozmowy z napotkanymi przypadkiem osobami poszerzają horyzonty, otwierają na świat, na inne kultury, uczą i bawią.” Wyobraźcie sobie Islandię. To europejska wyspa, na której największą mniejszością narodową są Polacy. To wyspa, na której spotkać można owce w sąsiedztwie …

Gdzie to w ogóle jest?! ~Georgia Południowa i Sandwich Południowy~

<<źródło zdjęcia>> Są takie miejsca na naszej planecie, o których raczej nie uczą w szkołach (ani na studiach geograficznych). Słysząc obco brzmiącą nazwę, zastanawiamy się: gdzie to w ogóle jest?! Potem robi się nam głupio, że nie wiedzieliśmy, a jednocześnie cieszymy się, że już wiemy i swoją wiedzą pochwalić się możemy. Jakiś czas temu otrzymałam maila od Ani z bloga Every island in the world, w którym poprosiła o mój adres, w celu przesłania mi pocztówki z „całkiem ciekawego miejsca„. Całkiem ciekawego?! Aniu, to miejsce jest wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju!  Georgia Południowa i Sandwich Południowy (ang. South Georgia and the South Sandwich Islands) to terytorium zależne Wielkiej Brytanii, obejmujące wyspę centralną (Georgię Południową), wyspy pochodzenia wulkanicznego należące do archipelagu Sandwich Południowy, a także mniejsze wysepki. Położone jest ono na Oceanie Atlantyckim, na wschód od południowego krańca Ameryki Południowej i zajmuje powierzchnię ponad 4 tysięcy kilometrów kwadratowych. Co ciekawe, gęstość zaludnienia wynosi… poniżej 1 os/km2! Oznacza to, że liczba mieszkańców ogranicza się do kilkunastu osób (zarówno zimą jak i latem) a są to przede wszystkim pracownicy …

Cmentarz Montmartre w Paryżu [część szósta]

Podczas pobytu w Paryżu, chciałam zobaczyć jakieś miejsce, do którego zazwyczaj nie zaglądam w trakcie podróży. Wybrałam takie, które kojarzyło mi się ze smutkiem, rozpaczą, żalem i tym, że życie ludzkie jest naprawdę kruche. Miejsce, które dla mnie nie jest atrakcją turystyczną, a przestrzenią, w której można się wyciszyć i wspominać swoich bliskich. To nie miejsce, w którym chętnie sięgam po aparat, jednak tym razem postanowiłam zrobić wyjątek. W sumie, gdybym miała policzyć na ilu cmentarzach byłam w celu ich zwiedzenia, to byłby to dość szybki rachunek. Cmentarz Powązkowski w Warszawie, Cmentarz na Rossie w Wilnie oraz Cmentarz Montmartre, o którym będzie mowa. CO NIECO O HISTORII Cmentarz Montmartre (Cimetière de Montmartre) to jedno z trzech najważniejszych, a zarazem największych „miast umarłych” w Paryżu. Dwa pozostałe to Père-Lachaise (na wschodzie) oraz Montparnasse (na południu). Nekropolia powstała w XVIII wieku na północ od miasta, jednak dopiero od XIX wieku zaczęła się ona rozwijać. Początkowo mieściły się tam kamieniołomy gipsu i to właśnie od nich pochodzi jedna z pospolitych nazw, czyli Cmentarz Wielkich Kamieniołomów. Obecnie znajduje się on w …