Year: 2016

Santiago de Compostela. E M O C J E.

Piątek. Piąty sierpnia 2016 roku. Pamiętam ten dzień jakby był wczoraj, a nie kilka miesięcy temu. Wieczór wcześniej atmosfera była dość podniosła. Osoby, które niedawno rozpoczęły swoją wędrówkę były pełne życia. Osoby, które zaczęły ją już kilkaset kilometrów wcześniej były podekscytowane tym, że wkrótce wszystko się skończy. Skończy albo dopiero zacznie. Jak czułam się wówczas ja? Niesamowicie. Spędziłam wspaniały wieczór w gronie dwóch Polaków. Porozmawialiśmy, wypiliśmy wino, zjedliśmy czekoladowe ciasto. To właśnie od nich otrzymałam spóźniony prezent urodzinowy w postaci muszli świętego Jakuba. Wcześniej jej nie miałam (nie byłam zatem „typowym pielgrzymem„). Przyczepiłam ją do plecaka i pozostałą część Drogi przebyłyśmy razem. Może zabrzmi to nieco dziwnie, ale przyznaję, że podnosiła mnie ona na duchu. Ostatniego dnia miałam do pokonania około dwudziestu kilometrów. Szłam bowiem z niewielkiej miejscowości O Pedrouzo. Początkowo założyłam dotarcie do Santiago przed 11:00, tak aby na spokojnie znaleźć nocleg (nie miałam niczego zarezerwowanego), zostawić plecak i zdążyć na specjalną mszę świętą dla pielgrzymów. W trakcie drogi stwierdziłam jednak, że nie jest ważne na którą godzinę dotrę. Ważne, abym dotarła w ogóle. Noga …

Książki podróżnicze, które przeczytałam

Uwielbiasz czytać o podróżach? Pragniesz zdobywać nową wiedzę lub wzbogacać tą, którą już posiadasz? Poszukujesz ciekawostek, porad praktycznych albo fotografii z różnych zakątków świata? Może po prostu lubisz spędzać jesienne wieczory w towarzystwie książek? Dobrze trafiłaś/eś! Poniżej znajdziesz listę, na której umieściłam wszystkie pozycje podróżnicze, które miałam okazję przeczytać w swoim życiu. Poza tym jest tam kilka książek obyczajowych, które również nawiązują swoją treścią do podróżowania bądź kuchni z innych regionów. Mam nadzieję, że znajdziesz coś dla siebie.   ♥  – ulubione   BAUMANN-VON ARX GABRIELLA Solo. Solista Ueli Steck BRANDON SOFIA Podróżuj, gotuj, bądź zdrowa BROŻKO NATALIA W 16 miesięcy dookoła świata. Azja, Australia i Oceania oraz Ameryka Północna BROŻKO NATALIA W 16 miesięcy dookoła świata 2. Ameryka Łacińska ♥ BRUCZKOWSKI MARCIN Bezsenność w Tokio BÜNZ TILMANN Kraina zimnolubów: Skandynawia dla początkujących CEJROWSKI WOJCIECH Gringo wśród dzikich plemion CHOSZCZ KINGA, SIUDA RADOSŁAW Prowadził nas los GERSZEWSKI RYSZARD Rowerem po Europie. Od Rumunii do Włoch GILBERT ELIZABETH Jedz, módl się, kochaj GODYCKI-ĆWIRKO KACPER Sprzedaj lodówkę i jedź dookoła świata HALIK TONY Jeep. Moja wielka przygoda ♥ IKEDA ANNA Życie …

Miasta i miasteczka na Camino del Norte #3

Wiesz, że to już ostatni post z serii: „miasta i miasteczka na Camino del Norte„? Jestem przekonana o tym, że wśród tych wszystkich miejsc odnalazłaś/eś choć jedno takie, które będziesz chciał/a odwiedzić w przyszłości. Jeśli tak się stanie (a wierzę, że tak!) to koniecznie daj mi znać o swoich wrażeniach. Na koniec oprowadzę Cię jednak zaledwie po trzech miejscach. To niby bardzo mało w porównaniu do poprzednich wpisów, ale z drugiej strony, mniej nie zawsze znaczy gorzej. Przynajmniej taką mam nadzieję. Jak już zdajesz sobie sprawę, Galicja jest dość tajemniczym regionem, dlatego takie właśnie będą wybrane przeze mnie lokalizacje. Stosunkowo niewielkie, ale na pewno warte zwrócenia uwagi. Podobnie jak ostatnim razem, kliknięcie na nazwę miasteczka spowoduje przeniesienie do mapy z jego lokalizacją. Zapraszam zatem w galicyjską podróż! Lourenzá (Galicja) To takie miasteczko, w którym nie każdy pielgrzym zatrzymuje się na noc. Trasy opisane w przewodnikach proponują bowiem pójście nieco dalej i nocowanie w Mondoñedo. Chcąc zaoszczędzić nieco energii, zdecydowałam się jednak na pozostanie w tutejszym albergue. Bardzo cieszę się, że to zrobiłam! Wieczorny spacer wśród …

Zaczytana [wrzesień/październik]

Prawie połowa listopada to idealny czas na podsumowanie książkowe. Tak jak obiecałam, podzielę się z Tobą tym, co udało mi się przeczytać w ciągu dwóch ostatnich miesięcy. Przyznaję jednak, że nie było tego zbyt dużo. Łącznie bowiem ukończyłam 19 pozycji. Wrzesień przedstawia się pod tym względem lepiej (11 książek) niż październik (8 książek). Chcesz wiedzieć, na jakie tytuły się zdecydowałam? Była intrygująca trylogia. Były powroty do rozpoczętych serii. Były klasyki. Były smakowite nowości. Były ebooki, książki z własnej półki i egzemplarze wypożyczone z biblioteki. Był miszmasz bohaterów, miejsc i emocji. Zresztą przekonaj się o tym sam/a! 73/52 „Harry Potter i Kamień Filozoficzny” Joanne Kathleen Rowling , cykl: Harry Potter (tom 1) ocena: 10/10 http://lubimyczytac.pl/ksiazka/34408/harry-potter-i-kamien-filozoficzny „Jeśli ktoś kocha nas aż tak bardzo, to nawet jak odejdzie na zawsze, jego miłość będzie nas zawsze chronić.” Czy ta książka w ogóle wymaga wyrażenia dłuższej opinii i miliona zbędnych słów? Nie wydaje mi się. Historię tego czarodzieja zna chyba każdy mugol. Przyznaj się w tej chwili, jeśli nadal nie przeczytałaś/eś żadnej książki lub nie obejrzałaś/eś nawet fragmentu filmu! Osobiście bardzo …

Miasta i miasteczka na Camino del Norte #2

Ogromnie się cieszę, że miasta i miasteczka zaprezentowane przeze mnie w poprzednim poście przypadły Ci do gustu. Owszem, Kraj Basków kusi intrygującą zabudową, pięknymi plażami miejskimi oraz ciekawymi promenadami wzdłuż oceanu. Co powiesz jednak na kolejne propozycje miejsc wartych zobaczenia? Tym razem zabieram Cię do Kantabrii oraz Asturii, czyli dwóch kolejnych hiszpańskich regionów przez które przebiega Camino del Norte. Podobnie jak ostatnim razem, kliknięcie na nazwę miasta spowoduje przeniesienie do mapy z jego lokalizacją. Zaczynajmy! Castro-Urdiales (Kantabria)  Pamiętam ten dzień. Byłam zmęczona warunkami panującymi na trasie. Wybrałam opcję, która prowadziła dość niebezpieczną drogą N-634. Pobocza praktycznie nie było, zakrętów za to mnóstwo. Samochody śmigały obok mnie, deszcz kropił, a powietrze było ciężkie. Opuściłam niewielką wioskę rybacką z nieczynną knajpą, wdrapałam się po kamienistej ścieżce i wyszłam na ogromną przestrzeń z widokiem na niespokojny ocean. Idąc dalej zaczęłam dostrzegać zarys miasta skąpanego we mgle. I przepadłam. Fale rozbijały się o skały, a ja po prostu chciałam tam zostać i cieszyć się tym widokiem. Castro-Urdiales to najbardziej na wschód wysunięta miejscowość Kantabrii. Malowniczy port, niesamowity gotycki kościół Santa María de …

Miasta i miasteczka na Camino del Norte #1

Jesteście miłośnikami krajobrazów naturalnych czy raczej terenów zabudowanych? Wolicie zdobywać nowe szczyty czy spacerować po uliczkach nieznanego dotąd miasta? Preferujecie zgubienie się wśród drzew czy pośród budynków? Prawdą jest, że nie każdy lubi naturę. Niektórzy uwielbiają odkrywanie miast, miasteczek lub wsi zlokalizowanych gdzieś na końcu świata lub w najbliższej okolicy. Takie osoby zdecydowanie lepiej czują się w towarzystwie architektury i wybetonowanych powierzchni niż łąk, gór czy dzikich plaż. Mają oni słabość do tego wszystkiego, co oferuje miasto. Knajpy, zabytkowe starówki, detale architektoniczne. Na blogu wspominałam już o hiszpańskiej prowincji, dlatego chciałabym teraz przedstawić kilkanaście miast i miasteczek na Camino del Norte.   PASAI DONIBANE I PASAIA (KRAJ BASKÓW) Szczerze? Musisz tam kiedyś pojechać! Najlepiej zostań na noc, ponieważ widoki po zmroku są po prostu oszałamiające. Światła odbijające się w wodzie kontrastują z otaczającą Cię ciszą. Od czasu do czasu taflę wody przecina kontenerowiec zbliżający się do portu. To takie spokojne, malownicze miejsce, w którym można odetchnąć i odciąć się od otaczającej rzeczywistości.  To takie miejsce, które na pierwszy rzut oka przyciąga przede wszystkim architekturą. Przepiękne rezydencje oraz domy …

Galicja. Zbliżam się do końca. [moje Camino]

Nadeszła smutna chwila. To już bowiem ostatni hiszpański region przez który przebiega Camino del Norte. Co to oznacza? Nic innego, jak naszą ostatnią wspólną podróż przez łąki, plaże, wzgórza i doliny. Pozostawiliśmy za sobą Kraj Basków, Kantabrię oraz Asturię. Krajobrazy naturalne raczej na blogu już się nie pojawią. Zobaczysz za to jeszcze miasta, miasteczka i urocze wsie. Będzie również kilka postów odnośnie mniej turystycznych kwestii związanych ze szlakiem świętego Jakuba oraz zebrane przeze mnie informacje praktyczne. Pojawi się także obiecana Barcelona. Ale ją zostawię sobie na deser! Tymczasem przedstawiam Galicję. <<źródło>> Informacje praktyczne Galicja (w języku hiszpańskim: Galicia) to wspólnota autonomiczna położona w północno-zachodniej części Hiszpanii. Oprócz języka hiszpańskiego posiada ona swój własny język, nazywany gallego/galego. Jego brzmienie przypomina język portugalski, co wynika ze wspólnej historii tych dwóch krajów. Region ten już od średniowiecza znany był przede wszystkim z miasta Santiago de Compostela, które stanowiło cel wielu pielgrzymów wędrujących Drogą świętego Jakuba. Innymi znanymi ośrodkami są: Lugo, La Coruña i Pontevedra. Galicja słynie z owoców morza i kuchni opartej przede wszystkim na rybach. W krajobrazie dominuje natomiast zieleń …

Asturia. Region sprzyjający romantycznym duszom. [moje Camino]

Za oknem w najlepsze trwa ponura jesień. Deszcz stuka o szyby, a wiatr chce zmieść ludzi z powierzchni ziemi. Jest zimno. Nie lubię zimna. Gdybym mogła, chodziłabym z grzejnikiem na plecach, bo grzejnika na brzuchu to ja nigdy mieć nie będę. W sumie to nawet nie chcę. Nie pozostaje mi nic innego, jak przenieść się do słonecznej Hiszpanii i powspominać ciepłe, letnie wieczory. To czasy odległe jedynie o trzy miesiące, a czuję jakby to było kilka lat temu. O którym regionie będzie tym razem mowa? Odpowiedź jest prosta. Zabieram Cię do Asturii sprzyjającej romantycznym duszom. Idziesz ze mną? <<źródło>> Informacje praktyczne Asturia, a właściwie Księstwo Asturii (hiszp. Asturias, Principado de Asturias) to kolejna wspólnota autonomiczna położona na północy Hiszpanii. Znajduje się ona również na trasie Camino del Norte. Jej siedzibą jest Oviedo, czyli drugie pod względem wielkości miasto w regionie. Innymi znanymi ośrodkami są chociażby Gijon oraz Avilés. Ta część kraju to raj dla smakoszy serów. Znaleźć ich tam bowiem można ponad 40 gatunków! A co można wypić do sera zamiast wina? Oczywiście, że cydr. …

Muzyczny ciąg wrażeń #3

Ostatni post z tej serii pojawił się w sierpniu. W sierpniu ubiegłego roku. Taaaa. Pozostawię to bez komentarza. Ty natomiast nie musisz się wcale wahać i możesz tę porażkę skomentować. „Przyjmę to na klatę„. Przynajmniej się postaram. Nie będziesz zbyt okrutny/a, dobrze? Zastanawiałam się, o czym tym razem napisać. Było już małe co nieco o polskiej muzyce. Było już o jednej z moich ulubionych piosenkarek, czyli Jasmine Thompson. Co prawda mam przygotowany pewien post z tego cyklu, ale jeszcze nie nadeszła odpowiednia pora na jego publikację. Mamy jesień. Chłodną, ponurą, deszczową. Taką, która skłania do refleksji. Taką ze świeczkami, gorącą czekoladą, ciastkami korzennymi i muzyką. Ostatnio sporo piosenek przewinęło się przez moje mieszkanie i to właśnie nimi chcę się z Tobą podzielić. Mogę się założyć, że większość z nich jest Ci kompletnie nieznana. No cóż, zobaczmy co przygotowałam na te jesienne wieczory! Może któryś z utworów zagości na dłużej również w Twoim domu? PigPen Theatre Co. – Weathervane „I’m the weathervane…”. Lubię brzmienie gitary. Mam do niej słabość, choć nie mam pojęcia skąd się ona wzięła. Potrafię mieć …

Liebster Blog Award 2016

Poleżmy dziś sobie do góry brzuchami i oderwijmy się nieco od hiszpańskich postów, aby ten kraj zbyt szybko się nam nie znudził. Nie będzie więc oceanu, bujnej roślinności ani wspomnień związanych z ludźmi. Będą za to pytania i odpowiedzi, tak jak ma to miejsce w przypadku tego wpisu. Część osób odwiedzających bloga zna mnie dość dobrze, ale chyba nigdy nie zaszkodzi poznać kogoś jeszcze lepiej. Korzystając więc z okazji, odpowiem na dwie nominacje do Liebster Blog Award 2016. Dziękuję Darii z bloga http://penpalspoland.blogspot.de oraz Kasi z bloga http://www.createyourtravel.pl/ .  Przypominając: „Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.„ 1. Wolałabyś mówić płynnie we wszystkich językach czy umieć porozumiewać się ze zwierzętami? Zdecydowanie wybieram pierwszą opcję. Posługiwanie się wszystkimi językami świata byłoby czymś …