Zaczytana [grudzień]

Minął rok książkowych podsumowań na blogu. Koniec grudnia oznaczać może tylko jedno. Nadszedł czas na ostatni tegoroczny post z serii: Zaczytana. Okres świąteczny oraz chłodne, zimowe wieczory (albo raczej noce) powinny sprzyjać zwiększonej liczbie przeczytanych pozycji. U mnie nie do końca się to jednak sprawdziło. W połowie miesiąca ogarnęła mnie bowiem melancholia, a do tego miałam trochę pracy, dlatego nie przeczytałam takiej ilości książek, jaką z początku zakładałam. Ostatecznie sięgnęłam po dwanaście różnych historii, które dostarczyły mi wielu wrażeń (i pozytywnych, i negatywnych). Poznałam nowych bohaterów i miejsca, w których nigdy wcześniej nie byłam. Przejdźmy zatem do grudniowych pozycji. Mam nadzieję, że znajdziesz coś dla siebie.
_____________________

107/52
"Biuro przesyłek niedoręczonych" Natasza Socha
ocena: 7/10
"Są takie momenty w życiu, które nie trwają długo, a jednak zmieniają nas na zawsze."
_____________________

108/52
"Zagubiony szlak" Beata Zdziarska
ocena: 7/10
"Życie może być bystrym potokiem albo leniwą rzeką. Od nas zależy, co wybierzemy."
_____________________

109/52
"Mało" Hakan Günday
ocena: 7/10
"Mówiła prawdę. Przynajmniej tak jej się wydawało. Ponieważ nosiła w sobie najszybciej przemijającą chorobę świata. Chorobę, którą człowiek, kiedy tylko wydobrzał, zarażał się ponownie. Nadzieję."
ONA. Derda - córka strażnika jednej z tureckich wsi. W wieku jedenastu lat trafia w ręce muzułmańskiego szejka i zostaje jego żoną. ON. Derda - syn więźnia i umierającej kobiety. Cmentarne dziecko. Łączy ich imię i wiek. Dzielą tureckie realia. Co z tego wyniknie? Ponad czterdzieści lat życia w dwóch krajach - Turcji i Wielkiej Brytanii. Co połączy losy bohaterów, a co je rozdzieli? 
Mam mieszane uczucia do tej pozycji. Nie jestem nawet w stanie powiedzieć, czy siedem gwiazdek to zbyt mało, czy zbyt dużo. Niby niektóre fakty w tej historii są podobne do innych w tego typu książkach. Niby zakończenie jest przewidywalne. Dodatkowo, rozdziały są dość długie, przez co czyta się ją powoli. Z drugiej strony ta historia pozostała w mojej pamięci, a chyba właśnie o to chodziło autorowi. Poza tym sporo wątków wydaje się niepotrzebnych, ale są one tak zgrabnie połączone, że nabierają głębszego sensu po przeczytaniu całości. Tak naprawdę, chodzi o to, że w "Mało" akcja toczy się spokojnie swoimi torami, a nagle pojawia się takie BOOM!. Jeden drobny szczegół, który z pozoru nic nie znaczy, a tak naprawdę stanowi trzon tej książki. To spada na czytelnika jak grom z jasnego nieba. Momentami jest po prostu okrutnie. Islam. Przemoc wobec kobiet. Sadomasochizm. Narkomania. Fantazje seksualne (najbardziej zdziwiła mnie ta o Guliwerze torturującym liliputy!). Pornografia. O przekleństwach wspominać nie muszę.
To na pewno nie jest książka dla każdego. Jest ona zbyt dosłowna, aby mogły ją spokojnie przeczytać osoby o słabych nerwach. Piękna, niepozorna okładka skrywa historię brutalną i mocną. Zastanów się dobrze, zanim po nią sięgniesz.

_____________________

110/52
"Dziadek do orzechów i Król Myszy" E.T.A. Hoffmann
ocena: 6/10

_____________________

111/52
"Świąteczna kafejka" Amanda Prowse
ocena: 6/10
"Nigdy nie przestajesz się martwić, tylko te zmartwienia się zmieniają."
_____________________

112/52
"Behawiorysta" Remigiusz Mróz
ocena: 4/10
"Ludzie łakną rzeczy niedostępnych."
Nieznajomy mężczyzna zajmuje opolskie przedszkole, a zamach ten transmituje na żywo w Internecie. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że pozostawił on pewien wybór swoim widzom. Mogą oni bowiem głosować i zdecydować, którą z ofiar ominie śmierć. Lokalne służby nie mogą nic zrobić, dlatego proszą o pomoc byłego prokuratora. Jest on bowiem specjalistą od komunikacji niewerbalnej. Rozpoczyna się wyścig z czasem i z zamachowcem. Ile on potrwa i jakie będą jego skutki? 
Było to moje siódme spotkanie z twórczością Remigiusza Mroza. Wypadło ono najgorzej ze wszystkich. Podchodziłam do tej książki z ogromną ciekawością, ponieważ inni czytelnicy określali ją jako najlepszą pozycję tego autora. W moim odczuciu, niestety tak nie jest. Nie zrozum mnie źle. To nie jest tak, że "Behawiorysta" jest zły. Jest poprawny, ale "szału ni ma". Po prostu nie znalazłam tego czegoś, co zauroczyło mnie w poprzednich pozycjach Mroza. Brakowało mi tej dozy niepewności, elementu zaskoczenia i ciekawego przedstawienia złoczyńcy. Mnie jego postać śmieszyła. Wydawał mi się on czasem nieudolny, a czasem stworzony jakby na siłę. Tytułowy behawiorysta mnie jednak nie zawiódł, podobnie jak sceneria i ogólny pomysł na książkę. Może gdyby sprawa toczyła się innym rytmem i sama musiałabym odkryć, kto jest kim, to książka otrzymałaby wyższą ocenę? Wiem na co stać tego autora, więc nie zrażaj się do mojej opinii i sam/a przekonaj się, na ile ta pozycja spodoba się Tobie.

_____________________

113/52
"Cztery" Veronica Roth 
cykl: Niezgodna (tom 0,5)
ocena: 2/10
"Zwykle śmierć nie czeka na pożegnania."
Tobias ma szesnaście lat i jest synem przywódcy Altruizmu. Ma on za zadanie zdecydować do której frakcji chce należeć. Wybierając jedną z nich zmienia imię na Cztery i rozpoczyna nowe życie. Akcja przedstawia jego początki w Nieustraszoności, w tym także poznanie Tris - dziewczyny, która wywróci jego życie do góry nogami. 
Wspominałam już, że trylogia "Niezgodna" wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Polubiłam głównego, męskiego bohatera, dlatego z chęcią sięgnęłam po tę pozycję. Wiesz, co? Żałuję, że to zrobiłam. Mogłam poprzestać jedynie na trzech książkach, a do tej w ogóle nie zaglądać. Początek był dobry, ale szybko się to zmieniło. Nie dowiedziałam się prawie niczego nowego. Dla mnie ta historia jest niejako powieleniem tego, co już miałam okazję przeczytać. Jeśli chcesz, możesz potraktować ją jako dodatek, ale na pewno nie zaczynaj od niej przygody z "Niezgodną". Odniosłam wrażenie, że "Cztery" jest napisana po łebkach. Pewnie gdybym nie chciała zakończyć tej serii, to odłożyłabym ją już w połowie. 

_____________________

114/52
"Ocean na końcu drogi" Neil Gaiman 
ocena: 5/10
"Różni ludzie inaczej pamiętają różne rzeczy, nie znajdziesz nawet dwóch osób, które zapamiętałyby coś tak samo, nieważne, były tam czy nie."
Kiedy człowiek ma siedem lat to jego świat wygląda zupełnie inaczej niż w wieku dorosłym. Ta historia rozpoczyna się od samobójstwa, popełnionego w samochodzie pozostawionym gdzieś na końcu ulicy. To wydarzenie pociąga za sobą ciąg zdarzeń, w których rozwiązaniu mogą pomóc jedynie trzy tajemnicze kobiety. Zagadkowe, starożytne moce przewijają się przez akcję książki i zagrażają życiu lokalnych mieszkańców. Czym jest tytułowy ocean? Jak zakończy się walka dobra ze złem? Jaką historię pamięta siedmioletni wówczas chłopiec?
Było to moje pierwsze spotkanie z tym autorem. Niestety nie zrobiło na mnie większego wrażenia. Ot tak, zwyczajna książka, która podczas czytania zbytnio mnie nie zaintrygowała. Niby wydarzenia były ciekawe, bohaterowie na swój sposób niezwykli, ale ostatecznie czegoś mi zabrakło. To coś, ten brakujący element układanki, przechylił szalę na niekorzyść tej pozycji. 

_____________________

115/52
"Folwark zwierzęcy" George Orwell
ocena: 7/10


Z pozoru jest to "satyra na rewolucję rosyjską", ale jeśli przyjrzeć się tej książce nieco dokładniej, to pasuje ona także do innych wydarzeń w historii świata oraz innych państw. Zawiera wiele uniwersalnych prawd, które są przedstawione w dość ciekawy i na pewno oryginalny sposób. Zwierzęta przejawiają cechy ludzkie i po prostu robią wrażenie. Pozytywne bądź negatywne. Są bowiem takie, które da się polubić i takie, które denerwują swoim zachowaniem. Ale o tym powinieneś przekonać się sam/a. 
P.S. Był to mój pierwszy i do tej pory jedyny audiobook. Przyznaję, że było to interesujące doświadczenie i chętnie je powtórzę. 

_____________________

116/52
"Wodnikowe Wzgórze" Richard Adams
ocena: 10/10
cykl: Wodnikowe Wzgórze (tom 1)
"Ostatecznie wszyscy kiedyś zatrzymamy się w biegu."
Królikarnia Sandleford znajduje się w trudnym położeniu, ale nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Na jej terenie ma powstać osiedle, a króliki są przeszkodami, które trzeba jakoś pokonać. Część grupy postanawia opuścić nory i poszukać miejsca, w którym mogłaby zbudować nowy dom. Dokąd dotrze i w jakim stanie? Czy znajdzie dogodną lokalizację do założenia królikarni? Jakie przeciwności losu na nią czekają?
O tej książce wiedziałam jedynie tyle, że to klasyka, którą wypadałoby przeczytać. Nawet nie wiesz, jak bardzo cieszę się, że w końcu to zrobiłam. Przyznaję, że nie spodziewałam się tego, co otrzymałam. Myślę, że każdy powinien po nią sięgnąć. Jest ona bowiem tak uniwersalna, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Jedni, zwyczajną opowieść na dobranoc. Drudzy, interesującą historię o przyjaźni. Inni poemat o odwadze, walce o swoje marzenia i miłość. Przywiązałam się do króliczych bohaterów. Polubiłam w szczególności Piątka i jego naprawdę dobrą intuicję. Kibicowałam im w przygodach. Trzymałam kciuki za szczęśliwe dotarcie do celu oraz martwiłam się, gdy działy się nieprzyjemne rzeczy. "Wodnikowe Wzgórze" jest dopracowane i doskonałe pod każdym względem

_____________________

117/52
"Eli, Eli" Wojciech Tochman, Grzegorz Wełnicki (fotografie)
ocena: 9/10
"Zdjęcie nie zdradza wiele, ale każe pytać."
Filipińskie realia. Najubożsi mieszkańcy miasta Manili. Slumsy i cmentarne życie. Tekst i fotografie. Wszystko tworzy razem książkę, która budzi respekt i sprawia, że na świat będziesz patrzeć nieco inaczej niż do tej pory. "Eli, Eli" zmusza do refleksji, do zastanowienia się nad podróżami i fotografią. Nad tym, co i jakim kosztem fotografujemy. Pozycja mocna. Historie intrygujące. Zdjęcia naprawdę poruszające. O ludzkim ZOO, o biedzie i nieszczęściu innych ludzi. Podobało mi się także zakończenie, kiedy dokładnie poznajmy okoliczności powstania tej książki oraz co, kiedy i dlaczego kierowało fotografem. 


_____________________



118/52

"Szkice węglem" Henryk Sienkiewicz
ocena: 6/10
"Każdy powinien służyć ogółowi taką bronią, jaką włada najlepiej (...)."
Polska wieś. Prości ludzie. Humorystyczne dialogi. Pomysłowe intrygi. Gorące romanse i flirty. Świeże ploteczki. Bezduszność. Brak pomocy ze strony miejscowych władz. To wszystko prowadzi do jednej, wielkiej katastrofy.
Zaskoczyła mnie ta książka. Żeby było śmieszniej, to zaskoczyła mnie pozytywnie. Nie spodziewałam się zupełnie takiego zakończenia. Zabrakło mi jednak bardziej wyraźnego przekazu, jaki ma nieść ze sobą ta pozycja.


Co ciekawego przeczytałaś/eś w grudniu? 

Na blogu pojawi się również niebawem czytelnicze podsumowanie roku, na które już teraz serdecznie zapraszam. 

Życzę Wam udanego Sylwestra i szczęśliwego Nowego Roku! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku!

Jeśli tylko chcesz, możesz pozostawić na blogu ślad po swojej wizycie. Prywatne wiadomości bądź komentarze są jak najbardziej na miejscu :)

Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy, to nie zapomnij o podzieleniu się ze mną linkiem do swojego miejsca w sieci, tak abym i ja mogła zajrzeć do Ciebie.

* komentarze obraźliwe lub niezwiązane z treścią bloga, będą usuwane

Dziękuję serdecznie za odwiedziny :)

INSTAGRAM