Czy pamiętasz o wysłaniu świątecznych kartek? [KOTświątecznie #4]

Nie wszyscy z nas mają okazję zobaczyć się w święta ze swoją rodziną i znajomymi. Niektóre osoby siedzą bowiem w więzieniu, w domu starości, w ośrodku zamkniętym lub po prostu mieszkają w obcym mieście, wsi czy państwie. Jasne, jest Skype i są telefony. Można porozmawiać, choć wiadomo, że to nie to samo. Może warto więc pomyśleć o czymś innym? O zamienniku, który przywoła ciepłe wspomnienia i uśmiech na twarzy. Może nawet łzy w oczach. Może warto posłać komuś pocztówkę na święta? Niby to tylko zwyczajna, mała kartka, ale czy na pewno? Czy nie niesie ona ze sobą czegoś więcej? Zastanów się i zdecyduj sam/a. 

Kartka na święta? 
Czy Ty oszalałaś? 
Już nikt przecież tego nie robi! 
Ta tradycja wyginęła razem z dinozaurami.

To smutne, że w czasach szybkiego łącza i tanich sms-ów, ludzie mają problem z tym, aby choć na moment się zatrzymać. Aby zwolnić. Aby cieszyć się z pozoru nic nieznaczącą chwilą. Chwycić długopis i napisać list lub wypełnić białe pole na widokówce. Nie na klawiaturze najnowszego laptopa, tylko na starej, zżółkniętej kartce papieru. Kwestia pocztówek to oczywiście kwestia indywidualna każdego z nas. Jedni w ogóle o czymś takim nie słyszeli, ponieważ urodzili się o jakieś dwadzieścia lat za późno. Inni nadal kultywują tę tradycję. Jak widzisz, da się. To nic trudnego. Wystarczą dobre chęci, "trochę grosza" i silna wola. Naprawdę da się z tego czerpać radość. Może okres świąteczny to dobry czas, aby spróbować się o tym przekonać? 
Za kartkę dziękuję Julii i Chrisowi.
Za kartkę dziękuję Natalii, Arkowi i Zosi.
Wspominałam już kiedyś, że dawniej wraz z moimi Rodzicami wysyłałam świąteczne kartki do całej rodziny. Tej bliższej, i tej dalszej. Wspólnie wybieraliśmy różne wzory, potem je wypisywaliśmy, naklejaliśmy znaczki i wysyłaliśmy. Były to również czasy, w których otrzymywaliśmy sporo takich przesyłek. Lata mijały, a wraz z nimi przychodziło coraz mniej kartek. Ludzie przerzucili się bowiem na sms-y. Również my zaprzestaliśmy naszej małej, corocznej tradycji. Byłam wówczas młodsza, więc po jakimś czasie wyrzuciłam wszystkie kartki zalegające gdzieś w szafce. Teraz tego żałuję. To był przecież kawał historii.
Za kartkę dziękuję Ani.
Za kartkę dziękuję Edycie
W grudniu kartki mają szczególną moc. Pewnie zgodzisz się ze mną, że przyciągają one wzrok. Leżą na tych stojakach, na wysokości naszych oczu i przypominają o tym, że należy je kupić. Kuszą świątecznymi motywami, wielkością, kształtem i kolorami. Czasem też śmiesznymi napisami. Śnieżne bałwanki, wesołe łosie, grubaśne renifery, piękne śnieżynki, udekorowane choinki, kolorowe bombki. Grubaśny Mikołaj, śpiewające dzieci, kobieta rozlewająca szampana. Od koloru do wyboru. Czego tylko dusza zapragnie. Każdy znajdzie coś dla siebie. Oczywiście pod warunkiem, że tego w ogóle chce. 
Za kartki dziękuję Marcie
Za kartki dziękuję Edycie i Krystynie.
Wyobraź sobie, że mieszkasz w innym kraju, a na święta nie wracasz do Polski. Jest Ci trochę smutno, bo nie zobaczysz swojej chrześniaczki, dziadka i nie spotkasz się z dawno niewidzianymi znajomymi. Otrzymujesz kilka sms-ów, z życzeniami wysyłanymi hurtowo do wszystkich. Ale nagle w Twojej skrzynce znajdujesz niewielką kopertę. W środku natomiast piękną kartkę z ciepłymi życzeniami, które są skierowane tylko do Ciebie. W jakiś sposób do Ciebie po prostu pasują. Nadawca bowiem zna Twoje zainteresowania, więc do nich nawiązuje. Zna Twoje marzenia, więc życzy Ci ich spełnienia w nadchodzącym roku. Jak zareagujesz? Co wniesie więcej do Twojego życia? Ten sms czy ta mała kartka? 

Każda kartka wiąże się z jakąś historią. Wiąże się z tym, że ktoś o nas pamięta. Pamięta o nas zarówno przed świętami, jak i podczas ich trwania. Nie wiem, jak Ty, ale ja zawsze błądzę myślami podczas łamania się opłatkiem z bliskimi lub już na spokojnie, po wigilijnej kolacji. Myślę wtedy o osobach, od których otrzymałam w danym roku kartki, o osobach którym kartki wysłałam lub po prostu o tych, o których nie chcę zapomnieć. 
Za kartki dziękuję NataliiDarkowi i Karolinie
Za kartki dziękuję ŻanecieSarzeWeronice.

Czy już wiesz, dlaczego warto wybrać się na pocztę i sprawić komuś radość w te nadchodzące święta? Mam nadzieję, że tak! Przygotowałam również opcję alternatywną dla leniuchów lub osób zapracowanych. Co prawda jest ona nieco droższa od samodzielnie wysłanej kartki, ale moim zdaniem warto się na nią skusić. Wybór jest bardzo duży, a jakoś wysoka. Możesz wybrać kartkę, czcionkę, napisać życzenia. Następnie wpisujesz adres i nie martwisz się niczym więcej. Kartkę świąteczną wysyła za Ciebie bowiem Poczta Kartkowa. Drukują Twoje życzenia, naklejają, pakują w kopertę. 
Za kartkę dziękuję Poczcie Kartkowej. 

To jak, wyślesz komuś kartkę w te święta?
Moje lecą do adresatów w poniedziałek. 

INSTAGRAM