Zaczytana [czerwiec/lipiec/sierpień]

Tak, tak, dobrze widzicie! Moje zaległości na blogu są tak duże, że dopiero teraz dodaję wakacyjne podsumowanie książkowe. Miał pojawić się w nim również wrzesień, ale wyszło jak wyszło i umieszczę go w parze z październikiem, czyli dopiero na początku przyszłego miesiąca. Tegoroczne lato upłynęło mi naprawdę szybko, a przez miesiąc spędzony w Hiszpanii przeczytałam dużo mniej niż początkowo zamierzałam. Po części się z tym liczyłam, dlatego już od początku roku pracowałam na to, aby ukończyć wszystkie czytelnicze wyzwania jeszcze przed lipcem. Na szczęście mi się udało! Przez trzy miesiące przeczytałam łącznie 16 książek, co oczywiście żadnym wyczynem w tej kategorii nie jest. Zakończyłam jednak kolejną polską serię, poszerzyłam swoją wiedzę w zakresie turystyki, a także sięgnęłam po kolejną książkę jednego z moich ulubionych autorów. Jesteście ciekawi jakie tytuły mam na myśli? Jeśli tak, to zobaczcie sami! 
Pozycje (oprócz 58.) wymienione poniżej to e-booki.

57/52
"Przewieszenie" Remigiusz Mróz, cykl: Trylogia z komisarzem Forstem (tom 2)
ocena: 8/10

"Czasem tak w życiu bywa.
Ludzie się mijają."
Druga część "Trylogii z komisarzem Forstem" Remigiusza Mroza jest w mojej opinii nieco gorsza od pierwszej części, czyli "Ekspozycji" (moją opinię o niej znajdziecie <<tutaj>>). Być może jest to spowodowane tym, że podczas lektury główny bohater wciąż mnie denerwował swoim zachowaniem, przez co zakłócał mój ogólny odbiór tej historii. Oczywiście w książce nie zabrakło nagłych zwrotów akcji, niespodziewanych tropów i trzymania czytelnika w napięciu. O zakończeniu to już nawet nie będę wspominała... Pamiętam, że taaaaak bardzo cieszyłam się, że "Trawers" (ostatnia część trylogii) czeka na mnie na wirtualnej półce i że nie muszę przez kilka miesięcy zastanawiać się, co będzie dalej i jak zakończy się cała akcja. Całość bowiem wciąga. Naprawdę wciąga. Uprzedzam, że ciężko się od "Przewieszenia" oderwać, więc już od początku warto przeznaczyć na nie nieco więcej swojego wolnego czasu ;)


58/52
"Dziewczyny z Syberii" Anna Herbich, seria: Prawdziwe historie [Znak Horyzont]
ocena: 9/10

"A ja wkrótce miałam przekonać się, że największym wrogiem człowieka nie jest wcale dzikie zwierzę. Jest nim drugi człowiek."
Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, co mogłabym w tym miejscu napisać. Jest to bowiem książka, po którą powinien sięgnąć każdy starszy czytelnik. To książka, która przepełniona jest emocjami. Budzi lęk, rozczarowanie, zdziwienie, współczucie. Sięga głębiej niż zwykła historia. To losy kobiet, które przeżyły zesłanie na Syberię i które podzieliły się swoimi przerażającymi historiami. Podziwiam je, za to że się nie poddały, że walczyły, że przetrwały. Podziwiam je, za to że potrafiły o tym wszystkim opowiedzieć. Przeczytajcie koniecznie! 


59/52
"Trawers" Remigiusz Mróz, cykl: Trylogia z komisarzem Forstem (tom 3)
ocena: 6/10

"Im więcej refleksji, tym więcej wątpliwości."
Jestem zawiedziona. Spodziewałam się takiego ogromnego "wow!", a tymczasem otrzymałam najgorszy tom z całej trylogii. To nie jest tak, że książka jest zła. Jest dobra, ale historia dłużyła mi się niemiłosiernie, główny bohater nadal mnie denerwował swoim zachowaniem, a do tego wszystkiego zaczęłam podejrzewać, o co w tym wszystkim właściwie chodzi. Jak się okazało podczas ostatecznej konfrontacji, miałam rację... Zaskoczyło mnie jednak zakończenie całej historii. Szkoda tylko, że zaskoczyło mnie w negatywnym sensie, gdyż nie takiego rozwiązania się spodziewałam. Nie lubię niedopowiedzeń. Ale ja to ja. Być może Wam "Trawers" przypadnie do gustu. Tak czy siak, polecam sięgnięcie po całą "Trylogię z komisarzem Forstem", ponieważ naprawdę warto dać się wciągnąć w świat wykreowany przez autora.
P.S. Choć nie lubię zakończeń proponowanych przez Remigiusza Mroza, to i tak trafił on do moich ulubionych autorów ;) 


60/52
"Paryski świt" Magdalena Leszner-Skrzecz 
ocena: 5/10

"Przeżywasz w swoim życiu radości i smutki. Dopiero z czasem odkrywasz, że coś z tego wypływa..."
To taki jakby pamiętnik. To taki jakby zbiór listów do ukochanego, którego nie chce się zostawić. To taki piękny przewodnik po zakamarkach Paryża. To książka na swój sposób ciekawa, choć nie potrafię jednoznacznie powiedzieć, o czym dokładnie ona opowiada. Tak, to dziwne. Wiem o tym.
W książce "Paryski świt" poznajemy bohaterkę, która oczywiście rzuca wszystko i wyjeżdża do miasta marzeń, jakim jest w jej przypadku Paryż. Dzięki temu, że poznajemy wszystko z jej perspektywy, możemy nieco wczuć się w zaistniałą sytuację i zobaczyć tę europejską stolicę jej oczami. Autorce nawet ciekawie udało się połączyć przeszłość z teraźniejszością. Z jednej strony bohaterka chce zacząć wszystko od nowa, z drugiej wciąż pisze, wyżala się bliskiej osobie. Co z tego wyniknie? Czy odnajdzie odpowiedzi na nurtujące ją pytania? Tego musicie przekonać się sami.


61/52
"Zadziwiająca historia samotnego listonosza" Denis Thériault 
ocena: 9/10

"Nie ma nic gorszego niż czekanie, kiedy jest ono zaprawione niepewnością."
Skończyłam czytać tę książkę w czerwcu, ale nadal nie potrafię napisać o niej nic sensownego. Nic, co mogłoby wyrazić emocje, jakie towarzyszyły mi podczas lektury "Zadziwiającej historii samotnego listonosza". Mogę zdradzić Wam jedynie, że jest to taka pozycja, przez którą się płynie. Poszczególne słowa są jak fale, które uderzają w Czytelnika. Odnalazłam w tej książce siebie, dlatego chyba nie potrafię jej obiektywnie ocenić. Odszukałam w niej odpowiedzi na pytania dręczące mnie w czasie, kiedy akurat ją czytałam. Po prostu znalazłam jej drugie dno pomimo tego, że zakończenie nieco mnie rozczarowało.
Poznajemy losy listonosza z Montrealu i tajemniczej nieznajomej z listów, które on potajemnie przechwytuje i czyta. Mamy do czynienia z pewną obsesją, która popycha pracownika poczty do dość dziwnych zachowań. Jak to wszystko się potoczy? Czy bohaterowie się spotkają? Jaki wpływ na tę historię ma haiku? Subtelne wątki erotyczne. Zaskakujące losy głównych bohaterów. Intrygująca historia. Dość prosty język. Jednocześnie ciarki na plecach. Ta książka skupia to wszystko na zaledwie kilkuset stronach, dlatego naprawdę warto po nią sięgnąć.


62/52
"Zbliżenia" Janusz Leon Wiśniewski 
ocena: 9/10

"Mężczyzna powinien zawsze dotykać kobiety tak, jak gdyby to był pierwszy i ostatni raz. I całował mnie tak, jak gdyby był to ostatni pocałunek."
Wiśniewski jak zwykle zawładnął moim sercem! "Zbliżenia" to zbiór czułych opowiadań. Zbiór pełen emocji wylewających się z poszczególnych stron. To takie opowieści na dzień dobry i na dobranoc. Na chłodny wieczór i na słoneczny początek dnia. W taki sposób potrafi pisać tylko ten autor. Subtelnie o miłości, marzeniach, bliskości i o tym czego brakuje w życiu. PO-LE-CAM! 


63/52
"Śladami Neli. Przez dżunglę, morza i oceany" Nela, seria: Podróże Neli [National Geographic]
ocena: 7/10

"Czasami myślę, że mogłabym rozpoznać te miejsca z zamkniętymi oczami, tylko po zapachu. To pozostaje w pamięci jak zdjęcie."
Sympatyczna, lekka lektura. Pomimo tego, że skierowana jest przede wszystkim do młodszych Czytelników, myślę że świetnie będą się przy niej bawili także dorośli. Dorośli również lubią czytać o dalekich podróżach, prawda? Egzotyczne zwierzęta, nurkowanie, zjazd Drogą Śmierci i spotkanie z ninją w Japonii. Te i wiele innych przygód odnajdziesz właśnie w tej książce. Dopełnieniem całości są kolorowe zdjęcia i dodatkowe materiały dostępne po zeskanowaniu specjalnych kodów. Myślę, że to wszystko czyni tę książkę idealnym pomysłem na prezent dla kogoś najbliższego.


64/52
"Miles" Milena Wiktoria Jaworska, cykl: Plejady (tom 1)
ocena: 8/10

"Miłość nie potrzebuje wiele czasu na to, żeby się pojawić, potrzebuje czasu na trwanie."
Co to była za historia! Świetna. Inna. Wzruszająca. Wątek erotyczny jak dla mnie zupełnie niepotrzebny. Zabawne dialogi. Niewiarygodne wydarzenia. Taka ciepła historia, choć wszystko zdecydowanie zbyt szybko się dzieje. Brakowało mi rozwinięcia pewnych wątków. Odkryłam w tej książce drugie dno i mnóstwo cytatów. To nie jest wcale rewelacyjna książka jeśli chodzi o styl pisania autorki, ale na pewno warto po nią sięgnąć. 


65/52
"Miłość i kłamstwa" Cecelia Ahern 
ocena: 3/10

"Może to prawda, że człowiek nigdy nie zna siebie do końca, dopóki prawdziwie nie pozna go ktoś inny."
Jedyna książka przeczytana w lipcu. Przykro mi to mówić, ale zawiodłam się na tej historii. Ogromnie się zawiodłam. Sięgając po kolejną twórczość C. Ahern byłam zaintrygowana jej okładką oraz dość tajemniczym opisem. Po prostu byłam ciekawa jak rozwinie się akcja. Tymczasem otrzymałam nudną lekturę. Jak dla mnie zbyt wiele w niej fragmentów o marmurkach. O ich wyglądzie, o ich przeznaczeniu, o różnych grach. Zdecydowanie bardziej podobała mi się historia opowiedziana z perspektywy kobiety niż mężczyzny, choć z drugiej strony nie rozumiem wątku problemów emocjonalnych Sabriny. Myślę, że był to kolejny niepotrzebny fragment tej książki. Do tego wszystkiego, zakończenie mnie nie zadowoliło. Było ono nie do końca satysfakcjonujące. Niestety odradzam Wam tę książkę.


66/52
"Mam na imię Lucy" Elizabeth Strout 
ocena: 5/10

"Nigdy nie przejmujcie się historią, bo macie tylko jedną."
Dość dziwnie poprowadzona fabuła, co nieco mnie rozpraszało. Po prostu początkowo nie widziałam żadnej ważnej treści jaką miałaby przekazywać ta książka swoim czytelnikom. Nie widziałam w niej nic konkretnego. Takie wszystko i nic jednocześnie. Miałam wrażenie, że główna bohaterka kocha wszystkich i zachowuje się jak dziecko. Przeszkadzało mi skakanie po różnych latach i wydarzeniach. Masturbacja. Homoseksualizm. Problem biedy. Zdecydowanie książka porusza tematy trudne. Ostatecznie fabuła się rozkręciła, choć pomimo tego zabrakło mi tego czegoś. Nie do końca ta historia była dla mnie spójną całością, co zaważyło na ocenie końcowej.


67/52
"Dziewczyna w lustrze" Cecelia Ahern 
ocena: 7/10

"Wypadki się zdarzają. Tym właśnie są. Wypadkami."
"Dziewczyna w lustrze" to taka niepozorna lektura, która przyciągnęła mnie swoją niewielką objętością, a zatrzymała na dłużej swoją zawartością. Są to dwa opowiadania (na swój sposób wyjątkowe), po które naprawdę warto sięgnąć w wolnej chwili. Pierwsze z nich nosi taki sam tytuł jak cała książka, drugie natomiast to "Maszyna wspomnień". Choć to właśnie drugie opowiadanie wydało mi się nieco ciekawsze i bardziej intrygujące, to nic nie ujmuje uroku temu pierwszemu. Miałam jednak wrażenie, że zostało ono zbyt szybko zakończone, przez co poczułam pewien niedosyt. A może spodziewałam się czegoś innego?
Książka skłania do refleksji nad własnym życiem. Często bowiem robimy (bądź właśnie wręcz przeciwnie) coś, czego potem żałujemy, a przecież czasu nie da się cofnąć. Nie powiedzieliśmy czegoś, nie zrobiliśmy, a już może nie być ku temu okazji i nic nie da się zmienić w tej kwestii. Cecelia Ahern na kartach swojej książki świetnie uchwyciła to, co nam umyka w codziennym życiu. To, co nam w nim towarzyszy. Wspomnienia. Trudne decyzje. Polecam!


68/52
"Kot Bob i ja. Jak kocur i człowiek znaleźli szczęście na ulicyJames Bowen, cykl: Kot Bob (tom 1)
ocena: 6/10

"Zawsze oczekuj tego, co nieoczekiwane."


69/52
"Cześć, co słychać?" Magdalena Witkiewicz 
ocena: 7/10

"Czy to nie dziwne, że po tylu latach wciąż pamiętamy zapachy, które nam się z kimś ważnym kojarzyły?"


70/52
"Ta chwilaGuillaume Musso 
ocena: 7/10

"Nigdy nie ma drugiej szansy, aby zrobić dobre pierwsze wrażenie."
Ta książka jest dobra, jednak nie jest ona najlepszą książką tego autora z jaką miałam do czynienia. Thriller psychologiczny. Tajemnicze pomieszczenie w starym budynku. Ryzykowne podróże. Wydarzenia, których nie można zmienić. Co może się stać na przestrzeni kilkunastu lat?


71/52
"SeverinaRodrigo Rey Rosa 
ocena: 6/10

"Odnoszę wrażenie, że większość ludzi czyta mało albo nie czyta wcale, a jednak, dzięki Bogu, niektórzy wciąż kupują sporo książek."
Intrygująca Gwatemala. Księgarnia. Sprzedawca zakochany w złodziejce książek. Przemoc. Pościg. Zagadka kryminalna. Brzmi ciekawie, prawda? Tak właśnie jest! Było to moje pierwsze spotkanie z tym pisarzem i przyznam szczerze, że pomimo tego, że nie do końca odpowiadała mi ta historia, to i tak z chęcią sięgnę po inne jego dzieło, które mam już na swojej wirtualnej półce.


72/52
"Wiem o tobie wszystkoClaire Kendal 
ocena: 3/10

"Ciało nosi się codziennie. Trzeba być w nim szczęśliwym."
Jaki jest największy minus "Wiem o tobie wszystko"? Główna bohaterka. Niestety postać ta denerwowała mnie tak bardzo, że nie potrafiłam się skupić na najważniejszym przekazie tej książki. Jak można dać komuś tak bardzo wejść sobie na głowę?! Jak można nie potrafić w końcu powiedzieć: "Nie, dosyć tego!"?! Próbowałam wyobrazić sobie siebie na miejscu tej postaci i każde jej zachowanie było przeciwieństwem mojego. Być może dlatego ta książka nie podobała mi się, a wręcz mnie męczyła i nudziła. Ja na pewno tej książki Wam nie polecę. 

~~~~~~~~~~~~
Które z przeczytanych przeze mnie pozycji zaciekawiły Was najbardziej? Które z nich już sami przeczytaliście i co o nich myślicie? 
Dajcie mi również znać, co ciekawego ze swoich wakacyjnych (lub wrześniowych) stosików moglibyście mi polecić :)

Zaczytanego października!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku!

Jeśli tylko chcesz, możesz pozostawić na blogu ślad po swojej wizycie. Prywatne wiadomości bądź komentarze są jak najbardziej na miejscu :)

Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy, to nie zapomnij o podzieleniu się ze mną linkiem do swojego miejsca w sieci, tak abym i ja mogła zajrzeć do Ciebie.

* komentarze obraźliwe lub niezwiązane z treścią bloga, będą usuwane

Dziękuję serdecznie za odwiedziny :)

INSTAGRAM