×

Liebster Blog Award 2016

Poleżmy dziś sobie do góry brzuchami i oderwijmy się nieco od hiszpańskich postów, aby ten kraj zbyt szybko się nam nie znudził. Nie będzie więc oceanu, bujnej roślinności ani wspomnień związanych z ludźmi. Będą za to pytania i odpowiedzi, tak jak ma to miejsce w przypadku tego wpisu. Część osób odwiedzających bloga zna mnie dość dobrze, ale chyba nigdy nie zaszkodzi poznać kogoś jeszcze lepiej. Korzystając więc z okazji, odpowiem na dwie nominacje do Liebster Blog Award 2016. Dziękuję Darii z bloga http://penpalspoland.blogspot.de oraz Kasi z bloga http://www.createyourtravel.pl/ . 

Przypominając: "Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."
1. Wolałabyś mówić płynnie we wszystkich językach czy umieć porozumiewać się ze zwierzętami?
Zdecydowanie wybieram pierwszą opcję. Posługiwanie się wszystkimi językami świata byłoby czymś niesamowitym, dającym zarazem szerokie pole do popisu. Dla takiej ofermy językowej jak ja, nauka obcych języków jest nie lada trudnością. Przede wszystkim brakuje mi samozaparcia. Do tego wolę stawiać na nowe słówka niż na gramatykę (która przeważnie jest dla mnie czarną magią) przez co często porozumiewam się w dość prosty sposób: "Kali jeść. Kali pić.". Swobodne dogadywanie się z różnymi ludźmi bardzo ułatwiłoby mi podróżowanie, poszukiwanie pracy, poza tym dałoby mi możliwość rozwoju, a także poznania wielu nowych kultur. Stałabym się pewnie bardziej otwartą i pewną siebie osobą. Jejku! Właśnie to sobie wyobraziłam. Mogłabym przecież rozmawiać z KAŻDYM. Mogłabym przecież rozmawiać o WSZYSTKIM. To byłoby wspaniałe! Po prostu wspaniałe.
2. Jaka jest najmilsza rzecz jaka Ci się przytrafiła w związku z prowadzeniem bloga?
Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie. Myślę, że jest to po prostu całokształt wszystkiego, co dotyczy prowadzenia bloga i wynikających z tego konsekwencji. Może to być zatem wirtualne poznanie wielu intrygujących ludzi tak podobnych, a jednocześnie tak różnych. Mogą to być wszystkie otrzymane przesyłki, które były niespodziankami właśnie od nich. Mogą być to pierwsze propozycje współprac lub wiadomości otrzymane od nieznanych mi ludzi, którzy chcieli coś polecić albo o coś zapytać. Mogą być to wszystkie ciepłe i motywujące słowa otrzymane od bliskich mi osób. Przykładowo: "Wow, Kinga! To co robisz jest świetne! Podziwiam.".
3. Co robisz kiedy masz gorszy dzień?
W sumie to nie mam jednego konkretnego sposobu na gorszy dzień. Myślę jednak, że najczęściej zamykam się wówczas w swoim małym świecie i przebywam sama ze sobą. Ewentualnie z dobrą książką. I gorącą herbatą. I gorzką czekoladą. Przyznaję, bywam również masochistką i niekiedy w takie dni katuję się muzyką. Problem w tym, że są to smutne utwory w spokojnych rytmach. Nie żadne "Ona tańczy dla mnie" czy "Jesteś szalona". 
4. Jakie danie wychodzi Ci najlepiej?
- "Mamo, jakie danie wychodzi mi najlepiej?"
- "No nie wiem."
5. Co wolisz: wyczyścić wszystkie dane z komputera czy pokazać wszystkim całą swoją historię przeglądarki?
Moje życie jest stosunkowo nudne i w ciągu roku raczej mało się w nim dzieje, więc taka jest również moja przeglądarka. Nie miałabym zatem problemu, aby pokazać ją innej osobie. W sumie to dlaczego ktoś chciałby ją w ogóle oglądać? 
6. Jaką książkę najlepiej wspominasz z dzieciństwa?
Czy zdziwię kogoś jeśli napiszę: "Dzieci z Bullerbyn"? Wielokrotnie wspominałam o tej pozycji na blogu. Wielokrotnie powracałam do niej z pewnym sentymentem. Szwedzka pisarka Astrid Lindgren wykonała kawał dobrej roboty, przez co jej książka stała się jedną z moich ulubionych. Uwielbiam historie dzieci z tej osady. Lisa, Britta, Olle i cała reszta gromadki. Będąc dzieckiem marzyłam o wzięciu udziału w takich przygodach, o przesyłaniu tajemniczych wiadomości czy o śledzeniu kolegów. Tak, tak. Nadal o tym marzę.
7. Z jaką znaną osobą chciałabyś się przyjaźnić?
Nigdy o tym nie myślałam. Hmm. Sama nie wiem. Zaskoczyłaś mnie tym pytaniem. Pierwsze o czym pomyślałam to: a czy ja w ogóle chciałabym się przyjaźnić z kimś znanym? Uważam, że dopóki nie jestem w stanie odpowiedzieć sobie na to pytanie, nie jestem też w stanie odpowiedzieć na to zadane przez Ciebie. Przepraszam, Dario! 
8. Wolisz pisać długopisem z czarnym czy niebieskim tuszem?
Czarnym tuszem. Czaaaaarnyyyyym! Uwielbiam czarny tusz w długopisach i cienkopisach. Uwielbiam. Koniec. Kropka. O!
9. W trakcie której pory roku czujesz się najlepiej?
Myślę, że postawię na lato, ponieważ moje serce raduje się kiedy świeci słońce. Moja skóra natomiast nie za bardzo się z tego powodu cieszy. Zawsze miałam problemy z opalaniem, przypominałam nieco raczka. Pobyt w Hiszpanii wywołał jednak sporo komentarzy w stylu: "Kinga, Ty jesteś opalona!". Polubiłam więc i słońce, i gorące dni. Nie jest ważne, że człowiek się wówczas więcej poci, narzeka że jest upał, a żar leje się z nieba. To nie jest ważne. Wolę lato niż jesień. Choć jesień też z pewnych względów lubię. 
10. Jaką piosenkę lubisz, ale uważasz, że zbyt mało osób miało okazję ją usłyszeć?
11. Czy masz taki dzień do którego chciałabyś wrócić i przeżyć go dokładnie tak samo nie wprowadzając żadnych zmian?
Mam takie dni gdzieś w zakamarkach swojej głowy. Wszystkie były niewątpliwie wspaniałe i z chęcią bym je powtórzyła, gdybym miała taką możliwość. Nie wprowadziłabym żadnej zmiany. Nawet takiej najmniejszej, która z pozoru mogłaby nic nie znaczyć. Te dni były bowiem pełne szczęścia. Szczęścia i emocji...

1. Gdybyś mogła pojechać w dowolne miejsce na Ziemi zupełnie za darmo, gdzie by to było?
Nie, to nie byłaby Japonia. Zaskoczeni? Myślę, że po części tak. Zatem już śpieszę z wyjaśnieniami. Tak naprawdę odpowiedź na to pytanie może być tylko jedna. Wiecie jaka? Chciałabym pojechać zupełnie za darmo na... Antarktydę! Tak, tak, dobrze przeczytaliście. Jest to bowiem kontynent, na którym moja noga nieprędko postanie (o ile w ogóle kiedykolwiek będę miała taką możliwość) ze względu na ogromne koszty z tym związane. Taka opłacona przez kogoś wyprawa byłaby więc idealnym rozwiązaniem na tę sytuację. Ta wszechogarniająca biel, powierzchnia skuta lodem, radosne pingwiny i noce w stacji badawczej. Rozmarzyłam się. 
2. Najbardziej praktyczna pamiątka, jaką przywiozłaś z wyjazdu.
Jedzenie? Napoje alkoholowe? Magnesy na lodówkę? Pocztówki? Breloczki? Aniołek dla mamy? Myślę, że żadna z tych pamiątek nie jest aż tak bardzo praktyczna jak na przykład korkociąg, maczeta czy ozdobny papier toaletowy. Nie no, żartuję. 
3. Ulubiona książka z dzieciństwa i dlaczego właśnie ona?
Uwaga: odpowiedź identyczna jak powyżej. Czy zdziwię kogoś jeśli napiszę: "Dzieci z Bullerbyn"? Wielokrotnie wspominałam o tej pozycji na blogu. Wielokrotnie powracałam do niej z pewnym sentymentem. Szwedzka pisarka Astrid Lindgren wykonała kawał dobrej roboty, przez co jej książka stała się jedną z moich ulubionych. Uwielbiam historie dzieci z tej osady. Lisa, Britta, Olle i cała reszta gromadki. Będąc dzieckiem marzyłam o wzięciu udziału w takich przygodach, o przesyłaniu tajemniczych wiadomości czy o śledzeniu kolegów. Tak, tak. Nadal o tym marzę.
4. Twój ulubiony deser.
Naprawdę, Kasiu? To przecież bardzo trudne pytanie! Szczególnie dla łakomczuchów lubiących słodycze. Tak, to ja. Przyznaję się. Wiem jednak, co na pewno NIE będzie poprawną odpowiedzią. Wszelkiego rodzaju torty, napoleonki, ciasta kawowe. Nie, nie, nie. Nie przepadam za tymi słodkościami. Myślę, że mogłaby to być za to gorzka czekolada, lody (najlepiej czekoladowe), ciastka korzenne, szarlotka, masło orzechowe lub ciasto na kaszy mannie. Lubię też wszystko co kokosowe. Nie no, nie mogę odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie. Jest zdecydowanie zbyt trudne! 
5. Kto Ciebie najbardziej inspiruje?
Samotnie podróżujące dziewczyny. Czasem młodsze ode mnie, czasem starsze. Czasem rzucające wszystko i wyjeżdżające na drugi koniec świata, a czasem biorące rower i podróżujące po Polsce. Czasem uciekające od wszystkiego po nieudanym związku, a czasem przeprowadzające się do innego miejsca za swoją miłością. Dziewczyny potrafiące zaryzykować, sprzeciwić się przyjętym regułom i sięgać odważnie po to, co jest ich pasją. 
6. Najdziwniejsze jedzenie, jakie jadłaś/eś.
Wegański "kotlet". Do tej pory pamiętam ten smak. Ten smak oraz historię z nim związaną.
7. Jaką postacią z bajki chciałabyś być?
Trochę naciągnę to pytanie i wybiorę postać z filmu animowanego, a nie z bajki. Chciałabym być zawsze przede wszystkim sobą, ale również po części chciałabym być jak Anna z Krainy Lodu. Zdeterminowana, uparta, niezważająca na przeciwności losu. I wiecznie ruda.
8. Gdybyś miał super moce, jakie by to były.
Rok temu na takie pytanie odpowiedziałam, że chciałabym porozmawiać z moim kotem. Zmieniam jednak zdanie. Chyba wolę nie wiedzieć co on czasem o mnie myśli. Wybieram więc telekinezę, czyli przenoszenie przedmiotów za pomocą siły umysłu. Znacie to uczucie, kiedy kładziecie się do łóżka i przypominacie sobie, że zapomnieliście wziąć książkę z półki? Do tego bilokacja, czyli przebywanie w dwóch miejscach naraz. Jedna Kinga zwiedzałaby świat, a druga w tym czasie gotowałaby obiad. Dorzuciłabym jeszcze do tego brak potrzeby snu i teleportację. Byłoby idealnie.
9. Wyobraź sobie, że rodzisz się jeszcze raz, w jakim kraju by to było?
Kiedyś odpowiadałam już i na to pytanie, lecz w tym przypadku zdania nie zmieniłam. Wciąż uważam, że na nowo narodziłabym się w Irlandii. Dokładniej w jej zachodniej części, w uroczym Galway. Mówiłabym po irlandzku, piła ciemne piwo, jadła gulasz i śpiewała lokalne pieśni. Heeeeeej!
10. Ulubione dzikie zwierzę.
Lew. Dokładniej samiec lwa, nie samica. Ta grzywa i silne łapy robią wrażenie. 
11. Jaka jest misja Twojego bloga?
Chciałabym, aby był on taką stroną w czeluściach Internetu do której chętnie się wraca. Taką stroną, przy której czytaniu można napić się ciepłej herbaty i przegryźć ciacho, nawet jeśli jest to 2 w nocy. Taką stroną, na której można znaleźć motywację, pocieszenie, intrygującą informację. Chciałabym, aby blog był inspiracją dla innych. Aby służył on pomocą i pomagał odkrywać nowe miejsca, nowe przedmioty, nowe kierunki działania. To jest misją tego bloga. Taka swobodna, swojska atmosfera. Jakbyśmy wcale nie siedzieli 1000 kilometrów od siebie, a obok na kanapie.



W muzycznych rytmach zadaję Tobie następujące pytania:
1. "Gdyby jutra miało nie być", czyli co zrobiłabyś/zrobiłbyś właśnie dziś?
2. "Nie potrzebuję wiele", czyli co jest Ci potrzebne aby jesienny poranek stał się bardziej znośny? 
3. "Skarby", czyli jakie wspomnienie chciałabyś/chciałbyś zapamiętać na zawsze?
4. "Ruchy planet", czyli miejsce do którego chciałabyś/chciałbyś udać się w następnej kolejności?
5. "Nieznajomy", czyli jakie było najbardziej niezwykłe spotkanie w Twoim życiu?
6. "Księżniczka", czyli jaką bajkę z dzieciństwa najmilej wspominasz i dlaczego?
7. "Zbudujemy dom", czyli czego nie mogłoby zabraknąć w Twoim domu marzeń?
8. "Dzień za dniem", czyli jakie czynności stały się Twoją codzienną (przyjemną) rutyną?
9. "Dźwięki nocy", czyli jakie miejsce wywarło na Tobie największe wrażenie o tej porze doby?
10. "W pięciu smakach", czyli jakie smakołyki mogłabyś/mógłbyś mi polecić?
11. "Grudniowy", czyli czy niecierpliwie odliczasz dni do okresu świątecznego, czy raczej nie dałaś/dałeś porwać się jeszcze temu szaleństwu?

Nominowane blogi:
Nie nominuję tym razem żadnego konkretnego bloga. Będzie mi jednak miło, jeśli odpowiesz na zadane przeze mnie pytania u siebie lub w komentarzu poniżej. Możesz oczywiście wybrać tylko najciekawsze i to na nie udzielić odpowiedzi. Chętnie i ja dowiem się czegoś więcej o Tobie.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Poprzednie edycje LBA:
Liebster Blog Award 2014
Liebster Blog Award 2015
Copyright © 2016 Kinga On Tour , Blogger