Kantabria. Czy potrafiłbyś ją docenić? [moje Camino]

Nasza wirtualna podróż po Hiszpanii wciąż trwa, dlatego zrobimy dziś następny krok i wkroczymy na terytorium Kantabrii. Jaka ona jest? Na co warto zwrócić uwagę podczas wędrowania Camino del Norte w tej części kraju? Jakie krajobrazy mogą towarzyszyć pielgrzymowi przez kolejne dni? Mam nadzieję, że pamiętasz mój przedostatni wpis dotyczący Camino. Wspominałam w nim intrygujący Kraj Basków i zachęcałam do odwiedzenia tej wspólnoty autonomicznej. Tym razem zabieram Cię do sąsiedniego regionu, czyli Kantabrii. Wyjątkowo skupię się przede wszystkim na zdjęciach, a nie na słowach, więc ten post będzie taką mini fotogalerią. Zaczynajmy! 

<<źródło>>
Informacje praktyczne
Kantabria (j. hiszpański: Cantabria) znajduje się w północnej części Hiszpanii, a swoją stolicę posiada w mieście Santander. Jest stosunkowo niewielką wspólnotą autonomiczną pod względem zajmowanej powierzchni. Oferuje jednak ponad 200 kilometrów pięknego wybrzeża. Ale to nie wszystko! Dlaczego? Prawie 100 plaż na takim odcinku może zrobić wrażenie na odwiedzającym. Ocean kontra góry. Tak, tak. Kantabria to region kontrastów. Wiecie, że najwyższy szczyt na tym obszarze wynosi prawie 3000 m n.p.m.? Na południu górskie wędrówki, a na północy windsurfing, kitesurfing lub nurkowanie w jaskiniach. Brzmi naprawdę dobrze. Szkoda tylko, że nie miałam okazji sprawdzić tego osobiście. Musiało mi wystarczyć patrzenie się na ludzi, podziwianie ich zdolności, odwagi oraz lekkiej nutki szaleństwa. W tym regionie dogadacie się bez problemu po hiszpańsku, gdyż jest on oficjalnym językiem Kantabrii.
Zielone wybrzeże skąpane we mgle
Kojarzycie to uczucie zimnych kropli deszczu wpadających za kołnierz? Brrr. Myślę, że właśnie z tym po części będzie kojarzyła mi się Kantabria. Praktycznie nie było dnia, aby choć przez jakiś czas nie pokropiło. Deszczówka musiała być na wyciągnięcie ręki. Po prostu nie było innej opcji. Jaka zatem jest ta wspólnota autonomiczna? Ano deszczowa, mglista, a co za tym idzie bardzo zielona. Klimat jest zdecydowanie wilgotny. Uprzedzając ewentualne pytania - było ciepło, momentami nawet nieco duszno. Bujna roślinność towarzyszyła mi na każdym kroku. Ścierniska, lasy, ścieżki wśród paproci i pokrzywy. Nie dziwię się wcale, że na tym terenie znajduje się wiele obszarów będących pod ochroną

To w Kantabrii skaliste wybrzeża sąsiadują z malowniczymi zatoczkami i małymi rybackimi osadami, w których znajdują się trzy chaty na krzyż. Nic zatem dziwnego, że Karnawał Żeglarski (Carnaval Marinero) odbywający się w miejscowości Santona, gromadzi tysiące widzów. Nazywany on bywa hiszpańskim karnawałem północy. W tym czasie (co roku w lutym) na ulicach można zobaczyć ludzi przebranych za... ryby. No cóż, będzie trzeba się kiedyś tam wybrać.

Spakuj swoją walizkę...
Po przeczytaniu tego wpisu raczej nikogo nie zdziwi to, że oczywiście każdemu gorąco polecam wyprawę na kantabryjskie ścieżki. Od Ciebie zależy czy będzie to wyjazd jednodniowy, czy kilkudniowy. Czy będzie to zwiedzanie połączone z leniuchowaniem, czy wędrówka po szlaku Camino del Norte. Przecież nie muszę tłumaczyć, że zarówno miłośnik gór, jak i dzikich plaż, znajdzie tam coś dla siebie. Nie muszę, prawda? Nie zapomnij jednak zabrać ze sobą deszczówki! I obowiązkowo wybierz się na poranny spacer, ponieważ wschody słońca w tym regionie są magiczne. Mgły oraz ciepłe poranki po pochmurnych wieczorach robią wrażenie. Pamiętaj o tym. Kantabria to wspólnota autonomiczna nieco niedoceniana przez zagranicznych turystów, o czym świadczyć może fakt, że największą grupę odwiedzających stanowią Hiszpanie oraz Francuzi. Heeeelloł! A co z resztą świata?! Mam nadzieję, że do tej grupy wkrótce dołączą również Polacy ;) 


"Bo wschód to wschód, a zachód to zachód. I nig­dy się nie spotkają."

Pozdrawiam serdecznie,
Kinga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku!

Jeśli tylko chcesz, możesz pozostawić na blogu ślad po swojej wizycie. Prywatne wiadomości bądź komentarze są jak najbardziej na miejscu :)

Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy, to nie zapomnij o podzieleniu się ze mną linkiem do swojego miejsca w sieci, tak abym i ja mogła zajrzeć do Ciebie.

* komentarze obraźliwe lub niezwiązane z treścią bloga, będą usuwane

Dziękuję serdecznie za odwiedziny :)

INSTAGRAM