Month: Październik 2016

Galicja. Zbliżam się do końca. [moje Camino]

Nadeszła smutna chwila. To już bowiem ostatni hiszpański region przez który przebiega Camino del Norte. Co to oznacza? Nic innego, jak naszą ostatnią wspólną podróż przez łąki, plaże, wzgórza i doliny. Pozostawiliśmy za sobą Kraj Basków, Kantabrię oraz Asturię. Krajobrazy naturalne raczej na blogu już się nie pojawią. Zobaczysz za to jeszcze miasta, miasteczka i urocze wsie. Będzie również kilka postów odnośnie mniej turystycznych kwestii związanych ze szlakiem świętego Jakuba oraz zebrane przeze mnie informacje praktyczne. Pojawi się także obiecana Barcelona. Ale ją zostawię sobie na deser! Tymczasem przedstawiam Galicję. <<źródło>> Informacje praktyczne Galicja (w języku hiszpańskim: Galicia) to wspólnota autonomiczna położona w północno-zachodniej części Hiszpanii. Oprócz języka hiszpańskiego posiada ona swój własny język, nazywany gallego/galego. Jego brzmienie przypomina język portugalski, co wynika ze wspólnej historii tych dwóch krajów. Region ten już od średniowiecza znany był przede wszystkim z miasta Santiago de Compostela, które stanowiło cel wielu pielgrzymów wędrujących Drogą świętego Jakuba. Innymi znanymi ośrodkami są: Lugo, La Coruña i Pontevedra. Galicja słynie z owoców morza i kuchni opartej przede wszystkim na rybach. W krajobrazie dominuje natomiast zieleń …

Asturia. Region sprzyjający romantycznym duszom. [moje Camino]

Za oknem w najlepsze trwa ponura jesień. Deszcz stuka o szyby, a wiatr chce zmieść ludzi z powierzchni ziemi. Jest zimno. Nie lubię zimna. Gdybym mogła, chodziłabym z grzejnikiem na plecach, bo grzejnika na brzuchu to ja nigdy mieć nie będę. W sumie to nawet nie chcę. Nie pozostaje mi nic innego, jak przenieść się do słonecznej Hiszpanii i powspominać ciepłe, letnie wieczory. To czasy odległe jedynie o trzy miesiące, a czuję jakby to było kilka lat temu. O którym regionie będzie tym razem mowa? Odpowiedź jest prosta. Zabieram Cię do Asturii sprzyjającej romantycznym duszom. Idziesz ze mną? <<źródło>> Informacje praktyczne Asturia, a właściwie Księstwo Asturii (hiszp. Asturias, Principado de Asturias) to kolejna wspólnota autonomiczna położona na północy Hiszpanii. Znajduje się ona również na trasie Camino del Norte. Jej siedzibą jest Oviedo, czyli drugie pod względem wielkości miasto w regionie. Innymi znanymi ośrodkami są chociażby Gijon oraz Avilés. Ta część kraju to raj dla smakoszy serów. Znaleźć ich tam bowiem można ponad 40 gatunków! A co można wypić do sera zamiast wina? Oczywiście, że cydr. …

Muzyczny ciąg wrażeń #3

Ostatni post z tej serii pojawił się w sierpniu. W sierpniu ubiegłego roku. Taaaa. Pozostawię to bez komentarza. Ty natomiast nie musisz się wcale wahać i możesz tę porażkę skomentować. „Przyjmę to na klatę„. Przynajmniej się postaram. Nie będziesz zbyt okrutny/a, dobrze? Zastanawiałam się, o czym tym razem napisać. Było już małe co nieco o polskiej muzyce. Było już o jednej z moich ulubionych piosenkarek, czyli Jasmine Thompson. Co prawda mam przygotowany pewien post z tego cyklu, ale jeszcze nie nadeszła odpowiednia pora na jego publikację. Mamy jesień. Chłodną, ponurą, deszczową. Taką, która skłania do refleksji. Taką ze świeczkami, gorącą czekoladą, ciastkami korzennymi i muzyką. Ostatnio sporo piosenek przewinęło się przez moje mieszkanie i to właśnie nimi chcę się z Tobą podzielić. Mogę się założyć, że większość z nich jest Ci kompletnie nieznana. No cóż, zobaczmy co przygotowałam na te jesienne wieczory! Może któryś z utworów zagości na dłużej również w Twoim domu? PigPen Theatre Co. – Weathervane „I’m the weathervane…”. Lubię brzmienie gitary. Mam do niej słabość, choć nie mam pojęcia skąd się ona wzięła. Potrafię mieć …

Liebster Blog Award 2016

Poleżmy dziś sobie do góry brzuchami i oderwijmy się nieco od hiszpańskich postów, aby ten kraj zbyt szybko się nam nie znudził. Nie będzie więc oceanu, bujnej roślinności ani wspomnień związanych z ludźmi. Będą za to pytania i odpowiedzi, tak jak ma to miejsce w przypadku tego wpisu. Część osób odwiedzających bloga zna mnie dość dobrze, ale chyba nigdy nie zaszkodzi poznać kogoś jeszcze lepiej. Korzystając więc z okazji, odpowiem na dwie nominacje do Liebster Blog Award 2016. Dziękuję Darii z bloga http://penpalspoland.blogspot.de oraz Kasi z bloga http://www.createyourtravel.pl/ .  Przypominając: „Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.„ 1. Wolałabyś mówić płynnie we wszystkich językach czy umieć porozumiewać się ze zwierzętami? Zdecydowanie wybieram pierwszą opcję. Posługiwanie się wszystkimi językami świata byłoby czymś …

Kantabria. Czy potrafiłbyś ją docenić? [moje Camino]

Nasza wirtualna podróż po Hiszpanii wciąż trwa, dlatego zrobimy dziś następny krok i wkroczymy na terytorium Kantabrii. Jaka ona jest? Na co warto zwrócić uwagę podczas wędrowania Camino del Norte w tej części kraju? Jakie krajobrazy mogą towarzyszyć pielgrzymowi przez kolejne dni? Mam nadzieję, że pamiętasz mój przedostatni wpis dotyczący Camino. Wspominałam w nim intrygujący Kraj Basków i zachęcałam do odwiedzenia tej wspólnoty autonomicznej. Tym razem zabieram Cię do sąsiedniego regionu, czyli Kantabrii. Wyjątkowo skupię się przede wszystkim na zdjęciach, a nie na słowach, więc ten post będzie taką mini fotogalerią. Zaczynajmy!  <<źródło>> Informacje praktyczne Kantabria (j. hiszpański: Cantabria) znajduje się w północnej części Hiszpanii, a swoją stolicę posiada w mieście Santander. Jest stosunkowo niewielką wspólnotą autonomiczną pod względem zajmowanej powierzchni. Oferuje jednak ponad 200 kilometrów pięknego wybrzeża. Ale to nie wszystko! Dlaczego? Prawie 100 plaż na takim odcinku może zrobić wrażenie na odwiedzającym. Ocean kontra góry. Tak, tak. Kantabria to region kontrastów. Wiecie, że najwyższy szczyt na tym obszarze wynosi prawie 3000 m n.p.m.? Na południu górskie wędrówki, a na północy windsurfing, kitesurfing lub nurkowanie w jaskiniach. Brzmi …

Kraj Basków? Naturalnie! [moje Camino]

España es diferente. Hiszpania jest różna. Myślę, że po ponad miesiącu spędzonym w tym państwie mogę powiedzieć to zdanie z pełną świadomością. Jasne, to nie jest czas liczony w latach, a czas liczony zaledwie w dniach. Udało mi się jednak przebywać po kilkanaście dni w czterech częściach tego kraju. To już chyba coś, prawda? Generalnie, Hiszpania podzielona jest na siedemnaście regionów, które nazywane są wspólnotami autonomicznymi (hiszp. Comunidades Autónomas). Są to między innymi Baleary, Wyspy Kanaryjskie czy Madryt. Można powiedzieć, że każdy z nich wyróżnia się specyficzną kulturą, architekturą, mieszkańcami, a także w niektórych przypadkach językiem. Jesteście ciekawi, co na ten temat mam do powiedzenia? Zapraszam zatem serdecznie na pierwszy post dotyczący Kraju Basków!  Informacje praktyczne <<źródło>> Kraj Basków (j. hiszpański: Pais Vasco, j. baskijski: Euscadi) położony jest w północnej części Hiszpanii. Najważniejszymi miastami w tym regionie są: Bilbao, San Sebastian oraz Vitoria-Gasteiz. Co ciekawe, obowiązują tu dwa języki – hiszpański oraz baskijski (euskera). Szczerze powiedziawszy są one (jak dla mnie) zupełnie inne. Nie ma co się dziwić, gdyż drugi z nich pochodzi z grupy języków pre-indoeuropejskich, a jego pochodzenia nadal nie …

Zaczytana [czerwiec/lipiec/sierpień]

Tak, tak, dobrze widzicie! Moje zaległości na blogu są tak duże, że dopiero teraz dodaję wakacyjne podsumowanie książkowe. Miał pojawić się w nim również wrzesień, ale wyszło jak wyszło i umieszczę go w parze z październikiem, czyli dopiero na początku przyszłego miesiąca. Tegoroczne lato upłynęło mi naprawdę szybko, a przez miesiąc spędzony w Hiszpanii przeczytałam dużo mniej niż początkowo zamierzałam. Po części się z tym liczyłam, dlatego już od początku roku pracowałam na to, aby ukończyć wszystkie czytelnicze wyzwania jeszcze przed lipcem. Na szczęście mi się udało! Przez trzy miesiące przeczytałam łącznie 16 książek, co oczywiście żadnym wyczynem w tej kategorii nie jest. Zakończyłam jednak kolejną polską serię, poszerzyłam swoją wiedzę w zakresie turystyki, a także sięgnęłam po kolejną książkę jednego z moich ulubionych autorów. Jesteście ciekawi jakie tytuły mam na myśli? Jeśli tak, to zobaczcie sami!  Pozycje (oprócz 58.) wymienione poniżej to e-booki. 57/52 „Przewieszenie” Remigiusz Mróz, cykl: Trylogia z komisarzem Forstem (tom 2) ocena: 8/10 http://lubimyczytac.pl/ksiazka/273271/przewieszenie „Czasem tak w życiu bywa. Ludzie się mijają.” Druga część „Trylogii z komisarzem Forstem” Remigiusza Mroza jest …