La Defense wieczorem [część ósma]

Krótko, zwięźle i bardzo na temat. Tym razem bowiem zapraszam Was serdecznie do oglądania zdjęć prezentujących francuskie La Defense... wieczorem! Tak, tak, zdjęć. Tekstu nie ma i nie będzie, ponieważ dzienne wydanie tego miejsca mogliście poznać już jakiś czas temu i to właśnie tam znajdziecie więcej informacji o dzielnicy biznesowej oraz poznacie moje zdanie na jej temat. Post znajdziecie <<tutaj>> :) 


Dajcie znać, czy wieczorne wydanie La Defense przypadło Wam do gustu :)
Mnie oczywiście tak! Uwierzcie, że na żywo robi jeszcze większe wrażenie!

pa, pa!

22 komentarze:

  1. Jej, jak tam pięknie. Ile światła!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, na brak światła narzekać tam nie można. Szczególnie, że sporo było ozdób typowo świątecznych, np. te aniołki czy choinka, a także kule czerwone, których akurat na tych zdjęciach nie ma ;)

      Usuń
  2. Uwielbiam takie nowoczesne dzielnice, ale nocą są one jeszcze piękniejsze!
    Szkło, światła, wysokie budynki.. CUDO!
    Świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, tego typu miejsca nocą czy wieczorem prezentują się zupełnie inaczej i nabierają dodatkowego klimatu, charakteru. Robią wrażenie po prostu :)
      Dziękuję! :)

      Usuń
  3. Mam wrażenie, że miasto nocą jest jeszcze bardziej magiczne niż za dnia :) Piękne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, Aniu, ojj zgadzam! Miasto nocą wygląda zupełnie inaczej, jest jak dla mnie bardziej klimatyczne niż za dnia. Choć ma to i swoje minusy, na przykład gorzej zrobić zdjęcie niż też nie zawsze wieczorem jest bezpiecznie, aby sobie pospacerować samej ;)

      Usuń
  4. Wieczorem prezentuje sie rownie ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wszystko się zgadza, choć w sumie to chyba nawet wieczorem prezentowało się lepiej niż za dnia :)

      Usuń
  5. Wyglada pieknie! Te wszystkie iluminacje robia ogromne wrazenie!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tym bardziej że sporo było takich typowo świątecznych i to one robiły także duże wrażenie. Choinka, aniołki, takie czerwone kule, i pingwinki, ale one pojawią się dopiero w poście świątecznym, pewnie w grudniu :)

      Usuń
  6. Świetne zdjęcia! Ja niestety La Defense widziałem tylko podczas dnia. Teraz widzę, że sporo straciłem, nie udając się tam jeszcze dodatkowo wieczorem. A szkoda, bo nowoczesne, biznesowe dzielnice to jest coś, co bardzo lubię i zawsze stanowi to ważną część zwiedzania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie!
      Muszę być okrutna i przyznać, że straciłeś naprawdę sporo, ponieważ moim zdaniem ten wieczorny widok jest chyba nawet lepszy niż dzienny. Te wszystkie światła robią wrażenie. Choć z drugiej strony, może tylko na mnie, bo w sumie było to pierwsze tego typu miejsce, które widziałam po ciemku. Zazwyczaj nie bywam w dzielnicach biznesowych, bo albo brakuje mi już na nie czasu, albo nie wydają mi się one aż tak interesujące, albo po prostu w danym mieście ich nie ma.
      Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)

      Usuń
  7. baaaardzo lubię takie wieczorne zdjęcia, zdecydowanie inna twarz miasta się wtedy pojawia. ;) i w ogóle świetna jest ta Twoja wycieczka, bo mimo iż nie komentuję (bo czasu mi absolutnie na wszystko ostatnio brakuje), tak czytam wszystko na bieżąco. ;) teraz już powinno być lepiej i może uda mi się wrocić do stałego komentowania. a jak nie teraz, to na pewno za dwa tygodnie. ;))
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się oczywiście w 100 % z tymi wieczornymi ujęciami miast. Co prawda, niestety rzadko miałam okazję oglądać miasta wieczorem, bo zazwyczaj wyjeżdżałam na jednodniowe wycieczki. Ale teraz, gdy tylko mam taką możliwość, to chętnie korzystam z opcji wieczornego spaceru.
      Dziękuję, wycieczka była naprawdę świetna, trasa również, choć wiadomo, nie wszystkie miasta mnie w pełni zachwyciły, ale i tak warto było zobaczyć je na żywo! Co prawda, relacja się tak rozwlekła, że aż szkoda gadać :D Chcę wszystko dokończyć do lipca, ale nie wiem jak to zrobię, bo jeszcze tyle zdjęć, tyle chcę napisać, że... szkoda słów :)
      Znam ten ból, jeśli chodzi o czytanie i komentowanie. Często czytam na bieżąco, a potem komentuję, bo albo czasu brak, albo nie za dobrze napisać cokolwiek na telefonie. Nawet odpowiedzi na Wasze komentarze pojawiają się z opóźnieniem...
      Miło mi bardzo, że czytasz i że jeśli masz okazję, to komentujesz :) Dziękuję pięknie i również pozdrawiam!

      Usuń
  8. Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!! Wieczorne wydanie powala. W ogóle zdjęcia miast pod osłoną nocy budzą wiele zachwytu. Jednak muszę przyznać, że dziś oszalałam. Boże, jak ja bym chciała to zobaczyć osobiście!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, Karolino! Wieczorne wydanie powala, a na żywo prezentuje się jeszcze lepiej :) Podobnie jak Ty, żałuję, że jednak częściej zwiedzam za dnia, a nie kiedy jest ciemno, ponieważ wtedy ten zachwyt przeważnie jest x100 :D Życzę zatem, abyś miała okazję obejrzeć takie wydanie La Defense! :)

      Usuń
  9. Wieczorne wydanie La Defense wygląda bardzo widowiskowo. Ale nie ciągnie mnie, aby zobaczyć to na żywo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy oczywiście co kto lubi :) Ale widowiskowo faktycznie było!

      Usuń
  10. o wiele bardziej spodobało mi się wydaniu La Defense po zmroku! za dnia, tak jak pisałam, nie zrobiło na mnie aż takiego wrażenia, jedynie poszczególne obiekty wydawały mi się interesujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będąc tylko jeden dzień w Paryżu postawiłabym właśnie na wieczorne, a nie dzienne wydanie, ponieważ jest ono faktycznie dużo ciekawsze i ładniejsze do tego :) A za dnia takie codzienne, choć może dla mnie akurat nie, bo po raz pierwszy miałam okazję być w takim miejscu.

      Usuń
  11. Śliczne zdjęcia! Zazdroszczę takiego wyjazdu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie! Co do zazdrości, to nie martw się, ponieważ czasem też tak mam :D

      Usuń

Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku!

Jeśli tylko chcesz, możesz pozostawić na blogu ślad po swojej wizycie. Prywatne wiadomości bądź komentarze są jak najbardziej na miejscu :)

Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy, to nie zapomnij o podzieleniu się ze mną linkiem do swojego miejsca w sieci, tak abym i ja mogła zajrzeć do Ciebie.

* komentarze obraźliwe lub niezwiązane z treścią bloga, będą usuwane

Dziękuję serdecznie za odwiedziny :)

INSTAGRAM