europejskie podróże, Francja, podróże
komentarze 34

Cmentarz Montmartre w Paryżu [część szósta]

Podczas pobytu w Paryżu, chciałam zobaczyć jakieś miejsce, do którego zazwyczaj nie zaglądam w trakcie podróży. Wybrałam takie, które kojarzyło mi się ze smutkiem, rozpaczą, żalem i tym, że życie ludzkie jest naprawdę kruche. Miejsce, które dla mnie nie jest atrakcją turystyczną, a przestrzenią, w której można się wyciszyć i wspominać swoich bliskich. To nie miejsce, w którym chętnie sięgam po aparat, jednak tym razem postanowiłam zrobić wyjątek. W sumie, gdybym miała policzyć na ilu cmentarzach byłam w celu ich zwiedzenia, to byłby to dość szybki rachunek. Cmentarz Powązkowski w Warszawie, Cmentarz na Rossie w Wilnie oraz Cmentarz Montmartre, o którym będzie mowa.


CO NIECO O HISTORII

Cmentarz Montmartre (Cimetière de Montmartre) to jedno z trzech najważniejszych, a zarazem największych „miast umarłych” w Paryżu. Dwa pozostałe to Père-Lachaise (na wschodzie) oraz Montparnasse (na południu). Nekropolia powstała w XVIII wieku na północ od miasta, jednak dopiero od XIX wieku zaczęła się ona rozwijać. Początkowo mieściły się tam kamieniołomy gipsu i to właśnie od nich pochodzi jedna z pospolitych nazw, czyli Cmentarz Wielkich Kamieniołomów. Obecnie znajduje się on w granicach administracyjnych europejskiej stolicy, w 18. dzielnicy, u stóp Wzgórza Męczenników. Jest ogromny. Jego powierzchnia wynosi prawie… 11 hektarów!Na swój sposób jest to wyjątkowa nekropolia, ponieważ jej teren przecina… wiadukt Rue Caulaincourt. Został on wzniesiony około 60 lat po otwarciu cmentarza i  miał za zadanie ułatwianie dojazdów do Wystawy Światowej (1900 r.) odbywającej się w Paryżu. Oczywiście spowodowało to konieczność przeniesienia blisko 100 grobów, co wzbudziło sprzeciw lokalnej ludności. Jak widać, nie dało to zbyt wiele, gdyż to miejsce nadal wygląda tak samo. Jeśli mam być szczera, to mnie zupełnie nie przeszkadza jego obecność, a nawet wręcz przeciwnie – wiadukt dodaje uroku Cmentarzowi Montmartre. Ale to moje prywatne zdanie 😉

Nie przeszkadza mi również to, że w sąsiedztwie nekropolii wzniesione zostały przepiękne, dość nowoczesne kamienice. Spotkałam się jednak z opiniami, że niszczą one atmosferę tego miejsca, wciskają się w nostalgiczne kadry, a dodatkowo są źródłem hałasu wywoływanego przez okolicznych mieszkańców. Owszem, zdjęcia może nie są już na tyle intrygujące, jeśli widać na nich fragment sąsiedniego budynku, ale poza tym nie widzę tu żadnych minusów. Magia tego cmentarza uderzyła we mnie już od wejścia i nic nie było w stanie jej zakłócić.

RÓŻNORODNOŚĆ NAGROBKÓW
Cmentarz Montmartre stanowi zbiór nadzwyczajnych nagrobków. Część z nich to idealne odzwierciedlenie upływającego czasu. Zniszczone tablice, popękane płyty, mech i bluszcz wdzierający się na kamień, wyblakłe od słońca sztuczne kwiaty, wypalone znicze. Część jednak została odnowiona, a napisy wygładzone. Takie pomniki zdobią marmurowe księgi, fotografie czy świeże róże. Pojedyncze groby i rodzinne grobowce. Małe, opuszczone mogiły w sąsiedztwie dużych, nowocześnie wyglądających. Zwykłe i te o dziwnych kształtach. To po prostu kawał historii.To miejsce spoczynku żołnierzy, tancerzy, kompozytorów, malarzy, fizyków, żeglarzy, chemików, piosenkarek, aktorów, poetów, reżyserów, choreografów, generałów, pułkowników, posłów, adwokatów, matematyków, publicystów i wielu innych.

Najczęściej odwiedzanym miejscem jest grób słynnej włoskiej piosenkarki Dalidy. Swego czasu zrobiła ona wielką karierę we Francji, stąd jej popularność w tym kraju. Podobno na cmentarzu mieści się naturalnej wysokości posąg z dodatkowymi złotymi promieniami. Dlaczego napisałam: „podobno„? Otóż nie udało mi się tam dotrzeć. W sumie nie wiem jak to możliwe… Aż chciałoby się napisać: „Brawo ja!„.

Pomnik Emila Zoli, francuskiego pisarza. Obecnie Emile Zola spoczywa w Panteonie.
Pomnik Wacława Niżyńskiego, tancerza baletowego.
Pomnik Mieczysława Kamieńskiego, młodego polskiego żołnierza.
Pomnik Gustava Guillaumeta, francuskiego malarza i pisarza.

AVENUE DES POLONAIS

Na tym paryskim cmentarzu znaleźć można groby (około 60) wielu wybitnych Polaków, dlatego często nazywany on bywa „polską nekropolią„. Jest między innymi kaplica rodu Sapiehów oraz dwa grobowce zbiorowe naszych rodaków, którzy wyemigrowali do Francji w czasie powstania listopadowego. Spoczywają tu generałowie, pułkownicy, powstańcy, malarze i inni. Wszyscy polskiego pochodzenia.
Najbardziej znanym miejscem jest w tym przypadku grób Juliusza Słowackiego, poety i dramaturga. Co prawda, obecnie jego prochy znajdują się w Krypcie Wieszczów Narodowych na Wawelu, ale i tak uważam, że warto tam zajrzeć. Sam pomnik nie wyróżnia się może wśród sąsiadujących, jednak i tak potrafi przyciągnąć wzrok. Wizerunek wykuty w brązie, napis w języku francuskim „Wielki polski poeta” i kamień z tytułem wielkiego dzieła. „Balladyny” co prawda nie przeczytałam w całości…
Pomnik Juliusza Słowackiego
MAGIA MIEJSCA
Będąc na cmentarzu, warto zwrócić również uwagę na detale. Rzeźbione drzwi do grobowców, stare czarno-białe fotografie, kamyki na żydowskich grobach czy tablice pamiątkowe. To wszystko ze sobą współgra, idealnie się komponuje i tworzy jedną spójną całość. Ma się wrażenie, że Paryż na chwilę przystanął, a poza tymi murami świat pędzi do przodu. Jest cicho, dość melancholijnie. A do tego brak ludzi. Widziałam zaledwie dwie, trzy osoby, a wszystkie były ze służb porządkowych. Czy ktoś tam jeszcze w ogóle przychodzi…?Magię tego miejsca na pewno potęguje fakt, że jest to cmentarz dwupoziomowy. Mamy zatem szerokie uliczki i wąskie alejki, które ciągną się wzdłuż pomników. Mamy schodki prowadzące na wyższy poziom i dość dużo starych drzew (około 800), których korzenie wiją się po dróżce. No i mamy ponad 20 tysięcy grobów. Te liczby mówią same za siebie…

Cmentarz Montmartre to raj dla… kociarzy. Brzmi może dość dziwnie, jednak odniosłam wrażenie, że to właśnie te zwierzęta są nieodłącznym elementem tamtejszego „wystroju” i dodają wyjątkowego klimatu temu miejscu. Przechodząc pomiędzy nagrobkami czujesz się jakbyś był nieproszonym gościem, intruzem, a one właścicielami cmentarza. Wygrzewają się leniwie w słońcu, siadają na płytach, dzielnie kroczą wąskimi alejkami, a nawet zalotnie się do siebie odnoszą. Białe, czarne, łaciate. Grube i nieco grubsze. Wszystkie obserwują Cię przenikliwym wzrokiem. Wyglądają jakby łączyła je jakaś silna więź z osobami, na których grobach przesiadują. Są skupione, a Ty cieszysz się, że nie potrafisz sobie przypomnieć żadnego horroru, w którym akcja dzieje się w podobnych okolicznościach. Pozostaje więc zrobić im szybkie zdjęcie, mrugnąć do nich i ładnie powiedzieć: „Merci!”.

 

Zwiedzacie takie miejsca czy jednak nie są one Waszymi ulubionymi punktami podczas podróży?
Co myślicie o tym paryskim cmentarzu?
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego, słonecznego tygodnia! 
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
PRZYDATNE INFORMACJE:
Dokładny adres: 20 Avenue Rachel,75018 Paris,Francja
Plan cmentarza: wersja pdf
Najbliższa stacja metra: Blanche, linia 2
Godziny otwarcia:
Od 6 listopada do 15 marca:
 – poniedziałek-piątek 8:00 – 17:30
 – sobota 8:30 – 17:30
 – niedziele i święta 9:00 – 17: 30
Od 16 marca do 5 listopada:
 – poniedziałek-piątek 8:00 – 18:00
 – sobota 8:30 – 18:00
 – niedziele i święta 9:00 – 18:00
Ostatnie wejście jest możliwe na 15 minut przed zamknięciem.
Inne:
* przestrzeń w większości przystosowana dla potrzeb osób niepełnosprawnych (uwaga: do części nagrobków prowadzą schody)
* wejście ze zwierzętami nie jest akceptowane
* na terenie cmentarza znajduje się toaleta publiczna