×

Zaczytana [marzec]

Marzec, podobnie jak luty, upłynął mi w towarzystwie dziewięciu przeczytanych książek. Co ciekawe, w okresie świątecznym dopadła mnie jakaś czytelnicza niemoc związana z przeziębieniem i zamiast w pełni wykorzystać ten czas, zupełnie opadłam z sił. W sumie to moje czytelnicze przygody w ubiegłym miesiącu, idealnie określa znane wszystkim powiedzenie: "W marcu jak w garncu". Na początku miesiąca świeciło słońce i pochłonęła mnie lektura książek z cyklu polskiego autora (co zdarza się naprawdę rzadko!), potem ogrzałam się w blasku trzech naprawdę ciekawych książek, a potem nagle pojawiły się ciemne chmury i powoli, powoli zaczął padać deszcz, a ja na przełomie marca i kwietnia nie ukończyłam żadnej lektury przez tydzień (co też zdarza się sporadycznie). Zapraszam Was zatem na kolejny post z serii: Zaczytana :)
Wszystkie wymienione poniżej pozycje to e-booki.


24/52
"Parabellum. Horyzont zdarzeń" Remigiusz Mróz, cykl: Parabellum (tom 2)
ocena: 10/10

Pamiętacie, że ostatnią książką przeczytaną w lutym była "Parabellum. Prędkość ucieczki" otwierająca cykl Parabellum? Za sprawą Marty i jej Tour de Pologne sięgnęłam z ciekawości również po dwie kolejne części i poznałam tak niesamowitą historię! Marto, jeszcze raz serdecznie dziękuję! :) Co prawda los wysłanej przeze mnie książki nadal pozostaje nieznany... :/
Zdecydowanie jest to najlepsza część tego cyklu! Ciągle coś się dzieje i nie sposób oderwać się od tej książki. Bohaterowie wciąż zmieniają miejsca pobytu, akcja wciąż rozgrywa się na wielu płaszczyznach i następują niezwykłe zwroty wydarzeń.


25/52
"Parabellum. Głębia Osobliwości" Remigiusz Mróz, cykl: Parabellum (tom 3)
ocena:9/10

To naprawdę już koniec?! Przykro było rozstać się z tą historią. Najgrubszą książka z tego cyklu, jednak nie sposób się przy niej nudzić. Momentami musiałam odkładać ją na bok, aby zbyt szybko nie żegnać się z jej bohaterami. Zagadkowe zwroty akcji są w tej książce na porządku dziennym! Uważajcie zatem, ponieważ silnie wciąga. Zakończenie nie jest do końca wyjaśnione, dlatego zastanawiam się jak potoczyły się losy niektórych postaci. Dałam ocenę 9/10, gdyż mnie po prostu zabrakło konkretnego ukończenia pewnych wątków.
Co do całego cyklu, to na pewno warto go przeczytać! Gorąco Wam go polecam :) Muszę przyznać, że podchodziłam do tych książek nieco sceptycznie, ponieważ nie sięgam często po polskich autorów (chyba, że opowiadają o podróżach), a do tego wiedziałam, że będzie w niej sporo wątków historycznych. Jest mi niezmiernie miło, że tak bardzo się pomyliłam co do tego cyklu! :)


26/52
"Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender" Leslye Walton
ocena: 10/10 albo nawet 11/10

Moja pierwsza myśl po ukończeniu tej książki: "Muszę ochłonąć po lekturze. Dopiero wtedy powinnam być w stanie napisać o niej coś więcej."
Rzadko ma miejsce sytuacja, że już od pierwszego zdania, od pierwszej strony danej książki czuję, że totalnie wpadłam. Wpadłam w świat w niej zaprezentowany. Poznaję niesamowitą Avy Lavender, która przyszła na świat... ze skrzydłami. Czy to dla niej coś pozytywnego, czy jednak jest to pewien mankament jej wyglądu? Chcę się dowiedzieć tego od razu - już, teraz, natychmiast. Problem polega na tym, że... nagle przeniosłam się w przeszłość. Trzy pokolenia wstecz, aż do historii prababci Avy. Początkowo zastanawiałam się, co jest grane, dlaczego miał miejsce taki zabieg, ale po chwili te wszystkie historie i bohaterowie... po prostu we mnie wnikają. Nie chciałam odkładać na bok książki, chciałam dalej przebywać w tym świecie. Chciałam zobaczyć, jaki wpływ mają bohaterowie z przeszłości w przyszłości i gdzie w tym wszystkim jest Avy. To niezwykła historia niezwykłego miasteczka, niezwykłego domu, niezwykłej rodziny. Nie myśl o tym, że szybko uwolnisz się od tej historii! Dopadnie cię ona z powrotem, gdy tylko odłożysz książkę. Dopadnie cię choćby we śnie, tak jak mnie... Polecam, polecam, polecam. Po stokroć polecam! Najlepsza w tym miesiącu (o ile nie w roku) :)


27/52
"Jedno małe kłamstwo" K.A. Tucker, cykl: Ten Tiny Breaths (tom 2)
ocena: 9/10

Kolejna piękna książka tej autorki! Ciepła, dająca nadzieję na lepsze jutro, ucząca dobrych i właściwych wartości. Chętnie sięgnę po trzecią część tego cyklu. Polecam :)


28/52
"Ten jeden rok" Gayle Forman, cykl: Ten jeden dzień (tom 2)
ocena: 7/10

"Bo nie da się czegoś znaleźć, kiedy się tego szuka. Znajdujemy rzeczy, kiedy się za nimi nie rozglądamy."
Pomysł na fabułę tej książki (jak i całego cyklu) bardzo przypadł mi do gustu. Historia widziana oczami głównego bohatera Willema jest moim zdaniem nieco bardziej interesująca niż ta widziana oczami Lulu w książce "Ten jeden dzień". Co ważne, obie książki opowiadają o dwóch zupełnie innych historiach i przenikają się jedynie wówczas, gdy spotykały się losy bohaterów. Jest to dobre rozwiązanie, gdyż dzięki niemu się nie nudziłam i nie miałam wrażenia, że czytam to samo. Co prawda, myślę że niezłym zabiegiem byłoby napisanie jednej książki, w której poznawalibyśmy te historie z dwóch perspektyw - męskiej i damskiej. Język autorki co prawda dość pospolity, częste były także powtórzenia, ale nie przeszkadzało mi to w ogólnym odbiorze treści.
Jedyne czego mi zabrakło to... (po raz kolejny w tym miesiącu) konkretnego zakończenia. Już w pierwszej części czułam pewien niedosyt, gdyż ogromnie ciekawiło mnie co będzie dalej. Niestety nie otrzymałam odpowiedzi na to pytanie także po przeczytaniu drugiej części tego cyklu. Może warto byłoby umieścić jakiś epilog z dalszymi losami bohaterów?
Cieszę się jednak, że dałam kolejną szansę Gayle Forman, gdyż historie z cyklu Ten jeden dzień podobały mi się o wiele, wiele bardziej niż te z cyklu Jeśli zostanę. Być może dlatego, że znalazłam w nich odniesienia również do swojego życia... No i uwielbiam, kiedy akcja książki dzieje się w Paryżu!


29/52
"Sprzedaj lodówkę i jedź dookoła świata" Kacper Godycki-Ćwirko
ocena: 5/10

"Marzycielem może być każdy. Ale nie każdy ma odwagę, żeby spełnić swoje marzenia. Zaryzykować. Działać. Zmieniać. Widzieć więcej.I widzieć więcej. Ruszyć w świat. Poznać. Poczuć. Doświadczyć. Uwierzyć, że wszystko jest możliwe."
W tej książce znaleźć można bardzo barwne opisy, które bez wątpienia zachęcają do odwiedzenia niektórych miejsc na naszej planecie. Mnie lektura pozwoliła również poszerzyć swoją wiedzę na temat turystyki i poznać miejsca, o których wcześniej nie słyszałam, jak na przykład niebezpieczna skała w Acapulco. Pozycja obejmuje także porady praktyczne odnośnie planowania podróży dookoła świata. Podobał mi się rozdział o jedzeniu, który ukazał mi wiele smakowitych nowości. Książka to także skarbnica motywujących cytatów!
Mnie brakowało większej liczby zdjęć, które część tekstu pokazałyby w formie magicznych fotografii. Poza tym książka wydała mi się także zbyt chaotyczna. Przeszkadzało mi przeskakiwanie w czasie - raz teraźniejszość, za chwilę przeszłość. Raz tu. Raz tam. Niekiedy wydawało mi się, że autor podaje sprzeczne informacje - pisał, że wykreśla typowe atrakcje turystyczne z tras swoich podróży, a następnie wspominał o pustyni solnej czy Machu Picchu. Myślę, że warto przeczytać, aby samemu wyrobić sobie zdanie na temat stylu pisania autora.


30/52
"Szwedzi. Ciepło na północy" Katarzyna Molęda
ocena: 6/10

"Ta książka z założenia jest niedoskonała i niepełna. Dlatego, że taka być musi, jak każda próba opisanie prawie dziesięciu milionów ludzi w jednej charakterystyce."
Właśnie taka jest ta książka. Czasem zabawna, dopracowana i opisana w sposób bardzo interesujący, a czasem chaotyczna, pełna powtórzeń i wciąż nawiązująca do religii i polityki przez co stała się dla mnie zbyt monotonna. Na pewno znaleźć w niej można interesujące teksty o jedzeniu, życiu codziennym, kulturze oraz realiach więziennego świata w Szwecji. Według mnie to właśnie te aspekty zostały opisane najlepiej i najciekawiej. Mamy także dość dużo odniesień i porównań do sytuacji w Polsce, co jednym może się podobać, a innych może denerwować. Do tego kilkanaście zdjęć i garść informacji praktycznych. Myślę, że jest to dobry przewodnik dla osób lubiących Szwecję bądź tych, którzy chcieliby się tam wybrać. Karolino, może to coś dla Ciebie?


31/52
"Ostatnia arystokratka" Evžen Boček, cykl: Arystokratka (tom 1)
ocena: 5/10

"Ostatnia arystokratka" to lektura dla osób lubiących niecodzienne perypetie rodzinne i czeski humor. Książkę da się przeczytać szybko, w czym na pewno pomagają dość krótkie rozdziały. Pomimo zaprezentowania stosunkowo poważnie wyglądającej sytuacji jest to historia z przymrużeniem oka. Specyficzne dialogi, komiczne przestawienie rodziny i służby, narracja z perspektywy nastolatki. Matka marząca o byciu księżną Dianą, ojciec sknera, gosposia lubiąca sobie golnąć czy pan Spock będący hipochondrykiem. Początkowo było naprawdę zabawnie, a łzy spływały mi po policzkach, lecz z czasem humor zaczął mnie męczyć i ostatnie pięćdziesiąt stron było dla mnie męczarnią, a książka według mnie straciła na jakości. Nie zmienia to jednak faktu, że sięgnę na pewno po drugą książkę tego autora.


32/52
"Dziecko Rosemary" Ira Levin
ocena: 5/10

Są książki wzbudzające w Czytelniku pewnego rodzaju niepokój, a ta niewątpliwie do nich należy. Aż dziwne, że jeszcze nie obejrzałam filmu, który powstał na jej podstawie...
Czegoś mi jednak w tej książce zabrakło. Niby fabuła nie była skomplikowana i już w połowie książki można było zorientować się co, gdzie i jak, ale z drugiej strony chciałabym jasnego zakończenia oraz wyjaśnienia wszystkich wcześniej podejmowanych wątków, które moim zdaniem były istotne w tej sprawie. Myślę, że warto poświęcić trochę czasu na lekturę tej historii, gdyż na pewno jest ona nieco inna od pozostałych dostępnych na czytelniczym rynku, a poza tym to pewnego rodzaju klasyk.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Oczywiście chciałabym dowiedzieć się, co ciekawego przeczytaliście w marcu, czy sięgnęliście po jakąś z wymienionych przeze mnie pozycji lub czy coś wpadło Wam w oko :)

do usłyszenia!
Copyright © 2016 Kinga On Tour , Blogger