Luksus ma swoją cenę

Nocny widok na Monte-Carlo, wyścig Formuły 1, Grimaldi Forum oraz uroczysta zmiana warty pod Pałacem Książęcym
Niewielkie powierzchnią, ale wielkie duchem. Jedno z najbardziej ekskluzywnych miejsc na świecie. Przyciąga fanów Formuły 1, miliarderów, artystów, aktorów, osoby lubiące niewielkie państewka, miłośników zwiedzania jednodniowego i wielbicieli miast.  Oczywiście mam na myśli Monako, bądź Księstwo Monako położone na francuskim wybrzeżu Morza Śródziemnego, zaledwie 13 kilometrów od granicy z Włochami. Jego powierzchnia wynosi niecałe... 2 kilometry kwadratowe! Bez problemu dogadamy się tam w języku francuskim (o ile potrafimy się nim posługiwać) oraz zapłacimy w euro.

Wiecie, że pierwsze kasyno w Monte Carlo (jedna z czterech dzielnic Monako) założono już w 1863 roku?! Nic dziwnego, że obecnie jest tam ich bardzo dużo, że przyciągają one wielbicieli hazardu i bogatych cudzoziemców. Turystyka kwitnie, kurorty się rozprzestrzeniają jak grzyby po deszczu, a księstwo stało się rajem podatkowym. Nic dziwnego, że powstają tu centra biznesowe, w których "zbijane są kokosy". Ale coś za coś! Ceny mieszkań są tam zabójcze dla "przeciętnego Kowalskiego" i kilka lat temu wynosiły one około 20 tysięcy euro za... metr kwadratowy. No cóż, na szczęście Monako da się podobno obejść w 2,5 godziny, więc podczas wizyty w tym miejscu na pewno skusiłabym się właśnie na spacer.

Oczywiście jedną z najbardziej znanych atrakcji jest wyścig Formuły 1 o Grand Prix Monako. Zazwyczaj ma on miejsce w maju lub w czerwcu. Jego tradycje sięgają już 1929 roku, więc w sumie niedługo będzie obchodzone tysiąclecie. Jazda odbywa się na torze typowo miejskim, który stanowią ulice dwóch dzielnic. Do pokonania jest 78 okrążeń pełnych zakrętów i wzniesień. To chyba właśnie dlatego był to dla mnie zawsze tak emocjonujący wyścig! Lubicie Formułę 1?

Pocztówka pochodzi z prywatnej wymiany i dotarła do mnie w ubiegłym roku, jeszcze na łódzki adres.

Więcej szczegółów odnośnie Monako znajdziecie na: http://www.visitmonaco.com


Czy w Waszych kolekcjach jest już pocztówka z Monako? 
Jeśli tak, to oczywiście chętnie ją zobaczę, więc możecie zostawić mi do niej namiar :)
Jeśli nie macie jeszcze kartki z tego miejsca, to trzymam kciuki, aby jak najszybciej wpadła w Wasze ręce :) 
Może ktoś z Was był w Monako? Chętnie przeczytałabym jakąś relację lub obejrzała zdjęcia!

Życzę miłego weekendu i dużo słońca :)

24 komentarze:

  1. Nigdy jakoś nie myślałam o tym, by pojechać do Monaco. Ale to na pewno piękne miejsce na Ziemi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie kiedyś Monako wydawało mi się dość snobistycznym państewkiem, ale potem zaczęły mnie intrygować właśnie takie małe kraje i terytoria zależne, i obecnie bardzo chciałabym się udać i do Monako. Nocą te widoki muszą być niesamowite, choć i pewnie w dzień jest tam interesująco :)

      Usuń
  2. O kurcze! Haha ale Ci zazdroszczę tej pocztówki!
    W Monako nigdy nie byłam (JESZCZE!), ale jak się dorobię to chętnie się wybiorę ;)
    To miejsce zawsze kojarzyło mi się właśnie z F1, portami i kasynami. W sumie gdybym miała nadmiar gotówki to może nawet bym sobie zagrała.
    Piękna kartka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci, aby i do Twojej kolekcji dołączyło Monako! :)
      Myślę, że to jeszcze to dobre słowo, bo w sumie z Włoch nie jest tam daleko, a żeby wyskoczyć tam na dzień to wcale nie trzeba wydawać tam pieniędzy, więc jest to realne. Choć z drugiej strony, jakoś niezbyt po drodze :p Nigdy nie grałam! Ale wejście do głównego korytarza jest darmowe, a wejście do środka, aby zagrać chyba za 10 euro jeśli dobrze pamiętam ;)

      Usuń
  3. Jesli kiedys bede miec okazje, to z pewnoscia wybiore sie na spacer :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli tak jak ja :)
      Gdybym miała okazję, to na pewno bym ją wykorzystała :)

      Usuń
  4. Miałam okazje pomieszkać w samym Monaco przez dwa tygodnie ostatniego lata i z wielkim rozrzewnieniem wspominam ten cudowny czas, wspaniałe miejsce, a panoram miasta wieczorem odbiera mowę - cudo :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejku, ale super! Mieszkanie w takim miejscu musiało być nie lada przeżyciem, choć z drugiej strony te ceny odstraszają ;) Może gdzieś wspominałaś o tym, co udało Ci się zobaczyć? Chętnie bym poczytała/pooglądała! :)

      Usuń
  5. Oj nie mam kartki z Monako i zapewne jest ona trudna do zdobycia, ale kiedyś napewno coś z tym zrobię. Widoczek z góry i środkowy z dołu wystarczyły by na pocztówkę, ale że to takie państwo to nie pogardziłabym żadną pocztówką :P F1 nie jest zbyt ciekawa, no chyba, ze na żywo. Siedzenie i patrzenie przez 2 godziny jak samochody robią kółka naokoło stadionu, to nie moja bajka ;) Znaczek uroczy.
    Życzę ładnej pogody i miłej wycieczki rowerowej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie wiem, czy jest trudna do zdobycia, bo chyba nigdy wcześniej nie próbowałam znaleźć nikogo z tego miejsca do wymiany. Potem na Instagramie zobaczyłam właśnie wpis tej dziewczyny, która mieszka w sąsiedztwie tego małego kraju i wybierała się tam z myślą wysłania pocztówek. W sumie miałam szczęście, bo akurat chciała jakąś kartkę, którą miałam wolną i mogłam jej wysłać.
      Pocztówka tylko z tym nocnym widokiem byłaby wspaniała, już sobie ją wyobraziłam :D
      Mnie akurat Formuła 1 w telewizji nigdy nie przeszkadzała, choć niektórzy się naprawdę dziwili, jak mogę siedzieć i oglądać wciąż to samo :p
      Dziękuję, a wycieczka faktycznie się udała i bardzo była miła :)

      Usuń
  6. Mam jakieś kartki z Monako ale nie jestem pewna czy były stamtąd wysłane czy to ktoś ze znajomych mi je przywiózł. Monako zawsze mnie odstraszało cenami i takim kojarzącym się z nim przepychem... Nigdy nie chciałam specjalnie tam pojechać, a dodatkowo nie lubię Formuły 1 :P Ale, ale, teraz uważam że jak będę w okolicy to wpadnę do Monako chociaż na kilka godzin (krókich godzin :P ) żeby zobaczyć sama jak tam jest :)
    PS. U nas nowy adres bloga, przenieśliśmy się na: polegytravels.pl :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet pocztówki z takiego miejsca, przywiezione od znajomych są ciekawym urozmaiceniem kolekcji, więc warto je posiadać :) Ceny nie są zachęcające, to fakt, ale i tak gdybym miała okazję, to chętnie bym się tam wybrała, bo nie trzeba przecież niczego kupować (no oprócz pocztówek i magnesu oczywiście ;) ).
      Widziałam właśnie, że macie nowy adres bloga! Super, gratuluję :)

      Usuń
  7. Dużo wspomnień, będąc w trzeciej klasie liceum wybrałam się na wakacje do Francji. Wyprawę zorganizowała moja wychowawczyni, mieszkaliśmy na wielkim polu namiotowym, świetny czas i dużo zwiedzania, mieszkaliśmy pod Nicea i mieliśmy własny autokar do dyspozycji. Jeszcze wtedy nie zbierałam pocztówek, wiec może znalazłabym coś w domu rodzinnym, stare zdjęcia ale wspomnienia bezcenne. Odwiedziliśmy Monte Carlo, pamietam cudowne widoki z tarasu zamkowego, zdjęcia przed kasynem głównym i sklepem Chanel. Ha, biedni Polacy...tak wybaluszalismy oczy na przepych i oszałamiające ceny, to co dla nas było sufitem dla innych było podłoga :)
    Jak dogrzebie stare zdjęcia to pokaże Wam mnie jakieś 25 lat temu....masakra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nicea! Przepiękne miasto (przynajmniej na zdjęciach), do którego chętnie bym się wybrała. Taka wycieczka do Francji była na pewno wspaniałym przeżyciem, tym bardziej że odwiedziliście również Monako, do którego chyba rzadko kiedy jeżdżą szkolne wycieczki. 25 lat temu, to szmat czasu, więc takie zdjęcia są piękną pamiątką :)
      U nas niestety ani w gimnazjum, ani w liceum wycieczek organizowanych poza granice Polski nie było... :/ Zawsze zazdrościłam tego innym szkołom, bo my zwiedzaliśmy głównie południe Polski, choć i to były świetne wycieczki!

      Usuń
  8. W Monaco nie byłem, ale pocztówkę mam. Wcale nie jest taka trudna do zdobycia, nawet nie musiałem umawiać się na swap, po prostu kupiłem ja u ulicznego sprzedawcy w Polsce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje opowieści o ulicznych sprzedawcach są dla mnie tak interesujące, bo nigdy sama chyba żadnego nie spotkałam. To aż dziwne, ale nie mam pojęcia gdzie ich szukać. Chyba, że to oni szukają klientów, a nie klienci ich? ;)

      Usuń
  9. Pocztówki nie mam, w Monaco nie byłam, ale mam to miejsce na swoim celowniku! W sumie na naszym, bo Adam też by bardzo chciał zobaczyć Monako. Mamy takie plany pojechać kiedyś w wycieczkę m.in. do Włoch kamperem, no a jak sama piszesz z Włoch już niedaleko do Monako :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam zatem kciuki i za pocztówkę, i za Waszą podróż do Monako! :)
      Wycieczka kamperem do Włoch! Jejku, to byłoby coś :) Trzymam gorąco kciuki!

      Usuń
  10. "20 tysięcy euro za metr kwadratowy" :D :D :D
    Monaco tylko podziwiałam zza szyb samochodu, ale potężne palmy rosnące wzdłuż miasta zrobiły na mnie spore wrażenie. Bardzo ładna pocztówka i do tego wysłana prosto z Monaco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena nie na moją kieszeń i zwala kompletnie z nóg :D Monako podziwiane nawet z samochodu musiało robić wrażenie! Palmy, ajj lubię palmy, więc jeśli tam są takie potężne, to zapewne by mi się tam podobało :)
      Tak, wysłana stamtąd choć dziewczyna nie mieszka tam, a w jakimś sąsiadującym mieście/miasteczku i akurat jechała, więc wysłać mogła pocztówki :D

      Usuń
  11. Byłam w Monako dwa razy i ręczę, że warto pospacerować po tym pięknym mieście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, cudownie, że miałaś okazję być tam nawet dwa razy! Będę musiała kiedyś nadrobić i również wybrać się tam na spacer :)

      Usuń
  12. świetna pocztówka, chyba taka kwintesencja Monako. :) ja niestety nie miałam okazji być w tym maleńkim państewku (zastanawiam się, kiedy powinno się tam zajrzeć, będąc we Francji, czy we Włoszech?), za to mam stamtąd kartkę od mojego znajomego z gimnazjum, który w Monako był! ale nie pokazywałam tej pocztówki jeszcze na blogu.
    a formuły 1 za bardzo nie lubię, chociaż swego czasu grałam w wyścigi na Play Station - ale to były emocje, haha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm w sumie to dobre pytanie. Myślę, że powinno się tam zajrzeć będąc w okolicy po prostu. Bo wątpię, że ktoś będąc na przykład na północy Francji czy na samym południu Włoch, wybrałby się w podróż do Monako :D Oo, świetnie, że Twój znajomy miał okazję tam być, a do tego masz już stamtąd pocztówkę. Będę czekała w takim razie na nią na blogu :)

      Usuń

Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku!

Jeśli tylko chcesz, możesz pozostawić na blogu ślad po swojej wizycie. Prywatne wiadomości bądź komentarze są jak najbardziej na miejscu :)

Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy, to nie zapomnij o podzieleniu się ze mną linkiem do swojego miejsca w sieci, tak abym i ja mogła zajrzeć do Ciebie.

* komentarze obraźliwe lub niezwiązane z treścią bloga, będą usuwane

Dziękuję serdecznie za odwiedziny :)

INSTAGRAM