52 książki (2016), książki
komentarzy 40

Zaczytana [luty]

Luty pod względem czytelniczym był dla mnie bardzo dobrym miesiącem. Niby przeczytałam mniej niż w styczniu, bo jedynie dziewięć pozycji, ale za to jakich! Część z nich wbiła mnie bowiem w fotel, a część zawładnęła moim sercem i umysłem. Niektórzy autorzy sprawili, że nieprędko o nich zapomnę. Niektórych bohaterów miałam dość, a niektórym gorąco kibicowałam. Odbyłam między innymi podróże przez Paryż, Australię i Hiszpanię. Były chwile zaskoczenia, smutku, radości, napięcia i strachu. Luty był naprawdę obfity w czytelnicze emocje! Zresztą zobaczcie sami 🙂

15/52

Marsjanin” Andy Weir
ocena: 3/10

 

Dawno nie zawiodłam się na żadnej książce tak bardzo, jak właśnie na „Marsjaninie„. Wszyscy powtarzali, żebym sięgnęła po tę pozycję, ponieważ na pewno przypadnie mi do gustu. Niestety tak się nie stało… Historia całkowicie mnie rozczarowała. Była zbyt przewidywalna i miejscami przez to po prostu nudna. Czułam się jakbym czytała obszerne podręczniki do chemii, fizyki, matematyki i biologii. Poczucie humoru głównego bohatera mnie nie śmieszyło. Nie polubiliśmy się. Jedyne co zapamiętam z tej książki to cytat: „Ale jest różnica między wiedzą a doświadczeniem.”. Jeśli jednak lubisz niezaskakujące przygody toczące się w kosmosie, to sięgnij po tę książkę. Być może Tobie przypadnie do gustu 😉

 

16/52
Australijczyk” Marek Niedźwiecki
ocena: 4/10
„Trzeba zapamiętywać smaki i zapachy.”  Do tej książki trzeba podchodzić nie spodziewając się po niej zbyt wiele. Jest ona przesycona ciekawostkami na temat Australii oraz ładnymi zdjęciami. Dobrego tekstu jednak zbyt wiele w niej nie znajdziemy. Są to raczej takie dłuższe opisy do fotografii, kartki wyrwane z pamiętnika, a nie szczegółowy opis tego kontynentu. Dowiemy się z niej co nieco o skałach przypominających słonie, pchłach piaskowych, koali na haju, dostępie do wody pitnej i miejscowym jedzeniu. Niestety często autor się powtarza, szczególnie w przypadku wyjaśniania zasad fotografowania obowiązujących kiedyś i obecnie. Skaczemy po różnych latach, po różnych wyjazdach, po różnych częściach Australii. Jest nieco chaotycznie. W tekście pojawiają się odwołania do piosenek, które moim zdaniem niczego nie wnoszą do tekstu czy zdjęć. Nie ma konkretnego podsumowania. Książka urywa się jakby w trakcie danej myśli. Autor coś oznajmia i nagle następuje koniec książki. Zupełnie jakby nie było w niej żadnego zakończenia. Dziwne.

 

17/52
Wypowiedz jej imię” James Dawson
ocena: 9/10

 

„Najbardziej na świecie boję się, że gdybym umarła, nikt by nawet nie zauważył.”
Niesamowita książka, którą ogromnie polecam fanom horrorów! Trzyma w napięciu, ponieważ narracja jest poprowadzona dość zagadkowo. Nie miałam pojęcia, jak cała historia się zakończy, jednak ostatecznie wcale się nie zawiodłam. Losy Krwawej Mary i grupy nastolatków to lektura na jeden mroczny wieczór, po którym będziecie mieli problem ze spojrzeniem w swoje odbicie… Jeśli więc jesteś żądny mrocznej historii, to zachęcam do sięgnięcia po tę książkę.
18/52
Ten jeden dzień” Gayle Forman, cykl: Ten jeden dzień (tom 1)
ocena: 7/10

 

„Podróżowanie to nie jest coś, do czego się nadajesz. To coś, co robisz. Jak oddychanie.”
Moje kolejne spotkanie z Gayle Forman, której jednak postanowiłam dać następną szansę. Na szczęście tym razem się nie zawiodłam. Poznałam dość zabawną, zaskakującą i nieco niedokończoną historię Holendra i Amerykanki. To niemożliwe, ile może przytrafić się w jeden dzień i jak bardzo może to zmienić twój los, twoje życie. Może czasem warto zaryzykować i zrobić coś, czego nigdy normalnie by się nie robiło? Ta książka to dobry przewodnik po Paryżu. Znajdziesz w niej także inspirujące cytaty o życiu i podróżowaniu. To taka lektura „na jeden chaps” 😉
19/52
Jak zgubić 15 kilogramów, napełniając swoją duszę” Dariusz Wiśniewski
ocena: 5/10


„Ból i upadki nie są żadną przeszkodą w życiu. Są doświadczeniem, które wzmacnia.”

To kolejna książka opowiadająca o przejściu Camino, z którą miałam do czynienia. Może właśnie dlatego nie wywołała ona we mnie aż tylu emocji? Co prawda znalazłam tam sporo osobistych refleksji, informacji o miejscowej kuchni, schroniskach oraz ludziach poznanych w drodze, jednak czegoś mi w niej brakowało. Czuję pewien niedosyt. A może zwyczajne znudzenie, gdyż wszystkie te pozycje są do siebie bardzo podobne? Naprawdę trudno powiedzieć.
20/52
Dziesięć płytkich oddechów” K.A. Tucker, cykl: Ten Tiny Breaths (tom 1)
ocena: 10/10
Co to była za lektura! Polecam gorąco każdemu z Was! Jest to bowiem dość smutna historia z nutką pikanterii. Jakie mroczne sekrety skrywają główni bohaterowie? Co ich połączy, a co rozdzieli? Autorka wciąż gra na emocjach czytelnika. Czasem miałam ochotę rzucić tę książkę w kąt albo zajrzeć na ostatnią stronę, aby zobaczyć czy bohaterowie, którym gorąco kibicowałam będą razem, czy jednak osobno. Co prawda domyśliłam się najważniejszej konfrontacji i wyjaśnienia sprawy, jednak i tak nie miałam pojęcia jak skończy się cała historia… To książka, która może nas nauczyć wielu zachowań i choćby dlatego warto po nią sięgnąć. A do tego ta wspaniała okładka…
21/52
Lot 305” A.G. Riddle
ocena: 9/10„Nigdy nie jest za późno, by zacząć, nigdy nie jest za późno, by skończyć.”

Sięgnęłam po tę książkę zupełnym przypadkiem. Zaintrygowała mnie bowiem okładka – mroczna, tajemnicza, zwiastująca ciekawą historię. Czy właśnie taka była ta lektura? Oj taaak! Wszystko zaczyna się od tytułowego lotu 305 z Nowego Jorku do Londynu. To właśnie ten felerny samolot rozbija się gdzieś nad Wielką Brytanią, a jego pasażerowie walczą o przetrwanie. Okazuje się jednak, że pomoc nie nadchodzi, a oni wylądowali w przyszłości… Interesująco, prawda? Nie dość, że sam pomysł na tę historię jest po prostu niesamowity, to jeszcze to, co autor robi z czytelnikiem, również zasługuje na uwagę! Zaskakuje go, miota nim, wciąż dostarcza mu wrażeń i wątków. Ukazuje nową wizję Europy i zmianę oblicza Ziemi. Czym jest kwantonet? Czym są kabinowce? Kim są Tytani? Jeśli chcesz się tego dowiedzieć, koniecznie musisz sięgnąć po tę książkę! Gorąco polecam 🙂
22/52
Małe trolle i duża powódź” Tove Jansson, cykl: Muminki (tom 1)
ocena: 8/10„Nigdy nie odnajdziemy słońca, jeżeli nie zdecydujemy się przejść na drugą stronę.”

Moje pierwsze książkowe spotkanie z Muminkami. Co mogę więcej powiedzieć? Po prostu polecam zarówno młodszym, jak i starszym czytelnikom 🙂
 

23/52
Parabellum. Prędkość ucieczki” Remigiusz Mróz, cykl: Parabellum (tom 1)
ocena: 8/10

Książka przeczytana w ramach Książkowego Tour de Pologne zorganizowanego przez Martę. Było to moje pierwsze spotkanie z wychwalanym wszem i wobec Mrozem, dlatego tym bardziej cieszę się, że ta pozycja przypadła mi do gustu. Zazwyczaj mam problem z książkami o tematyce wojennej, jednak tym razem lekkie pióro autora (jak na kwestie, które zostały przedstawione w lekturze), zrobiło na mnie wrażenie i sprawiło, że pochłonęłam książkę dość szybko. Już teraz wiem, że chętnie sięgnę po dalsze losy bohaterów!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak wyglądał Wasz luty pod względem książkowym?
Może chcecie polecić mi jakąś książkę? 🙂
Dajcie znać, które z tych książek już przeczytaliście i co o nich sądzicie!
 
do usłyszenia!
Zaczytanego marca!
Filed under: 52 książki (2016), książki

by

Jestem (nie)spełnioną podróżniczką, niepoprawną romantyczką, zachłanną książkoholiczką, miłośniczką kotów wszelkiej maści a także kolekcjonerką dobrych wspomnień i pocztówek z całego świata. Obecnie mieszkam w Gorzowie Wielkopolskim, w którym pracuję jako młodszy bibliotekarz.