Yankee Candle, pocztówki i inne "przydasie"

Jejku, rozpoczął się już luty! 
Czy Wam również ten czas biegnie tak szybko?! 
Przecież niedawno był koniec ubiegłego roku, a tu zleciał pierwszy miesiąc nowego... 

W pewnym sensie mogę powiedzieć, że Brzeziny, które są położone w województwie łódzkim, to dla mnie szczęśliwa miejscowość. Udało mi się bowiem dwa razy wygrać w konkursach organizowanych przez tamtejsze blogerki - Olę oraz Martynę.

Koperta pełna drobiazgów od Oli zawierała piękny zestaw papeterii, wielkanocne naklejki, taśmę dekoracyjną w serducha i cztery pocztówki. Trzy z nich przeznaczyłam do dalszej wysyłki, a jedną dołączyłam do swojej kolekcji, ponieważ była ona wypisana przez nadawczynię. 
Wygrana w konkursie organizowanym przez Olę

"Amfiteatr im. Jana Pawła II, Plac Jana Pawła II, restauracja 'Parkowa', gotycki kościół Podwyższenia Krzyża Świętego z XIV wieku, barokowy kościół św. Franciszka z Asyżu z ok. 1700 r. i klasztor oo. Franciszkanów Reformatów, budynek ZUS, kryta pływalnia"
Martyna przygotowała dla mnie kartki, które dorzuciłam do pudełka z czystymi, gotowymi do wysyłki. Dzięki niej mogłam również zapoznać się z woskami Yankee Candle, z którymi wcześniej nie miałam do czynienia. Dodatkowo otrzymałam również te z Kringle Candle, których jeszcze nie wypróbowałam. 
Wygrana w konkursie organizowanym przez Martynę
Instagram

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Moja opinia na temat otrzymanych wosków firmy Yankee Candle:


Clean Cotton - niewątpliwie pachnie jak świeże pranie, jednak dla mnie zbyt mocno. Muszę przyznać, że po otworzeniu koperty zaczęło mi się kręcić w głowie, ponieważ właśnie ten z zapachów zdominował pozostałe.

Honey Glow - dla mnie był to niestety kolejny zbyt intensywny zapach. Wyczuwalna w powietrzu woń przeszkadzała mi i sprawiała, że albo musiałam szybko zgasić świeczkę w kominku, albo natychmiast przewietrzyć pokój. 

Sicilian Lemon - idealny do kuchni! Świeży i bardzo cytrynowy zapach. Nie dusi nawet przy długim użyciu. Podobał się zarówno mnie, jak i moim Rodzicom.

Lake Sunset - orzeźwiający, lekki i przyjemny. Przywołuje na myśl wieczory nad jeziorem, więc nazwa jest faktycznie bardzo trafna! W moim przypadku sprawdził się jednak do krótkiego użytku, gdyż kiedy paliłam go zbyt długo to zaczynała boleć mnie głowa i musiałam wywietrzyć mieszkanie. 

True Rose - zdecydowanie mój ulubieniec wśród tej piątki! Pachnie delikatnie, romantycznie i nawet po czasie zapach jest na tyle intensywny, aby było go czuć w powietrzu, jednak nie na tyle aby przeszkadzało to domownikom. Sprawił, że z mieszkania przeniosłam się prosto do rozarium ;) Idealny na wieczór we dwoje lub samotny wieczór z książką.


Czy lubicie firmę Yankee Candle? 
Może mieliście okazję wypróbować woski o których wspominałam?

Jestem również ciekawa, czy posiadacie w swoich zbiorach widokówkę z Brzezin, 
czy jednak po raz pierwszy słyszeliście o tej miejscowości? 

do usłyszenia!

19 komentarzy:

  1. No proszę, kiedyś byłam w Brzezinach. Ależ Ci się trafiło, wielkie gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładna nagroda, samych Brzezin jakoś nie mogę skojarzyć a co do wosków, faktycznie nie wszystkie się nadają na dłuższe delektowanie się. Ja tez kocham zapach różany.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze mówiąc dużo słyszałam dobrego o tych woskach, ale nigdy nie miałam okazji ich wypróbować :) Gratuluję wygranej!

    OdpowiedzUsuń
  4. o Brzezinach słyszałam, ale nie o tych, o których piszesz :D Co do YK to uwielbiam tą firmę i ich woski :) Jutro powinna przyjść kolejna paczka z nimi :D Do tej pory moim faworytem była mandarynka z żurawiną, ale hm... Tym razem zamówiłam przede wszystkim trochę męskich zapachów, więc pewnie się w nich zakocham :D
    Gratuluję takich świetnych wygranych :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje wygranej :) Ja do Brzezin daleko nie mam, leżą w końcu koło Łodzi, ale byłam w nich w sumie tylko przejazdem. Co do wosków. Na razie miałam okazję wypróbować Pineapple Cilantro. I niestety nie odpowiadał mi ten zapach, więc prawie cały wosk leży w tym momencie odłogiem, bo już raczej go nie użyję. Szkoda że na kupno wosku w tym miejscu gdzie kupowałam nie zdecydowałam się wcześniej bo był wtedy zapach Vanilla Cupcake. Za drugim rzem jak podjechałam zdecydowana kupić wosk to już go nie było. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Obowiązkowo muszę wypróbować te woski! Świeże pranie?? Lepszym zapachem byłby chyba tylko zapach kawy lub pomidorów!
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam zapach prania. Mnie sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wosków nie używam, ponieważ w moim miasteczku po prostu nie można ich dostać, zostają mi tylko świece zapachowe i olejki eteryczne. O Brezezinach słyszałam, ale nigdy tam nie byłam. Bardzo miłe te nagrody :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ Ci się poszczęściło :) Koniecznie muszę wypróbować te woski :) Uwielbiam, gdy wieczorem w domu pachnie czymś innym niż gotowanym przed kilkoma godzinami obiadem :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję wygranych! :) Ja akurat nie mam styczności z woskami. Bardzo rzadko palę świeczki. Chodź dziś kupiłam sobie śliczny świecznik :P

    P.S. Nominowałam Cię do The Games Book Tag!

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba mi się ta kartka z Brzezin i ta (nie wiem czy to koperta czy kartka) z tymi kogucikami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne przesyłki, gratuluję wygranych w konkursach! Yankee Candle kuszą, szczególnie, że jestem ogromną fanką zapachowych świec czy kadzidełek wszelkiej maści. Sama się sobie dziwię, że nie miałam jeszcze okazji ich wypróbować. Szkoda, że przez internet nie da się przekazać nieco zapachów! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Brzeziny to musi być piękna miejscowość, warta odwiedzenia. Ja niestety jeszcze tutaj nie byłem, ani nie mam pocztówki. Ale słyszałem o tym mieście.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czas biegnie szybko, o wiele za szybko. Gratuluję wybranych. Wszyscy zachwalają te woski, a ja niestety nie mogę nigdzie ich dorwać. Chyba muszę się w końcu zdecydować i zamówić przez internet. A pocztówkę czy mam? Nie wiem, o miejscowości na pewno słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję wygranej! :) Pocztówka bardzo ładna, ja nie posiadam nic z tej miejscowości :( Bardzo dużo się słyszy teraz o woskach, znam świeczki z Yankee, woski muszę wypróbować kiedyś!

    OdpowiedzUsuń
  16. gratuluję wygranych!
    przeczytałam tyle postów o tych woskach, w USA sklepiki z nimi były na każdym kroku, a ja jakoś cały czas ich nie mam. nie mam też kominka. pewnie dlatego nie kupuję wosków. :(
    rozwaliły mnie słowa o zapachu świeżego prania, haha. :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziękuję Wam serdecznie za wszystkie komentarze i gratulacje! Osobom,które nie wypróbowały jeszcze wosków tej firmy, to gorąco Wam polecam :) I potem mi koniecznie dajcie znać!

    OdpowiedzUsuń

Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku!

Jeśli tylko chcesz, możesz pozostawić na blogu ślad po swojej wizycie. Prywatne wiadomości bądź komentarze są jak najbardziej na miejscu :)

Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy, to nie zapomnij o podzieleniu się ze mną linkiem do swojego miejsca w sieci, tak abym i ja mogła zajrzeć do Ciebie.

* komentarze obraźliwe lub niezwiązane z treścią bloga, będą usuwane

Dziękuję serdecznie za odwiedziny :)

INSTAGRAM