książki, tagi książkowe
komentarze 53

TOP 10: Miejsca znane z literatury, które chciałabym odwiedzić

Czytając książki próbuję wyłapać nie tyle cechy bohaterów czy toczącą się akcję, a miejsca które są jej tłem. Poznałam już przeróżne światy, jednak jedynie część z nich na swój sposób mnie przyciągnęła i zwróciła moją uwagę. Niektóre okazały się być bowiem zupełnie nie dla mnie. Zainspirowana postem z bloga www.kreatywa.net, postanowiłam stworzyć listę miejsc znanych z literatury, które chciałabym kiedyś odwiedzić. Oczywiście potraktowałam ją nieco z przymrużeniem oka, dlatego możecie trafić również na mniej rzeczywiste lokalizacje. Kolejność jest jednak całkiem przypadkowa.

ZANZIBAR
Rajska wyspa, o której w swoich książkach wspominały między innymi: M. Wojciechowska, B. Pawlikowska czy D. Katende. Bajeczne plaże, palmy, przejrzysta woda, a do tego… przyprawy! Cynamon, kardamon, goździki, wanilia. I jak tu nie kochać takiego miejsca?! Mam słabość do dobrze przyprawionych potraw, więc taka wyprawa na plantację byłaby dla mnie nie lada atrakcją. Loty są jednak drogie, a i kierunek chyba nie aż tak popularny wśród Polaków. Poza tym to jedno z nielicznych, afrykańskich miejsc, które chciałabym zobaczyć w przyszłości.

 

TOKIO
O moim uwielbieniu Japonii wie już pewnie każdy Czytelnik bloga, więc postaram się wyjaśnić bez zbędnych słów to, co czuję 😉 O stolicy tego państwa przeczytałam już sporo książek, ale najbardziej trafiły do mnie słowa H. Murakamiego oraz M. Bruczkowskiego. Tokio wciąż żyje, wciąż pędzi naprzód, a ja chciałabym popędzić razem z nim.
„Każdy początkujący gajdzin przeżywa w Japonii swoją porcję przygód, ucząc się na nowo jeść, mówić, czytać, pisać, myśleć, żyć…” M. Bruczkowski
TYBET
Wysokie, majestatyczne Himalaje, buddyści, nieprzebyte drogi i zakazane świątynie. Miałam okazję przeczytać już „Blondynkę w Tybecie” B. Pawlikowskiej oraz „Campę w sakwach, czyli rowerem na Dach Świata„. Obie są dobrym wprowadzeniem, zawierają niesamowicie klimatyczne zdjęcia i rozbudzają wyobraźnię osoby, która Tybet chciałaby odwiedzić. W ogóle Nepal, Tybet, Himalaje – wszystko mnie intryguje!
SYBERIA
Fascynuje mnie daleka Syberia. Daleka Syberia zimą. Wspominałam nawet na blogu o jednej z książek, czyli „100 pocztówkach z Syberii„, która pomimo tego, że nie była genialna, to i tak miejscami potrafiła oddać charakter tego miejsca. Lód, śnieg, niezmierzone kilometry. Nie latem, a właśnie podczas mroźnej pory roku.
SANTIAGO DE COMPOSTELA
Jako, że to miasto intryguje mnie szczególnie, to wciąż wyszukuję pozycji, których jeszcze nie miałam okazji przeczytać. Sięgnęłam między innymi po „Na szlaku do Composteli” oraz „Droga do Santiago de Compostela„. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to już w tym roku tam zawitam… Dni upływają, a ja chyba powoli zaczynam się denerwować tym, na co się porywam. Lista rzeczy już się tworzy, potem zacznie się kompletowanie i Droga.
PROWANSJA
Któż nie chciałby zobaczyć na własne oczy tych niesamowitych połaci lawendy? Nie dość, że wygląda to przepięknie, to jeszcze zapewne orzeźwiająco pachnie! Spacer w takim miejscu to na pewno niezapomniane przeżycie. I do tego tamtejsza kuchnia! Co nieco znalazłam o niej w książce „Podróżuj, gotuj, bądź zdrowa” S. Brandon.
GRENLANDIA
Anaruk, chłopiec z Grenlandii” może nie do końca przypadł mi do gustu, ale na pewno zaszczepił we mnie uczucie do tych zimniejszych miejsc na naszym świecie. Chciałabym poczuć na własnej skórze to przenikające zimno, zobaczyć urocze kolorowe chatki i ośnieżone szczyty. I zwierzęta na wolności! Jeśli znacie wobec tego jakieś książki o tym miejscu, to koniecznie dajcie mi znać! 🙂
STUMILOWY LAS
Uroczy Kubuś Puchatek, niski aczkolwiek wielki sercem Prosiaczek, rozbrykany Tygrysek, wszechwiedząca Sowa, a także uparty Kłapouchy i reszta tego towarzystwa, to postaci z jednej z moich ulubionych bajek. Bajek telewizyjnych i książek oczywiście! Nawet w ubiegłym roku przeczytałam „Powrót do Stumilowego Lasu” (nigdy nie będę na to za stara!), która znów przeniosła mnie w to miejsce. Tam wydaje się, że życie to przygody czyhające tuż za drzewem. Do tego zawsze chciałam spędzić jakiś czas w lesie, wśród drzew, w domku z kominkiem. Z dala od cywilizacji.

 

OGRÓD
Nie ważne, czy będzie to ten tytułowy tajemniczy, czy ten magiczny, czy może ten z Różan. Ważne, żeby był miejscem, do którego mogłabym uciekać i otaczać się tym, co lubię. Trochę samolubne, ale wierzę, że i ja znajdę kiedyś swoje miejsce, do którego z chęcią będę powracała. Taki ogród byłby pełen tajemnych zakątków, huśtawek zawieszonych na drzewach, kwiatów i owoców. Byłby to mój mały raj.
MIODOWE KRÓLESTWO
Wiedziałam, że w tym zestawieniu znajdzie się miejsce z niesamowitego świata Harrego Pottera, jednak miałam problem z wyborem tego jednego jedynego. Stwierdziłam, że ten cudowny sklepik w Hogsmeade z chęcią bym odwiedziła, przede wszystkim ze względu na fasolki wszystkich smaków!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`
Przyznaję, że wybór jedynie dziesięciu miejsc był bardzo trudny! Musiałam zrezygnować z kilku lokalizacji, jak na przykład Barcelona, Cmentarz Zapomnianych Książek, irlandzkie Galway czy choćby niesamowita biblioteka opactwa („Imię Róży„). Jestem ciekawa, czy Wy potraficie wymienić miejsca znane z literatury, które chcielibyście kiedyś zobaczyć? Jeśli tak, to podzielcie się nimi ze mną! 🙂
do usłyszenia!
Filed under: książki, tagi książkowe

by

Jestem (nie)spełnioną podróżniczką, niepoprawną romantyczką, zachłanną książkoholiczką, miłośniczką kotów wszelkiej maści a także kolekcjonerką dobrych wspomnień i pocztówek z całego świata. Obecnie mieszkam w Gorzowie Wielkopolskim, w którym pracuję jako młodszy bibliotekarz.