Zimowy TAG Książkowy

Zainspirowana postem Magdy oraz pogodą na zewnątrz (wczoraj -7 stopni Celsjusza, co było najniższą temperaturą odkąd przebywam w Niemczech), postanowiłam nieco nawiązać do obecnej pory roku i zdecydowałam się na Zimowy TAG Książkowy (niestety nie znam autora). 
1. Kakao - książka, która rozgrzewa serce
Na myśl o której książce w moim sercu kruszy się lód? Która z lektur sprawia, że robi się cieplej nie tylko ciału, ale i duszy? Myślę, że tą zimową porą mogłabym rozgrzać się przy przeczytanej już wielokrotnie "Kamizelce" Bolesława Prusa. Niby pozycja uboga rozmiarowo (zaledwie 24-stronicowa nowelka), ale z drugiej strony bogata pod względem jakościowym. Siła miłości i oczekiwanie na nieuchronność losu. Powiedzieć coś wprost, czy jednak lepiej przemilczeć pewne sprawy? Czasem po prostu nie ma dobrego rozwiązania.

"Któż jednak powie, że za tymi chmurami nie ma słońca?"










2. Śnieg - książka z białą okładką 


Bez wahania wybrałam okładkę "Ulicy Tysiąca Kwiatów" Gail Tsukiyama. Jest to bowiem moja ulubiona, ukochana i w ogóle chyba taka nie do zastąpienia okładka. Nawiązuje do Japonii, poza tym jest równie subtelna jak treść tej książki. Układ graficzny zasługuje na uwagę, bo bez wątpienia ten minimalizm rzuca się w oczy w domowej biblioteczce. 


"Miłość nie wybiera odpowiedniego momentu. Po prostu przychodzi."


3. Mikołaj - gruba książka lub długa seria
Jest to najgrubsza pozycja w moich zbiorach (raptem 1124 strony) i nie mam pojęcia kiedy ją przeczytam. Sherlock potrafi wciągnąć, dlatego obawiam się, że nie mogłabym się od niego oderwać. Ta książka jest równie gruba jak brzuch świętego Mikołaja ;)

Książkę otrzymałam od koleżanki, którą serdecznie w tym miejscu pozdrawiam! 




"Na świecie nie ma znaczenia to, czego się dokonało.
 Chodzi tylko o to, by ludzie myśleli, że się czegoś dokonało."







4. Rózga - książka, której czytanie było męką 

Szczerze powiedziawszy wahałam się pomiędzy dwiema pozycjami, ale jako że o tej drugiej (gorszej) będę jeszcze wspominała na blogu, to postawię na tę pierwszą (nieco lepszą). "Polki na Bursztynowym Szlaku" Lidii Popiel oraz Moniki Richardson, to książka od której spodziewałam się dużo. Dużo za dużo. Zamiast intrygującej, lekkiej, pełnej ciekawostek literatury podróżniczej, otrzymałam ciężką i niestrawną lekturę. Pech chciał, że czytałam ją akurat mamie, której również nie przypadła ona do gustu i obie byłyśmy zawiedzione. Co mogę powiedzieć po jej przeczytaniu? Że nie zawsze ktoś rozpoznawalny powinien publikować swoje teksty. 


"To było jedno z tych migotań losu, które pozwala ludziom odnaleźć się wzajemnie na kilka chwil, żeby zaraz potem wrócić na swoją trajektorię i oddalić się w przeciwnych kierunkach."





5. Prezent - bardzo dobra książka, którą możesz polecić każdemu
Musso jak zwykle mnie nie zawiódł i mam nadzieję, że również w Waszym przypadku tak będzie. Właśnie dlatego chciałabym polecić Wam tę pozycję, która wprowadza w magiczny i nieco refleksyjny nastrój. Wszystko za sprawą pewnego chłopca, pigułek, kobiety, przyjaciela i mężczyzny cofającego się w czasie. Czy podróż do lat młodości pozwala zmienić bieg wydarzeń, czy jednak może wywołać jeszcze konsekwencje...?

"Powiadają, że wartość życia nie polega na tym, że ono trwa, lecz na tym, w jaki sposób się je przeżyło."










~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dajcie mi koniecznie znać, które pozycje już przeczytaliście, a które Was nie interesują? Może posiadacie część z nich w Waszych domach i czekają one w kolejce do przeczytania? Nikogo nie nominuję do zabawy, ale jeśli będziecie mieli ochotę odpowiedzieć na pytania, to chętnie poczytam jakie byłyby Wasze typy do poszczególnych kategorii :)

P.S. Co środę będzie się pojawiać post książkowy lub do książek nawiązujący, także zapraszam! :)

do usłyszenia!

38 komentarzy:

  1. Z twoich propozycji czytałam tylko Kamizelkę i też przydzieliłabym ją do tej pozycji. Cudowna lektura :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie jestem jedyną osobą doceniającą "Kamizelkę" :)

      Usuń
  2. to pewnie błąd, ale nigdy nie słyszałam o Musso, a co za tym idzie, nie czytałam książek tego autora. z książek, które pokazałaś w tym poście, czytałam tylko "Kamizelkę", ale... taki wstyd, nie pamiętam, o czym była ta nowela! czytałam wiele cienkich nowelek Prusa i Konopnickiej.
    faktycznie, ta japońska okładka jest minimalistyczna, a dzięki temu przepiękna.
    Kinga, widzę, że rzucasz sobie takie organizacyjne wyzwania - w poniedziałek posty pocztówkowe, w środy książkowe... myślę, że aż tak nie musisz trzymać się harmonogramu. ;) ja z chęcią przeczytam posty o tej tematyce, obojętnie kiedy. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę nie słyszałaś o Musso, Saro? Musisz koniecznie to nadrobić, KONIECZNIE! :) To jeden z moich ulubionych autorów, choć ma specyficzny styl pisania, często akcje dzieją się w kilku czasach - na przykład jak w tej książce.
      Nowelek Prusa przeczytałam kilka i wszystkie bardzo przypadły mi do gustu, choć "Kamizelka" najbardziej. Polecam ją sobie odświeżyć, bo to lektura na godzinkę :)
      W sumie to ja zawsze i tak dodaję posty w poniedziałki, środy i piątki (chyba, że coś mi nie pasuje, albo nie mam dostępu do Internetu, bo to się tu zdarza niestety), czasem dodatkowo w sobotę lub niedzielę, pod warunkiem że uda mi się coś wcześniej napisać. Takie rozplanowanie, co kiedy jakoś mi pomaga :D W tym roku chcę więcej wspominać o książkach na blogu, więc jeśli kogoś to nie interesuje, to wtedy może omijać środowe posty :D

      Usuń
    2. nie słyszałam, ale nadrobię, sięgnę po jakąś powieść, by się przekonać, czy też się zachwycę. :)
      mnie książki interesują, więc postów środowych omijać nie będę!
      w takim razie życzę Ci wytrwałości w Twoich planach. :)

      Usuń
    3. Dziękuję, Saro! Oby wytrwało również moje połączenie internetowe :)
      Nadrób, nadrób i daj mi znać jak przebiegło pierwsze spotkanie z tym autorem :)

      Usuń
  3. Ja też czytałam tylko Kamizelkę jako lekturę szkolną, ale powiem szczerze, że nie porwała mnie. Dziecko ze mnie było. Teraz zgadzam się, że książka cudowna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od "Kamizelki" jako lektury szkolnej zaczęłam i wtedy ją pokochałam, i teraz chętnie do niej wracam :)

      Usuń
  4. Mam wielką słabość do powieści Mussa. Jego książki są wspaniałe! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą w 100%! Musso jest jednym z moich ulubionych autorów, a wszystkie przeczytane do tej pory jego książki mnie zauroczyły i też uważam, że są wspaniałe :)
      Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny!

      Usuń
  5. I ja czytałam z tego zestawienia tylko Kamizelke. Dla siebie wybrałabym oczywiście Szerlocka Holmesa jako, że uwielbiam kryminały, oraz Musso - niedawno czytałam Central Park jego autorstwa i całkiem mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat "Central Park" nie czytałam, a już tak ciekawa jestem tej książki, że nie mogę się jej doczekać! Też lubię kryminały! Może mi coś polecisz? :D

      Usuń
  6. Czytałam jedynie "Kamizelkę" i to bardzo dawno, dawno temu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam inne pozycje (oprócz "Polki...") :)

      Usuń
  7. Uwielbiam książki o Japonii i innych krajach dalekiego wschodu, jak się je czyta, nawet jak nie ma zdjęć, to potrafię oczyma wyobraźni przenieść się do tego rejonu świata. Ale "Ulicy Tysiąca Kwiatów" jeszcze nie czytałam, a mam ją w Lubimy Czytać na półce "chcę przeczytać" :D
    Ja dziś zostałam nominowana do herbacianego tagu książkowego ;) zawsze fajnie poczytać o książkach - dlatego lubie tagi książkowe, można się zainspirować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo, Aniu! Bardzo łatwo jest mi się przenieść lub wyobrazić sobie jak dany świat wygląda :) Też lubię książki o Japonii, bo w końcu jestem nią oczarowana i chciałabym kiedyś w końcu tam polecieć. "Ulicę..." gorąco polecam, można się wzruszyć,więc uprzedzam :)
      Ooo chyba wiem o który herbaciany tag chodzi, ostatnio go oglądałam, a lubię herbaty i też o nim myślałam! Tak,tagi są inspirujące :)

      Usuń
  8. Niestety obecnie jestem tak zaganiana, że na książki zupełnie nie mam czasu, ale myślę, że jak się trochę poluzuje, to skorzystam również z Twoich propozycji.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie raz jeszcze serdecznie polecam, szczególnie Musso i tę japońską :)

      Usuń
  9. Swietne propozycje, ja niestety juz dawno nie siegnelam do zadnej ksiazki. Przy moim obecnym trybie zycia - nie ma szans. Moze odbije sobie na urlopie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda Ci się przeczytać coś w trakcie urlopu, choć wiadomo, jak to na urlopie - czasem nie ma się czasu na czytanie, bo na przykład się podróżuje :)

      Usuń
  10. Widzę tutaj ciekawe pozycje, szczególnie ostatnia! Z tych książek też czytałam tylko "Kamizelkę" i również uważam, że jest to książka rozgrzewająca serca, zdecydowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że fanów "Kamizelki" jest tu zdecydowanie więcej, więc bardzo się cieszę :)
      Tak, Musso gorąco polecam :)!

      Usuń
  11. Sherlocka chętnie bym wreszcie przeczytała, bo uśmiecha się do mnie za każdym razem w księgarni i może kiedyś się skuszę. ;) ale na razie czytam podobnego grubaska, bo "Nowy Jork" ma prawie tysiąc stron. ;)
    a "kamizelka" jakoś uciekła z mojej pamięci, ale skoro taka urocza jest, to chyba po nią sięgnę raz jeszcze. ;)
    pozdrawiam serdecznie z szalenie zimnego Krakowa. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo ten "Nowy Jork" z którego jest chyba również wydanie dotyczące Paryża? Zaintrygowały mnie te książki i przymierzam się do ich przeczytania w tym roku, choć nie mam pojęcia o czym dokładnie są :D
      Sięgnij, sięgnij, warto sobie przypomnieć :)
      Pozdrawiam serdecznie z wietrznego Borken-Burlo! :)

      Usuń
  12. "Księga wszystkich dokonań Sherlocka Holmesa" gości również w moich zbiorach :) Póki co przebrnęłam jedynie przez "Studium w szkarłacie" :) Trochę nieporęczne to wydanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, wygląda imponująco na półce, ale niezbyt wygodnie się je czyta. Na pewno kiedyś przeczytam całość, ale nie mam pojęcia kiedy :)

      Usuń
  13. Z powyższych książek czytałam tylko Kamizelkę. Wiele słyszałam o "Polkach" oraz "Ulicy...". Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się w końcu po nie sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, polecam! "Polki..." mnie nie zachwyciły, ale mam nadzieję, że dla Ciebie będą pozytywną lekturą :)

      Usuń
  14. Czytałam "Kamizelkę" i ogólnie uwielbiam wszystkie nowele Prusa. Nie czytałam tylko "Lalki", bo jakoś ciężko mi było ją czytać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo znam to! Przez "Lalkę" również nie przebrnęłam, choć byłam wtedy w liceum, więc może pasowałoby zrobić do niej kolejne podejście :)

      Usuń
  15. Oczywiście czytałam "Kamizelkę". Ale również "Ulicę tysiąca kwaitów" :) Co prawda było to trochę dawno ale bardzo mi się podobała :) O pozostałych książkach nie słyszałam aż do teraz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś pierwszą osobą, która przeczytała "Ulicę..."i bardzo się cieszę, że Tobie również przypadła do gustu :)

      Usuń
  16. Uwielbiam Kamizelkę!!! Cytat, który umieściłaś przy tej książce jest jednym z moich ulubionych. U mnie rozgrzewającą serce książką mogłaby być po szybkim zastanowieniu "PS KOCHAM CIĘ" - taka pogodna, miła historia, mimo smutnego wątku zmarłego męża.
    Ulica tysiąca kwiatów rzeczywiście ma bardzo ładną okładkę, lubię takie japońskie motywy :). Przy tym punkcie nie potrafię wybrać jednej książki - tyle z tą białą okładką mam w swojej biblioteczce, że ho ho :D.
    Gruba książka? Na chwilę obecną to chyba Amerykaana, którą dostałam w prezencie na jedne ze świąt.
    Rózga to ... No nie pamiętam jak na złość! Kiedyś kupiłam w jakiejś taniej książce cieniutki egzemplarz na podróż, no i nawet nie przebrnęłam przez dwa rozdziały. To było straszne, beznadziejny autor i beznadziejna książka! Aż szkoda, że nie pamiętam tytułu, może bym ustrzegła niektórych :D.
    Prezent - chyba powinno być prezenty :D. Takich książęk mam mnóstwo, m.in. wcześniej wspomniana książka Ahern, ale też książki Sparksa, Kinga itd...

    Ten Musso u Ciebie mnie zaciekawił!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, ile jest tutaj fanek "Kamizelki", co mnie ogromnie cieszy, bo ja również ją uwielbiam! Co do cytatu, to nie znalazł się tu przypadkiem, bo to już chyba drugi raz jak pojawia się na blogu, bo go kocham i często przytaczam go również na zagranicznych pocztówkach :) W sumie to on mnie motywuje!
      Ooo "P.S. Kocham Cię" też pasuje do tej kategorii. Co prawda czytałam książkę, bardzo przypadła mi do gustu, ale wolę film :) Chyba przez Galway i ten park narodowy z wrzosami! <3 Swoją drogą czytam właśnie "Love Rosie" <3! Polecam już teraz :D
      Też mam sporo zdjęć z białą okładką, nawet wrzucałam kiedyś na IG taki stosik :p Ale ta jest moją ulubioną białą, a i do tego zawartość książki jest wspaniała, więc nie omieszkałam się jej tu umieścić xd
      Kurde, szkoda że nie pamiętasz tej książki pasującej do rózgi, bo mam sporo wydań kieszonkowych, a co jeśli to któraś z tych? Oby nie!
      Musso polecam!
      Kinga czytałam do tej pory dwie pozycje tylko, ale nie jestem chyba jego wielką fanką :/ Na temat Sparksa już się u Ciebie wypowiedziałam :)

      Usuń
  17. Oprócz "Kamizelki" jako obowiązkowej lektury szkolnej czytałem większość książek o Sherlocku. Byłem nawet w jego muzeum w Londynie na słynnej Baker Str.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muzeum Sherlocka to musi być świetne miejsce, Darku! :) Ja od "Kamizelki" jako lektury szkolnej zaczęłam, i tak w sumie teraz od czasu do czasu ją czytam. W tym roku zachwyciła mnie też "Katarynka" (znaczy w 2015 roku to było) :)

      Usuń
  18. Chciałabym zacząć czytać książki ale jakoś nie mam na nie czasu ;(

    http://www.owodoru.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jednak trochę czasu uda Ci się wygospodarować na czytanie? :) Trzymam za to kciuki!

      Usuń

Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku!

Jeśli tylko chcesz, możesz pozostawić na blogu ślad po swojej wizycie. Prywatne wiadomości bądź komentarze są jak najbardziej na miejscu :)

Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy, to nie zapomnij o podzieleniu się ze mną linkiem do swojego miejsca w sieci, tak abym i ja mogła zajrzeć do Ciebie.

* komentarze obraźliwe lub niezwiązane z treścią bloga, będą usuwane

Dziękuję serdecznie za odwiedziny :)

INSTAGRAM