europejskie podróże, podróże, Włochy
komentarzy 45

TOP 5 w Rzymie

Rzym to przepiękne, wyjątkowe i wciągające miasto! Gorąco polecam tę europejską stolicę Wszystkim, bez żadnego wyjątku! Każdy znajdzie tam coś dla siebie. Jest to bowiem nie tylko przystań dla osób lubiących historię, ale również dla fanów architektury, sztuki czy psychologii zachowań ludzkich.
W Rzymie nasze zmysły mogą przestać ze sobą współpracować. Każdy z nich działa w tym mieście na zdecydowanie wyższych obrotach niż na co dzień. Rzym dostarcza bowiem emocji, jakich nie doznałam w żadnym innym odwiedzonym miejscu. To właśnie dlatego okrzyknęłam go perełką nad perełkami i chętnie kiedyś do niego wrócę pomimo ulicznych naciągaczy i szalonych kierowców.

5. Rzeka Tyber i Most Fabrycjusza

Rwąca. Lazurowa. Piękna. Niebezpieczna.
Artystyczne. Miłe dla ucha. Przyjemne.

4. Skwerek przy Koloseum

Spokojne. Odprężające. Nostalgiczne. Zielone. Tylko dla mnie.

3. Brama siedziby Kawalerów Maltańskich

Okno na Watykan. Owiany tajemnicą. Niedostępny. Czułam, że odnalazłam tajemniczy ogród. Mały widok o wielkim znaczeniu.
Niestety mój aparat nie dał sobie rady z ostrością :/

2. Bazylika św. Pawła za Murami (Basilica d.S. Paolo)

Odkryta przypadkiem. Niepozorna z zewnątrz. Majestatyczna w środku. Zaskakująca. Cicha. Skłaniająca do refleksji i skupienia. Sprawia, że po ciele przechodzą ciarki. Można za drobną opłatą zapalić świeczkę w dowolnej intencji.

1. Zatybrze (Trastevere)

Klimatyczne. Prawdziwe. Włoskie. Barwne. Wyjątkowe. Kulinarna rozkosz zapachowa. Raj dla oczu.  Dźwiękowa słodycz dla ucha. Krzyki sprzedawców. Pisk skutera. Miauczący kocur. Trąbiący kierowca samochodu. Kwiaty w oknach. Suszące się pranie. Wspaniałe drzwi i okna. Coś pięknego. Niezapomnianego.
Dlaczego wybrałam takie lokalizacje? Dlaczego nie ma wśród nich głównych zabytków Rzymu? Nie ma fontann, placów, schodów. Nie ma nawet typowych perełek architektury. Głównym kryterium mojego wyboru jest fakt, że w tych wszystkich miejscach (może oprócz numeru 5) nie było tłumu turystów. Pojawiały się tam jedynie małe grupy zwiedzających (tak do 5-6 osób), które jednak nie robiły zbędnego zamieszania i nie cykały na siłę „selfie” przepychając innych dookoła. Nie było tam Japończyków/Chińczyków pozujących ponad pięć minut, aby zrobić sobie idealne zdjęcie. Mogę powiedzieć, że są to przestrzenie nieskażone turystycznym nadmiarem… Poza tym, w każdym z tych miejsc, czas się dla mnie zatrzymał.
„Świat posuwał się naprzód i zdawało się, że tylko ja tkwię w miejscu.” H. Murakami
Jeśli chcielibyście więcej zdjęć/opisów/wrażeń z tych poszczególnych miejsc, to dajcie znać!
Koniecznie napiszcie, co Wam najbardziej przypadło do gustu z tych pięciu lokalizacji
oraz
pochwalcie się swoimi ulubionymi miejscami w Rzymie!

 

do usłyszenia!