Nadeszła ta chwila...

Podsumowanie 2015 roku

Tym razem będzie nieco bardziej tradycyjnie. Nieco bardziej osobiście. Ubiegły rok był dla mnie pełen wrażeń. Mogę powiedzieć, że w prawie każdej dziedzinie życia coś się działo. W jednej lepiej, w innej troszkę gorzej. Wspominałam już o książkach i pocztówkach, dlatego czas na pozostałe skojarzenia, wspomnienia, emocje związane z ubiegłym rokiem.

"Pamiątki giną. Pamięć pozostaje." S. Spano

Ambitne plany, które zrealizowałam - praca magisterska, obrona, satysfakcja z wykształcenia wyższego i ukończenia studiów. Nie ważne, że do tej pory nie pracuję "w zawodzie"

Blogowe szaleństwo - Wasze komentarze, zorganizowane konkursy, Tydzień Wrażeń u Kingi, pierwsze urodziny bloga, rosnąca liczba wyświetleń. Dziękuję Wam za obecność w ciągu tego całego roku i zapraszam do zaglądania także w tym 2016 r.! :) 

Duma - mogę powiedzieć, że przepełniała mnie duma. Duma z tego, co udało się mi osiągnąć. Duma z Rodziców, którzy przestali palić papierosy po tylu latach. Duma z tego, że kot śpi w moich nogach. Duma z samotnej podróży. Duma z innych powodów. Chciałabym w tym roku dokonać czegoś, co pozwoli mi znów móc poczuć się tak, jak w tej chwili. 

Fotografie - nie tylko te z podróży czy innych wydarzeń, ale też codzienne chwile uchwycone na zdjęciach. Mogę powiedzieć, że zrobiłam kilka (naście) takich, z których jestem naprawdę dumna. Dość często pojawiały się na nich kwiaty, miasta, krajobrazy, ale również ludzie.

Instagram i Snapchat - jako dobry sposób na zapamiętanie tego, co ulotne. Polubiłam obie aplikacje, choć staram się ich używać z głową, aby mimo wszystko coś zachować dla siebie, a nie obnażać się przed szerszym gronem ludzi ;)
Kocie grymasy - roczek z naszą rodziną, nauka chodzenia na smyczy, wyrwanie się z obróżki i ucieczka (nastąpiło jednak szczęśliwe zakończenie), zabawy o 23, pobudki o 5 rano i kocia joga.
Łódzkie wspomnienia - projekty o mieście, widoki z ósmego piętra, korki i remonty.
Napisy - miałam (mam nadal) słabość do przedmiotów z twórczymi, motywującymi napisami. Bluzki, torby, książki, podkładki, poszewki na poduszkę, zeszyty.
Niezapomniane imprezy - osiemnastka kuzynki, podwójne urodziny, wieczorne wypady na Pietrynę, Sylwester (albo nawet dwa), zaręczyny znajomych, noc filmowa, koncerty, jarmarki świąteczne.
Podziękowania - dedykacja dla Rodziców w pracy magisterskiej, pierwszy torcik w moim wykonaniu w ramach wdzięczności za te wszystkie lata studiów, podziękowania dla znajomych i prowadzących.

Pomoc innym - udzielanie rad innym ludziom, pokazanie drogi do najbliższego przystanku, przytrzymanie drzwi sąsiadce czy oddanie części swoich włosów kobietom zmagającym się z rakiem.
Pożegnania - ze znajomymi, z koleżankami z liceum, z osobami poznanymi na studiach, z byłym już chłopakiem, z wykładowcami, z Rodzicami. Nie tylko z ludźmi, ale również z Łodzią, mieszkaniem w którym spędziłam ostatnie pięć lat, aż w końcu z Polską.

Przeprowadzki - wyprowadzka z Łodzi, miesiąc w domu rodzinnym, wyjazd do Niemiec.
Pyszne jedzenie - owoce, warzywa, kulinarne nowości, odhaczanie marzeń z kulinarnych chwil rozpusty, obłędne włoskie lody, holenderskie frytki, kolacja wigilijna.
Rodzinne chwile - komunia, osiemnastka, święta, oblewanie zakończenia studiów czy zwyczajna niedziela.
Święta w Niemczech - moje pierwsze i zapewne nie ostatnie. Niby inaczej, ale... zdecydowanie było miło! P.S. Był nawet Kevin :)
Wycieczki po Polsce - krótsze i dłuższe wypady, zbieranie materiałów do magisterki. Były rzeki, jeziora, góry, niziny i wyżyny. Były miejsca odwiedzane po raz kolejny (np. Turek, Konin), ale też te odwiedzane po raz pierwszy (południowo - wschodnia część kraju).
Zagraniczne wojaże - pierwsza dłuższa samotna wyprawa, spełnianie marzeń, nowe państwa i stolice europejskie, ludzie poznani w drodze, a także pierwsza jazda metrem.


Co chciałabym zrobić w tym roku?
* oczywiście wziąć udział w wyzwaniu Przeczytam 52 książki w 2016 roku/ (choć dla mnie to sama przyjemność, a nie wyzwanie)
* wziąć udział w wyzwaniu Odwiedzę 100 miast w 2016 roku - to dla mnie nowość, dlatego postanowiłam nieco zmodyfikować zasady i przyjąć, że będę liczyła miasta, z których do tej pory nie miałam okazji napisać żadnej relacji na blogu. Można więc przyjąć, że zobaczę 100 miast (niekoniecznie dla mnie nowych), tak aby zebrać materiały do stu relacji z różnych miast. Nie będzie łatwo, ale postaram się! Na chwilę obecną mam już trzy. Jeszcze tylko 97 ;) To nawet nie postanowienie - to po prostu zabawa i dobra motywacja do lepszego poznania okolicy :) W sumie to nawet napisałam, że chciałabym po prostu wciąć w tym udział, a nie na siłę jeździć, tracić czas i pieniądze, aby coś komuś udowodnić.
* odwiedzić co najmniej 3 stolice - może Brukselę, która marzy się mojemu tacie, a może Berlin obok którego tyle razy już przejeżdżałam? 
* obchodzić "ćwierćwiecze" w innym państwie niż Polska - chodzi tu oczywiście o moje 25. urodziny ;)
* jest też ostatni, ale zarazem najważniejszy punkt. Jeśli nie zrealizuję innych, a ten jeden uda mi się doprowadzić do końca, to będę bardzo szczęśliwą osobą. Chodzi o samotne przejście Camino, o którym wspominałam już na blogu <<klik>>. Najodważniejszy projekt, wyprawa, punkt, marzenie. Co z tego wyjdzie? Zobaczymy, co przyniesie los!

Dobrze, że do postanowień podchodzę w podobny sposób jak do marzeń. 
Jeśli ich nie spełnię w tym roku, to może w kolejnych? :)
Nauczyłam się jednak jednego - nigdy nie mów nigdy.

Korzystając z okazji chciałabym życzyć Wam powodzenia w tym nowym roku, sił na spełnianie swoich marzeń/postanowień/celów (tych mniejszych, codziennych i większych). Życzę Wam również świętego spokoju, w chwilach gdy będziecie go potrzebować oraz wsparcia Rodziny, gdy zajdzie taka potrzeba. Niech Wasze kolekcje rosną, listy przeczytanych książek/obejrzanych filmów/odbytych podróży/zrobionych zdjęć/zebranych wspomnień wciąż się powiększają! Bądźcie sobą i odnoście sukcesy, w dziedzinach które Was interesują! :)
P.S. Obyśmy za rok spotkali się tutaj wszyscy w tym samym gronie (lub większym)! :)

do usłyszenia!

38 komentarzy:

  1. Kinga, ale miałaś cudowny rok! I ile zdjęć zrobiłaś. :D Zachwyciło mnie to z Paryża i Watykanu, ale i mnóstwo innych. Właściwie to zaczęłaś w tym roku nowy rozdział w życiu - nie jesteś już studentką, przeprowadziłaś się... Spełniłaś sporo marzeń. :) I super! Oby ten rok też obfitował we wspaniałe chwile. :)
    + mieszkasz w Niemczech i nie byłaś w Berlinie? Kinga, no błagam. :D ;D może nie jest to najpiękniejsza stolica europejska, ale i tak myślę, że warto.
    ++ dla mnie snapchat to trochę strata czasu, ale jak Ty go polubiłaś, to może nie marnotrawisz zbyt wiele godzin. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat te wszystkie zdjęcia to tylko mały wycinek tego, co działo się w tym roku i tego, ile zdjęć zrobiłam :D właśnie z wyjazdów mam ich sporo, naprawdę sporo i potem tyle się ich tutaj pokazuje w jednym poście :D
      Owszem, to był i w sumie wciąż jest nowy rozdział w moim życiu i na dodatek bardzo przypadł mi do gustu.
      Dziękuję i też mam nadzieję, że ten będzie równie owocny :)
      Właśnie tak jakoś wyszło, że już tyle lat przyjeżdżam obok Berlina, a teraz nawet tu mieszkam i nadal nie odwiedziłam tego miasta :P już nawet poluję na czas i tańsze bilety, żeby się w końcu tam wybrać :)
      Na szczęście Snapchat jeszcze mną nie zawładnął i nie marnuję tam czasu. Być,może dlatego, że nie mam go zainstalowanego w telefonie i że nie mam tu stałego dostępu do Internetu ;)

      Usuń
  2. o kurcze, mnie też w tym roku czeka ćwierćwiecze, ale nie wyobrażam sobie spędzać tego dnia inaczej niż w domu z rodziną. choć akurat w tym roku to może być problem i już mnie to martwi...
    piękny miałaś rok, życzę żeby kolejny był jeszcze piękniejszy! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo czyli jesteśmy w tym samym wieku, nawet nie wiedziałam :) Ja ostatnimi czasy spędzałam ten dzień ze znajomymi, ale teraz rozdzielać nas będzie zapewne odległość, dlatego postanowiłam nieco inaczej spędzić ten dzień w tym roku. Co z tego wyjdzie, to czas pokaże, bo do sierpnia jeszcze trochę czasu jest :)
      Życzę Ci w takim razie, abyś mimo wszystko spędziła swoje ćwierćwiecze w gronie rodzinnym! :) I również samych pięknych chwil! Dziękuję! :)

      Usuń
  3. Dużo, dużo, dużo tego i dobrze, chociaż sie nie nudziłaś ;) Graruluję osiągnięć tych dużych i tych znacznie mniejszych, które oczywiście też muszą być częścią naszego życia. Życzę spełnienia w kolejnym roku, no już teraźniejszym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, na nudę w tym roku faktycznie nie narzekałam! Chyba, że czytając nudną książkę do magisterki :D dziękuję bardzo i również życzę Tobie udanego roku i wielu wspaniałych chwil! :)

      Usuń
  4. Miałaś na prawdę zwariowany rok! Piękne zdjęcia! Ja kupiłam sobie właśnie podręcznik do fotografi i mam nadzieję na poprawę moich zdjęć. Zazdroszczę tych wszystkich wycieczek! Tobie też życzę kolejnych spełnionych marzeń! Wszystko co najlepsze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, był zwariowany i pełen emocji! Moje zdjęcia nie są super, ale zrobiłam kilkanaście takich, z których jestem naprawdę dumna. Podręcznika do fotografii nie mam, ale chętnie zaglądam na bloga Jest Rudo, którego polecam, bo tam znajdziesz kilka postów o fotografii :)
      Również życzę wszystkiego najlepszego w tym nowym roku! :) I dziękuję!

      Usuń
  5. Wspaniały rok miałaś :)
    100 miast?! To dopiero wyzwanie!
    Życzę żeby wszystkie Twoje postanowienia się spełniły!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie 100 miast to raczej zabawa, która ma być mobilizacją dla mnie. Jeśli nie zrealizuję tego punktu to nic się nie stanie. W sumie jest styczeń, a ja byłam w czterech miastach z których relacji nigdy na blogu nie było, więc może nie będzie tak źle jak się wydaje :)
      Dziękuję serdecznie i również życzę Ci realizacji Twoich postanowień :)

      Usuń
  6. Kingo, jak widzę miałaś dobry i pełen wrażeń rok 2015. Śliczne te Twoje zdjęcia: słonecznik i kocia joga super!

    Życzę aby w Nowym Roku 2016 nie zabrakło Tobie czasu:
    na miłość...
    na uśmiech..
    na bukiet róż...
    na spacer w deszczu...
    na wiersz...
    na przytulenie w tańcu...
    na czyste milczenie...
    na otarcie łez...
    No i na realizację planów/marzeń

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się Krystyno, ten ubiegły rok był dla mnie pełen wrażeń i na pewno był wyjątkowy :) Cieszę się, że zdjęcia przypadły Ci do gustu. Dziękuję za piękne życzenia! Również sobie tego wszystkiego życzę! Tobie także samych przyjemnych i niezapomnianych chwil, wielu podróży, miłości, no i zdrowia, bo bez niego raczej niczego nie można dokonać;)

      Usuń
  7. Podoba mi się ten post!! ;-) Moje postanowienia noworoczne na blogu jak się pojawią to bardziej pójdę w stronię hobby,ale to nie jest złym pomysłem żeby napisać wpodobny sposób jak Ty ;-)
    a Ty obecnie mieszkasz w Niemczech? Przeprowadzka? w odwiedzinach u rodziców? i w jakim mieście? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O hobby już wspominałam dwa posty wcześniej, więc jak znajdziesz czas to zapraszam :)
      Owszem, obecnie przebywam w Niemczech, ale już odpowiedziałam na to pytanie u Ciebie :)

      Usuń
  8. Wspaniały rok i przecudne fotografie! Te kwiaty są nieziemskie, naprawdę podziwiam :D Życzę aby udało Ci się spełnić te wszystkie plany :D Dobrze, że masz takie zdrowe podejście do tego, jak nie teraz to za rok! :D Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Kwiaty w ubiegłym roku faktycznie sobie upodobałam i mam ich sporo zdjęć, choć akurat te tu to moje ulubione. Dziękuję bardzo, mam nadzieję, że choć część z nich uda się spełnić :)

      Usuń
  9. To miałaś intensywny rok. Szczególnie dużo miałaś pięknych podróży po Europie. Mnie by się trudno było wyprowadzić z Polski, ale podziwiam tych, którzy mają taką odwagę i trzymam kciuki, żeby Ci się udało w tym roku przeżyć tyle wspaniałych chwil.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Intensywny był przede wszystkim ze względu na pracę magisterską, projekty i inne formalności związane ze studiami. Podróże i te po Europie, i po Polsce będę wspominała, bo były piękne i udane.
      Ja kiedyś zapierałam się rękami i nogami, że nie wyjadę, ale jednak teraz jestem tu gdzie jestem i nie żałuję :)
      Dziękuję i mam nadzieję, że ten rok będzie owocny również dla Ciebie :)

      Usuń
  10. Ależ się u Ciebie działo. Niby byłam na bieżąco, jednak takie podsumowanie pokazuje całą skalę zmian, jakie pojawiły w Twoim życiu. Zdjęcia super, zakochałam się w kocie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toffik (kot) to istny model, choć niekiedy od aparatu stroni. Mam jeszcze więcej zdjęć, ale te łatwiej było mi odkopać :)

      Usuń
  11. Jejku, jakbym czytała swoje podsumowanie! Też skończyłam studia, wymagistrowałam się, zaczęłam używać snapa i instagrama, byłam w Łodzi, ba!, nawet moi rodzice też rzucuili palenie! :D Jedna tylo różnica - ja porzuciłam bloga pocztówkowego, ale wracam! Wkrótce!

    Na razie wpadło mi do głowy coś innego i tak się wyżywam literacko: http://w365dnidookolazycia.blogspot.com/ :D

    Pozdrawiam i wszystkiego dobrego w nowym roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam właśnie, że miałaś powrócić, ale jeszcze nie ma żadnego nowego posta :( czekam z niecierpliwością! No i zaglądam także na Twojego nowego bloga :)
      Życzę wytrwałości i szczęśliwego nowego roku! :) I dziękuję oczywiście!

      Usuń
  12. Imponujacy rok! Wydaje mi sie, ze moj nie byl tak ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim sporo się działo, bo skończyłam pewien etap w życiu i dlatego :) Twój zapowiada się ciekawie, bo ta podróż w którą się wybierasz jest genialna! :D

      Usuń
  13. Boję się przeprowadzek! Wiem, że czeka mnie to po studiach, zwłaszcza, że nie liczę na to, że znajdę tu pracę. Nie ścięłabym takich pięknych włosów, choć to zrobiłam już wiele lat temu i nie chcą urosnąć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba lubię przeprowadzki, choć lubię też mieć gdzieś stałe miejsce, do którego mogę wracać ;)
      Co do włosów, to mnie na szczęście bardzo, ale to bardzo szybko rosną i już wielokrotnie je ścinałam, kiedyś (na 18 urodziny) skróciłam je w ogóle na krótko, do ucha :p Teraz też sporo centymetrów straciłam, ale już rosną :)

      Usuń
  14. Ciekawie spędziłaś 2015 rok, oby ten był jeszcze lepszy :) Bardzo podobają mi się Twoje fotografie i muszę Ci powiedzieć, że masz świetnego kota! :)
    Wszystkiego dobrego w nowym roku i spełnienia wszystkich postanowień!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, będzie super, jeśli będzie jeszcze lepszy! Choć ubiegły był naprawdę dobry i sporo się działo, więc może być trudno :)
      Kot dziękuje! :D Ja również dziękuję za miłe słowa! Również wszystkiego dobrego w tym nowym roku!

      Usuń
  15. Tak jak już kiedyś pisałam - mi by było żal obciąć tak dużo włosów ;< I mam nadzieję, że mi taki pomysł nigdy nie przyjdzie do głowy :D Wiem, że było to charytatywnie, ale chyba jednak bym tego nie zrobiła - krew oddać bardzo chętnie, szpik również, ale włosów nie :D Takie moje fanaberie :D Tak czy inaczej widać, że ubiegły rok był dla Ciebie bardzo udany pod wieloma względami i mam nadzieję, że 2016 będzie równie owocny! :)

    Jeeeej :D Blogger mnie tutaj atakuje żeby udowodnić, że nie jestem robotem :D Chyba za dużo 'nadrabiania' postów na dziś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie na szczęście zupełnie nie było żal, bo jednak wielokrotnie już ścinałam włosy, a zawsze odrastają szybko :) Właśnie chodzi o to, że krwi oddawać nie mogę, szpiku pewnie też nie, więc wybrałam taką chęć pomocy :)
      Dziękuję, Natalio i też mam taką nadzieję, że i mój, i Twój rok będzie owocny :)!

      Usuń
  16. Widzę, że miałaś bardzo interesujący rok. Życzę Ci, aby ten był równie pełen wrażeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ależ Ty pędzisz z tymi postami kochana, nie nadążam ich czytać! Zazdroszczę, też chciałabym wygospodarować więcej czasu na bloga, ale na razie inne obowiązki są priorytetem :(
    Miałaś bardzo udany i intensywny rok! Gratuluję obrony :) I te wszystkie podróże <3
    Życzę, żeby 2016 był jeszcze lepszy ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba właśnie przechwaliłaś, Aniu, ponieważ w ubiegłym tygodniu nie opublikowałam żadnego, bo byłam chora :D Zazwyczaj staram się coś opublikować w poniedziałki, środy, piątki i czasem w niedzielę, pod warunkiem, że zdążę coś napisać wcześniej, bo jednak w weekend mam stosunkowo mało czasu. Zawsze staram się jakoś zorganizować, żeby coś napisać, choćbym miała zarwać trochę nocki, albo zrezygnować np. z czytania książki.
      Dziękuję serdecznie! I również życzę samych pomyślności w tym nowym roku i nowych doświadczeń! :)

      Usuń
  18. Ciekawa jestem jak Ci pójdzie z tym wyzwaniem odwiedzenia 100 miast - jak tak sobie pospiesznie liczę, to mi by było ciężko! Ale życzę powodzenie w tym oraz innych planach! Udanego roku! Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to tylko zabawa i na szczęście aż tak się na nią nie nastawiam, bo odkładam pieniądze jednak głównie na Camino. Jednak idąc 800 kilometrów mija się sporo miast i miasteczek, które na pewno warto zwiedzić :)
      Dziękuję i wzajemnie udanego i owocnego w podróże roku! :)

      Usuń
  19. Też chciałabym przeczytać 52 książki w tym roku ale zczerze - nie sądzę, że się uda. Może jedna książka tygodniowo to nie dużo, ale jak się ma czas tylko wieczorem i poza tym czyta przeważnie "grube" pozycje, to sama rozumiesz :). 100 miast w 2016 to już nie lada wyczyn - ja sobie to zmodyfikowałam i przynajmniej raz w miesiącu chcę jechać do miejsca, gdzie mnie jeszcze nie było. Życzę Ci realizacji planów i zamierzeń i czerpania z nich mnóstwa radości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i mam nadzieję, że i dla Ciebie ten rok będzie owocny i pod względem czytelniczym, i podróżniczym, i w sumie każdym innym również. 100 miast traktuję jak zabawę, ponieważ moim głównym celem jest jednak przejście Camino. Jeśli uda mi się zrealizować właśnie to zamierzenie, to już będę szczęśliwa. Inne kwestie są dodatkiem. Ja w sumie oszczędzam pieniądze, więc mimo że nie jestem w stanie usiedzieć na tyłku i wciąż przeglądam tanie bilety, to i tak nigdzie pewnie nie pojadę do lipca. A w lipcu wybieram się właśnie do Hiszpanii ;)

      Usuń

Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku!

Jeśli tylko chcesz, możesz pozostawić na blogu ślad po swojej wizycie. Prywatne wiadomości bądź komentarze są jak najbardziej na miejscu :)

Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy, to nie zapomnij o podzieleniu się ze mną linkiem do swojego miejsca w sieci, tak abym i ja mogła zajrzeć do Ciebie.

* komentarze obraźliwe lub niezwiązane z treścią bloga, będą usuwane

Dziękuję serdecznie za odwiedziny :)

INSTAGRAM