Było minęło
komentarzy 38

Nadeszła ta chwila…

Podsumowanie 2015 roku
 
Tym razem będzie nieco bardziej tradycyjnie. Nieco bardziej osobiście. Ubiegły rok był dla mnie pełen wrażeń. Mogę powiedzieć, że w prawie każdej dziedzinie życia coś się działo. W jednej lepiej, w innej troszkę gorzej. Wspominałam już o książkach i pocztówkach, dlatego czas na pozostałe skojarzenia, wspomnienia, emocje związane z ubiegłym rokiem.
„Pamiątki giną. Pamięć pozostaje.” S. Spano
Ambitne plany, które zrealizowałam – praca magisterska, obrona, satysfakcja z wykształcenia wyższego i ukończenia studiów. Nie ważne, że do tej pory nie pracuję „w zawodzie”.
Blogowe szaleństwo – Wasze komentarze, zorganizowane konkursy, Tydzień Wrażeń u Kingi, pierwsze urodziny bloga, rosnąca liczba wyświetleń. Dziękuję Wam za obecność w ciągu tego całego roku i zapraszam do zaglądania także w tym 2016 r.! 🙂
Duma – mogę powiedzieć, że przepełniała mnie duma. Duma z tego, co udało się mi osiągnąć. Duma z Rodziców, którzy przestali palić papierosy po tylu latach. Duma z tego, że kot śpi w moich nogach. Duma z samotnej podróży. Duma z innych powodów. Chciałabym w tym roku dokonać czegoś, co pozwoli mi znów móc poczuć się tak, jak w tej chwili.
Fotografie – nie tylko te z podróży czy innych wydarzeń, ale też codzienne chwile uchwycone na zdjęciach. Mogę powiedzieć, że zrobiłam kilka (naście) takich, z których jestem naprawdę dumna. Dość często pojawiały się na nich kwiaty, miasta, krajobrazy, ale również ludzie.


Instagram i Snapchat – jako dobry sposób na zapamiętanie tego, co ulotne. Polubiłam obie aplikacje, choć staram się ich używać z głową, aby mimo wszystko coś zachować dla siebie, a nie obnażać się przed szerszym gronem ludzi 😉

Kocie grymasy – roczek z naszą rodziną, nauka chodzenia na smyczy, wyrwanie się z obróżki i ucieczka (nastąpiło jednak szczęśliwe zakończenie), zabawy o 23, pobudki o 5 rano i kocia joga.

Łódzkie wspomnienia – projekty o mieście, widoki z ósmego piętra, korki i remonty.

Napisy – miałam (mam nadal) słabość do przedmiotów z twórczymi, motywującymi napisami. Bluzki, torby, książki, podkładki, poszewki na poduszkę, zeszyty.

Niezapomniane imprezy – osiemnastka kuzynki, podwójne urodziny, wieczorne wypady na Pietrynę, Sylwester (albo nawet dwa), zaręczyny znajomych, noc filmowa, koncerty, jarmarki świąteczne.

Podziękowania – dedykacja dla Rodziców w pracy magisterskiej, pierwszy torcik w moim wykonaniu w ramach wdzięczności za te wszystkie lata studiów, podziękowania dla znajomych i prowadzących.
Pomoc innym – udzielanie rad innym ludziom, pokazanie drogi do najbliższego przystanku, przytrzymanie drzwi sąsiadce czy oddanie części swoich włosów kobietom zmagającym się z rakiem.

Pożegnania – ze znajomymi, z koleżankami z liceum, z osobami poznanymi na studiach, z byłym już chłopakiem, z wykładowcami, z Rodzicami. Nie tylko z ludźmi, ale również z Łodzią, mieszkaniem w którym spędziłam ostatnie pięć lat, aż w końcu z Polską.
Przeprowadzki – wyprowadzka z Łodzi, miesiąc w domu rodzinnym, wyjazd do Niemiec.

Pyszne jedzenie – owoce, warzywa, kulinarne nowości, odhaczanie marzeń z kulinarnych chwil rozpusty, obłędne włoskie lody, holenderskie frytki, kolacja wigilijna.

Rodzinne chwile – komunia, osiemnastka, święta, oblewanie zakończenia studiów czy zwyczajna niedziela.

Święta w Niemczech – moje pierwsze i zapewne nie ostatnie. Niby inaczej, ale… zdecydowanie było miło! P.S. Był nawet Kevin 🙂

Wycieczki po Polsce – krótsze i dłuższe wypady, zbieranie materiałów do magisterki. Były rzeki, jeziora, góry, niziny i wyżyny. Były miejsca odwiedzane po raz kolejny (np. Turek, Konin), ale też te odwiedzane po raz pierwszy (południowo – wschodnia część kraju).

Zagraniczne wojaże – pierwsza dłuższa samotna wyprawa, spełnianie marzeń, nowe państwa i stolice europejskie, ludzie poznani w drodze, a także pierwsza jazda metrem.

 

Co chciałabym zrobić w tym roku?
* oczywiście wziąć udział w wyzwaniu Przeczytam 52 książki w 2016 roku/ (choć dla mnie to sama przyjemność, a nie wyzwanie)
* wziąć udział w wyzwaniu Odwiedzę 100 miast w 2016 roku – to dla mnie nowość, dlatego postanowiłam nieco zmodyfikować zasady i przyjąć, że będę liczyła miasta, z których do tej pory nie miałam okazji napisać żadnej relacji na blogu. Można więc przyjąć, że zobaczę 100 miast (niekoniecznie dla mnie nowych), tak aby zebrać materiały do stu relacji z różnych miast. Nie będzie łatwo, ale postaram się! Na chwilę obecną mam już trzy. Jeszcze tylko 97 😉 To nawet nie postanowienie – to po prostu zabawa i dobra motywacja do lepszego poznania okolicy 🙂 W sumie to nawet napisałam, że chciałabym po prostu wciąć w tym udział, a nie na siłę jeździć, tracić czas i pieniądze, aby coś komuś udowodnić.
* odwiedzić co najmniej 3 stolice – może Brukselę, która marzy się mojemu tacie, a może Berlin obok którego tyle razy już przejeżdżałam?
* obchodzić „ćwierćwiecze” w innym państwie niż Polska – chodzi tu oczywiście o moje 25. urodziny 😉
* jest też ostatni, ale zarazem najważniejszy punkt. Jeśli nie zrealizuję innych, a ten jeden uda mi się doprowadzić do końca, to będę bardzo szczęśliwą osobą. Chodzi o samotne przejście Camino, o którym wspominałam już na blogu <<klik>>. Najodważniejszy projekt, wyprawa, punkt, marzenie. Co z tego wyjdzie? Zobaczymy, co przyniesie los!
Dobrze, że do postanowień podchodzę w podobny sposób jak do marzeń.
Jeśli ich nie spełnię w tym roku, to może w kolejnych? 🙂
Nauczyłam się jednak jednego – nigdy nie mów nigdy.Korzystając z okazji chciałabym życzyć Wam powodzenia w tym nowym roku, sił na spełnianie swoich marzeń/postanowień/celów (tych mniejszych, codziennych i większych). Życzę Wam również świętego spokoju, w chwilach gdy będziecie go potrzebować oraz wsparcia Rodziny, gdy zajdzie taka potrzeba. Niech Wasze kolekcje rosną, listy przeczytanych książek/obejrzanych filmów/odbytych podróży/zrobionych zdjęć/zebranych wspomnień wciąż się powiększają! Bądźcie sobą i odnoście sukcesy, w dziedzinach które Was interesują! 🙂
P.S. Obyśmy za rok spotkali się tutaj wszyscy w tym samym gronie (lub większym)! 🙂

do usłyszenia!
Filed under: Było minęło

by

Jestem (nie)spełnioną podróżniczką, niepoprawną romantyczką, zachłanną książkoholiczką, miłośniczką kotów wszelkiej maści a także kolekcjonerką dobrych wspomnień i pocztówek z całego świata. Obecnie mieszkam w Gorzowie Wielkopolskim, w którym pracuję jako młodszy bibliotekarz.