"..bo nie da się nauczyć życia czytając tylko dobre książki"

Książki, książki, książki! Pamiętacie, jak w książkowym podsumowaniu 2014 roku obawiałam się, czy w roku 2015 zdołam ukończyć wyzwanie, którego co roku się podejmuję? Bałam się o pogodzenie pracy magisterskiej z czytaniem książek innych niż te naukowe. Jak się okazało, moje obawy nie były słuszne, bo wszystko przebiegło nawet sprawnie. Przeczytałam ponad 52 książki, dodatkowo mnóstwo artykułów i specjalistycznych lektur właśnie do pracy naukowej. Jestem z siebie dumna i zadowolona z czytelniczych wyników, jakie osiągnęłam w ubiegłym roku. 

Lista książek przeczytanych w 2015 roku:

styczeń
1. Busem przez świat. Wyprawa pierwsza Karol Lewandowski / 332 s.
2. Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów Karol Lewandowski / 336 s.
3. Pamiętnik z przyszłości Cecelia Ahern / 352 s.
4. Włoska tajemnica Phillipa Fioretti / 392 s.
5. Portret anioła Nora Roberts / 240 s.
6. Plotkara 4. Bo jestem tego warta Cecily von Ziegesar / 255 s.
7. Plotkara 5. Tak jak lubię Cecily von Ziegesar / 215 s.

luty
8. Bez mojej zgody Jodi Picoult / 528 s.

kwiecień
9. Ślady Janusz Leon Wiśniewski / 96 s.
10. Jedz, módl się, kochaj Elizabeth Gilbert / 490 s.

maj
11. Droga do Santiago de Compostela Lucyna Szomburg / 111 s.

czerwiec
12. Swoją drogą Tomek Michniewicz / 368 s.
Czytelnicze chwile w roku 2015 :)
lipiec
13. Pokolenie Ikea Piotr C. / 194 s.
14. Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa Haruki Murakami / 352 s.
15. Dom na Zanzibarze Dorota Katende / 288 s.
16. Niedoskonałe zakończenie Zoe Carter / 272 s.
17. Cicho sza Lisa Scottoline / 416 s.

sierpień
18. Romeo i Julia William Shakespeare / 131 s.
19. Krótka rozprawa Mikołaj Rej / 80 s.
20. Gloria victis Eliza Orzeszkowa / 46 s.
21. Sen nocy letniej William Shakespeare / 124 s.
22. Skąpiec Molier / 120 s.
23. Świętoszek Molier / 123 s.
24. Moralność pani Dulskiej Gabriela Zapolska / 128 s.

wrzesień
25. Zanzibar Martyna Wojciechowska / 120 s.
26. Japonia Piotr Kraśko / 160 s.
27. 10 niesamowitych przygód Neli Nela / 170 s.
28. Zostań, jeśli kochasz Gayle Forman / 248 s.
29. 100 pocztówek z Syberii Richard Wirick / 186 s.
30. Campa w sakwach, czyli rowerem na Dach Świata Piotr Strzeżysz / 280 s.
31. Syzyfowe prace Stefan Żeromski / 190 s.
32. Małe zbrodnie małżeńskie Éric-Emmanuel Schmitt / 100 s.
33. Jutro, kiedy zaczęła się wojna John Marsden /272 s.
34. Dzieciaki świata Martyna Wojciechowska / 165 s.
35. Monument 14. Odcięci od świata Emmy Laybourne / 344 s.
36. Monument 14. Niebo w ogniu Emmy Laybourne / 280 s.
37. Monument 14. Wściekły wiatr Emmy Laybourne / 352 s.
38. Zbombardowani Sarah Kane / 99 s.
39. Powrót do Stumilowego Lasu David Benedictus / 216 s.
40. Pierwszy łyk piwa i inne drobne przyjemności Philippe Delerm / 86 s.
41. W pułapce nocy John Marsden / 272 s.
42. W objęciach chłodu John Marsden / 256 s.
43. Przyjaciele mroku John Marsden / 272 s.
44. Gorączka John Marsden / 272 s.
45. Cienie John Marsden / 272 s.
Cykl "Jutro" zasługuje na Waszą uwagę!
październik
46. Zaczarowana zagroda Czesław Centkiewicz, Alina Centkiewicz / 16 s.
47. Sachem Henryk Sienkiewicz / 24 s.
48. Katarynka Bolesław Prus / 32 s.
49. Anaruk, chłopiec z Grenlandii Czesław Centkiewicz, Alina Centkiewicz / 48 s.
50. Odprawa posłów greckich Jan Kochanowski / 58 s.
51. Siedem pożarów Mademoiselle Esther Vilar / 238 s.
52. Giaur George Gordon Byron / 80 s.
53. Pokolenie Ikea. Kobiety Piotr C. / 344 s.
54. Po drugiej stronie świtu John Marsden / 352 s.
55. Legendy warszawskie Artur Oppman / 64 s.
56. Kiedy byłem dziełem sztuki Éric-Emmanuel Schmitt / 264 s.
57. Żeglarz Jerzy Szaniawski / 80 s.
58. W małym dworku Stanisław Ignacy Witkiewicz / 80 s.
59. Kamerdyner Wil Haygood / 184 s.
60. Zuza albo czas oddalenia Jerzy Pilch / 134 s.
61. Dwa teatry Jerzy Szaniawski / 64 s.
62. Razem będzie lepiej Jojo Moyes / 464 s.
63. Nocny Emily Barr / 416 s.
64. Wróć, jeśli pamiętasz Gayle Forman / 288 s.

listopad
65. Igrzyska śmierci Suzanne Collins / 352 s.
66. W pierścieniu ognia Suzanne Collins / 359 s.
67. Anna i pocałunek w Paryżu Stephanie Perkins / 368 s.
68. Zanim się pojawiłeś Jojo Moyes / 384 s.

grudzień
69. Przygoda z owcą Haruki Murakami / 320 s.
70. Motylki Laurie Halse Anderson / 277 s.
71. Niezbędnik obserwatorów gwiazd Matthew Quick / 320 s.
72. Taniec czarownic Jessica Gregson / 280 s.
73. Polki na Bursztynowym Szlaku Monika Richardson, Lidia Popiel / 272 s.
74. Przerwane milczenie Melissa G. Moore, M. Bridget Cook / 320 s.
75. Będziesz tam? Guillaume Musso / 320 s.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`

Podsumowując: Jak widzicie, przeczytałam 75 pozycji w roku 2015. Jedne zdecydowanie krótsze (na przykład Zaczarowana zagroda), inne dłuższe (choćby Jedz, módl się, kochaj). Łącznie 17 403 strony, co daje średnio około 47 stron na dzień. Był jednak miesiąc (marzec), w którym nie dałam rady przeczytać żadnej książki! 

Co chciałabym Wam polecić? Myślę, że na uwagę zasługuje cały cykl "Jutro". Niby młodzieżówka, jednak zdecydowanie warta uwagi. "Monument 14" również zaskoczył mnie bardzo pozytywnie! Oczywiście Musso, Murakami, Schmitt oraz Wiśniewski, czyli pozycje moich ulubionych autorów. Warto zajrzeć także do książek Suzanne Collins - mnie pozostała jeszcze ostatnia część, aby ukończyć historię Catniss.  Na łopatki rozłożyła mnie także pozycja "Nocny" - świetna, trzymająca w napięciu książka, nawet z wątkiem podróżniczym! Ooo jeszcze "Skąpiec"! Nigdy wcześniej nie czytałam tej lektury szkolnej, a muszę przyznać, że powaliła mnie na kolana i bardzo zaskoczyła! Uwierzycie, że po raz pierwszy miałam również do czynienia z "Romeo i Julia"? ;)

Które lektury mnie rozczarowały? Kompletnie zawiodłam się na książce "Polski na Bursztynowym Szlaku". Spodziewałam się ciekawej, podróżniczej perełki, a otrzymałam klopsa. Wielkiego klopsa! Podobnie było z Piotrek Kraśko i jego "Japonią". Mogę powiedzieć jedno - nudne, jak flaki z olejem... Nieco inny rodzaj rozczarowania był w przypadku "Zostań, jeśli kochasz". Nie była to chyba książka dla mnie. Słyszałam o niej wręcz pieśni pochwalne, a mnie przytłoczyła, ponieważ była tak przewidywalna, że aż przesłodzona. Napisałam o niej więcej: <tutaj>. Druga część, czyli "Wróć, jeśli pamiętasz" była dla mnie jeszcze większym rozczarowaniem, bo niestety narracja z perspektywy Adama mnie zawiodła.

W październiku wzięłam też udział w zabawie - na Instagramie - Turkusowy Październik autorstwa Turkusowej Sowy. Na każdy dzień miesiąca wyznaczony był temat zdjęcia związanego oczywiście z książkami. Przykładowe efekty możecie zobaczyć na poniższych kolażach. 
Bestsellery/Kiedyś było inaczej/Książka i herbata/Książka z kawą/Książka i muzyka/Październikowy TBR/Ulubione okładki
Przeczytane więcej niż raz/Przyszły mąż/Piękna polska jesień/Jesienny bukiet/Białe książki/Styl i klasa/Książka i fotografia 

Koniecznie pochwalcie się, ile książek udało się Wam przeczytać w ubiegłym roku! 
Wiem, że niektórzy z Was również brali udział w wyzwaniu "Przeczytam 52 książki", dlatego dajcie znać, czy udało się je wykonać do końca :)

P.S. Chyba nie muszę wspominać, że i w roku 2016 biorę udział w wyzwaniu? :)

do usłyszenia!

34 komentarze:

  1. Nie bardzo liczę ksiażki, które czytam, ale zwarzywszy na to, że nie ma u mnie dnia, zebym nie przeczytała choćby kilku kartek, więc raczej daję radę przeczytać te conajlmniej 52 książki. Są przecież takie książki, które mnie zaciekawią, więc łykam je w jeden dzień, choćby miały po 400 stron ;) U Ciebie widzę kilka pozycji, które już czytałam i kilka pozycji, które mnie zaciekawiły :) Powodzenia w tym roku, miłych i ciekawych lektór życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam, że zazwyczaj jednak kilka kartek czytam dziennie, choć jak widać - marzec zupełnie mnie pochłonął i nie udało mi się ani jednej książki przeczytać. Mam tak samo z tym łykaniem książek w jeden dzień, choćbym miała siedzieć do 7 rano! Już tak było kilkanaście razy, że całkowicie zarwałam nockę, a w dzień ledwo funkcjonowałam... ale książkę skończyłam :D
      Dziękuję i wzajemnie życzę interesujących lektur i miłych chwil spędzonych nad książkami! :)

      Usuń
  2. u mnie ciężko powiedzieć, bo po 52 przeczytanych gdzieś w połowie roku później przestałam liczyć. ale trochę tego było, zwłaszcza moich ulubieńców historycznych. w tym roku zapowiada się podobnie, szczególnie że sporo ciekawych pozycji dostałam pod choinkę i już pożeram je namiętnie. ;) ale w tym roku postanowiłam sobie to wszystko zapisywać i może uda mi się w tym wytrwać. ;)
    pozdrawiam serdecznie w nowym roku! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie na Instagramie zauważyłam, że lubisz historyczne książki. Ja w sumie tak średnio, choć jeśli nie jest aż tak przeładowana wątkami historycznymi, to da się ją znieść i nawet jeszcze może mi się spodobać, jak na przykład: "Złodziejka książek". Ja w tym roku nie dostałam ani jednej książki pod choinkę, jednak na szczęście mam jeszcze ze sobą kilka polskich książek, więc mam co czytać. Akurat teraz i tak nie mam zbytnio czasu, aby czytać, choć oczywiście każdego dnia staram się to robić!
      Liczę, że uda Ci się wytrwać, bo chętnie zobaczyłabym co czytasz :)
      Dziękuję i pozdrawiam również! Zaczytanego roku! :)

      Usuń
  3. Ja również nie liczę książek, które czytam. Ten rok minął mi pod znakiem lektur do matury, mimo tego znalazłam parę ciekawych tytułów, które pochłonęłam w parę dni :) Nawet niektóre maturalne książki bardzo mi się podobały, na przykład "Tango" Mrożka :)
    Życzę samych ciekawych książek! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja większości szkolnych lektur jednak nie przeczytałam całych (bo albo przerabialiśmy fragmenty, albo książka nie podobała mi się od samego początku, albo zabrakło mi czasu na jej przeczytanie). Ooo "Tango" nie było na naszej liście lektur, ale kiedyś chciałabym tę pozycję przeczytać, bo mama (chyba) mówiła, że to ciekawa pozycja.
      Wzajemnie interesujących książek! :)

      Usuń
  4. Ostatnio próbowałam napisać trochę książkowy post. Też z listą książek, ale jak na razie zabrakło czasu. :P Też wzięłam udział w tym wyzwaniu i próbowałam przeczytać te 52 książki, ale całkiem mi się nie udało. Doszłam do wniosku, że to całkiem nie dla mnie. Ja jednak wolę przeczytać książkę i trochę "w niej pobyć". Czasem nawet jedną książkę "przeżywam" przez tydzień. Wracam do historii, myślę nad nią. Chodź serie czytam szybko :P A jak podobała ci się książka "Pamiętnik z przyszłości". Trochę kurzy sie u mnie na półce i zawsze zapominam ją zacząć. Może mnie zachęcisz? :)
    Igrzyska śmierci uwielbiam. Więcej ksiażek z twojej listy nie czytałam. "Jutro" sobie odpuściłam,a "Zostań, jeśli kochasz" oglądałam film. Dla mnie jest po porstu ok. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten post też mi zabrał trochę czasu, więc wiem, co masz na myśli :D Co do tego wyzwanie, to dla mnie raczej to nie jest wyzwanie, a sama przyjemność, bo zawsze pochłaniałam dużo książek, tyle że dopiero od trzech czy czterech lat je zliczam. Nie gonię, bo nie lubię. Nie potrafię też raczej popadać w "książkowego kaca", bo wówczas mogłabym się zasiedzieć i nie prędko odzyskać chęć do czytania. Ja "przebywam" w książce podczas jej czytania, potem raczej już nie. W sumie to nawet sporo udaje mi się zapamiętać z pozycji, które polubiłam, choć z moją pamięcią często też zapominam, mimo że bardzo polubiłam daną książkę. Seria "Jutro" mnie pochłonęła maksymalnie! Co zresztą widać, bo wręcz w tym okresie siedziałam i czytałam, a mało spałam xd
      Co do "Pamiętnika z przyszłości" to podobał mi się! I to bardzo! Zaskoczyła mnie ta książka, i chyba nawet kiedyś wspominałam o niej tu,na blogu. Warto po nią sięgnąć i ją odkurzyć :)
      Film "Zostań, jeśli kochasz" też oglądałam, ale niestety też mnie zbytnio nie urzekł :/ Chyba to jednak nie była historia dla mnie.

      Usuń
  5. Na Twojej liście zaskoczyła mnie duża liczba lektur szkolnych polskich autorów oraz książki Centkiewicza. Nie brałem udziału w tym wyzwaniu. Moja lista przeczytanych książek jest znacznie skromniejsza niż Twoja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślałam, że te pozycje mogą niektórych zaskoczyć. Do Centkiewicza wróciłam, bo niestety nie pamiętałam fabuły tych książek z dzieciństwa. Lektury wszystkie czytałam po raz pierwszy, bo wcześniej albo nie mieliśmy ich na liście lektur, albo przerabialiśmy fragmenty, albo nie doczytałam do końca, albo mnie po prostu nie zachwyciły ;)

      Usuń
  6. Ja przeczytałam ponad 200 książek. Twoje zdjęcia są cudowne, zakochałam się w nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponad 200 książek, jejku! Chyba tylu to bym nie dała rady przeczytać. No chyba, że tylko bym czytała, a nic innego robić bym nie musiała :)
      Miło mi, że zdjęcia się podobają! :)

      Usuń
  7. Ja przeczytałam 57 książek bo koniec końców dwóch nie zdążyłam dokończyć do 31 grudnia :p Stron nie liczyłam ale pewnie będzie ich sporo ponieważ zazwyczaj czytam cegły 500-1000 stron, a raz w zeszłym roku przeczytałam jedną mającą prawie 1200 stron więc było ich wystarczająco haha "Jutro" spotkałam już nie raz aczkolwiek nie sądzę, abym kiedykolwiek tą serię przeczytała ;D
    Gratuluję takiego cudownego wyniku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja książkę Musso dokończyłam już w Sylwestra po północy, ale wrzuciłam tę pozycję jeszcze do 2015 roku, bo zdecydowaną większość pochłonęłam jednak w ubiegłym roku. Ja w sumie nie skończyłam czytać "Pana Tadeusza", "W pustyni i w puszczy" oraz "Greya", więc i tak ciągnę ze sobą ogon książek do dokończenia w tym roku ;) Ja w sumie po raz pierwszy liczyłam strony, bo nigdy tego nie robiłam. Byłam ciekawa, ile przeczytałam, choć wiedziałam, że jednak będzie tego stosunkowo mało, bo miałam kilkanaście krótszych lektur. Ja zazwyczaj sięgam jednak po książki 200-300 stronicowe, bo inne nie potrafią mnie chyba aż tak wciągnąć, a zresztą takich cegieł nie da się ze sobą nosić :p
      Dziękuję i gratuluję również Tobie, Marto i życzę zaczytanego roku! :)

      Usuń
  8. wynik imponujący! moje 50 przy Twoich wydają się być naprawdę skromnym wynikiem i w sumie trochę mi wstyd przy Tobie, ale jak już u siebie pisałam, zwykle wybieram grube tomiszcza po 400-500 stron więc automatycznie zajmuje mi to znacznie więcej czasu. z jednej strony korci mnie, żeby w tym roku sięgnąć po trochę cieńszych książek a z drugiej jednak nie chcę się oszukiwać, bo w końcu liczy się samo czytanie i przyjemność z niego :)

    a z Twoich książek przeczytałam tylko część lektur, "Jedz, módl się i kochaj" oraz "W małym dworku". tę ostatnią czytałam będąc w podstawówce i jestem po dziś dzień w tej sztuce zakochana. pamiętam, że bardzo próbowałam przekonać moją polonistkę do wystawienia jej u nas w szkole, ale niestety uparcie twierdziła, że ta lektura zupełnie nie jest odpowiednia na tym etapie edukacji :D więc wystawiałam ją sama w domu, tak wymiętolonego, popisanego i wyświechtanego egzemplarza zapewne nie widziałaś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje 50 też jest imponujące, bo jednak nie ukrywajmy - czytasz cegły! :D Ja zdecydowanie wolę te po 200-300, maksymalnie 400 książek, bo jednak bardziej daję się wciągnąć w takie historie, no i książkę można prawie wszędzie ze sobą zabrać. Książki po 500 stron, niestety często są tak rozwlekłe, że mnie po prostu nudzą i muszę sięgać po inną książkę w międzyczasie.
      OOoo z tym małym dworkiem mnie zaskoczyłaś kompletnie haha :D My jej nie mieliśmy jako lektury, a ja w bibliotece trafiłam na nią przez przypadek i nawet przypadła mi do gustu z tego co pamiętam, choć nigdy bym nie pomyślała o tym, żeby ją wystawić :D

      Usuń
  9. To wyglada mega imponujaco! mi jakos ostatnio brak czasu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! W takim razie życzę Ci więcej wolnego czasu, abyś mogła spędzić go z książką u boku :)

      Usuń
  10. Szczerze mówiąc nie liczyłam książek w ubiegłym roku, ale myślę że 50 przeczytałam na pewno. Między innymi dlatego że na studiach miałam zajęcia z literatury ;)
    Co do Twoich pozycji to najbardziej ciekawią mnie ksiązki podróżnicze :) Mam zamiar przeczytać "Busem przez świat" obydwie książki, oczywiście jak znajdę na to czas. Oraz "Dom na Zanzibarze". Jaka jest Twoja opinia na temat tych książek?
    Natomiast czytałam książkę Piotra Kraśko "Bliski Wschód" i bardzo mi się podobała. Na półce czeka na mnie jego książka o Rwandzie. Są to krókie książki, w formie reportażu dla mnie do tej pory ciekawe :) No ale jak przeczytam "Japonię" to będę mogła się wypowiedzieć.
    Ah i uwielbiam jeszcze książki Martyny Wojciechowskiej. Już sama nie pamiętam które z nich czytałam. Niektóre udało mi się kupić za grosze na wyprzedzazach! :)
    No nic, rozpisałąm się, gratuluję wyniku i powodzenia w wyzwaniach czytelniczych w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajęcia z literatury na studiach muszą być ciekawsze niż te w liceum, a przynajmniej mam taką nadzieję. W 2014 roku przeczytałam zdecydowanie więcej książek podróżniczych niż w 2015, jednak kilka pozycji bardzo mi się podobało. "Japonia" niestety do tych nie należała :/ nic innego tego autora nie czytałam i pewnie w najbliższych miesiącach czytać nie będę.
      Co do "Busem przez Świat" to zdecydowanie bardziej podobała mi się pozycja o Ameryce! Pierwsza była dość... łatwa w odbiorze, jednak nie aż tak interesująca jak druga. Druga to również lepsze zdjęcia i szata graficzna. Dla porównania można jednak przeczytać obie :)
      "Dom na Zanzibarze" przeczytałam dlatego, że uwielbiam Zanzibar i chętnie bym się tam kiedyś wybrała! To chyba jedno z nielicznych miejsc w Afryce, które chcę zobaczyć. Książka była nawet, nawet. Część opisów na pewno przydatna w poznaniu lokalnej kultury, bardziej denerwowały mnie osobiste wątki, które jednak dało się przeżyć.
      Książki Martyny Wojciechowskiej także lubię, część z nich już przeczytałam, a o jednej nawet napisałam pracę na studiach i cała specjalizacja musiała czytać tę książkę przeze mnie :D
      Dziękuję i również życzę zaczytanego roku!
      P.S. Zerknęłam na moje Lubimy Czytać i mogę Ci jeszcze z podróżniczych polecić właśnie "Campa w sakwach, czyli rowerem na Dach Świata", "Swoją drogą", "Jeep. Moja wielka przygoda", "Japonia w sześciu smakach", "Życie jak w Tochigi. Na japońskiej prowincji", "Gdzie diabeł nie może... Dziewczyńska podróż dookoła świata. Z Warszawy lądem na Bali. Część 1" (w sumie część 2 też była całkiem, całkiem), "Przez Madagaskar na rowerach", "Rowerem przez Chiny, Wietnam i Kambodżę", "Byle dalej", "Kraina zimnolubów: Skandynawia dla początkujących" :) Już bez autorów, mam nadzieję że bez problemu znajdziesz te książki, a może część już czytałaś :)

      Usuń
  11. już wiesz, że ja przeczytałam "zaledwie" 44 książki. były wśród nich niektóre z tych, co i Ty przeczytałaś w tym roku, Kingo, np. "Wróć, jeśli kochasz", "Zostań, jeśli pamiętasz", "Busem przez świat: wyprawa pierwsza", "Dzieciaki świata"... najbardziej zaskoczona jestem Twoim powrotem do lektur i to m.in. do lektur z podstawówki! skąd taka decyzja? jak Ci się czytało te książki? czy to jedynie te, których nie przeczytałaś w szkole, czy też część z nich czytałaś po raz kolejny?
    chciałabym przeczytać jakąś pozycję autorstwa Murakamiego... myślę, że w tym roku się uda. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam właśnie na Lubimy Czytać, że mamy kilka takich samych książek przeczytanych, bo porównywałam nawet liczbę gwiazdek :D
      Nie lubię czytać, bo muszę albo czytać na czas, dlatego będąc w liceum czy w młodszych klasach, część lektur pomijałam. Część przerabialiśmy zaledwie fragmentami, bo "nie było czasu", część ominęliśmy i nie mieliśmy ich w programie, a inne zaczynałam, a nie kończyłam, bo albo brakło mi czasu, albo chęci, albo coś po prostu mi nie przypadło do gustu. Wiedziałam jednak, że kiedyś do nich sięgnę i dlatego w każde wakacje coś tam sobie staram przeczytać. Centkiewicz wrócił, bo już nie pamiętałam o czym były te dwie lektury, a znalazłam je w bibliotece, więc postanowiłam przeczytać raz jeszcze. "Romea i Julii" nigdy nie czytałam i sama nie wiem czemu, bo to ciekawa pozycja. "Skąpiec" mnie rozłożył kompletnie i się w nim zakochałam. "Świętoszek" był dobry, ale nie aż tak, jak pierwsza pozycja. Zaczęłam także "Pana Tadeusza", ale musiałam go przerwać, bo książkę trzeba było oddać do biblioteki. Zaczęłam też "W pustyni i w puszczy", mam je ze sobą w Niemczech, więc pewnie skończę ją czytać, tym bardziej, że jest ciekawa, tylko czcionka w tym wydaniu mi przeszkadza, więc długo nie mogę jej czytać. Generalnie doceniam część lektur po fakcie :) Aaa "Syzyfowe prace" przeczytałam kiedyś do połowy, ale mnie znudziła i w sumie teraz miałam tak samo, bo gdzieś połowie książka zaczęła mnie nużyć, ale jednak udało mi się ją przeczytać, choć chyba z 3 miesiące ją czytałam :D Mam jeszcze sporo lektur przed sobą! :D
      Murakamiego gorąco polecam, choć chyba w jego przypadku jest tak jak z Pawlikowską - nie każdemu jego styl przypadnie do gustu :)

      Usuń
  12. Też się zastanawiałam nad kupnem serii "Jutro", ale jakoś zawsze było coś innego wyżej na mojej liście "do kupienia" :D Szczerze mówiąc nie mam pojęcia ile książek przeczytałam, ale zazwyczaj książki, które czytam mają powyżej 500 stron, a niektóre nawet ponad 1000 :D Więc jeśli chodzi o ilość książek to była ona zdecydowanie mała, ale jeśli brać pod uwagę liczbę stron... tutaj sytuacja może się przedstawiać inaczej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jednak bardzo rzadko czytam książki powyżej 500 stron, ponieważ lepiej czyta mi się te po 200-300. Często mam tak, że te grube historie nie potrafią mnie wciągnąć, no i nie mogę ich ze sobą nosić, bo jednak sporo zajmują miejsca :/ Co innego ebooki, bo w tym roku pochłonęłam już dwa i liczba stron mi nie przeszkadzała :)
      Co do serii Jutro, to wypożyczyłam ją z biblioteki...uniwersyteckiej :D

      Usuń
  13. Po pierwsze - gratuluję tylu przeczytanych pozycji! Dla mnie na chwilę obecną to wynik nieosiągalny :D!
    Widzę "Zanim się pojawiłeś", czyli jedna z książek, które w tym roku opanowały moje serce. Widzę też wiele takich "szkolnych" pozycji, jak np. "Świętoszek", który bardzo mi się podobał.
    Jeśli chodzi o Musso i Murakami, to już widziałaś, że doczekałam się ich w swojej kolekcji :D. Czytanie przede mną! Ale myślę, że takie książkowe podsumowanie to super sprawa, muszę zacząć notować w tym roku co, jak i gdzie :D!
    Zabawa u Turkusowejsowy trafia w moje gusta, w przyszłym miesiącu postanowiłam wziąć udział :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Widziałam u Ciebie właśnie "Zanim się pojawiłeś" i jak zobaczyłam ją w bibliotece to od razu po nią sięgnęlam i nie zawiodłam się! Szkolne pozycje pojawiają się co roku, bo obiecałam sobie kiedyś, że i tak przeczytam lektury, których w latach szkolnych nie przeczytałam z różnych powodów :)
      Widziałam właśnie i mam nadzieję, że te książki Cię nie zawiodą! :) Tak, notuj, notuj, bo chętnie pod koniec roku zobaczę co przeczytałaś :) Ja nie biorę już udziału, bo nie mam tu niestety książkowych zapasów, więc nie miałabym jak robić zdjęć :( ale chętnie obejrzę Twoje efekty tej zabawy :)

      Usuń
  14. Gratuluje przeczytania tylu pozycji. Ja przeczytałam tylko 39 książek, a miałam nadzieję, że jednak dobrnę przynajmniej do 50. Ostatnio nie mam w ogóle ochoty na czytanie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 39 pozycji to i tak dużo! Niektórzy niestety nie przeczytają nawet jednej pozycji w ciągu roku...
      Brak ochoty na czytanie to nic dobrego. Ja mimo,że dużo czytam, to czasem też nie mam ochoty, przeważnie dlatego, że akurat czytane książki nie są interesujące, a ja nie potrafię rozpocząć innej nie kończąc tej jednej. I potem trwam w takim zawieszeniu i przez jakiś czas nie czytam :/

      Usuń
  15. Wow! Ja przeczytałam połowę tego co Ty, a większość w 3 wakacyjne miesiące :D A to w pracy, a to w domu, a to wylegując się na tarasie czy plaży... <3 Ah... aż mi się wakacji zachciało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wakacje często mam tak,że zamiast czytać to wszędzie chodzę, jeżdżę i nagle mam mniej czasu niż na przykład we wrześniu, w którym zazwyczaj czytam dużo. Na plaży średnio lubię czytać, jednak i tak zazwyczaj mam przy sobie książkę. Tak, wakacje! Też bym chciała :D

      Usuń
  16. Naprawdę pokaźna lista! Tylko pozazdrościć samozaparcia i wielkiej miłości do książek. Ja również "nie jestem statystycznym polakiem" :) i uwielbiam czytać książki. Niestety obowiązki nie pozwalają mi poświęcić na to tak dużo czasu, jak bym chciała. Na szczęście codziennie przed snem udaje mi się choć trochę zanurzyć w ulubioną lekturę. Na pewno przy następnej wizycie w bibliotece wezmę pod uwagę Twoje propozycje. Wielkie gratki! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam przekonana, że przeczytam zdecydowanie mniej książek niż jest umieszczonych na tej liście, gdyż praca magisterska i studia pochłonęły mnie do reszty w ubiegłym roku. Udało się jednak szczęśliwie wszystko zakończyć, a także spędzić czas z nosem w książkach :) Ja w sumie staram się czytać wszędzie, ale w łóżku przed snem (lub zamiast snu :D ) także czytam.
      Dziękuję! :) I mam nadzieję, że nie zawiodą Cię te pozycje!

      Usuń
    2. Ja w trakcie moich studiów, które na szczęście już dawno za mną, nie dawałam rady przeczytać nic poza obowiązkowymi, i niekoniecznie ciekawymi, podręcznikami akademickimi. Ale może to wynika z faktu, że studiowałam zaocznie, a w tygodniu pracowałam na pełen etat. Nawet sobie nie wyobrażasz jaka byłam szczęśliwa, zdając ostatni egzamin w sesji, z perspektywy 3-miesięcznego czytania czego tylko zapragnę. Tym większy szacun dla Ciebie! Tak trzymaj! :)

      Usuń
  17. Nie liczę książek, które czytam. Będzie ich sporo w ostatnim czasie. Zachęcam do czytania, bo to świetny relaks. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku!

Jeśli tylko chcesz, możesz pozostawić na blogu ślad po swojej wizycie. Prywatne wiadomości bądź komentarze są jak najbardziej na miejscu :)

Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy, to nie zapomnij o podzieleniu się ze mną linkiem do swojego miejsca w sieci, tak abym i ja mogła zajrzeć do Ciebie.

* komentarze obraźliwe lub niezwiązane z treścią bloga, będą usuwane

Dziękuję serdecznie za odwiedziny :)

INSTAGRAM