Month: Styczeń 2016

Zagubieni w Wenecji

Wenecja pod koniec listopada? Czemu nie! Przyznam szczerze, że miałam nadzieję zobaczyć tak zwaną „wysoką wodę” (acqua alta <klik_zdjęcia> ) i przejść przez podtopiony Plac św. Marka po specjalnej drewnianej kładce. Pogoda okazała się jednak bardzo łaskawa i podczas mojej wizyty w tym włoskim mieście, świeciło słońce i wiał lekki wietrzyk. Przypuszczać można, że kilkanaście godzin spędzonych w stolicy regionu Wenecji Euganejskiej, to zbyt mało, aby poczuć jej klimat. Wydaje mi się jednak, że to błędne myślenie, ponieważ ja zakochałam się w tym mieście już podczas przejazdu Mostem Wolności (Ponte della Libertà). Łączy on stały ląd (Mestre) z najbardziej znaną częścią Wenecji. Dlaczego właśnie w tym momencie zapałałam uczuciem? Było już ciemno (około godziny 21:30 dojechałam na miejsce docelowe – Venezia Tronchetto <klik_mapa> ), a autokar wjechał na ponad trzykilometrowy most. Z prawej strony widziałam Lagunę Wenecką, a na wprost mnie (siedziałam na pierwszym siedzeniu) rozpościerała się oświetlona tajemniczo wyspa. Poczułam, że to idealne miejsce dla mnie, które woła mnie do siebie na dłużej niż tylko jeden dzień. Niestety bilet powrotny miałam już zarezerwowany, więc pozostało mi jedynie liczyć na szybki …

Książki, które chcę przeczytać w 2016 roku

Czy macie profile na  Lubimy Czytać? Część z Was mam już w swoich znajomych, jednak chętnie zobaczę co czytają także pozostałe osoby! Na wirtualnej półce „Chcę przeczytać” posiadam aż 1677 pozycji! Hmm… ciekawe, kiedy uda mi się je wszystkie odhaczyć? Trzeba wziąć pod uwagę, że wciąż coś tam dodaję, bo ciągle pojawiają się na rynku intrygujące nowości! Wybrałam jednak kilkanaście pozycji, które chciałabym przeczytać w tym roku, w pierwszej kolejności. Są wśród nich zarówno książki, o których słyszałam wiele dobrego, ale również takie, które zaczęłam ale nigdy nie skończyłam. Do tej listy należałoby dodać pozycje moich ulubionych autorów. G. Musso, E.-E. Schmitt, H. Murakami – po ich twórczość sięgnę na pewno! Jak widzicie, to jedynie 18 pozycji z 52, ponieważ reszta będzie po prostu „dziełem przypadku”. Za tydzień zapraszam Was na przegląd książek przeczytanych w styczniu, a za dwa tygodnie na blogu pojawi się Tea Book TAG, do którego nominowała mnie Ania 🙂 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Które z tych książek już przeczytaliście? Może coś mi jeszcze polecicie i dorzucicie jakieś interesujące pozycje do mojej tegorocznej listy? 🙂 do …

„Z mias­ta­mi jest tak jak z ludźmi. Naj­ważniej­szy jest stan ich wnętrzności.”

Nigdy nie zapomnę chwili, kiedy pod jednym z postów przeczytałam komentarz Sylwii: „Kinga, tak rzadko pokazujesz kartki z Polski, że mam wrażenie, że dzisiaj jakieś święto 😉„. No cóż, dziś wypada na przykład Dzień Kryptologii, więc to dość dobry pomysł, aby po raz kolejny pojawiło się coś polskiego. Mimo, że w moim pudełku jest naprawdę sporo widokówek z naszego kraju, to jednak pojawiają się one na blogu bardzo sporadycznie. Może czas to zmienić? Na pierwszy ogień w tym nowym roku, idą trzy polskie miasta – Chełmno, Toruń (po raz kolejny – poprzedni post:  <klik>) i Grudziądz. Aniu, dziękuję za pocztówkę niespodziankę! Miałam okazję odwiedzić Chełmno podczas ćwiczeń terenowych na studiach. Nie kupiłam wówczas żadnej pocztówki, dlatego tym bardziej ucieszyłam się, gdy do mojej skrzynki trafiły z czasem aż dwie kartki od dziewczyn. Toruń odwiedziłam dwa lub trzy razy, Grudziądz natomiast wciąż czeka na moją wizytę. Karolino, dziękuję za wymianę! „Widok na kościół farny pw. Wniebowzięcia NMP od ulicy Szkolnej, autorstwa Wiktora Gago (Politechnika Warszawska), praca otrzymała I nagrodę podczas X Ogólnopolskich Warsztatów Plenerowych Studentów Architektury …

„Idąc scho­dami, tra­cisz grunt pod nogami.” [Kopuła Bazyliki św. Piotra – Watykan]

Nie lubisz wchodzić po schodach? Masz problemy z sercem? Cierpisz na klaustrofobię albo na lęk wysokości? Czy nie możesz chodzić w kółko, bo od razu kręci Ci się w głowie? Jeśli na którekolwiek z tych pytań odpowiedziałaś/eś twierdząco, to dobrze zastanów się zanim spróbujesz wejść na kopułę Bazyliki św. Piotra znajdującą się w Watykanie! Widok na kopułę Bazyliki św. Piotra z Piazza del Quirinale Są dwie opcje „zdobycia” kopuły. Choć w sumie to co z tego, skoro i tak ten najwęższy odcinek należy pokonać mając do czynienia ze stopniami, a nie z windą. Jeśli ktoś z Was skusi się już na początku na wersję pierwszą, oferującą za 8 euro wjazd windą oraz wejście po „tylko” 320 schodkach, to i tak czeka na tego kogoś wchodzenie w ciasnej przestrzeni etapu drugiego. Bilet, który otrzymujemy na wejściu w kasie. Jak widzicie, wybrałam drugą wersję, czyli uiszczenie opłaty 6 euro i wdrapanie się po… 551 stopniach w górę! (później trzeba jeszcze pokonać drogę powrotną). Zupełnie nie żałuję mojej decyzji, gdyż pierwszy odcinek to szerokie schody, które są dobrą zaprawą przed kolejnym …

Zimowy TAG Książkowy

Zainspirowana postem Magdy oraz pogodą na zewnątrz (wczoraj -7 stopni Celsjusza, co było najniższą temperaturą odkąd przebywam w Niemczech), postanowiłam nieco nawiązać do obecnej pory roku i zdecydowałam się na Zimowy TAG Książkowy (niestety nie znam autora). 1. Kakao – książka, która rozgrzewa serce Na myśl o której książce w moim sercu kruszy się lód? Która z lektur sprawia, że robi się cieplej nie tylko ciału, ale i duszy? Myślę, że tą zimową porą mogłabym rozgrzać się przy przeczytanej już wielokrotnie „Kamizelce” Bolesława Prusa. Niby pozycja uboga rozmiarowo (zaledwie 24-stronicowa nowelka), ale z drugiej strony bogata pod względem jakościowym. Siła miłości i oczekiwanie na nieuchronność losu. Powiedzieć coś wprost, czy jednak lepiej przemilczeć pewne sprawy? Czasem po prostu nie ma dobrego rozwiązania. „Któż jednak powie, że za tymi chmurami nie ma słońca?”                 2. Śnieg – książka z białą okładką  Bez wahania wybrałam okładkę „Ulicy Tysiąca Kwiatów” Gail Tsukiyama. Jest to bowiem moja ulubiona, ukochana i w ogóle chyba taka nie do zastąpienia okładka. Nawiązuje do Japonii, poza …

„Ach te człowieki. Niezbyt ruchawe, ale zawsze, nie?”

Uświadomiwszy sobie, jak wiele pocztówek zalega w moim kartonie i czeka na publikację, doszłam do wniosku (tak, dopiero teraz!), że zapewne i tak nie uda mi się pokazać wszystkich. Wybrałam zatem pewien klucz, albo raczej porządek, w którym będę zamieszczała kartki. Zawsze w poniedziałki pojawiać się będą posty odnośnie korespondencji tradycyjnej, a pierwszeństwo przysługuje niepokazanym dotąd widokówkom od Was oraz nowym państwom/terytoriom zależnym. Dajcie znać, jak podoba się Wam takie rozwiązanie? 🙂 Kojarzycie „Madagaskar„? Pewnie tak! Ja też i właśnie ze względu na to wzięłam udział w konkursie organizowanym przez Natalię już jakiś czas temu (czytaj: w lipcu). Chodziło nie tylko o dobrą zabawę, ale również o wygraną, czyli genialny znaczek, który zobaczycie poniżej. Znaczek znaczkiem, ale nawet wygrana pocztówka przeszła moje oczekiwania! Zresztą zobaczcie sami! Czyż nie jest piękna? Panoramiczne kartki to coś, co lubię. Bardzo lubię. Mimo, że nie mam ich gdzie przechowywać. Nie sprawia mi to jednak większego problemu. A Wy lubicie nieco dłuższe pocztówki, czy preferujecie te w standardowych rozmiarach? 🙂 Co znajduje się na pocztówce? Ta widokówka zdecydowanie zachęca do odwiedzin …

TOP 5 w Rzymie

Rzym to przepiękne, wyjątkowe i wciągające miasto! Gorąco polecam tę europejską stolicę Wszystkim, bez żadnego wyjątku! Każdy znajdzie tam coś dla siebie. Jest to bowiem nie tylko przystań dla osób lubiących historię, ale również dla fanów architektury, sztuki czy psychologii zachowań ludzkich. W Rzymie nasze zmysły mogą przestać ze sobą współpracować. Każdy z nich działa w tym mieście na zdecydowanie wyższych obrotach niż na co dzień. Rzym dostarcza bowiem emocji, jakich nie doznałam w żadnym innym odwiedzonym miejscu. To właśnie dlatego okrzyknęłam go perełką nad perełkami i chętnie kiedyś do niego wrócę pomimo ulicznych naciągaczy i szalonych kierowców. 5. Rzeka Tyber i Most Fabrycjusza Rwąca. Lazurowa. Piękna. Niebezpieczna. Artystyczne. Miłe dla ucha. Przyjemne. 4. Skwerek przy Koloseum Spokojne. Odprężające. Nostalgiczne. Zielone. Tylko dla mnie. 3. Brama siedziby Kawalerów Maltańskich Okno na Watykan. Owiany tajemnicą. Niedostępny. Czułam, że odnalazłam tajemniczy ogród. Mały widok o wielkim znaczeniu. Niestety mój aparat nie dał sobie rady z ostrością :/ 2. Bazylika św. Pawła za Murami (Basilica d.S. Paolo) Odkryta przypadkiem. Niepozorna z zewnątrz. Majestatyczna w środku. Zaskakująca. Cicha. Skłaniająca …

Nadeszła ta chwila…

Podsumowanie 2015 roku   Tym razem będzie nieco bardziej tradycyjnie. Nieco bardziej osobiście. Ubiegły rok był dla mnie pełen wrażeń. Mogę powiedzieć, że w prawie każdej dziedzinie życia coś się działo. W jednej lepiej, w innej troszkę gorzej. Wspominałam już o książkach i pocztówkach, dlatego czas na pozostałe skojarzenia, wspomnienia, emocje związane z ubiegłym rokiem. „Pamiątki giną. Pamięć pozostaje.” S. Spano Ambitne plany, które zrealizowałam – praca magisterska, obrona, satysfakcja z wykształcenia wyższego i ukończenia studiów. Nie ważne, że do tej pory nie pracuję „w zawodzie”. Blogowe szaleństwo – Wasze komentarze, zorganizowane konkursy, Tydzień Wrażeń u Kingi, pierwsze urodziny bloga, rosnąca liczba wyświetleń. Dziękuję Wam za obecność w ciągu tego całego roku i zapraszam do zaglądania także w tym 2016 r.! 🙂 Duma – mogę powiedzieć, że przepełniała mnie duma. Duma z tego, co udało się mi osiągnąć. Duma z Rodziców, którzy przestali palić papierosy po tylu latach. Duma z tego, że kot śpi w moich nogach. Duma z samotnej podróży. Duma z innych powodów. Chciałabym w tym roku dokonać czegoś, co pozwoli mi znów móc poczuć się tak, jak w tej …

„..bo nie da się nauczyć życia czytając tylko dobre książki”

Książki, książki, książki! Pamiętacie, jak w książkowym podsumowaniu 2014 roku obawiałam się, czy w roku 2015 zdołam ukończyć wyzwanie, którego co roku się podejmuję? Bałam się o pogodzenie pracy magisterskiej z czytaniem książek innych niż te naukowe. Jak się okazało, moje obawy nie były słuszne, bo wszystko przebiegło nawet sprawnie. Przeczytałam ponad 52 książki, dodatkowo mnóstwo artykułów i specjalistycznych lektur właśnie do pracy naukowej. Jestem z siebie dumna i zadowolona z czytelniczych wyników, jakie osiągnęłam w ubiegłym roku.   Lista książek przeczytanych w 2015 roku: styczeń 1. Busem przez świat. Wyprawa pierwsza Karol Lewandowski / 332 s. 2. Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów Karol Lewandowski / 336 s. 3. Pamiętnik z przyszłości Cecelia Ahern / 352 s. 4. Włoska tajemnica Phillipa Fioretti / 392 s. 5. Portret anioła Nora Roberts / 240 s. 6. Plotkara 4. Bo jestem tego warta Cecily von Ziegesar / 255 s. 7. Plotkara 5. Tak jak lubię Cecily von Ziegesar / 215 s. luty 8. Bez mojej zgody Jodi Picoult / 528 s. kwiecień 9. Ślady Janusz Leon Wiśniewski / …