Mediolan stolicą mody

Moda. Cóż to dla mnie takiego? W sumie nic konkretnego. Niestety nie jestem ani fanką podążania za obowiązującymi trendami, ani znawczynią w tej kwestii. Ubieram się tak, aby było mi wygodnie, a nie tak jak wymaga tego dana chwila w roku czy inni ludzie. Najczęściej chodzę w dżinsach, koszulce z krótkim rękawem, adidasach/trampach i bluzie/sweterku. Kinga w sukience/spódniczce? Tylko na weselach, ewentualnie innych tego typu imprezach rodzinnych. Nawet na obronę pracy magisterskiej poszłam w czarnych spodniach! Po prostu tak lubię. Dlaczego więc chciałam zobaczyć Mediolan? Ponieważ kojarzyłam to włoskie miasto z modą i w sumie tylko z modą, czyli czymś, co mnie nie interesuje. Chciałam przekonać się, że to miasto oferuje jeszcze coś innego i podczas przeglądania Internetu przed wyjazdem, zdziwiłam się jak dużo ciekawych miejsc można tam zobaczyć. Co prawda plany mi się pokrzyżowały i nie wszystko poszło tak jak powinno, ale o tym już w środowym poście! 

Tymczasem podążamy na wieczorny spacer po znanym chyba wszystkim miejscu. Galleria Vittorio Emanuele II to "handlowa świątynia miasta". Mimo, że jest to stosunkowo młody budynek, gdyż powstał w XIX wieku, to i tak przyciąga on licznych turystów. Już z zewnątrz, od strony Piazza del Duomo, wygląda imponująco! Łuk i jego odpowiednie oświetlenie (choć i w dzień prezentuje się wspaniale) aż zachęcają do wejścia. Jest ono darmowe i bez problemu można poruszać się po parterze galerii, podziwiając wszystkie detale architektoniczne, denerwując się tłumami ludzi i niemożliwością zrobienia odpowiednio skadrowanego zdjęcia. 
Kopuła jest najwyższym punktem budynku i znajduje się na wysokości prawie 50 metrów. Według źródeł, które znalazłam ma ona przypominać kopułę z Bazyliki św. Piotra. Podobno wymiary oraz styl architektoniczny się pokrywają. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie stanęła bezpośrednio pod kopułą i nie popatrzyła w górę! To wszystko przez mojego nauczyciela od matematyki z gimnazjum, który zawsze powtarzał nam, żeby stawać podczas wszelkich wycieczek pod kopułą i podziwiać jej idealny kształt ;) Warto dodać, że zadaszenie zostało wykonane ze szkła, więc wieczorem sprawiało świetne wrażenie i tworzyło dzięki temu jeszcze bardziej klimatyczną przestrzeń. 
Warto jednak pamiętać o tym, aby podczas wycieczki patrzeć również pod stopy, bo może ominąć nas coś ciekawego! Na przykład piękna podłoga. Pamiętacie moją podpowiedź w konkursie dotyczącą właśnie Mediolanu?

"Zacznę z przytupem, czyli od pełnego obrotu na pięcie. Potem może popatrzę na góry, jeśli tylko pozwoli mi na to pogoda. Pewnie i tak będzie mnie stać jedynie na pocztówki."

Istnieje bowiem przesąd o obróceniu się o 360 stopni na genitaliach mozaikowego byka, w celu zapewnienia sobie szczęścia w danym roku. Nie wiem jak to wyszło, że nie zrobiłam mu zdjęcia! Mam za to inne mozaiki, które są dwiema z czterech symbolów zjednoczenia Włoch. Romulus i Remus, florencki irys, a także mediolański czerwony krzyż na białym polu i turyński byk. 
To miejsce jest takie... estetyczne. Tak, myślę że to dobre słowo, aby wyrazić to, co czuję w stosunku do tego budynku. Wszystko jest tam idealnie dopasowane, nic się nie wywyższa i nie przyciąga bardziej wzroku, niż coś z czym sąsiaduje. Witryny sklepowe nie są krzykliwe, przez co nie ma wrażenia przytłoczenia. Z okien na piętrze wystają głowy (chyba) modelek, które machają do przechodniów na dole.
Jako, że galeria jest zbudowana na planie krzyża, to postanowiłam skorzystać z tej możliwości i zobaczyć także inne wejścia do niej. Tak właśnie znalazłam się po drugiej stronie od pokazywanego wcześniej głównego łuku. Widok  na zdjęciu powyżej jest zatem od Piazza della Scala.
Znane marki od których fanom mody może zrobić się słabo, znajdują się właśnie w tej galerii. Rękawiczki za kilkaset euro? Kto bogatemu zabroni! W obiekcie znajdzie się także coś dla fanów kuchni, czyli najlepsze włoskie restauracje i bardzo uśmiechnięci kelnerzy. Kolejne skojarzenie? Luksus. Elegancja. Pewnego rodzaju przepych, który jednak mimo wszystko mi nie przeszkadzał, bo czułam się tak jakby mnie on nie dotyczył. Być może dlatego, że moje oczy chłonęły architekturę, a nie wystawy.
W galerii mieści się również... hotel Seven Stars Galleria <klik>. Znajduje się on na piętrze, a dostęp do niego mają jedynie klienci. Dojazd limuzyną, butelka szampana na powitanie, osobisty kamerdyner oraz eleganckie i nowoczesne wnętrze z widokiem na samą galerię. To musi być coś dla fanów takich przestrzeni!
Znalazłam informację, że możliwe będzie oglądanie Mediolanu z kopuły tej właśnie galerii handlowej. Szczegóły znajdziecie <tutaj>. Niestety na tej stronie napisane jest, że taka opcja miała być dostępna już od maja 2015 roku, jednak nie mogłam znaleźć innych potwierdzonych wiadomości na ten temat i tego, że już faktycznie to wszystko funkcjonuje. Jeśli więc wiecie coś na ten temat - to dajcie mi znać! :)

do usłyszenia!

17 komentarzy:

  1. Ja również modą się zbytnio nie interesuje, ale Mediolan chętnie bym zobaczyła na żywo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli miałabym kiedyś pojechać do Mediolanu to również nie byłoby to związane z modą, której sama nie rozumiem... Czasami przeglądając coś w internecie czy przełączając kanał w TV i widząc pokazy mody zastanawiam się tylko "co wszyscy w tym widzą?". Również najbardziej zwracam uwagę na komfort, a nie na to czy coś jest modne czy nie :) Zdjęcia, które zrobiłaś są piękne i widać tą estetykę tego miejsca. Myślę, że takie samo wrażenie odniosłabym będąc tam, bo wystarczy chwilkę popatrzeć i już wiesz, że to miejsce można określić słowem "idealne". Kopuła i mozaiki robią duże wrażenie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wywolalas u mnie mase wspomnien i az sama wrocilam do moich zdjec z Mediolanu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też nie interesuję się modą i ubieram się podobnie jak Ty! I też nie znoszę spódnic i sukienek :D ani szpilek. Nie wiem jak można nosić takie buty. Nogi bym połamała :D
    Ale Mediolan chciałabym zobaczyć, a Twoje piękne zdjęcia, które zrobiłaś w tym mieście są imponujące i wspaniałe. Ten złoto-miodowy kolor tych budynków jest piękny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat do szpilek nic nie mam, choć rzadko je noszę i mam chyba dwie pary tylko (jak na kobietę to raczej bardzo mało :D ). Zazwyczaj jednak stawiam na buty na płaskim, a nie na korku.
      Właściwie to ten złoto-miodowy kolor też przyciągnął mój wzrok, bo nawet patrząc około 6 rano na ten budynek, można było go zobaczyć :)

      Usuń
  5. Ja z modą.. różnie. Ma po prostu do siebie pasować i już, ale podejrzewam, że gdzieniegdzie zajrzałabym bardzo chętnie. Mercedesa na pewno bym nie pominęła! ;D
    No i jakiś fajny ciuszek też pewnie bym przywiozła- normalnie to na ten moment mnie nie stać, ale na przecenach chętnie bym pobuszowała. :)
    Zdjęcia są niesamowite. Mają w sobie to coś. Sama Mediolan planuję na najbliższe wakacje, więc każda wiedza jest cenna. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Mediolanie będzie jeszcze jutro na blogu, więc zapraszam. Ten jutrzejszy wpis będzie nieco dłuższy i chyba sporo miejsc się tam przewinie, więc może znajdziesz coś dla siebie :) Trzymam kciuki za Mediolan w najbliższe wakacje! :)
      Co do zakupów to panie bardzo kupowały rękawiczki, były tam naprawdę spore kolejki.

      Usuń
  6. Kompletnie nie mam pojęcia, co teraz jest modne i nie cierpię chodzić po sklepach. Nie zmienia to jednak faktu, że chciałabym tam pojechać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z podróży do Rzymu również pamiętam, ze trzeba tam patrzeć i do góry i pod nogi w równym stopniu. Czekam na kolejne ciekawe posty z Twojej podróży ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie również Mediolan kojarzył się jedynie z modą. Często rzeczy na topie podobają mi się, ale nie na mnie. Mam swoje ulubione i już sprawdzone typy ubrań i raczej tak się ubieram, czasami zaszaleję :) Śliczne zdjęcia, nie byłam w Mediolanie, ale kiedyś się tam wybiorę.

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja chciałabym odwiedzić Mediolan właśnie ze względu na to, że jest on stolicą mody. dla mnie może nie o tyle ważna jest moda w znaczeniu "podążanie za trendami", ale moda łącząca się ze stylem, estetyką, stylizowaniem. jestem pewna, że zrobiłabym sobie zdjęcia przed tymi wszystkimi sklepami typu Versace, Gucci, Prada itp. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcia! Lubię nocne widoki są bardzo klimatyczne!

    Trafiłam dziś na twój komentarz i jeszcze nie dostałam kartki z Paryża, ale bardzo dziękuję, że ją wysłałaś! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde, widzę że kilka kartek nie doszło do adresatów :/ Będę o Was pamiętała podczas innej podróży w takim razie!

      Usuń
  11. Piękne miejsce. Mam nadzieję, że kiedyś je odwiedzę. :)
    Pozdrawiam,
    Geek of books&serials&films

    OdpowiedzUsuń
  12. Mediolan to nie tylko moda, ale także wspaniała architektura - co widać na Twoich zdjęciach:)
    Z Mediolanu mam pocztówkę z Milano Centrale - największy dworzec kolejowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat na wizytę na dworcu nie starczyło mi ani czasu, ani siły i zostawiłam go na jakąś inną wizytę w tym mieście (oby taka okazja kiedyś była) :) W sumie to nie widziałam żadnej kartki z tym miejscem! :/

      Usuń

Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku!

Jeśli tylko chcesz, możesz pozostawić na blogu ślad po swojej wizycie. Prywatne wiadomości bądź komentarze są jak najbardziej na miejscu :)

Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy, to nie zapomnij o podzieleniu się ze mną linkiem do swojego miejsca w sieci, tak abym i ja mogła zajrzeć do Ciebie.

* komentarze obraźliwe lub niezwiązane z treścią bloga, będą usuwane

Dziękuję serdecznie za odwiedziny :)

INSTAGRAM