Post organizacyjny, czyli czas nadrobić zaległości

Dawno mnie tu nie było! Mam zaległości i u siebie, i na Waszych blogach. Mam nadzieję, że wszystko uda mi się dość szybko nadrobić i w końcu wrócę do regularnego pisania. Moje zniknięcie było dość niespodziewane i dla mnie, i pewnie dla części z Was. Pierwsza przeprowadzka, końcówka studiów, która nadal odwlekana jest w czasie, rodzinne spotkania i cała ta jesienna atmosfera. Wszystko to podziałało na moją niekorzyść i absolutnie mnie pochłonęło, przez co najpierw nie miałam czasu, potem weny, a potem znów czasu na blogowanie. Brzmi to niestety bardzo źle, ale czasem tak już jest. Tak czy siak, tęskniłam. Chcę nadrobić niektóre posty, dlatego w tym tygodniu mogą się one pojawiać nawet codziennie! ;)

O stercie pocztówek miałam nie wspominać, bo ona zamiast maleć to wciąż rośnie! Do tego teraz mam dość utrudnione zadanie, bo kompletnie nie mam pojęcia w którym kartonie znajdują się widokówki, których jeszcze tutaj nie pokazywałam! Niby jeden jest tak podpisany, ale okazało się, że są to kartki już opublikowane, więc czeka mnie przekopywanie się przez pozostałe kartony. Chciałam pokazać Wam także nowe kraje i terytoria zależne, a przy okazji przypomnieć, że w ostatnim głosowaniu wygrały Saint Vincent i Grenadyny, dlatego to właśnie pocztówka stamtąd pojawi się jako pierwsza (myślę, że już jutro). Przy okazji zaktualizowałam ankietę (po prawej stronie bloga), więc możecie ponownie głosować :)

Z innej tematyki mam dla Was także kilka postów, ale muszę sobie dokładnie rozpisać co, jak i kiedy, dlatego jeszcze się tym z Wami nie podzielę. Być może jeszcze dziś wieczorem mały rozkład jazdy pojawi się na fb, więc jeśli jesteście ciekawi, to możecie tam zaglądać ;)

P.S. Dziękuję osobom, które mimo mojej nieobecności, nadal zaglądały na bloga :)
P.S.2. Osoby posiadające mój łódzki adres mogą go już definitywnie skasować, gdyż nie będzie już nigdy aktualny :)
P.S.3. Zaległe pocztówki i inne przesyłki postaram się wysłać jeszcze w tym tygodniu :)

do usłyszenia! 

22 komentarze:

  1. Pisaj, pisaj, ja nie piszę, to chociaż czytać co będzie ;)
    p.s. a gdzie podziękowania dla wiernych instagramowiczów? :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty chociaż od czasu do czasu publikujesz coś na drugim blogu, choć i na tym pocztówkowym mam nadzieję, że się niedługo pojawisz, bo jestem ciekawa czy doszły do Twojej kolekcji jakieś nowości :)
      Ojj, Instagramowiczom też dziękuję :D!

      Usuń
    2. Obawiam się, że będę musiał jeszcze raz zeskanować wszystkie pocztówki. Skaner na wsi. Wieś daleko.

      Usuń
  2. Sama teraz coraz rzadziej piszę, ale ja to tak mam, że jak coś się ze zdrowiem zacznie dziać to wszystko naraz... W tym momencie nie śpię od jakiś 80h przez nie do zniesienia ból zęba i zaraz lecę do dentysty, bo wcześniej nie udało się mnie wcisnąć w grafik :/ Także nie ogarniam kompletnie niczego - tym bardziej pisania czegoś na blogu :D Ale mam nadzieję, że tą noc prześpię całą i jutro coś się u mnie pojawi (chociaż kto to wie, bo uczelnie mam do 21 :o).
    Tak sobie myślę, że chyba większości z nas kartki rosną, a nie maleją :D (jeśli chodzi o publikacje na blogu). Z niecierpliwością czekam na kartki z Saint Vincent i Grenadyny, bo sama nie mam niczego z tych miejsc :) Czyli teraz łódzki adres zmieniamy na...? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu ból zęba... dentysta... nienawidzę tego. Brrr aż mnie przeszedł dreszcz. Mam nadzieję, że się skończy wszystko dobrze!
      Chyba nigdy nie miałam zajęć do 21:00, najpóźniej jakoś do 19:30, ale to i tak na szczęście nie tak często się zdarzało. Dasz radę! :)
      Hmm pewnie masz rację, chyba że ktoś przestał bawić się w Postcrossing albo wymiany, a dużo publikuje, to wtedy byłby w stanie sprawić, że ten stosik kartek do pokazania jednak maleje :D
      Łódzki adres zmieniamy na niemiecki... ;)

      Usuń
  3. Kinga, to czy w takim razie aktualny jest Twój niemiecki adres? A może jeszcze jakiś inny? Proszę o wiadomość! :)
    Ja chciałam kiedyś posegregować chociażby pocztówki z Polski tak, aby wiedzieć, które to są te już pokazane na blogu, a które nie... Ale odłożyłam to na nie wiadomo kiedy ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ten niemiecki adres, który posiadasz jest aktualny, bo tam pocztę w tym miesiącu odbierają za mnie moi rodzice, a ja w przyszłym miesiącu już tam będę :)
      Ja pocztówki z Polski to jednak baaaardzo rzadko pokazuję na blogu... i tam dopiero mam zaległości! Nawet nie podjęłam się jeszcze ich segregacji, bo wiedziałam, że nic z tego nie wyjdzie :D

      Usuń
  4. Na pewno ogarniesz się z zaległościami, jestem tego pewna. Czyli już nie mieszkasz w Łodzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, już nie mieszkam w Łodzi i ten adres, który posiadasz jest nieaktualny. Teraz obowiązuje niemiecki adres ;)

      Usuń
  5. Fajnie, że znowu jesteś:) Z niecierpliwością czekam na posty z pocztówkami z dalekich wysp. Głos oddany, jak zwykle na wyspę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, choć i Ciebie ostatnio na blogu coś nie było, ale już wróciłeś na szczęście :)
      Głosy na wyspy - w sumie to naprawdę lubię pocztówki z wysp :)

      Usuń
  6. Dobrze widzieć Cię z powrotem! Teraz nie pozostaje nic jak czekać na posty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i tak, postów będzie sporo, więc niedługo się znów jakiś pojawi :)

      Usuń
  7. Fajnie, że wracasz na bloga! ja także mam zalgłości w pisaniu, a kupka pocztówek wciąż rośnie... Staram się choć raz w tygodniu coś napisać, choć i to nie zawsze wychodzi. Mam nadzieję, że Tobie uda się nadrobić pocztówkowe i blogowe zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy takiej liczbie pocztówek jakie Ty masz, to faktycznie wiele czasu potrzeba, żeby je pokazać! :) Moja liczba jest mniejsza, a i tak mam wielkie opóźnienia, do których się nie mogę do końca przyzwyczaić, bo już bym chciała pokazywać te najciekawsze kartki, a jest ich aż tyle! :)
      Blogowe zaległości na innych blogach już nadrobione, pozostały tylko moje zaległości :) Mam nadzieję, że i Ty, Edyto nadrobisz swoje zaległości :)

      Usuń
  8. Cieszymy sie, ze znowu jestes w 100% dla nas! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo mi miło z tego powodu :D
      Niestety pocztówki do Ciebie jeszcze nie wysłałam, mam nadzieję że mi wybaczysz poślizg i wkrótce ją otrzymasz! :)

      Usuń
  9. Ja też jakoś ostatnio miałam i mam zaległości w blogach, swoim i innych :D jednak to tak fajnie motywuje, gdy wiem, że jest ktoś "po drugiej stronie ekranu", kto czyta i być może czeka na moje kolejne posty, oraz posty innych blogerów, które śledzę, w tym też Twoje ;) "wszystko ma swój czas" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już zaległości na Waszych blogach nadrobiłam, teraz pozostał mi już tylko mój :p Nawet nie o wszystkich konkursach wiedziałam (np. Twój przegapiłam) :/ i co się dało, to nadrobiłam. Zgadzam się w 100 %, że fajnie jest wiedzieć, że ktoś na nas czeka, nawet na blogosferze i zgadzam się też, że "wszystko ma swój czas" i cieszę się, że jestem w tym gronie osób, do których zaglądasz :)

      Usuń
    2. Ostatnio te słowa z piosenki Perfectu "wszystko ma swój czas" stało się moim mottem życiowym :) Gdy mi się coś nie udaje, albo nie mam na coś czasu i w innych przypadkach, mówię sobie "nie ma się co denerwować...śpieszyć...wszystko ma swój czas" :) W ogóle zauważyłam, że prowadzenie bloga jest takim fajnym motywatorem do tego, żeby mimo nawału obowiązków, wrócić tutaj z kolejnym postem :) a jeszcze przyjemniej jest jak ktoś to czyta i jeszcze komentuje, czyli ktoś się tym zainteresował. Do tej pory myślałam, że nikt nie chce czytac moich postów, ale od kilku miesięcy sie to zmieniło. :D dzięki temu jeszcze chętniej piszę

      Usuń
  10. doskonale Cię rozumiem, ja sama mam wielką stertę kartek, która czeka na publikację, do tego rozbabrane dwa posty podróżne, których nijak nie mogę skończyć, bo brakuje mi czasu, żeby nad nimi przysiąść... teraz jeszcze po urlopie nie ogarniam za bardzo rzeczywistości po powrocie do pracy, do tego zaległości na waszych blogach, doba powinna być zdecydowanie dłuższa :D

    trzymam kciuki i za Ciebie i za mnie, żebyśmy jak najszybciej wróciły do naszego rytmu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stanowczo popieram wydłużenie doby, bo mnie także by się to przydało :D I wcale się nie dziwię osobom, które wracają z urlopów i nie mogą dojść do rzeczywistego trybu życia :p pewnie też bym tak miała. Rozwalone posty podróżnicze? Coś mi to mówi, bo sama mam zaczęte chyba dwa i nie mogę coś ich skończyć, bo wiecznie mi coś nie pasuje xd
      Ja także trzymam kciuki za Ciebie i za mnie :D!

      Usuń

Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku!

Jeśli tylko chcesz, możesz pozostawić na blogu ślad po swojej wizycie. Prywatne wiadomości bądź komentarze są jak najbardziej na miejscu :)

Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy, to nie zapomnij o podzieleniu się ze mną linkiem do swojego miejsca w sieci, tak abym i ja mogła zajrzeć do Ciebie.

* komentarze obraźliwe lub niezwiązane z treścią bloga, będą usuwane

Dziękuję serdecznie za odwiedziny :)

INSTAGRAM