"Niewiele do szczęścia pot­rze­ba: trochę pias­ku, morza, nieba... "

Przyznawać się w tej chwili - kto z Was nie miał jeszcze okazji być nad polskim morzem? Jeśli ktoś należy do tej grupy, to życzę aby jak najszybciej udało się odhaczyć ten punkt i przespacerować nad Bałtykiem. To właśnie on jest gwiazdą dzisiejszego wpisu, a dokładniej rzecz ujmując - pocztówki, na których widnieje. Mam pięć takich typowo morskich kartek, co wcale nie jest wielkim rezultatem, ale jednak mimo wszystko do każdej z nich mam słabość. Ale jak jej nie mieć, skoro są one takie ładne?! :)
1. Dziękuję Krystynie!

Nasze płytkie Morze Bałtyckie charakteryzuje się dość zróżnicowanymi wybrzeżami. Z jednej strony wysokie i porośnięte roślinnością, z drugiej niskie i piaszczyste. Idealnie ukazują to widokówki, które otrzymałam od Krystyny. Raz jeszcze serdecznie za nie dziękuję! 
2. Dziękuję Krystynie!
Morze jest również stosunkowo chłodne, jednak w lecie miło jest się w nim zanurzyć i ochłodzić. Niezwykle przyjemnie jest też siedzieć na plaży, pić szampana, rozmawiać i czekać na zachód słońca. Wschodu nad Bałtykiem jeszcze nie miałam okazji oglądać, niestety. Wiem, że jest to coś, co koniecznie będę musiała nadrobić! Zresztą zobaczcie sami, jak pięknie prezentują się trzy pozostałe kartki! 
3. Dziękuję Arturowi!
Poniższą pocztówkę otrzymałam w ramach konkursu organizowanego przez Sylwię, której raz jeszcze dziękuję za wybór tak pięknej kartki podczas pobytu w Ustce!
4. Dziękuję Sylwii!
5. Pocztówka z antykwariatu 



Na koniec mała ciekawostka :)

Dajcie znać, co myślicie o naszym Morzu Bałtyckim i czy mieliście okazję zobaczyć go na żywo. Jeśli tak, to koniecznie napiszcie, co podobało się Wam najbardziej! :)

Jeśli chodzi o moje wspomnienia z Bałtykiem, to w Top 3 znaleźć się mogą:
1. Pochłonięty przez morze klapek podczas pobytu w Jastarni (tak, wracałam z jednym klapkiem do miejsca, w którym spaliśmy).
2. Pochłonięta przez morze piłka do siatkówki podczas pobytu w Gdańsku - tak się kończy gra w morzu! (Pozdrawiam  gorąco Beatę, Przemka i Artura!).
3. Na szczęście niepochłonięte przez plażę szampany zakopane w piasku podczas pobytu w Gdańsku.

do usłyszenia!

informacje o Bałtyku: <klik>
źródło cytatu<klik>

45 komentarzy:

  1. Piękne pocztówki, szczególnie ta druga:) Bałtyk widziałem z obu stron, tzn Świnoujście (Polska) i Ystad/Trelleborg (Szwecja). Ze strony szwedzkiej wybrzeże jest bardziej kamieniste. Miałem okazję podziwiać Bałtyk na promie, który później zatonął.
    Polska kiedyś rozciągała się od Bałtyku do Morza Czarnego. Ale jak mówią Słowacy "to se ne vrati"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Darku, Ty nieraz wspominasz o swoich przygodach podróżniczych i zawsze zapomnę wyrazić moje zainteresowanie - jakie kraje już widziałeś, znaczy w jakich już miałeś okazję być? :) Bo chyba jest tego sporo!
      W sumie to także widziałam Bałtyk z obu stron, bo i z kilku miejscowości nadmorskich, np. z Helu, jak i ze Szwecji - Karlskrona, Kalmar i z wyspy Olandii. No i z promu także. Mój potem nie zatonął, ale podczas naszego rejsu zaginął jeden z pasażerów...

      Usuń
  2. I zamarzył mi się ciepły Bałtyk, w jakim w tym roku miałam okazję pływać. Piękne pocztówki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nigdy nie natrafiłam na ciepły Bałtyk, chyba że po deszczu. Chętnie przespacerowałabym się jednak po plaży! :)

      Usuń
  3. Hej, me Bałtyckie Morze,
    Wdzięczny Ci jestem bardzo,
    Toś Ty mnie wychowało....

    Aż chciało by się zaśpiewać tą znaną szantę. Uwielbiam zachody słońca nad morzem, więc 3 ostatnie pocztówki bardzo mi się podobają. Z moich pobytów nad morzem najbardziej wspominam obóz sportowy w Łebie i kilometry biegów po plaży i wydmach - będzie mi się to śniło do końca życia.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i cóż mogę napisać... nie znałam słów tej szanty (chyba tak to się odmienia?). Tak, zachody słońca nad morzem także lubię, więc tutaj mamy coś wspólnego. Taaaak, obóz sportowy nad morzem aaa! Też byłam, też biegałam po piasku i też nie zapomnę tego do końca życia! My byliśmy w Jastarni, ale i tak było mega ciężko biegać w takim miejscu ;/

      Usuń
  4. w Bałtyku najbardziej podoba mi się to, że teraz mieszkam 30 minut spacerkiem od niego :D cudowność, choć inna sprawa, że zwyczajnie nie mam czasu chodzić na plażę tak często jak bym chciała
    PS kiedyś pisałaś u mnie w komentarzu, że chciałabyś otrzymać pocztówkę z Gdańska. akurat w najbliższych dniach będę szukać czegoś ładnego dla koleżanki, więc jeżeli nadal masz ochotę na dostanie ode mnie takiego cuda, to daj znać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj 30 minut od Bałtyku spacerkiem! Zazdroszczę, bo pewnie spacery nad morze byłyby moim stałym weekendowym punktem i wdychanie jodu obowiązkowe! Tak, ten brak czasu to jednak wciąż się przewija :/
      Okej, już do Ciebie piszę, bo znów zapomnę :/

      Usuń
  5. Ha! Pewnie myślałaś, że napiszę, że też znowu tam nie byłam (jak pod prawie każdym postem z Polski), a tutaj zrobię Ci psikus i napiszę, że jednak byłam! :D
    Z Morzem kojarzą mi się... gofry, które można kupić wszędzie i są pyszne! :D O tak!
    Z pocztówek najbardziej podoba mi się nr 1, która wygląda jak początek reklamy ze SPA :D (a zaraz później 4). Są świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, nie w ogóle tak nie pomyślałam :D! W sumie to u mnie naprawdę rzadko pojawia się coś z Polski. Mam tyle kartek z naszego kraju do pokazania, że chyba przydałby mi się oddzielny blog! No i relacje czekają z wycieczek, także do tego też osobny blog... Czasem żałuję, że nie mam jednak kilku, ale niestety już trochę postów o różnej tematyce tutaj napisałam i tak ooo, szkoda ich kasować :p
      Gofry... hmm. Chyba nigdy nie jadłam gofra nad morzem! Ale wstyd! Naprawdę... :/ chyba widziałam gofry, ale nie kupiłam ich nigdy. Rybę nad morzem jadłam w sumie chyba ze dwa razy, bo jakoś w ogóle nie przepadam za rybami i jednak rzadko je jadam.
      Początek reklamy ze SPA? Niezłe masz skojarzenia, Natalio! :D

      Usuń
  6. Chociaż zimne to nasze morze, ale i tak bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to ja też, bo jednak spacery nad morzem cenię sobie chyba bardziej niż pływanie w nim, choć i pływać uwielbiam. No, ale spacery i wieczorne siedzenie - tak, to nad polskim morzem w ciepłe dni da się zorganizować :)

      Usuń
  7. Są ładne bo nasz Bałtyk, chociaż zimny, jest piękny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w ogóle chyba każde morze, czy ocean jest piękne. Nie widziałam zbyt wielu, bo raptem nasz Bałtyk z obu stron i Morze Północne, ale i tak oba wydawałyby mi się różne, ale jednak podobne i równie piękne. Ty, Krystyno zdecydowanie więcej akwenów widziałaś, więc może masz inne spostrzeżenia? W sumie jestem ciekawa, czy której morze/ocean jest nieładne? :)

      Usuń
  8. no cóż, ja nad morzem mieszkam więc powstrzymam się od zachwytów nad nim, bo dla mnie jest ono czymś tak oczywistym, że wydaje mi się, że dla każdego powinno to być normalne, że wieczorem albo w weekend może sobie wyskoczyć nad morze na spacer :D
    w naszym Bałtyku w każdym razie najbardziej lubię piasek, jest cudownie drobniutki, miękki i przyjemny, chyba nigdzie indziej gdzie do tej pory byłam nie był aż taki.
    najbardziej podoba mi się druga pocztówka, bo idealnie oddaje to jak wygląda plaża w piękny słoneczny dzień. a wschody słońca również polecam, zjawisko niby podobne do zachodu, ale jednak zupełnie inne i też wyjątkowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdro! :D Chętnie bym przez jakiś czas pomieszkała nad morzem, ale nie w okresie letnim, bo chyba bym chciała zamordować te tłumy turystów napierających w każdej chwili i w każdej sytuacji. Jod jest mi potrzebny, więc to byłoby dobre rozwiązanie. W sumie chętnie zobaczyłabym morze zimą!
      Ooo piasek faktycznie jest świetny, pamiętam że kiedyś często przywoziłam go w butelkach, teraz jednak już się opamiętuję i tego nie robię. W sumie to nie mam pojęcia, czemu to robiłam :p Ja w sumie widziałam nasz Bałtyk i Morze Północne, ale wówczas padało, więc nie wiem jaka była dokładnie struktura piasku tamtejszego.
      Tak, wschód słońca wciąż mam na liście do odhaczenia, tak samo jak morze zimą! :)

      Usuń
  9. Morze i zachod slonca to zawsze idealne polaczenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zgadzam się z Tobą. Wówczas wszystko wygląda zupełnie inaczej! Jeszcze jak pogoda dopisuje i można siedzieć i podziwiać to zjawisko, to już w ogóle jest super i idealnie :)

      Usuń
  10. Swego czasu często jeździłam nad nasze Polskie morze ;-) ale powiem szczerze że pierwszy raz pojechałam tam bardzo późno.. bo jakoś w gimnazjum :] teraz ostatni raz byłam tam trzy lata temu ;] ale chodzi za mną żeby skoczyć nad morze na jeden dzień.. teoretycznie daleko nie mam :D nie widziałam morza np zimą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nad polskim morzem nie byłam wcale tak dużo razy. Myślę, że w 10 się zamknie. Ja pojechałam pierwszy raz nad morze w piątej klasie podstawówki na obóz sportowy, właśnie do Jastarni, gdzie morze porwało mi klapka ;) a ostatnio byłam w hmm... też chyba dwa albo trzy lata temu, ze znajomymi. Ooo też nie widziałam morza zimą, ale chętnie bym zobaczyła! Skoro masz stosunkowo niedaleko, to może jednak warto wyskoczyć i zobaczyć je w wersji zimowej? :D

      Usuń
  11. mimo moich częstych pobytów nad morzem uwielbiam tam wracać wciąż i wciąż ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny na moim blogu! Wcale się nie dziwię, że lubisz tam wracać, ponieważ ja także od czasu do czasu lubię tam wyskoczyć, choć zdecydowanie preferuję górskie widoki, bo one bardziej są dla mnie nieprzewidywalne. Jednak nad morze też z chęcią się wybieram, bo jednak spacery są moim ulubionym punktem takich wycieczek. Bo leżenie na plaży plackiem nie jest dla mnie, już wolę wówczas pływać. Wieczory na plaży jak najbardziej na tak!

      Usuń
  12. Przez takie widoki tęsknię za latem.
    Wszystkie kartki są piękne, pierwsza nawet jest z jednej z moich ulubionych serii :)
    A na Bałtykiem byłam dwa razy, ale nigdy jeszcze się s nim nie kąpałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, patrząc na te pocztówki, a widoki za oknem... aż szkoda porównywać, żeby nie wpaść w jakąś jesienną depresję :D
      Tak, serduszkowa seria jest bardzo ładna, mam też kilka kartek z niej, ale to pierwsza jaką pokazuję na blogu. Widziałam też u Ciebie już sporo tych kartek :)
      No tak, z Twoich okolic to i tak dwa razy, to spory wynik, bo przecież macie daleko! Ja się miałam okazję już kąpać i podczas słonecznej pogody i podczas sporych fal, gdzie nikt inny oprócz nas się wówczas nie kąpał :p

      Usuń
  13. Widoczki pierwsza klasa :D Kolory nieba robią wrażenie :) Rzadko zdarza mi się znaleźć tak ładne pocztówki i wtedy desperacko kupuje jakiekolwiek :) Marzy mi się teraz morze i letnie ciepełko... :D Bywałam nad Bałtykiem parę razy, przeważnie w Mrzeżynie i okolicach Kołobrzegu. Czasami nawet udawało mi się popływać w tej naszej polskiej lodówce, ale moje najulubieńsze zajęcie na plaży to zagrzebanie się w cieniu parasola pod kocykiem i drzemka! Nic tak dobrze mnie nie usypia jak - fale, ptaszki i "GOOOOORĄCY GOTOWANY BÓÓÓÓÓB MNIAM, MNIAM, MNIAM" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to żadnej z tych pocztówek nie kupiłam sama, bo jak tak teraz grzebię w pamięci, to nie pamiętam, abym widziała tego typu kartki podczas moich wycieczek. Z miejscowościami i owszem, ale z samym Bałtykiem chyba nie...
      W Mrzeżynie i w Kołobrzegu nie byłam, ale Trójmiasto, Półwysep Helski, Łeba i chyba jeszcze gdzieś miałam okazję spoglądać na nasze morze. No i z promu, i ze Szwecji. Ja pływałam już sporo razy - i w słońce, i podczas sporych fal :D
      Nie, zdecydowanie nie przepadam za siedzeniem na plaży w dzień. Wolę np. pływać, albo spacerować. Za to wieczorne siedzenie już tak, bardzo na tak :) Gorący, gotowany bób? :D

      Usuń
  14. Kinga, tak rzadko pokazujesz kartki z Polski, że mam wrażenie, że dzisiaj jakieś święto ;) Moim zdaniem wszystkie kartki z widokiem na morze są ładne, choć, jakby to powiedzieć...wszystkie robione na jedno kopyto. No bo w sumie co można pokazać na takiej kartce? Morze, mewy, trochę piasku, kamienie, zachód słońca... Ale i tak wszystkie mają swój urok. Choć ja jednak wolę znad morza kartki z widokiem na daną miejscowość, niż na samo morze. A jeżeli na samo morze, to jednak z nazwą miejscowości na froncie.
    Wszystkie kartki, które pokazałas są bardzo ładne, ale najbardziej podoba mi sie ta ode mnie ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha, faktycznie, coś w tym jest! Mimo naprawdę sporej kolekcji pocztówek z Polski, bardzo rzadko je pokazuję. A widzę, że i one cieszą się jednak sporą popularnością i chętnie je czytacie! :) Nie pokazałam jeszcze nawet wszystkich kartek od Was, a w sumie na tym najbardziej mi chyba teraz zależy, bo tak głupio gdy zalegają w pudełku niepokazane,a są takie genialne :D
      W sumie to faktycznie, te kartki ukazujące jedynie Bałtyk są dość podobne -- no bo jak pokazać w inny sposób Bałtyk - no nie da się! Ja chyba jednak wolę napis "Morze Bałtyckie" w takim przypadku niż nazwę miejscowości. Te kartki z miejscowości nadmorskich są znów często obarczone niepotrzebnymi napisami, rysunkami. Tego niestety nie zrozumiem i średnio lubię, w sumie to praktycznie wcale :p

      Usuń
  15. Nad morzem bywam często. Nie mam daleko, a i często z harcerstwa jeździmy nad morze (główny cel - Westerplatte). Z R. planujemy nawet podróż nad morze w przyszłym tygodniu, taki jednodniowy odpoczynek od zajęć :) Uwielbiam serię serduszkowych pocztówek :) Wszystkie kartki jednak są śliczne :) W polskim morzu martwi mnie tylko jedna rzecz - brud. Fakt, że ludzie nie potrafią się zachować i wyrzucają śmieci do morza (albo i zostawiają na plaży) dobija mnie. Niszczą takie piękne widoki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Westerplatte mijałam tylko w drodze na Hel drogą morską i niestety nie miałam okazji jeszcze odwiedzić go tak dokładniej. Tak, z Torunia macie teraz naprawdę dość blisko i nawet na jeden dzień opłaca się wyskoczyć, więc życzę udanego wypadu jeśli dojdzie on do skutku! :) Hmm... brud na plażach niestety widziałam, jednak w morzu jeszcze nie (i mam nadzieję, że nie zobaczę). Mi morze porwało klapka, a potem zabrało nam piłkę, ale to nie było celowe zaśmiecenie :(

      Usuń
  16. Mam pocztówkę z Morza Baltyckiego, która ma wielkość kartki A4. Wystarczy kupić antyrame i jest piękny obraz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo widziałam kilka kartek A4, ale z Torunia chyba była jedna, a inna z hmm... nie pamiętam :/ ale to musi być idealne do antyramy, jeśli widok jest ładny! :)

      Usuń
  17. Piękne pocztówki :) Lubię nasze morze. Ostatnio nawet byłam, jak było chłodno , ale bardzo przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chciałabym zobaczyć nasze morze zimą - to musi wyglądać niesamowicie! Wolę jednak, gdy słoneczna pogoda dopisuje i można korzystać ze spacerów. Choć raz wietrzną porą i deszczową udało się nam dojść plażą z Gdańska do Sopotu i i tak było miło :)

      Usuń
  18. Ehhh Morze Bałtyckie! Nasze Morze:-) Tyle wspomnień pierwszych "dorosłych" wyjazdów na wakacje do Pobierowa. Aż łezka się w oku kręci na wspomnienia. Mimo że zimne to cudowne :-) Morze Bałtyckie kojarzy mi się też z lodami kupowanymi na plaży :-) Mimo że są na świecie miejsca które wydają się? piękniejsze, nasz Bałtyk jest dla mnie jedyny i niepowtarzalny! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorosłe wyjazdy? To musiało być na pewno super przeżycie! W sumie wyjazd do Gdańska na chyba tydzień też należał do jednych z moich pierwszych "dorosłych wyjazdów" - mimo, że odbył się dopiero dwa albo trzy lata temu. Ale takim pierwszym dorosłym to chyba jednak Wilno ze znajomymi w 2010 roku, czyli jakieś 4 lata po osiemnastce? Późno...
      Gofry, jak napisała Natalia i lody, to jednak nie moje wspomnienia z Bałtyku. W sumie to chyba bardziej szampany :P Ja do tej pory widziałam dwa morze (Bałtyk i Północne), więc nie mam aż takiego porównania, ale oba wydały mi się ciekawe :)

      Usuń
  19. W podstawówce dwa razy byłem na koloniach nad Bałtykiem. Nasze morze mnie nie zachwyca, szczególnie jego temperatura, Morze Czarne było trochę cieplejsze. Ale ja jednak wolę góry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W podstawówce odbył się mój pierwszy wyjazd nad morze jakiekolwiek, czyli Bałtyk właśnie. Byłam w Jastarni, morze pochłonęło mojego klapka, biegałam po plaży, wciąż prawie pogoda nie dopisywała, ale i tak miło wspominam ten wyjazd. Wówczas bardzo popularny był program "Bar" czy jakoś tak i właśnie z Jastarni przywiozłam autograf jednego z uczestników. O i jeszcze jakiegoś siatkarza hmm... Stancelewski, Stencelewski? Jakoś tak :D
      Ja widziałam jedynie nasze morze (temperatura niestety nie zachwyca) i Morze Północne, ale wówczas pogoda była pod psem, że nawet morza się z pewnej odległości nie dało zobaczyć. Zresztą, gdzieś na blogu pokazywałam zdjęcie. Co do gór, to tak, też je wolę, choć i ich zimą nie widziałam!

      Usuń
    2. Gór zimą też niestety nie widziałem, a chciałbym.

      Usuń
    3. O! Ja z mojego pierwszego wyjazdu nad morze, do Rowów przywiozłem autograf Kuby Molędy :D

      Usuń
    4. Czyli może te pierwsze wyjazdy nad morze wiążą się z przywożeniem autografów jako pamiątki? :D
      Też bym chciała zobaczyć góry zimą! Jeszcze najlepiej taaaaakie wysokie jakieś, takie fajne, zabójcze - od razu na głęboką wodę, a co!

      Usuń
  20. Matko, ile ja mam u Ciebie do nadrobienia :O! Zacznę od Bałtyku :D. Mieszkam prawie nad morzem, bo tak naprawdę w Trójmieście mam dostęp do zatoki, ale czasem zdarza mi się pojechać gdzieś dalej, np. na Hel no i tam mam Bałtyk w pełnej krasie <3. W dzieciństwie wiele razy też spędzałam z rodzicami wakacje w Ustce. Nasze morze jest cudowne, woda, plaża, piaseczek... Mmmm. Nie miałam pojęcia o tym, że bliżej do Morza Czarnego hah :D. Niezła ciekawostka ;). Biedny klapek! Ale przynajmniej super wspomnienia :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, trochę się nazbierało tych postów! Tak, na Helu jest super, szczególnie na samyyyym końcuuu! Tam nawet fale są inne, bo tak bokiem uderzają, albo miałam zwidy :D W Ustce nie byłam. Tak, wspomnienia dotyczące właśnie klapka wracają do mnie podczas każdej wizyty nad Bałtykiem, gdzie zastanawiam się, co by było gdybym nagle go odnalazła po tylu latach :D Teraz do tych rozważań dojdzie jeszcze piłka :D

      Usuń
  21. nad Bałtyk mam stosunkowo niedaleko, ale i tak wolę góry niż morze. nad morze mogę jeździć na jeden dzień w roku i mi wystarczy. ;) mnie kiedyś morze zabrało opaskę do włosów. :DD ach, ile skarbów można znaleźć na dnia Bałtyku, haha... niestety ceny na wybrzeżu są okropnie wysokie. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również wolę góry niż morze, bo tam widoki są jednak inne, ciekawsze. Morze to w sumie tylko morze i tyle. Nic zaskakującego. W górach może zaskoczyć wszystko :) Tak, jeden dzień w roku (w sumie jeden wieczór) także by mi wystarczył! Widzę, że morze lubi zabierać :D Jak nie opaska, to klapek, albo piłka. Ojj tak, to taka skarbnica, ciekawe co ciekawego udaje się odnaleźć oprócz starych wraków... Co do cen, to jeszcze aż tak bardzo ich nie odczułam, ale w sumie w każdym turystycznym miejscu jednak ceny są wyższe :(

      Usuń

Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku!

Jeśli tylko chcesz, możesz pozostawić na blogu ślad po swojej wizycie. Prywatne wiadomości bądź komentarze są jak najbardziej na miejscu :)

Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy, to nie zapomnij o podzieleniu się ze mną linkiem do swojego miejsca w sieci, tak abym i ja mogła zajrzeć do Ciebie.

* komentarze obraźliwe lub niezwiązane z treścią bloga, będą usuwane

Dziękuję serdecznie za odwiedziny :)

INSTAGRAM