książki, pytania i odpowiedzi, tagi książkowe
komentarze 34

Literacka wycieczka po Polsce TAG

Jakiś czas temu Martyna nominowała mnie do tagu: Literacka wycieczka po Polsce, którego autorką jest Agata. Bardzo dziękuję za wytypowanie mnie do tego zadania, bo pytania są naprawdę ciekawie dobrane, a że lubię i podróże, i książki, to z miłą chęcią na nie odpowiem. Zaczynajmy!

źródło



1. Sopot, Gdańsk, Gdynia – Trójmiasto czyli ulubiona Trylogia.

Chyba jest to najcięższe pytanie, ponieważ nie sięgam często po trylogie i nie czytałam ani S. Larssona, ani C. Clare, ani S. Collins, ani H. Sienkiewicza, ani wielu innych znanych trylogii. Przejrzałam nawet mój profil na Lubimy Czytać i nie znalazłam tam żadnej ukończonej trylogii, dlatego nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie :/
 
2. Toruń czyli ukochana książka.
Zdecydowanie „Wyznania gejszy” (A. Golden)! To właśnie od tej historii rozpoczęła się moja fascynacja Japonią, więc chyba już zawsze pozostanie mi do niej pewien sentyment. Wszystko w tej książce uwielbiam, czytałam ją chyba cztery razy, a za każdym razem odnajduję w niej coś nowego, intrygującego. Jeszcze to wydanie z ciemną okładką jest niesamowite i idealnie oddaje klimat tej książki. Jak więc widzicie – to jest miłość i nie ma co do tego żadnej wątpliwości!
 
3. Warszawa czyli książka, z której pochodzi Twoja ulubiona para literacka lub ulubiony wątek miłosny.
Chyba już zawsze będę miała słabość do Hermiony i Rona z książek o Harrym Potterze. Pamiętam, że gdy zaczęłam czytać te pozycje, to rozmyślałam nad tym, że „Kto się czubi, ten się lubi” i byłoby super, gdyby te dwie osoby były potem razem. No i się na szczęście sprawdziło (mam nadzieję, że nikomu nie zdradziłam w tym momencie treści tych książek/filmów, bo nie wierzę w to, że ktoś do tej pory tego nie wiedział :)]. Ona inteligentna i ładna, a on – no cóż – uchodził trochę za fajtłapę i chłopaka z typowego dowcipu o rudzielcach. Trochę różni, ale dialogi między nimi doprowadzały mnie nie raz i nie dwa do napadu śmiechu 🙂
 
4. Gniezno czyli pierwsza książka w Twojej biblioteczce.
Kurde, to było tak dawno, że aż nie pamiętam… Już od małego rodzice tworzyli mi małą biblioteczkę, na którą składały się głównie pozycje z „Klubu Książek Disneya” zamawiane chyba ze Świata Książki. Mam większość z nich do tej pory – barwne ilustracje, duża czcionka i wspaniałe historie dla mniejszych czytelników. Dodawałam nawet ostatnio zdjęcie na Instagram. Ewentualnie pierwszą książką już w takich typowo moich zbiorach, mogła być jakaś nagroda książkowa otrzymana w podstawówce – stawiałabym na Baśnie braci Grimm” (J. Grimm, W. Grimm).
 

5. Poznań czyli książka, która zapoczątkowała Twoją czytelniczą pasję.

Na pewno nie był to „Pinokio” (C. Collodi), który był moją pierwszą lekturą przez którą nie przebrnęłam i do której chyba do teraz mam uraz… Jaka książka zapoczątkowała moją czytelniczą pasję? Jejku, naprawdę nie wiem, nie pamiętam jakie książki pochłaniałam będąc o wiele młodsza niż obecnie. Pamiętam, że chętnie sięgałam na przykład po powieści dla nastolatek lub po kryminały A. Christie, choć czasem mało z nich rozumiałam 😉 Jednego konkretnego przykładu podać niestety nie potrafię.
 
6. Wrocław czyli książka, za którą oddałbyś wiele by móc ją przeczytać jeszcze raz – po raz pierwszy.
Myślę, że postawię w tym punkcie na „Ulicę Tysiąca Kwiatów” (G. Tsukiyama), ponieważ podczas jej czytania towarzyszyło mi tyle emocji! To była książka, przy której śmiałam się, byłam zawiedziona, sfrustrowana, a nawet płakałam (co w sumie zdarzyło mi się tylko i wyłącznie przy tej lekturze!). Chętnie chciałabym o tym wszystkim zapomnieć i raz jeszcze móc ją przeczytać po raz pierwszy. Ciekawe, czy po tych kilku latach ponownie odczuwałabym ją w taki właśnie sposób…



7. Częstochowa czyli książka, którą każdy powinien przeczytać.

Nie chcę Wam tu po raz kolejny polecać tych samych książek, ani nie chcę aby było to coś, co znajduje się w spisie „100 książek, które trzeba przeczytać„, dlatego postawię na coś innego. Będzie to „Zaklinacz czasu” (M. Albom). Każdy z nas wielokrotnie powtarza: „Nie mam czasu.”, „Zabrakło mi czasu.”, „Może za jakiś czas.”. I o tym tak w skrócie jest ta książka. Podobno dla wielu czytelników stała się ona impulsem do dalszych zmian. Nie dziwię się, bo sama po jej przeczytaniu rozważałam wiele opcji, miałam sporo refleksji. Na zachętę mam dla Was cytat właśnie z tego utworu: „Nigdy nie jest za późno ani za wcześnie. Jest dokładnie wtedy, kiedy trzeba.”.
 

8. Kraków czyli gdzie najczęściej kupujesz książki.

Najczęściej zaopatrywałam się w książki w łódzkich antykwariatach. Jeśli miałabym polecić Wam konkretne miejsca to na pewno na uwagę zasługują:
*Book Się Rodzi (ul. Piotrkowska 37)
*Antykwariat przy ul. Piotrkowskiej 50
*Silva Rerum (Piotrkowska 147)
Teraz jednak nie mieszkam w tym mieście, więc pewnie będę zmuszona wrócić do kupowania w zwykłych księgarniach lub przez Internet.


9. Zakopane czyli książka, której akcja rozgrywa się w miejscu z niesamowitym klimatem.
Żeby nie przynudzać to nie napiszę ani o książkach, których akcja toczy się w Japonii, ani o Hogwarcie. Znów zaproponuję tu coś innego, co idealnie pasuje do tej kategorii. Będzie to „P.S. Kocham Cię” (C. Ahern) i zielona Irlandia. Pomieszam teraz trochę i książkę, i film, bo już nie pamiętam dokładnie jak to wyglądało w samej książce. Bez wątpienia jednak magiczna wyspa, klimatyczne knajpki, moje ukochane Galway, zwierzęta, muzyka, wiejskie domki, no i niesamowici ludzie. Wszystko to pochłonęło mnie do reszty!



10. Dom czyli książka, do której jeszcze nie raz wrócisz.

To przecież oczywiste, że będą to moje ukochane „Dzieci z Bullerbyn” (A. Lindgren). Uwielbiam historię tej grupy dzieciaków i towarzyszy mi ona już od młodszych lat. Dopiero w tym roku (albo w ubiegłym?) sprawiłam sobie swój własny egzemplarz, więc teraz mogę do niej wracać jeśli tylko będę tego chciała. Mogłabym wymienić jeszcze inną książkę, ale zastosuję się do pytania i wybiorę tylko jedną.
To już wszystkie odpowiedzi – mam nadzieję, że znów dowiedzieliście się czegoś nowego o moim czytelniczym życiu i może nawet udało się Was czymś zaskoczyć! 🙂
Nominuję trzy osoby, które na swoich blogach także wspominają o książkach, czyli:
* Karolinę z bloga http://karlin91.blogspot.com/

 

Jeśli pozostałe osoby mają ochotę wykonać na swoich blogach ten tag, to serdecznie zapraszam do zabawy, bo chętnie zapoznam się z Waszymi odpowiedziami u Was, albo tutaj w komentarzach 🙂
do usłyszenia!