Literacka wycieczka po Polsce TAG

Jakiś czas temu Martyna nominowała mnie do tagu: Literacka wycieczka po Polsce, którego autorką jest Agata. Bardzo dziękuję za wytypowanie mnie do tego zadania, bo pytania są naprawdę ciekawie dobrane, a że lubię i podróże, i książki, to z miłą chęcią na nie odpowiem. Zaczynajmy!
źródło


1. Sopot, Gdańsk, Gdynia - Trójmiasto czyli ulubiona Trylogia.
Chyba jest to najcięższe pytanie, ponieważ nie sięgam często po trylogie i nie czytałam ani S. Larssona, ani C. Clare, ani S. Collins, ani H. Sienkiewicza, ani wielu innych znanych trylogii. Przejrzałam nawet mój profil na Lubimy Czytać i nie znalazłam tam żadnej ukończonej trylogii, dlatego nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie :/

2. Toruń czyli ukochana książka.
Zdecydowanie "Wyznania gejszy" (A. Golden)! To właśnie od tej historii rozpoczęła się moja fascynacja Japonią, więc chyba już zawsze pozostanie mi do niej pewien sentyment. Wszystko w tej książce uwielbiam, czytałam ją chyba cztery razy, a za każdym razem odnajduję w niej coś nowego, intrygującego. Jeszcze to wydanie z ciemną okładką jest niesamowite i idealnie oddaje klimat tej książki. Jak więc widzicie - to jest miłość i nie ma co do tego żadnej wątpliwości!

3. Warszawa czyli książka, z której pochodzi Twoja ulubiona para literacka lub ulubiony wątek miłosny.
Chyba już zawsze będę miała słabość do Hermiony i Rona z książek o Harrym Potterze. Pamiętam, że gdy zaczęłam czytać te pozycje, to rozmyślałam nad tym, że "Kto się czubi, ten się lubi" i byłoby super, gdyby te dwie osoby były potem razem. No i się na szczęście sprawdziło (mam nadzieję, że nikomu nie zdradziłam w tym momencie treści tych książek/filmów, bo nie wierzę w to, że ktoś do tej pory tego nie wiedział :)]. Ona inteligentna i ładna, a on - no cóż - uchodził trochę za fajtłapę i chłopaka z typowego dowcipu o rudzielcach. Trochę różni, ale dialogi między nimi doprowadzały mnie nie raz i nie dwa do napadu śmiechu :)

4. Gniezno czyli pierwsza książka w Twojej biblioteczce.
Kurde, to było tak dawno, że aż nie pamiętam... Już od małego rodzice tworzyli mi małą biblioteczkę, na którą składały się głównie pozycje z "Klubu Książek Disneya" zamawiane chyba ze Świata Książki. Mam większość z nich do tej pory - barwne ilustracje, duża czcionka i wspaniałe historie dla mniejszych czytelników. Dodawałam nawet ostatnio zdjęcie na Instagram. Ewentualnie pierwszą książką już w takich typowo moich zbiorach, mogła być jakaś nagroda książkowa otrzymana w podstawówce - stawiałabym na "Baśnie braci Grimm" (J. Grimm, W. Grimm).

5. Poznań czyli książka, która zapoczątkowała Twoją czytelniczą pasję.
Na pewno nie był to "Pinokio" (C. Collodi), który był moją pierwszą lekturą przez którą nie przebrnęłam i do której chyba do teraz mam uraz... Jaka książka zapoczątkowała moją czytelniczą pasję? Jejku, naprawdę nie wiem, nie pamiętam jakie książki pochłaniałam będąc o wiele młodsza niż obecnie. Pamiętam, że chętnie sięgałam na przykład po powieści dla nastolatek lub po kryminały A. Christie, choć czasem mało z nich rozumiałam ;) Jednego konkretnego przykładu podać niestety nie potrafię.

6. Wrocław czyli książka, za którą oddałbyś wiele by móc ją przeczytać jeszcze raz - po raz pierwszy.
Myślę, że postawię w tym punkcie na "Ulicę Tysiąca Kwiatów" (G. Tsukiyama), ponieważ podczas jej czytania towarzyszyło mi tyle emocji! To była książka, przy której śmiałam się, byłam zawiedziona, sfrustrowana, a nawet płakałam (co w sumie zdarzyło mi się tylko i wyłącznie przy tej lekturze!). Chętnie chciałabym o tym wszystkim zapomnieć i raz jeszcze móc ją przeczytać po raz pierwszy. Ciekawe, czy po tych kilku latach ponownie odczuwałabym ją w taki właśnie sposób... 

7. Częstochowa czyli książka, którą każdy powinien przeczytać.
Nie chcę Wam tu po raz kolejny polecać tych samych książek, ani nie chcę aby było to coś, co znajduje się w spisie "100 książek, które trzeba przeczytać", dlatego postawię na coś innego. Będzie to "Zaklinacz czasu" (M. Albom). Każdy z nas wielokrotnie powtarza: "Nie mam czasu.", "Zabrakło mi czasu.", "Może za jakiś czas.". I o tym tak w skrócie jest ta książka. Podobno dla wielu czytelników stała się ona impulsem do dalszych zmian. Nie dziwię się, bo sama po jej przeczytaniu rozważałam wiele opcji, miałam sporo refleksji. Na zachętę mam dla Was cytat właśnie z tego utworu: "Nigdy nie jest za późno ani za wcześnie. Jest dokładnie wtedy, kiedy trzeba.".

8. Kraków czyli gdzie najczęściej kupujesz książki.
Najczęściej zaopatrywałam się w książki w łódzkich antykwariatach. Jeśli miałabym polecić Wam konkretne miejsca to na pewno na uwagę zasługują:
*Book Się Rodzi (ul. Piotrkowska 37)
*Antykwariat przy ul. Piotrkowskiej 50
*Silva Rerum (Piotrkowska 147) 
Teraz jednak nie mieszkam w tym mieście, więc pewnie będę zmuszona wrócić do kupowania w zwykłych księgarniach lub przez Internet. 


9. Zakopane czyli książka, której akcja rozgrywa się w miejscu z niesamowitym klimatem.
Żeby nie przynudzać to nie napiszę ani o książkach, których akcja toczy się w Japonii, ani o Hogwarcie. Znów zaproponuję tu coś innego, co idealnie pasuje do tej kategorii. Będzie to "P.S. Kocham Cię" (C. Ahern) i zielona Irlandia. Pomieszam teraz trochę i książkę, i film, bo już nie pamiętam dokładnie jak to wyglądało w samej książce. Bez wątpienia jednak magiczna wyspa, klimatyczne knajpki, moje ukochane Galway, zwierzęta, muzyka, wiejskie domki, no i niesamowici ludzie. Wszystko to pochłonęło mnie do reszty!

10. Dom czyli książka, do której jeszcze nie raz wrócisz.
To przecież oczywiste, że będą to moje ukochane "Dzieci z Bullerbyn" (A. Lindgren). Uwielbiam historię tej grupy dzieciaków i towarzyszy mi ona już od młodszych lat. Dopiero w tym roku (albo w ubiegłym?) sprawiłam sobie swój własny egzemplarz, więc teraz mogę do niej wracać jeśli tylko będę tego chciała. Mogłabym wymienić jeszcze inną książkę, ale zastosuję się do pytania i wybiorę tylko jedną.

To już wszystkie odpowiedzi - mam nadzieję, że znów dowiedzieliście się czegoś nowego o moim czytelniczym życiu i może nawet udało się Was czymś zaskoczyć! :) 

Nominuję trzy osoby, które na swoich blogach także wspominają o książkach, czyli:
* Karolinę z bloga http://karlin91.blogspot.com/

Jeśli pozostałe osoby mają ochotę wykonać na swoich blogach ten tag, to serdecznie zapraszam do zabawy, bo chętnie zapoznam się z Waszymi odpowiedziami u Was, albo tutaj w komentarzach :)

do usłyszenia!

34 komentarze:

  1. Bardzo ciekawy tag :) Uwielbiam czytać książki, także z zainteresowaniem przeczytałam ten post :)
    P.S. Dziękuję za piękną pocztówkę z Uniejowa <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również tag wydaje się być ciekawy i także uwielbiam czytać książki :)
      Co do pocztówki, to oczywiście nie ma za co! Cieszę się, że dotarła! :)

      Usuń
  2. Ja również jestem fanką "Dzieci z Bullerbyn", czytałam tą książkę po kilkadziesiąt razy i co niektóre rozdziały znałam kiedyś na pamięć ;)

    Chyba pierwszy raz spotykam osobę, która nie czytała tych, wszystkich popularnych trylogii, oryginalnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę tu sporo fanów "Dzieci z Bullerbyn" , co cieszy mnie bardzo, bo wiem, że nie jestem w tym sama! :) Na pamięć chyba jeszcze nie znam, ale kto wie, co będzie za kilka lat!
      Właśnie jak zaczęłam przeszukiwać Internet w poszukiwaniu trylogii to sama się zdziwiłam. Niby zaczęłam Tolkiena, ale jeszcze nie przeczytałam "Powrotu Króla" i do tego nie do końca byłam pewna, czy to w końcu jest trylogia, czy jednak nie, bo różne opinie już słyszałam... Co i tak nie zmienia faktu, że jej nie ukończyłam, a innych trylogii nawet nie zaczęłam :)

      Usuń
  3. "Dzieci z Bullerbyn" to chyba jedyna książka, której nie przeczytałam w podstawówce i miałam przez to "problemy" :D haha... od tego czasu jakiś uraz miałam do tej książki, ale chyba warto wrócić? :) Miejsce z niesamowitym klimatem? Dla mnie to nic innego jak Hobbit! A co do Rona i Hermiony się zgadzam :) Chociaż na początku widziałam Harrego na miejscu Rona (ale chyba byłoby zbyt dobrze i nudno, prawda? :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że już w podstawówce sporej liczby lektur jednak nie czytałam, właśnie np. "Pinokio" był moim utrapieniem. Czy miałam kiedyś problemy przez jakąś nieprzeczytaną lekturę hmm... nie przypominam sobie takiej sytuacji, bo jednak albo szukałam streszczeń, albo opowiadaliśmy sobie treść ze znajomymi - jeden drugiemu i tak wychodziło, że jakoś te oceny z polskiego były w miarę dobre :D Stare czasy!
      Tak, faktycznie "Hobbit" to dobry przykład, czytałam i przypadł mi do gustu :) Ja na szczęście nie stawiałam Harrego w roli Rona, bo jakoś tak byłoby właśnie zbyt nudno :p

      Usuń
  4. Dzieci z Bullerbyn też uwielbiam, książka mojego dzieciństwa. :-) A Harry Potter, o którym wspomniałam w poście u siebie z kolei to książka niemalże mojego życia. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to kiedyś "Dzieci z Bullerbyn" były dość popularne, ale chyba nie była to moja lektura w szkole... W ogóle podobno jest film, ale jeszcze go chyba nie oglądałam! Muszę nadrobić :)
      Lubię bardzo przygody Harrego, jednak nie są to książki mojego życia, mimo że pierwszy tom czytałam chyba z trzy razy. Po prostu zbyt późno po tę lekturę sięgnęłam, bo dopiero między liceum a studiami i wtedy też jakoś oglądałam drugi raz pierwszą część filmu, bo wcześniej w ogóle nie spodobała mi się. Za to teraz kocham i książki, i filmy!

      Usuń
  5. Nazwa tagu jakoś nie jest dopasowana do treści... Spodziewałam się książek, które są związane z danym miastem, ciekawa byłam zwłaszcza Białegostoku, gdyż z tamtych okolic pochodzę i wiem, że byłby z nim kłopot. A mam tutaj wyzwanie w stylu "10 książek, które zmieniło twoje życie". Trudno mi się wypowiedzieć na temat tych tytułów z tej racji, iż żaden mi się nie podobał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam wyżej, to nie ja wymyślałam ten tag, tylko Agata, a na jej blogu jest dokładne wyjaśnienie dlaczego wybrała takie a inne miasta i dlaczego dopasowała do nich takie, a nie inne kategorie. Moim zdaniem tag jest niezły i z chęcią go wykonałam, ponieważ część pytań nie pojawiała się jeszcze w innych tagach, które miałam okazję robić.
      Ale dziękuję za wypowiedź i raz jeszcze odsyłam do bloga Agaty. Co do tego, że nie podobały Ci się wymienione przeze mnie pozycje, to oczywiście to rozumiem, ponieważ nie każdemu podoba się to samo. Przynajmniej dzięki temu jest większa różnorodność dostępnych książek, a nie wszystkie na jedno kopyto.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. a mnie się i nazwa TAGu i jego rozwinięcie bardzo podobają, bardzo fajnie wymyślony jest. ;) i chociaż sama miałabym problem z odpowiedziami na niektóre pytania, bo za nic nie przypomnę sobie pierwszej książki, chociaż pamiętam pierwszą, którą kupiłam sobie sama. ;) i też mam słabość do Dzieci, chociaż nie czytałam ich już od bardzo dawna. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie jestem sama i cieszę się, że i Tobie się podoba ten tag. Ja większych problemów nie miałam, ale faktycznie ta pierwsza domowa książka w biblioteczce sprawiła mi też sporo problemu. Hmm... nie mam pojęcia jaka była pierwsza książka, którą sama sobie zakupiłam. To dopiero jest wyzwanie, bo nie mam bladego pojęcia...

      Usuń
  7. Fajny tag. Pytania nie są tak proste, jakby na początku się wydawało. Ale poradziłaś sobie idealnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :)
      Mnie tylko jedno pytanie sprawiło problem i na szczęście długo nad odpowiedziami nie rozmyślałam. Chyba dobrze czuję się w tej tematyce książkowych pytań, bo zawsze to one sprawiają mi najmniej problemów :)

      Usuń
  8. Fajny tag, ale pytania mega trudne. Ja ostatnio nie mam duzego dostepu do ksiazek, wiec moze byc ciezko z odpowiedzeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, naprawdę czytając kolejny komentarz o tym, że pytania były trudne, jest mi aż głupio, że mnie one nie sprawiły trudności i tylko jedno czy dwa pytania sprawiły, że musiałam nieco dłużej pomyśleć.
      Dobrze, w takim razie trzymam kciuki, aby jednak udało Ci się coś skombinować :)

      Usuń
  9. Nigdy nie widziałam tego tagu, ale bardzo mi się spodobał :) ogólnie lubię tagi o książkach, bo kocham czytać i mogę też przez to bardziej poznać autora bloga :) "Zaklinacz czasu" jest na mojej liście do przeczytania, teraz mam więcej motywacji, by się szybciej za to zabrać :D I też zbierałam książki z Klubu Disneya! piękne były i często towarzyszyły im fajne prezenty jak np. torba z dalmatyńczykami :D nigdy tego nie zapomnę :D
    ah i Cranberry to świetny zespół, a piosenka wyjątkowa! Jesteś chyba jedyną osobą, która ją zauważyła :) Lub jedyną, która mi dała o tym znać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy Martyna mnie do niego nominowała i przeczytałam pytania, to też się zdziwiłam, że nigdy go nie widziałam do tej pory. Nie dość, że na blogach, to jeszcze na Youtubie także mi nigdzie nie śmignął. Także kocham czytać i w wolnej chwili bardzo chętnie to robię :) O "Zaklinaczu czasu" czytałam sporo różnych opinii zanim zaczęłam tę książkę czytać, ale mnie bardzo się podobał i wydał wręcz taki osobisty... odnalazłam w nim siebie to może dość dobre określenie ;) Ooo nie pamiętam żadnych prezentów do tych książek :( Muszę zapytać mamy! Może ona będzie pamiętała, bo ja jednak byłam wówczas mała :)
      W sumie zawsze gdy wrzucasz link do piosenki, to najpierw ją puszczam, a potem czytam Twój post :D

      Usuń
  10. W większość z tych miast byłam, oprócz Częstochowy i Wrocławia ;) Moja pierwszą książką, którą miałam w domu była "Karolcia". Czytałam setki razy tą książkę. Zawsze marzyłam o zaczarowanym koraliku i pelerynie niewidce. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to nie sprawdzałam, czy byłam we wszystkich tych miastach, ale zaraz sprawdzę. Ooo byłam w każdym :) Częstochowę warto odwiedzić, a Wrocław tym bardziej, bo jest uroczym miastem, ale o tym już zapewne słyszałaś :)
      Kurde, pamiętam "Karolcię", bo chyba była lekturą w szkole, której nie pamiętam niestety czy przeczytałam. Nie kojarzę tego zaczarowanego koralika i peleryny, więc chyba jednak jej nie przeczytałam, albo nie zapadła mi w pamięci...

      Usuń
  11. Świat ksiażek, uwielbiam od dzieciństwa, kiedy to razem z mamą chodziłam do biblioteki, a że bibliotekarka (wtedy mówiłam jeszcze pani biblioteka :P) była koleżanką mamy, to zdarzało się posiedzieć tam dłuższą chwilę. Wtedy to przeglądałam, oglądałam i wybierałam książki dla siebie. Zawsze chciałam zostać bibliotekarką i chyba nadal bym chciała, heh.
    Ciekawie czytało się Twoje odpowiedzi i przy okazji samemej odpowiadało ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie mama także zabierała do biblioteki, część książek miałam w domu, a potem już sama chodziłam i wypożyczałam książki (co zostało mi do dzisiaj). W sumie do tej pory mam słabość do bibliotek :) Chyba jednak wolałabym sprzedawać książki, niż być bibliotekarką. Bo w takich dużych bibliotekach, to one jednak dużo nie polecają czytelnikom. Klimatyczne są te biblioteki w małych miejscowościach :)
      Miło mi, że dobrze się to wszystko czytało, dziękuję :)

      Usuń
  12. Uwielbiam czytać książki, a także je kolekcjonować. Właściwie nie korzystam z biblioteki, wszystkie potrzebne książki mam pod ręką:) Oprócz antykwariatów korzystam także z miejsc, gdzie można za darmo otrzymać książki. Pierwsze moje książki, które przeczytałem i mam w swojej biblioteczce są polskich autorów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja korzystam z bibliotek, oj korzystam i to bardzo dużo. W mojej miejscowej jestem stałą bywalczynią, w dwóch łódzkich także chętnie bywałam. Uwielbiam biblioteki, choć nie zawsze udaje mi się otrzymać to, na co poluję. Nieraz biorę jednak coś co mnie zaintryguje okładką, potem opisem i dzięki temu ostatnio sięgnęłam po świetną książkę "Nocny". W domu także chomikuję książki - i takie zwyczajne, do przeczytania, i naukowe. Ooo miejsca, w których za darmo można otrzymać książki? Chyba o nich jeszcze nie słyszałam! Ja na półkach mam bardzo mało polskich autorów (nie licząc lektur szkolnych) to najwięcej chyba jednak jest podróżniczych polskich autorów. :)

      Usuń
  13. bardzo fajny tag, ktoś miałświetny pomysł, żeby połączyć miejsce z książką. na dużą część pytań chyba nie umiałabym odpowiedzieć albo musiałąbym nad nimi bardzo długo myśleć, na przykład nad pierwszą książką w biblioteczce, bo to są tak zamierzchłe czasy... A "Dzieci z Bullerbyn" nie lubiłam, to była chyba pierwsza książka, którą czytałam a która mi się nie podobała. i to chyba zraziło mnie do lektur. książki wybrane przez siebie czytałam a lektury już niekoniecznie. w ogóle z językiem polskim w szkole byłam na bakier chociaż humanistka była ze mnie pełną gębą :D

    dużej części wspomnianych przez Ciebie książek nie czytałam i przez to moja lista do przeczytania znowu urosła. życia mi nie starczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie z tym pytaniem też miałam problem, bo przecież to tak dawno temu, że pamięć może mylić. Dlatego obstawiałam szkolną nagrodę, bo wątpię, abym w wieku zerówki kupowała sobie sama książki :D Czyli Ty miałaś z "Dziećmi z Bullerbyn" tak jak ja z "Pinokiem". Przez niego zraziłam się do szkolnych lektur. Ja byłam właśnie na humanie, ale lektur w większości jednak nie przeczytałam, albo zaczęłam i nie kończyłam ich wcale. Chyba dlatego teraz mam taką fazę na zaległe szkolne lektury, bo np. teraz czytam "W pustyni i w puszczy" :D
      Ja na lubimy czytać mam tyle książek na półce "chcę przeczytać", że chyba musiałabym wziąć wolne od życia :D
      Ejj w ogóle nie mogę wejść na Twojego bloga, bo pokazuje mi że został usunięty :(((

      Usuń
  14. "Dzieci z Bullerbyn" chyba już na stałe będą mieć magiczny urok dzieciństwa, przyjaźni, domu... Fajnie, że to właśnie ta książka Ci się tak kojarzy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre słowa wybrałaś pisząc o "Dzieciach z Bullerbyn", bo właśnie tak mi się kojarzą. Lubię je czasem czytać w okresie około świątecznym, bo właśnie wtedy jest taka rodzinna atmosfera niczym w tej książce :)
      Dziękuję za odwiedziny na moim blogu! :)

      Usuń
  15. Już dodałam "Zaklinacz czasu" na półkę chcę przeczytać ;) "Dzieci z Bullerbyn" to też jedna z moich ulubionych lektur z podstawówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę sporo fanów "Dzieci z Bullerbyn". To w sumie miłe, że Wam także ta książka kojarzy się z domem czy dzieciństwem :)
      "Zaklinacz czasu" - polecam naprawdę gorąco tę książkę :)!

      Usuń
  16. bardzo ciekawe pytania i jeszcze ciekawsze odpowiedzi. :) "Zaklinacz czasu" to książka, którą od dawna mam na półce 'chcę przeczytać'. po przeczytaniu Twojego komentarza na jej temat jeszcze bardziej chcę ją przeczytać! :D
    "Dzieci z Bullerbyn" to chyba moja ulubiona lektura szkolna, haha. a co do "Wyznań gejszy" to o dziwo, nie czytałam książki, a widziałam film...
    trochę nie ogarniam doboru miast do pytań, ale niech będzie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, tak, polecam gorąco! Jak najszybciej warto przeczytać tę książkę, bo naprawdę daje do myślenia :) W sumie to chyba sięgnę do niej raz jeszcze, bo potrzebuję cytatów :p
      Film widziałam oczywiście, książkę też czytałam (jeśli chodzi o "Wyznania gejszy"). Film przypadł mi do gustu, bo jest naprawdę ładny i dobrze wykonany. Taka typowa Japonia ;)
      Na dobór miast do pytań miały wpływ wspomnienia autorki tego tagu :p Tam na jej blogu jest dokładniej wyjaśnione co i jak :)

      Usuń
  17. Jeśli chodzi o trylogię to nie mogę skojarzyć, ale serie Szeptem uwielbiam. Wyznania Gejszy leżą u mnie na półce , jakiś czas temu koleżanka mi poleciła i ją u mnie zostawiła. Czas ją odkurzyć :P
    Serii o Potterze nie czytałam i nie zamierzam :P Filmy były ok. Akurat Hermionę i Rona bardzo lubiłam. Za to ja bym wybrała do tego pytania Patcha i Norę z Szeptem! Pierwsza trafiła do mnie książka „Na jagody”. Do dziewiątego wybrałam książkę tej samej autorki „Love Rosie”

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam "Szeptem", ale chyba wiem o jakich książkach piszesz - takie szare okładki mają? :)
      "Wyznania gejszy" naprawdę polecam :)!
      "Love Rosie" jeszcze nie czytałam :(

      Usuń

Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku!

Jeśli tylko chcesz, możesz pozostawić na blogu ślad po swojej wizycie. Prywatne wiadomości bądź komentarze są jak najbardziej na miejscu :)

Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy, to nie zapomnij o podzieleniu się ze mną linkiem do swojego miejsca w sieci, tak abym i ja mogła zajrzeć do Ciebie.

* komentarze obraźliwe lub niezwiązane z treścią bloga, będą usuwane

Dziękuję serdecznie za odwiedziny :)

INSTAGRAM