"Choć zaz­drość jest tak niechwa­leb­na war­to się do niej przyznawać "

Pewnego lipcowego dnia pozazdrościłam Agacie pewnej pocztówki. Pamiętam, że pomyślałam wtedy: "Dlaczego moi znajomi nie wybierają się do takich miejsc?!". No i masz babo placek! Wygadałam. Przewidziałam. Jakiś czas temu zadzwonił do mnie Artur i zapytał: "Czy wiesz, że Piotrek jedzie do Kosowa, a ty nie masz stamtąd chyba pocztówki?". No i się zaczęło! Oczywiście napisałam wiadomość do tej osoby i jak zobaczyłam na ekranie "OK, jasna sprawa" to myślałam, że wyskoczę poza naszą orbitę. Wtedy zaczęłam się też na zapas martwić, czy ta kartka na pewno do mnie trafi, nikt jej po drodze nie zgubi, nie ukradnie, nie przeżuje i nie połknie. Na szczęście się tak nie stało i bardzo szybko trafiła ona do mojej skrzynki. 


Oczywiście w tym miejscu po raz kolejny meeeega podziękowania dla Piotrka! :)

Prisztina, czyli miasto uznawane za stolicę Kosowa jest największym w tym prawie, że najmłodszym państwie na świecie (którego oczywiście nie uznają niektóre kraje, ale to pewnie kojarzycie z lekcji geografii/historii). Liczy ona ponad pół miliona osób. Najbardziej rozpoznawalną częścią miasta jest chyba Bulwar Matki Teresy, na którym oczywiście zlokalizowane są różnego typu usługi i atrakcje dla turystów i lokalnych mieszkańców. 

Byliście w Kosowie? 
Marzy się Wam wyjazd do Prisztiny? 
Czy macie pocztówkę, która prezentuje Kosowo? 
Dajcie mi koniecznie znać w komentarzach! 

do usłyszenia!

25 komentarzy:

  1. Gratuluję wspaniałej zdobyczy! Kartkę a jakże przygarnęłabym, podoba mi się :-) Niestety nie byłam w Kosowie, pocztówki też nie posiadam. Troszkę zazdraszczam Ci tej karteczki ;-P

    OdpowiedzUsuń
  2. O, chyba nawet tę pocztówkę kojarzę. Wydaje mi się, że mogłem ją w Prisztinie widzieć, albo bardzo podobną :) To w końcu możesz się cieszyć, że dołączyła do kolekcji ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie byłam jeszcze w Kosowie, ale kiedyś... A znaczki są ciekawe!

    OdpowiedzUsuń
  4. od Prisztiny łądniejsze i ciekawsze jest Prizren. nie byłam co prawda, zawsze w ostatniej chwili (tak jak w przypadku Albanii) coś stawało mi na drodze, ale robiłam obszerny rekonesans i z pełną odpowiedzialnością podtrzymuję tę opinię. chociaż Prisztinę też bym chętnie odwiedziła, bo ciekawie musi wyglądać ten jeden wielki misz-masz architektoniczny, o któym często wspominają. chociaż u Ciebie akurat na pocztówce wszystko wygląda wyjątkowo spójnie :)
    i piękne znaczki! ogólnie gratuluję, że udało Ci się również zdobyć taką perełkę... chociaż szkoda, że nie jestem już jedyna :D

    PS. adres bloga to teraz http://pasazerkowy.blogspot.com , stary nie będzie już działał. niestety, bo liczyłam, że będzie przekierowanie a tu klops.

    OdpowiedzUsuń
  5. 3 razy nie, ale chętnie bym kartkę z kosowa przygarnęła :) Tak znaczki, bardzo ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję powiększenia kolekcji o taki cenny okaz, pocztówka mnie nie zachwyciła, ale znaczki są świetne

    OdpowiedzUsuń
  7. Pocztówka nie zachwyca, ale kraj ekstra! Gratulacje! :) Moi znajomi się też nigdzie nie wybierają, a jak jadą to dowiaduje się za późno :P Teraz to już trąbie ,że zbieram pocztówki i ,że mają o mnie pamiętać :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jestem amatorką takich pocztówek, ale biorąc pod uwagę, że to rzadki kraj też bym ją przygarnęła. Gratuluję zdobyczy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie mam jeszcze Kosowa chociaż mój mąż był tam kiedyś :P Ale jeszcze tam pojedziemy, wszystko w swoim czasie. Gratuluję kartki! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy tam nie byłam, ale pocztówka i znaczki bardzo ładne i zachęcające do odwiedzin :)
    Również uwielbiam dostawać (jak i wysyłać) pocztówki, mam nawet konto na Postcrossingu :)

    Pozdrawiam
    www.itakowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Kartkę mamy, ale osobiście niestety nie byliśmy. W ogóle Bałkany nam się marzą ...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja raczej nie wybiorę się do Kosowa. Jakoś nie mam najlepszych skojarzeń z tym miejscem na naszym globie....

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakos nie ciagnie mnie w te tereny. Mam tez wyrobione zdanie o ludziach tam mieszkajacych :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Ulala niezła kartka! Taki okaz dzięki przyjaciołom - co tu dużo mówić, nie mogę nawet sobie wyobrazić, jaka musisz być szczęśliwa i wdzięczna :)!

    OdpowiedzUsuń
  15. Kartka mnie nie zachwyciła, ale ten pierwszy znaczek od lewej już bardziej. I też bardziej mi pasuje do wizerunku Kosowa, bo w sumie widoki na kartce mogłyby przedstawiać dowolne miejsce na świecie, a nawet w Polsce. Przez Kosowo tylko przejeżdżałam, niestety moja noga nie stanęła na tamtejszej ziemi :( I kartki też nie mam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Szczerze? Jakoś nie ciągnie mnie do Kosowa, ale kartkę oczywiście chętnie bym przygarnęła, bo jeszcze żadnej nie mam :)
    Ten znaczek po prawej mnie przeraża! haha :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten znaczek z prawej to grafika tego pana: https://en.wikipedia.org/wiki/Muslim_Mulliqi (Wikipedia to w sumie żadne źródło, ale lepsze takie, niż żadne >w< ), a tak to wygląda na stronie kosowskiej poczty (http://www.postakosoves.com/?page=1,9,225). A znaczek z lewej przedstawia tego pana: https://en.wikipedia.org/wiki/Qamili_i_Vog%C3%ABl (znaczek pochodzi z tej serii: http://www.postakosoves.com/?page=2,248).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo super,dzięki za szczegóły, bo nie miałam w sumie wcześniej pojęcia o tym, co dokładnie prezentują znaczki:)

      Usuń
  18. ja uczę się serbskiego, moze kiedyś pojadę do Kosowa, choć to państwo dopiero rozwijające się :) Fajnie, że ktoś pamiętał o Twojej pasji :)

    OdpowiedzUsuń
  19. jeeeeeeeejku, nawet sobie nie wyobrażasz, jak Ci zazdroszczę! sądziłam, że pocztówka z Kosowa jest prawie że niemożliwa do zdobycia. mało kto tam jeździ, to biedny kraj, nie wiadomo, czy niebawem nie przestanie istnieć... to prawdziwa perełka. <3 ja z Kosowa żadnej kartki nie mam, w tym kraju nie byłam... może za parę lat? zobaczymy... na razie mam inne priorytety podróżnicze. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. cóż... powstrzymam się od komentarza :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam :) Cieszę się Kinga, że pocztówka sprawiła tyle radości!

    Kosowo to serbska prowincja, która w 2008 roku ogłosiła niepodległość. Było to możliwe dzięki masowemu napływowi Albańczyków, którzy dodatkowo podczas wojny wysiedlili z niej niemal wszystkich Serbów. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie ogromna finansowa, logistyczna i w końcu wojskowa pomoc NATO pod przywodnictwem Stanów Zjednoczonych. Prowincja jest wielką zadrą na honorze Serbów, każdy z nich jest przekonany, że prędzej czy później Kosowo wróci do macieży.

    Abstrahując od wojennych zawirowań, stolica Republiki Kosowa jest miastem bardzo nowoczesnym, schludnym i przyjaznym. Muszę przyznać, że spodziewałem się czegoś zgoła odmiennego. Co prawa porządku pilnują wciąż siły ONZ, jednak nie są one na codzień zbyt widoczne, a w mieście nie ma atmosfery strachu czy jakiekolwiek napięcia. Mieszkańcy są przyjaźni, wykształceni, niemal wszyscy mówią płynnie po angielsku (w tym pani na poczcie, co dodatkowo mocno mnie zdziwiło ;). Co ciekawe oficjalną walutą jest EURO i mimo to ceny nie są wysokie. Można powiedzieć, że jest tak samo, lub odrobinę taniej, niż w Polsce. W mieście jest kilka zabytkowych meczetów, kościół katolicki z wieżą, z której widać całe miasto oraz np. budynek oficjalnie uznany za najbrzydszy na świecie - Biblioteka Narodowa :) polecam sprawdzić sobie w google :)

    Wjazd do Kosowa z paszportem jest obecnie bezproblemowy. Na granicach nie ma kolejek, korupcji ani też pogranicznicy nie są zbyt nadgorliwi. Polecam, bo Prisztina na prawdę was zaskoczy!

    Aha, ważnym jest aby pod żadnym pozorem nie mylić Albańczyków z Serbami i odwrotnie. Może mieć to przykre konsekwencje, gdyż obie nacje lekkomówiąc - nienawidząą się. Mieszkańcy Kosowa to naród albański, a albański jest tam językiem urzędowym.

    Pozdrawiam,
    Piotrek

    OdpowiedzUsuń
  22. Niezła perełka w kolekcji ! :)
    http://pocztowkizeswiataikraju.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Chętnie też bym dołączyła do mojej kolekcji pocztówkę z Kosowa :) Nie byłam tam nigdy, może kiedyś się wybiorę, kto wie. Gratuluję zdobyczy! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziękuję, dziękuję za wszystkie komentarze :)

    OdpowiedzUsuń

Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku!

Jeśli tylko chcesz, możesz pozostawić na blogu ślad po swojej wizycie. Prywatne wiadomości bądź komentarze są jak najbardziej na miejscu :)

Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy, to nie zapomnij o podzieleniu się ze mną linkiem do swojego miejsca w sieci, tak abym i ja mogła zajrzeć do Ciebie.

* komentarze obraźliwe lub niezwiązane z treścią bloga, będą usuwane

Dziękuję serdecznie za odwiedziny :)

INSTAGRAM