Month: Październik 2015

„Choć zaz­drość jest tak niechwa­leb­na war­to się do niej przyznawać „

Pewnego lipcowego dnia pozazdrościłam Agacie pewnej pocztówki. Pamiętam, że pomyślałam wtedy: „Dlaczego moi znajomi nie wybierają się do takich miejsc?!„. No i masz babo placek! Wygadałam. Przewidziałam. Jakiś czas temu zadzwonił do mnie Artur i zapytał: „Czy wiesz, że Piotrek jedzie do Kosowa, a ty nie masz stamtąd chyba pocztówki?„. No i się zaczęło! Oczywiście napisałam wiadomość do tej osoby i jak zobaczyłam na ekranie „OK, jasna sprawa” to myślałam, że wyskoczę poza naszą orbitę. Wtedy zaczęłam się też na zapas martwić, czy ta kartka na pewno do mnie trafi, nikt jej po drodze nie zgubi, nie ukradnie, nie przeżuje i nie połknie. Na szczęście się tak nie stało i bardzo szybko trafiła ona do mojej skrzynki.   Oczywiście w tym miejscu po raz kolejny meeeega podziękowania dla Piotrka! 🙂 Prisztina, czyli miasto uznawane za stolicę Kosowa jest największym w tym prawie, że najmłodszym państwie na świecie (którego oczywiście nie uznają niektóre kraje, ale to pewnie kojarzycie z lekcji geografii/historii). Liczy ona ponad pół miliona osób. Najbardziej rozpoznawalną częścią miasta jest chyba Bulwar Matki Teresy, na którym …

Literacka wycieczka po Polsce TAG

Jakiś czas temu Martyna nominowała mnie do tagu: Literacka wycieczka po Polsce, którego autorką jest Agata. Bardzo dziękuję za wytypowanie mnie do tego zadania, bo pytania są naprawdę ciekawie dobrane, a że lubię i podróże, i książki, to z miłą chęcią na nie odpowiem. Zaczynajmy! źródło 1. Sopot, Gdańsk, Gdynia – Trójmiasto czyli ulubiona Trylogia. Chyba jest to najcięższe pytanie, ponieważ nie sięgam często po trylogie i nie czytałam ani S. Larssona, ani C. Clare, ani S. Collins, ani H. Sienkiewicza, ani wielu innych znanych trylogii. Przejrzałam nawet mój profil na Lubimy Czytać i nie znalazłam tam żadnej ukończonej trylogii, dlatego nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie :/   2. Toruń czyli ukochana książka. Zdecydowanie „Wyznania gejszy” (A. Golden)! To właśnie od tej historii rozpoczęła się moja fascynacja Japonią, więc chyba już zawsze pozostanie mi do niej pewien sentyment. Wszystko w tej książce uwielbiam, czytałam ją chyba cztery razy, a za każdym razem odnajduję w niej coś nowego, intrygującego. Jeszcze to wydanie z ciemną okładką jest niesamowite i idealnie oddaje klimat tej książki. Jak więc widzicie – to …

Miasteczko Książek, czyli holenderskie Bredevoort

Zawsze przed wakacjami spędzanymi w Niemczech przeglądam mapę i wpisuję w Google wszystkie znajdujące się niedaleko miejscowości, wsie i inne dziwne miejsca, aby znaleźć coś wartego uwagi i zwiedzenia. W ubiegłym roku ukazały mi się genialne zdjęcia pewnego miasteczka w Holandii, do którego na spokojnie dałoby się dojechać rowerem, gdyby zaszła taka potrzeba. W tym roku postanowiłam te plany ziścić, a poniższy filmik to malutka zapowiedź tej wycieczki. Zapraszam do oglądania i czytania dalszej relacji z rowerowej wyprawy 🙂 Słyszeliście kiedyś o czymś takim jak: International Organisation of Book Towns (<klik>)? Ja nie! Jednak już teraz zdaję sobie sprawę z istnienia czegoś takiego jak Miasta Książek! Jejku, to naprawdę raj dla osób uwielbiających literaturę! Dlaczego? Bo to nic innego jak małe miasteczko lub wieś, w której nastąpiła pewna kumulacja antykwariatów i starych księgarni 😉 Organizacja zajmuje się promocją obszarów wiejskich, rozwojem książkowej turystyki, dbaniem o lokalnych sprzedawców książek i ogólnie wszystkim co dobre. Ich zadaniem jest także organizacja Międzynarodowego Festiwalu Książek. W przyszłym roku odbędzie się on w Szwajcarii, w St-Pierre-de-Clages. Według oficjalnej strony na świecie istnieje …

„Niewiele do szczęścia pot­rze­ba: trochę pias­ku, morza, nieba… „

Przyznawać się w tej chwili – kto z Was nie miał jeszcze okazji być nad polskim morzem? Jeśli ktoś należy do tej grupy, to życzę aby jak najszybciej udało się odhaczyć ten punkt i przespacerować nad Bałtykiem. To właśnie on jest gwiazdą dzisiejszego wpisu, a dokładniej rzecz ujmując – pocztówki, na których widnieje. Mam pięć takich typowo morskich kartek, co wcale nie jest wielkim rezultatem, ale jednak mimo wszystko do każdej z nich mam słabość. Ale jak jej nie mieć, skoro są one takie ładne?! 🙂 1. Dziękuję Krystynie! Nasze płytkie Morze Bałtyckie charakteryzuje się dość zróżnicowanymi wybrzeżami. Z jednej strony wysokie i porośnięte roślinnością, z drugiej niskie i piaszczyste. Idealnie ukazują to widokówki, które otrzymałam od Krystyny. Raz jeszcze serdecznie za nie dziękuję! 2. Dziękuję Krystynie! Morze jest również stosunkowo chłodne, jednak w lecie miło jest się w nim zanurzyć i ochłodzić. Niezwykle przyjemnie jest też siedzieć na plaży, pić szampana, rozmawiać i czekać na zachód słońca. Wschodu nad Bałtykiem jeszcze nie miałam okazji oglądać, niestety. Wiem, że jest to coś, co koniecznie będę …

„Polskie Delikatesiki” na tajemniczej wyspie ;)

Kolejne miejsce na mojej pocztówkowej mapie może zostać zamalowane i mowa tutaj o terytorium zależnym Korony brytyjskiej, które zlokalizowane jest w grupie Wysp Normandzkich znajdujących się u wybrzeży Francji. Pomimo małej powierzchni (porównywalnej do Rzeszowa), znaleźć tam można sporo zabytków i atrakcji turystycznych nawiązujących do II wojny światowej. Oprócz tego oczywiście zamki, muzea i plaże. Więcej „suchych faktów” znajdziecie <tutaj>. Położenie Jersey Jersey jest dość tajemniczym i odciętym od świata miejscem, ponieważ „Jak jest silny wiatr, to promy nie pływają. Jak mgła, to samoloty nie latają.„. Poza tym, wyspa jest tak mała, że spokojnie poświęcając jeden dzień da się ją objechać na rowerze 😉 Nic dziwnego, że rozwinęła się tam turystyka, a także istny raj podatkowy. Polacy są oczywiście wszędzie, dlatego i tam nie zabrakło naszych rodaków, którzy stanowią silną grupę narodową. Szacuje się, że są na pierwszym bądź drugim miejscu (po Portugalczykach) i wciąż przybywają nowi. Podobno nawet „Polskie Delikatesiki” mają tam swoje miejsce 😉 Ooo i jeszcze polska kawiarnia oferująca również obiadki domowe. Pocztówkę otrzymałam dzięki wymianie na PC i pomimo, że dotarła do mnie …

„Nie trać nig­dy cier­pli­wości; to jest os­tatni klucz, który ot­wiera drzwi.”

Uwaga, uwaga! To jest po prostu mój hit hitów, jeśli chodzi o pocztówki. Lepiej usiądźcie wygodnie, ponieważ gdybym taką historię przeczytała na innym blogu, to pewnie byłabym tak samo zła jak ta osoba, która kartkę otrzymała i która historię opisała. O co chodzi? W skrócie: o rekord czekania na umówioną widokówkę. Zacznijmy jednak wyjątkowo od końca… Dokładnie 15 września 2015 roku otrzymałam dość ładną pocztówkę z mojej upragnionej i wyczekiwanej Macedonii. Prezentuje ona widok na fragment miasta i mimo, że nie jest aż tak interesujący, to i tak budzi wakacyjne skojarzenia i aż się cieplej na sercu robi. Struga znajduje się w południowo – zachodniej części państwa nad Czarnym Drinem (swoją drogą, niezła nazwa :D) i Jeziorem Ochrydzkim. To właśnie śluza w Strudze widoczna jest na widokówce. Skoro już wiadomo, kiedy kartka trafiła w moje ręce, to można przenieść się aż do początku… stycznia 2015 roku! Tak, stycznia. Styczeń – wrzesień. Nieźle, co nie? Ja swoją przesyłkę wysłałam w ciągu najbliższych dni i czekałam, czekałam, czekałam… Aż pod koniec stycznia zapytałam czy moja kartka doszła …

Tańce hulańce i niesamowite budowle!

Mam dla Was niespodziankę! To nie będzie jedna pocztówka, a aż pięć! Mało tego – pięć z jednej serii! Jejku, ale się cieszę, że mogę Wam je pokazać! Czy w Waszych zbiorach jest coś z tego państwa, czy jednak nadal czekacie na widokówkę z niego? Koniecznie dajcie znać w komentarzach 🙂 Oczywiście jestem też ciekawa, która z kartek podoba się Wam najbardziej! Zacznę może od tego, że wszystkie zdobycze przywędrowały do mnie w kopercie (i to poleconej), są wypisane, a znaczków jest aż tyle, że spokojnie mogę sobie nakleić je teraz na każdą z tych kartek. Na wymianę umówiłam się za pośrednictwem Interpals, jednak nie było to wcale takie „hop siup!”, ponieważ początkowo jedynie wymienialiśmy wiadomości i ciekawostki o naszych krajach. Było mnóstwo przeróżnych zdjęć – krajobrazów, jedzenia, itp. i zwyczajne rozmowy. Dla zainteresowanych – rozmowa zaczęła się już w lutym, wtedy też po raz pierwszy podałam swój adres, ale była jakaś przebudowa poczty, dlatego ponownie w kwietniu nadawca zapytał mnie o adres. Potem wyszło jak wyszło, że w sumie kartki zostały wysłane dopiero jakiś czas …

Liebster Blog Award 2015

Serdecznie dziękuję Angelice za nominację do Liebster Blog Award 2015! Bardzo się cieszę, że mogę odpowiedzieć na pytania, które zadałaś (choć część z nich jest naprawdę trudna!), a także dołożyć swoją cegiełkę i wyróżnić aż (tylko?!) 11 blogów. Jeśli interesuje Was mój ubiegłoroczny udział w tej zabawie, to zachęcam do klikania <tutaj>. To właśnie tam wyjaśniałam również o co dokładniej chodzi w LBA. Nie przedłużając, przechodzę już do części właściwej 😉 1. Kiedy rozpoczęła się Twoja przygoda z blogowaniem? Moja przygoda z blogowaniem rozpoczęła się we wrześniu ubiegłego roku, choć niestety nie pamiętam dokładnego dnia, bo zmieniałam daty postów… Podejrzewam, że był to środek września 2014 roku, czyli już od roku jestem tutaj, choć jeszcze oficjalnie nie świętowałam rocznicy, bo chcę ją połączyć z innymi wydarzeniami 😉 2. Ile czasu poświęcasz na jednego posta? Na to pytanie nie da się odpowiedzieć jednoznacznie. Niestety, nieraz sama się nad tym zastanawiałam, ale jak zaczęłam Spoglądać na zegarek, to się załamałam, bo nic konkretnego z tego nie wyszło 😉 Oczywiście są takie posty na których stworzenie schodzi mi 30 …

Blisko równika…

Pewnie już mnie trochę znacie i dobrze wiecie, że uwielbiam pocztówki z terytoriów zależnych? 😉 To właśnie dlatego do moich rąk trafiła kartka z Ameryki Południowej, a dokładniej z francuskiego departamentu zamorskiego, czyli z Gujany Francuskiej. Do tej pory moja wiedza o tym obszarze ograniczała się do kilku skromnych informacji, między innymi do nazwy jego stolicy (Cayenne/Kajenna). Dzikie zwierzęta, wilgotne lasy tropikalne, piękne plaże i palmy – krajobraz wręcz idealny. Jak zwykle.   Najbardziej znanym miejscem jest chyba ośrodek lotów kosmicznych <klik>, który ze względu na bliską odległość od równika idealnie nadaje się do wysyłania rakiet i satelitów. Korzystają z niego rówież niektóre kraje europejskie, które wysyłają stamtąd między innymi satelity meteorologiczne. Kourou to nie tylko miejsce, w którym mieści się to centrum, ale także miejsce nadania tej pocztówki. Gujana słynie też z dużych żółwi i byłych kolonii karnych zlokalizowanych na okolicznych wyspach (np.Diabelska Wyspa). Na wymianę tej pocztówki umówiłam się za pośrednictwem PC i muszę się Wam przyznać, że obecnie czekam na drugą kartkę z tego kraju. Mam nadzieję, że wkrótce dojdzie! 🙂 Dajcie znać, …

„Polak, Węgier, dwa bratanki…”

Ostatnie głosowanie zakończyło się remisem Gujany Francuskiej i Macedonii, dlatego pozwólcie, że w następnym poście pojawi się pocztówka z tego pierwszego państwa, gdyż jest ono pierwsze alfabetycznie. Możecie się go spodziewać już jutro, a teraz zachęcam po raz kolejny do głosowania! :)W tym wolnym czasie postanowiłam podzielić się z Wami moimi węgierskimi pocztówkami. Jestem bardzo ciekawa, czy ktoś z Was posiada kartkę z tego państwa, która nie prezentuje stolicy kraju?! Jeśli tak, to dodawajcie linki w komentarzu, bo chętnie zobaczę inną część tego europejskiego państwa. Mam sześć widokówek z Węgier, ale każda z nich ukazuje Budapeszt! Pierwszą kartkę pokazywałam Wam już wcześniej <klik>. Niewątpliwie Parlament jest wizytówką stolicy kraju, ale co się dziwić skoro prezentuje się tak okazale. Należy on do czołówki największych tego typu obiektów na świecie! Dunaj sprawia, że budynek odbija się malowniczo w wodzie, przez co ta kartka jest jeszcze ładniejsza. Biała ramka, nazwa miasta, pojedynczy widok – wszystko idealnie się rozpoczyna… 1. antykwariat Tę pocztówkę kupiłam w antykwariacie i jak zwykle posiada ona ciekawy tekst na odwrocie 😉 Niejaki Łukasz wręczył …