pocztówki
komentarzy 27

Święty Mikołaj we wrześniu? Czemu nie!

W kolejnym głosowaniu wybraliście uroczą wyspę położoną na Oceanie Indyjskim, która stanowi terytorium zależne Australii. Mowa tutaj o Wyspie Bożego Narodzenia, która jednak nie ma zbyt wiele wspólnego z naszymi skojarzeniami z tym dniem, ponieważ nie znajdziemy tam ani mrozu, ani świerków. Znaleźć tam można jednak coś innego…
Położenie Wyspy Bożego Narodzenia na tle świata.
Tup, tup, tup. Ale krab to chyba nie tupie, co nie? Jedno jest jednak pewne, na Wyspie Bożego Narodzenia zwierzęta te migrują w porze deszczowej ku morzu i tworzą niesamowity „krabi dywan”, co doskonale widać na poniższej pocztówce. No cóż, reprodukcja jest ważna, więc nic dziwnego, że tak wędrują 😉 Pamiętacie lekcje biologii dotyczącą endemitów? To takie rośliny bądź zwierzaki, które żyją tylko w określonym miejscu na naszej planecie i są one specyficzne dla danego obszaru. Takim przykładem jest właśnie krab czerwony żyjący wyłącznie na tej wyspie (niektórzy mówią, że zamieszkuje on również Wyspy Kokosowe). Podoba mi się to, w jaki sposób władze i mieszkańcy dbają o młode krabiki (jest ich około 180 milionów!), wędrujące z powrotem w głąb wyspy. Otóż wykopują oni pod drogami specjalne tunele lub zamykają całe odcinki dróg, na których takich zabezpieczeń nie ma. Nie ma się co dziwić, bo te zwierzęta są pod ochroną.
Jeśli interesują Was inne wzory pocztówek wysyłane właśnie przez tę organizację (<klik>) to znajdziecie je między innymi u EdytyNatalii i Yanity. Każda z nich jest inna, ale jednak na swój sposób piękna i interesująca. Najbardziej urzekła mnie chyba pierwsza wersja, pewnie ze względu na białą ramkę i przedstawiony na niej krajobraz, ale i tak swoją kartkę doceniam i te czerwone kraby wyglądają naprawdę fantastycznie! Lubię widokówki z typowymi dla danego miejsca zwierzakami 🙂

 

Przechodząc jednak do znaczków… one są nieziemskie! Te dwa po prawej są urocze, kraby idealnie pasują do motywu przewodniego pocztówki, a czwarty jest ładnym widokiem na niewielką wyspę zlokalizowaną na Morzu Tasmańskim. Czy również Was zachwyciły one tak jak mnie? 🙂 Dajcie mi koniecznie znać!
Na koniec mam dla Was filmik, który dość dobrze pokazuje ogrom zjawiska migracji. Byłam w szoku jak zobaczyłam tę czerwoną drogę… 😀
P.S. Zachęcam do głosowania! 🙂
do usłyszenia!
Filed under: pocztówki

by

Jestem (nie)spełnioną podróżniczką, niepoprawną romantyczką, zachłanną książkoholiczką, miłośniczką kotów wszelkiej maści a także kolekcjonerką dobrych wspomnień i pocztówek z całego świata. Obecnie mieszkam w Gorzowie Wielkopolskim, w którym pracuję jako młodszy bibliotekarz.