pocztówki
komentarzy 35

Co skrywa pewna europejska wyspa, czyli wyścigi motocyklowe i koty…

Wyspa Man położona jest na Morzu Irlandzkim pomiędzy dwiema większymi wyspami, czyli Wielką Brytanią a Irlandią. Jej stolicą jest Douglas znajdująca się we wschodniej części wyspy. Tak naprawdę to główne miasta i miasteczka zlokalizowane są na wybrzeżu i to tam skupia się życie codzienne. Centralną część wyspy zajmują bowiem wzgórza i góry, które rozciągają się malowniczo, tworząc niepowtarzalny charakter tego miejsca. Dodatkowo zobaczyć tam można niesamowite klify spadające prosto do morza i urocze wrzosowiska, które przyciągają zagranicznych turystów.
Położenie wyspy na tle Europy (źródło)
Z ciekawszych informacji, jakie udało mi się znaleźć, na uwagę zasługują na pewno wyścigi motocyklowe (Isle of Man TT), które są organizowane co roku na przełomie maja i czerwca. Pierwszy odbył się już w 1907 r.. Na wyspie znajduje się wtedy nawet… 12 tysięcy motocykli! Długość trasy wynosi ponad 60 kilometrów, na które składa się około 250 zakrętów! Rekord okrążenia wynosi blisko 203 km/h! Liczby robią wrażenie 😉

 

Inną dość zabawną sprawą są… koty, które na swój sposób są wyjątkowe. Dlaczego? Bo posiadają krótkie ogonki! Muszę przyznać, że wcześniej nie miałam pojęcia o takich kociakach, więc było to dla mnie nie lada zdziwienie. Pojawiają się nawet na znaczkach pocztowych, przez co można uznać, że są dumą tej wyspy
Jeśli chodzi o pocztówkę, którą otrzymałam przypadkiem od Annette, to wydała mi się ona bardzo klimatyczna i mimo, że nie ma widocznej nazwy wyspy, to i tak przypadła mi do gustu. Zresztą zobaczcie sami! Jak mam jej nie polubić, skoro kolory zarówno nieba, jak i wody są przepiękne i takie letnio-jesienne, co idealnie pasuje do obecnej pory roku. Tower of Refuge (St Mary’s Island) to obiekt historyczny zlokalizowany na małej wysepce (rafie) w stolicy kraju. Z miejscem związana jest legenda dotycząca rozbitków, dla których została zbudowana ta budowla przypominająca zamek, aby mogli się w niej schronić. Dostarczono im także pieczywo, a na szczycie znajdował się również dzwonek, który w razie niebezpieczeństwa miał zostać użyty do wezwania pomocy. Budynek ma być też niejako ostrzeżeniem przy wejściu do zatoki, ponieważ wcześniej w tym miejscu rozbijało się sporo okrętów, które nie zauważały w porę rafy. Interesujące jest to, że wstęp jest podobno darmowy, jednak dociera się tam na własną odpowiedzialność. Oczywiście jest to możliwe jedynie w czasie odpływu! Odbywają się tam także wyjścia z przewodnikiem, a wtedy do obiektu ludzie zaczynają napływać dużymi grupami. Miały tam miejsce nawet… zaręczyny 😉

 

Jak zwykle jestem ciekawa Waszego zdania na temat tej pocztówki 🙂
Zapraszam oczywiście do ponownego głosowania na następny kraj/terytorium zależne 🙂

Więcej o Wyspie Man znajdziecie <tutaj>.
Polacy na wyspie <klik>

do usłyszenia!
Filed under: pocztówki

by

Jestem (nie)spełnioną podróżniczką, niepoprawną romantyczką, zachłanną książkoholiczką, miłośniczką kotów wszelkiej maści a także kolekcjonerką dobrych wspomnień i pocztówek z całego świata. Obecnie mieszkam w Gorzowie Wielkopolskim, w którym pracuję jako młodszy bibliotekarz.