książki, pytania i odpowiedzi, tagi książkowe
komentarze 32

Czytelnicze nawyki TAG ;)

Nikt nie nominował mnie do tego tagu, więc nominuję się sama! 🙂
Jestem taka samodzielna!
Krótko mówiąc, odpowiem na dziesięć pytań dotyczących moich czytelniczych nawyków, dzięki czemu będziecie mogli nieco bliżej poznać moje książkowe upodobania. Niestety nie znalazłam autora tego tagu, dlatego jeśli ktoś z Was się orientuje kto nim jest, to będę bardzo wdzięczna za link naprowadzający lub jakąkolwiek informację w komentarzu 🙂
źródło: https://pixabay.com/

 

1. Czy masz w domu konkretne miejsce do czytania?
I tak, i nie. Mam miejsca, w których lubię czytać, jednak nie mam żadnego konkretnego, które służyłoby przede wszystkim czytaniu. Marzy mi się na przykład bujany fotel lub wielki „poduszko-fotel”, który służyłby mi podczas oddawania się czytelniczej pasji 😉 Jeśli chodzi o miejsca, w których po prostu czytam i które są w domu, to na pewno muszę tutaj wymienić łóżka, podłogę, prysznic! (tak, zdarza mi się czytać pod prysznicem), a w domu rodzinnym mogłaby to być także wanna.
źródło
2. Czy w trakcie czytania używasz zakładki czy przypadkowych świstków papieru?
Zazwyczaj używam zakładek, których wcale nie mam tak dużo i które w większości są zniszczone. Nie potrafię używać jednej zakładki do jednej książki, a potem odstawić ją na bok. Bardzo przywiązuję się do zakładek, dlatego mam ich tak mało. Są to po prostu moje „najulubieńsze” 😉 Jeśli nie mam żadnej z nich pod ręką, to używam wówczas czegoś innego. Często jest to chusteczka bądź papier toaletowy :D, a także spinacz, ulotka, karteczka samoprzylepna czy pocztówka. Nigdy nie używam telefonu jako tymczasowej zakładki (od czasu kiedy idąc do kuchni z książką, wypadł mi z niej telefon…).
3. Czy możesz po prostu skończyć czytać książkę? Czy musisz dojść do końca rozdziału, okrągłej liczby stron?
Nie potrafię tak zwyczajnie skończyć czytać w nic nieznaczącym dla mnie momencie książki, ponieważ wypadam z rytmu i potem trudno jest mi się odnaleźć. Przeważnie staram się doczytać do końca podrozdziału/rozdziału lub innego punktu wyraźnie oddzielającego treści. Czytanie do okrągłej liczby stron? W sumie to słyszę o tym po raz pierwszy. Nigdy nie stosowałam takiego rozwiązania, ale już wiem, że nie spodobałoby mi się.

Instagram
4. Czy pijesz albo jesz w trakcie czytania książki?
Zdarza mi się pić różne rzeczy, ale i tak najczęściej odkładam książkę na bok gdy biorę do ręki kubek/szklankę/kieliszek/butelkę. Czy jem? Szczerze mówiąc nie potrafię się skupić kiedy przegryzam chrupki i czytam, dlatego raczej unikam takich sytuacji.
5. Czy jesteś wielozadaniowa/y? Potrafisz słuchać muzyki lub oglądać film w trakcie czytania?
Nie jestem wielozadaniowa. Jeśli oglądam film, to oglądam film. Mogę czytać jedynie na reklamach przy wyciszonym telewizorze. Słuchanie muzyki i czytanie? Okej, ale pod warunkiem, że jest to jedynie sama melodia, bez żadnego tekstu. Kiedyś potrafiłam słuchać muzyki i czytać, ale tamte czasy już się skończyły (jestem stara!). Potrafię za to bawić się z kotem i czytać książkę lub zamieszać coś w garnku jednocześnie czytając! 😀
6. Czy czytasz jedną książkę czy kilka naraz?
Przeważnie jedną, aczkolwiek zdarzają się wyjątki i na przykład obecnie mam rozpoczęte dwie książki (choć i tak wciąż czytam tylko jedną).

7. Czy czytasz w domu czy gdziekolwiek?

Stanowczo gdziekolwiek. Nie należę do osób, które potrafią czytać jedynie we własnym mieszkaniu. Mnie nie przeszkadza czy jestem w kolejce do lekarza, w tramwaju, autobusie, pociągu, samochodzie, na ławce w parku, w ogrodzie, na plaży, czy na promie.

8. Czytasz na głos czy w myślach?

I tu chyba zaskoczę wszystkich! Lubię czytać na głos 😉 Wiem, że czytam wówczas dłużej, jednak czasem nie mogę się powstrzymać i po prostu to robię. Lubię też czytać komuś na głos – tutaj przesyłam pozdrowienia dla mojej Mamy! Oczywiście czytam też w myślach, ponieważ w blokach obowiązuje cisza nocna, a na nudnym wykładzie najzwyczajniej w świecie nie wypadało 😉
9. Czy czytasz naprzód, poznając zakończenie? Pomijasz fragmenty książki?
Na szczęście mam już za sobą lata, kiedy otwierając nową książkę zaglądałam najpierw na ostatnią stronę i sprawdzałam zakończenie. Teraz należę do szczęśliwych osób, które wraz z rozwijającą się akcją zastanawiają się, kto zabił, kto kogo pokocha, itd. Niekiedy zdarza mi się przeczytać ostatnie zdanie, choć dużo zależy od tego, co czytam. Zawsze sprawdzam jednak liczbę stron, więc muszę być uważna, aby niczego przypadkiem nie przeczytać.
Co do pomijania fragmentów książki, to nie robię tego. Nawet jeśli są to długie opisy przyrody. W sumie często czytam także wstęp do książki oraz wszystkie objaśnienia i podpisy pod zdjęciami.

10. Czy zaginasz grzbiet książki?

Zaginam! Choć raczej nie jest to celowe z mojej strony i po prostu tak robię jeśli zachodzi taka potrzeba. Nie wyobrażam sobie odwracania książki tak, aby tego uniknąć.
Instagram

 

To już koniec na dziś. Dajcie znać, czy się Wam podobało i jeśli tylko macie ochotę, odpowiedzcie na zadane pytania w komentarzach lub na swoich blogach. Chętnie zapoznam się z Waszymi nawykami i porównam je ze swoimi 🙂
do usłyszenia!