Month: Sierpień 2015

W rolach głównych: Malibu i Rihanna

Uwielbiam otrzymywać pocztówki z wysp! Szczególnie tych mniejszych, szczególnie tych z rajskimi plażami, na które tak bardzo lubię spoglądać. Za każdym razem gdy widzę piękną, przejrzystą wodę to wiem, że jak nie przepadam za plażowaniem, tak pewnie tam odnalazłabym się jak rybka w wodzie. Dodajmy jeszcze do tego palmy i cieplutki piasek i będzie wręcz idealnie. To jest po prostu taka egzotyka, o której aż mi trudno marzyć, bo przeglądając oferty lotów czy zorganizowanych wycieczek w takie miejsca, dech mi zapiera… Nie widok, a cena. Pocztówkę, którą otrzymałam od Moniki, wygrałam w organizowanym przez nią konkursie. Jak zobaczyłam wyniki to o mało nie spadłam z krzesła! Serio! Jakiś czas temu wysłałam bowiem wiadomość do Moniki, nie wiedząc nawet że ona to ona i pytając o wymianę kartek. Niestety nie otrzymałam odpowiedzi, bo i tak z góry skazałam tę próbę za nieudaną, rozumiejąc że Monika ma pewnie mnóstwo pocztówek z Polski, a mieszkając w takim kraju, na pewno dziennie dostaje co najmniej kilka maili. Możecie więc wyobrazić sobie jak cieszyłam się na kartkę z tego miejsca, a …

Muzyczny ciąg wrażeń #2

No po prostu muszę się tym z Wami podzielić. Muszę. Już. Teraz. Kilkoro moich znajomych poznało Ją dzięki mnie i również polubili tę niezwykłą dziewczynę, dlatego teraz czas na Was! Mam nadzieję, że choć część osób o Niej słyszała wcześniej, natomiast druga część będzie miała okazję usłyszeć Jej piosenki w tym poście. Jeśli pamiętacie pierwszy wpis z tej muzycznej serii, to tym razem będzie podobnie. Kilka utworów, jednak następuje mała zmiana, ponieważ wykonuje je jedna piosenkarka. Moje małe ubiegłoroczne odkrycie, które obecnie towarzyszy mi prawie każdego dnia i które wręcz uwielbiam i za każdym razem gdy słucham Jej piosenek, po prostu mogę zamknąć oczy i się zatracić. Nie przepadam za coverami, jednak w tym przypadku jest zupełnie inaczej i mogę ich słuchać wciąż i wciąż… O kim mowa? O młodej, brytyjskiej piosenkarce, która nie tylko śpiewa, ale także gra i tworzy utwory. Jak już wspomniałam, nie znam się na gatunkach muzycznych, jednak jej piosenki kręcą się chyba w okolicy popu i dance popu (czy jak to zwał). Na rynku muzycznym pojawiła się jakieś pięć lat temu, jednak …

Uwolnić orkę, czyli wycieczka do Harderwijk (2011)

Przenieśmy się w czasie o cztery lata wstecz, czyli do lipca 2011 roku, kiedy to wspólnie z rodzicami wybraliśmy się na jednodniową wycieczkę do oddalonego o około 135 kilometrów miasta w Holandii. Na początek oczywiście prezentuję podstawowe dane, czyli: * prowincja – Geldria * powierzchnia – ok. 48 kilometrów kwadratowych (około 10 kilometrów kwadratowych to woda) * liczba mieszkańców – blisko 46 000 osób * prawa miejskie – 1231 r. Położenie Harderwijk na terenie Holandii. źródło Celem naszego wypadu było… Delfinarium! Jednak nie same delfiny miały być tam atrakcją, ale również inne morskie ssaki, których było tam naprawdę sporo. Ten wielki park czynny był od godziny 10:00, więc na spokojnie można było tam dojechać wstając wcześnie rano. Obecnie koszt biletów zakupionych w kasie to wydatek około 27 euro za osobę (przez Internet 23 euro/os.), my jednak zapłaciliśmy wówczas około 20 euro/os. i myślę, że jest to cena adekwatna do przeżyć. Pomimo, że teren delfinarium nie należy do wyjątkowo dużych, to i tak nie można się tam nudzić. Było bardzo dużo młodszych dzieci, ich rodziców, ale …

Czytelnicze nawyki TAG ;)

Nikt nie nominował mnie do tego tagu, więc nominuję się sama! 🙂 Jestem taka samodzielna! Krótko mówiąc, odpowiem na dziesięć pytań dotyczących moich czytelniczych nawyków, dzięki czemu będziecie mogli nieco bliżej poznać moje książkowe upodobania. Niestety nie znalazłam autora tego tagu, dlatego jeśli ktoś z Was się orientuje kto nim jest, to będę bardzo wdzięczna za link naprowadzający lub jakąkolwiek informację w komentarzu 🙂 źródło: https://pixabay.com/   1. Czy masz w domu konkretne miejsce do czytania? I tak, i nie. Mam miejsca, w których lubię czytać, jednak nie mam żadnego konkretnego, które służyłoby przede wszystkim czytaniu. Marzy mi się na przykład bujany fotel lub wielki „poduszko-fotel”, który służyłby mi podczas oddawania się czytelniczej pasji 😉 Jeśli chodzi o miejsca, w których po prostu czytam i które są w domu, to na pewno muszę tutaj wymienić łóżka, podłogę, prysznic! (tak, zdarza mi się czytać pod prysznicem), a w domu rodzinnym mogłaby to być także wanna. źródło 2. Czy w trakcie czytania używasz zakładki czy przypadkowych świstków papieru? Zazwyczaj używam zakładek, których wcale nie mam tak dużo …