europejskie podróże, Niemcy, podróże, życie na emigracji
komentarzy 17

Wycieczka do Rees (2014) – część 3 ;)

Przyszedł czas na ostatnią część relacji z niemieckiego Rees. Jeśli pojawiłeś/aś się tutaj pierwszy raz i nie wiesz nic o tym mieście, ani o co mi w ogóle chodzi, to proponuję abyś zajrzał/a <tutaj> i <tutaj>, a wszystko stanie się łatwiejsze do zrozumienia. Mimo tego, że spacer przebiegał również przez główny plac w mieście, to jakoś nie wydał mi się on na tyle ciekawy, aby zrobić tam jakiekolwiek zdjęcia, dlatego centralna część miasta pozostanie białą plamą na tym blogu. Pamiętam, że mijaliśmy kościół, mnóstwo stolików wystawionych na zewnątrz i chyba jakiś budynek, w którym mieścił się ratusz. Na mapie zaznaczyłam jedynie małą kawiarnię, w której kupiliśmy przepyszne gałki lodowe! 😉 => patrz 14 gwiazdka na mapie
Stwierdziliście, że Rees to miasto rzeźb. Zgodzę się z Wami bez zastanowienia, ponieważ można je spotkać prawie w każdej jego części. Nie dziwię się też wcale, że Park Rzeźb podobał się Wam nieco mniej niż inne, pojedyncze sztuki rozrzucone po mieście. Mam takie same odczucia. Wygląda na to, że chyba nie do końca rozumiem sztukę niemieckich i holenderskich artystów 😉
Kiedy zjedliśmy lody na jednym z murków dostępnych na placu, to ruszyliśmy ulicą Dellstraße w kierunku północnej części miasta. Po zachodniej stronie, pod jednym z banków spotkaliśmy „chłopca” unoszącego 1 Euro nad głową. => patrz 15 gwiazdka na mapie
Kawałek dalej, po prawej stronie drogi znalazłam księgarnię, na zewnątrz której były wystawione pocztówki. Nie pamiętam dokładnie, gdzie ona się znajduje, więc na mapie zaznaczyłam ją w dość orientacyjny sposób (możliwe, że była trochę bliżej rynku)  => patrz 16 gwiazdka na mapie Jak widzicie, nasza trasa biegła potem wciąż na północ, jednak i tam nie znaleźliśmy nic interesującego. Zaczęły się także pojawiać większe markety, kolejny kościół, więc wróciliśmy główną drogą do samochodu, a stamtąd podeszliśmy jeszcze do parku znajdującego się tuż obok parkingu.
W tej części miasta również widoczne są średniowieczne mury miejskie.  => patrz 17 gwiazdka na mapie Jeśli dobrze zrozumiałam, to widoczna za mną wieża została odbudowana po drugiej wojnie światowej i niegdyś nazywana była Białą Wieżą. Służyła także za coś na kształt więzienia komunalnego i wieżyczki strażniczej.
Cały park był bardzo zadbany, przez co przyciągnął mój wzrok już w drodze na promenadę. Miło było spędzić trochę czasu wśród tak ładnie zagospodarowanej zieleni 😉 => patrz 18 gwiazdka na mapie
Czy tylko ja uwielbiam wierzby? 😉
Być może pamiętacie to zdjęcie z wpisu dotyczącego wymiany z Edytą i moich rozmyślań na temat bycia księżniczką (<tutaj>) 😉
No cóż, nic dziwnego że ten zbiornik wodny nosi nazwę Żabi Staw.

 

To już koniec wycieczki po Rees! Tak jak wspominałam, była to najkrótsza część, mimo że opisywany fragment miasta był największy 😉 Mam nadzieję, że udało mi się pokazać miasto, o którym kiedyś nie wiedzieliście wcale lub jedynie trochę. Być może te trzy posty zachęcą kogoś do zobaczenia tego miasteczka na żywo – spaceru po promenadzie, obejrzeniu Parku Rzeźb i średniowiecznych pozostałości po fortyfikacjach. Gdyby ktoś miał więcej pytań, to oczywiście służę radą i możecie śmiało pytać w komentarzach lub w wiadomości prywatnej 🙂 Cieszę się, że łącznie dwa pierwsze posty z tej wycieczki otrzymały aż 18 plusików! Chyba niektórym z Was naprawdę się podobało ;)!
Chciałabym podzielić się z Wami także odczuciami dotyczącymi innych miast i miasteczek, które udało mi się zobaczyć, dlatego ostatnio odkopuję foldery ze zdjęciami i zastanawiam się, co warto pokazać i jak tym razem rozdzielić tematykę. Domyślam się, że większość osób lubi oglądać zdjęcia, jednak zazwyczaj jestem na nich ja lub moi rodzice, ale mam nadzieję, że nie będziecie mieć mi tego za złe 😉 Wpadłam także na pomysł pewnej holenderskiej serii, dotyczącej jednego z miasteczek, ale o tym dopiero za jakiś czas, bo chwilowo brakuje mi sporej liczby zdjęć. Spróbuję nadrobić to w te wakacje – mam nadzieję, że pogoda w sierpniu nie będzie deszczowa!
______________________________________________________

 

Jeśli ktoś z Was chciałby zobaczyć jakie pocztówki kupiłam będąc w Rees, niech zajrzy <tutaj> (trzy ostatnie to kartki z tego miasta) 😉
Zostawiam Wam również kilka filmików:
do usłyszenia!