europejskie podróże, Niemcy, podróże, życie na emigracji
komentarzy 17

Wycieczka do Rees (2014) – część 2 ;)

Pamiętacie pierwszą część relacji z Rees? Jeśli ją pominęliście to serdecznie zapraszam <tutaj> 🙂 Dowiecie się, gdzie położone jest to miasto, jak się tam dostałam, z kim tam byłam oraz obejrzycie trochę zdjęć prezentujących nadrzeczną promenadę, na której skupiłam wówczas moją uwagę. W tym poście zobaczycie wschodnią część bulwaru oraz Park Rzeźb, ale o tym napiszę później… Podobnie jak w przypadku poprzedniej części, rozpocznę od mapy ułatwiającej poruszanie się po tym terenie. Punkty od 1 do 9 mogliście zobaczyć już wcześniej, dlatego dzisiaj wyruszamy od gwiazdki oznaczonej numerem 10.
Chyba nikogo już to nie zdziwi, jeśli zacznę od kolejnej rzeźby! 😉 Oczywiście nie mogłam przejść obojętnie obok niej i musiała znaleźć się na zdjęciu razem ze mną. Ja tylko chciałam pomóc tym biednym „chłopcom”, ale jednak się nie udało i pewnie nadal próbują wdrapać się na mur… => patrz 10 gwiazdka na mapie
Muhlenturm to średniowieczna wieża, znajdująca się przy zejściu z promenady. Jest ona najwyższą wśród pozostałych wież w mieście. a została zbudowana już w 1470 roku. Niegdyś służyła ona za młyn, obecnie jednak pełni jedynie funkcję wieży obserwacyjnej. No właśnie, dopiero niedawno dowiedziałam się, że można wejść na górę, a stamtąd rozciąga się bardzo ładny widok na miasto i na Ren (obejrzycie go <tutaj>).  => patrz 11 gwiazdka na mapie
Tuż obok znajduje się tablica informacyjna, na której można się zapoznać z historią samej wieży oraz nadreńskiej promenady, a także obejrzeć kilka ciekawych starych rycin i plan miasta. W sumie wchodząc na bulwar od zachodniej strony nie znajdzie się żadnej tego typu tablicy, więc można przypuszczać, że jednak więcej osób wchodzi (wjeżdża) od strony wschodniej. Faktycznie, to w tej części miasta spotkać można było więcej rowerzystów, gdyż niedaleko przebiega dość ważna ścieżka rowerowa (między innymi prowadząca z Wesel lub z innych większych miast).
Park Rzeźb o którym wspominałam już na początku, to miejsce do którego nie widziałam w sumie żadnych większych drogowskazów i znaleźliśmy się tam przez przypadek idąc po prostu wzdłuż murów i nie chcąc się cofać znów w to samo miejsce. Z tego co udało mi się wyszukać, to powstał on w 2003 roku jako projekt transgraniczny i służy jako miejsce, w którym pojawiają się prace wykonane przez Niemców oraz Holendrów. Za chwilę będziecie mieli okazję zobaczyć trochę zdjęć przedstawiających ich twórczość. W sumie to jedynie niektóre z nich mnie zaciekawiły i wydały mi się na tyle intrygujące, żeby zrobić sobie przy nich zdjęcie.  => patrz 12 gwiazdka na mapie
Warto wspomnieć, że jest to miejsce całkowicie bezpłatne 😉 Nie jest to także stała ekspozycja, a co jakiś czas pojawiają się nowe rzeźby wykonane przez innych artystów. Jeśli chcecie obejrzeć, co już w tym miejscu się pojawiło, to zapraszam <tutaj>, gdzie na dole strony znajdziecie odnośniki do poszczególnych edycji projektu. Ciekawe jest również to, że każda z rzeźb ma za zadanie coś symbolizować.
Na przykład te niebieskie kwiaty prezentują powiększenie pewnej rośliny, a te płatki, które wyglądają na delikatne wykonano z twardej skali. Autor chciał tutaj pokazać, że warto spojrzeć na przyrodę w nieco inny sposób, zatrzymać się i przyjrzeć się jej z bliska.
Próbowałam przerzucić tego mężczyznę niczym jakiś karateka, ale niestety nie udało mi się 🙁 Znalazłam informację, że ta rzeźba nazywana jest „Wędrowcem” i wykonał ją artysta z Amsterdamu. Ma ona symbolizować wieczne bycie w drodze, jaką jest życie. Wciąż idziemy, choć nie zawsze wiemy dokąd…
Park Rzeźb graniczy także z zabytkiem archeologicznym, w skład którego wchodzi wieża służąca niegdyś za strażnicę oraz pozostałości po murze miejskim. Informacje są w sumie nie do końca jasne, bo część artykułów prezentowało to miejsce jako groblę oddzielającą niegdyś Rees od innej miejscowości. Może kogoś, kto zna język niemiecki bardziej to zainteresuje i znajdzie jakieś wiarygodniejsze źródła lub lepsze tłumaczenie 🙂  => patrz 13 gwiazdka na mapie
Jak widzicie, praktycznie w każdej części miasta są widoczne średniowieczne pozostałości, które naprawdę warto zobaczyć. Podobno Rees jest najstarszym miastem położonym nad dolnym Renem! Na koniec zostawiam Was znów z rodzinnym zdjęciem 😉
Dajcie znać, jak podobała się Wam ta wschodnia część miasta! Pewnie za tydzień pojawi się tutaj ostatnia część relacji z Rees, na którą już teraz Was serdecznie zapraszam 🙂
do usłyszenia! 😉