Month: lipiec 2015

„Aïe aïe aïe aïe aïe aïe Puerto Rico…” ;)

Tym razem wyjątkowo zacznę od piosenki, a nie od pocztówek. Jestem ciekawa czy kojarzycie te dziwnie wyglądające literki pojawiające się w tytule dzisiejszego wpisu z jakąś konkretną piosenką, czy jednak nie przychodzi Wam nic do głowy kiedy to czytacie? Ja miałabym problem i dla mnie byłoby to po prostu „coś tam, coś tam, Puerto Rico” 😉 Mam nadzieję, że po wysłuchaniu tego utworu sytuacja nieco się rozjaśni i rozpoznacie ten wers. Mała uwaga: piosenka może być troszkę uzależniająca! Ja sobie ją później nuciłam i nuciłam… 😉   Łatwo się domyśleć, że pokażę Wam w tym poście pocztówki z Portoryko. Na PC zarejestrowanych jest 160 osób z tego państwa stowarzyszonego ze Stanami Zjednoczonymi. Dla zainteresowanych: więcej informacji o tym wyspiarskim terytorium znajdziecie <tutaj>. Niestety żadnych ciekawostek wartych uwagi nie znalazłam 🙁 Przejdźmy jednak do sedna sprawy… Zakochałam się w tej pocztówce od pierwszego wejrzenia – jest cudowna, wyjątkowa, niesamowita, piękna, no prostu mogę na nią wciąż patrzeć. Bardzo lubię mapy wszelakiego rodzaju – polityczne, fizycznogeograficzne, z większą skalą, z mniejszą skalą – każde (no prawie, bo niektóre …

„Ludzie listy piszą nawet w małej wiosce…” ;)

Arinę poznałam w podobny sposób jak Hanę, o której wspominałam <tutaj>. To właśnie dzięki PC nawiązałam nową znajomość, tym razem z sympatyczną dziewczyną pochodzącą z Ukrainy. Nasza korespondencja również się zakończyła (niestety nie wiem dlaczego nie odpisała na mój list) po upływie kilku miesięcy i wymienieniu chyba trzech dość długich listów. W sumie pisałam do niej nawet w tym roku, ale nie nadeszła z jej strony żadna odpowiedź. Jak na złość nie pamiętam jej nazwy na PC, aby sprawdzić chociaż czy nadal regularnie się loguje.   Arina w każdym liście dorzucała coś nowego – za jednym razem były to pocztówki, za drugim bilety, herbata czy monety. Do tej pory pamiętam, że to właśnie one wywołały u mnie największy uśmiech, bo były wysłane w dość pomysłowy sposób. Zwyczajna kartka papieru, a w niej zrobione takie jakby koszulki, w których znajdowały się kopiejki z podpisami typu „Potrzebujesz sześć takich monet, aby przejechać trolejbusem i zapłacić za bilet„, „Aby kupić bilet studencki do kina potrzebne są 4 takie monety„, itd. Muszę przyznać, że bardzo ciekawe rozwiązanie 😉   Koperty …

Greetings from Poland! x2 ;)

W końcu mogę powiedzieć „Mam je wszystkie!” i uśmiechnąć się od ucha do ucha 🙂 Chodzi oczywiście o polskie wersje „Greetings from…„, które do tej pory występują w trzech opcjach tematycznych. Pierwszą z nich zdobyłam już jakiś czas temu (wspominałam o tym <tutaj>), natomiast dwie pozostałe pokażę Wam dzisiaj. Kartki otrzymałam od Doroty, z którą umówiłam się na wymianę lustrzaną za pośrednictwem FB. Jako, że pocztówek trudno nie znać, to może zwróćcie uwagę na piękne znaczki! „Miej serce i patrzaj w serce” zaintrygował mnie od razu. Jest cudowny właśnie ze względu na znany cytat. Znaczek po lewej urzekł mnie swoją prostotą i tym wiejskim dworkiem, który pewnie kojarzycie z „Pana Tadeusza” 😉   Druga z pocztówek jest dla mnie wyjątkowa, ponieważ była ona moją pierwszą kartką, na której znajdowały się podpisy osób mających takie samo hobby jak ja. To świetne móc otrzymać upominek ze spotkania Postcrosserów, które odbyło się 17 maja 2015 roku w Krakowie i w którym uczestniczyło pięć osób 🙂 Czy macie pocztówkę z tego spotkania?   Podziękowania dla Doroty za pocztówkową wymianę 🙂 …

Wycieczka do Rees (2014) – część 1 ;)

W końcu nadszedł czas na sprawdzenie swoich umiejętności pisania relacji z wycieczek. Na pierwszy ogień pójdzie jednodniowy wypad samochodowy. Dnia 27 lipca 2014 roku wybrałam się wraz z rodzicami do miejscowości oddalonej o jakieś 40 kilometrów od miejsca, w którym wówczas przebywaliśmy. Pogoda na szczęście dopisała, dlatego już na wstępie muszę się przyznać, że wycieczkę uważam za bardzo udaną. Oczywiście jest to zasługa nie tylko warunków atmosferycznych, ale także doborowego towarzystwa i pięknych widoków! 🙂 Nadrenia Północna – Westfalia, rejencja Dusseldorf, powiat Kleve – to właśnie tam znajduje się cel naszej podróży, czyli Rees. Mało kto słyszał pewnie o tej miejscowości, a i w Internecie zbyt wiele nie można o niej znaleźć.Zacznę może od bardziej oficjalnych informacji: * powierzchnia – prawie 110 kilometrów kwadratowych * liczba mieszkańców – blisko 23 000 osób * przepływająca rzeka – Ren Nie jestem dobra w przytaczaniu wydarzeń historycznych (poza tym nie interesują mnie one aż tak bardzo), dlatego wspomnę jedynie, że Rees otrzymał prawa miejskie już w 1228 roku, a na przełomie lat był on w rękach hiszpańskich, holenderskich, …

Luzzu, czyli kolory Malty ;)

Za oknem słonecznie i bardzo ciepło, dlatego z czystym sumieniem mogę Wam pokazać widokówki , z których aż emanuje pogoda jaką obecnie mamy w Polsce. To moja trzecia pocztówka z tej malowniczej wyspy (a w sumie to wysp). Pierwszą możecie zobaczyć <tutaj>. Każda kolejna kartka podoba mi się coraz bardziej. A Wam? 😉 W sumie nigdy wcześniej Malta nie interesowała mnie jako miejsce, do którego mogłabym się wybrać. Dzięki pocztówkom zaczynam się przekonywać do tego państewka 😉 Zresztą sami tylko spójrzcie! Uwielbiam koty, dlatego klimat na tej pocztówce przypadł mi do gustu. Ta kontrastowa łódka, która jest bardzo charakterystyczna dla tego rejonu sprawia, że dla mnie wszystko idealnie się ze sobą komponuje. Luzzu to właśnie te barwne łódki, na których rybacy łowią ryby. Napis na pocztówce informuje, że ten pręgowany kocur czeka na połów. Nawet nadawczyni napisała, że koty na wyspie pojawiają się najczęściej tam, gdzie kręcą się osoby zajmujące się połowem ryb. To ewidentnie nie jest zbieg okoliczności 😉 więcej informacji na temat Luzzu znajdziecie <tutaj> Druga pocztówka pokazuje uroki Archipelagu Maltańskiego. Lazurowe Okno, które znajduje się w …