pocztówki
komentarzy 17

„Ludzie listy piszą nawet w małej wiosce…” ;)

Arinę poznałam w podobny sposób jak Hanę, o której wspominałam <tutaj>. To właśnie dzięki PC nawiązałam nową znajomość, tym razem z sympatyczną dziewczyną pochodzącą z Ukrainy. Nasza korespondencja również się zakończyła (niestety nie wiem dlaczego nie odpisała na mój list) po upływie kilku miesięcy i wymienieniu chyba trzech dość długich listów. W sumie pisałam do niej nawet w tym roku, ale nie nadeszła z jej strony żadna odpowiedź. Jak na złość nie pamiętam jej nazwy na PC, aby sprawdzić chociaż czy nadal regularnie się loguje.

 

Arina w każdym liście dorzucała coś nowego – za jednym razem były to pocztówki, za drugim bilety, herbata czy monety. Do tej pory pamiętam, że to właśnie one wywołały u mnie największy uśmiech, bo były wysłane w dość pomysłowy sposób. Zwyczajna kartka papieru, a w niej zrobione takie jakby koszulki, w których znajdowały się kopiejki z podpisami typu „Potrzebujesz sześć takich monet, aby przejechać trolejbusem i zapłacić za bilet„, „Aby kupić bilet studencki do kina potrzebne są 4 takie monety„, itd. Muszę przyznać, że bardzo ciekawe rozwiązanie 😉

 

Koperty od Ariny zawsze były obklejone pięknymi, kolorowymi znaczkami, a listy od niej zawierały zazwyczaj wiele ciekawych informacji i śmiesznych historii, ponieważ nadawczyni lubiła nowe rzeczy i była dobra w językach obcych. Poznałam dzięki niej kilka lokalnych zwrotów, które brzmiały naprawdę zabawnie. Mimo, że kontakt się urwał, to i tak jestem zadowolona z tych kilku listów, które wymieniłyśmy, bo „Żyć to budować wspomnienia„, a niewątpliwie znajomość z Ariną pozostanie na długo w mojej pamięci 😉
pocztówki w powiększeniu 🙂

 

do usłyszenia!
Filed under: pocztówki

by

Jestem (nie)spełnioną podróżniczką, niepoprawną romantyczką, zachłanną książkoholiczką, miłośniczką kotów wszelkiej maści a także kolekcjonerką dobrych wspomnień i pocztówek z całego świata. Obecnie mieszkam w Gorzowie Wielkopolskim, w którym pracuję jako młodszy bibliotekarz.