×

"Afryka, Afryka jest czarna i dzika, nie musisz mieć auta, komórki i budzika..." ;)

Dzika przyroda, safari, bajeczny Zanzibar, pustynia, piramidy, czarnoskórzy ludzie, diamenty - to tylko moje nieliczne skojarzenia z tym kontynentem. Mimo, że nie interesuje mnie Afryka, ani jakoś specjalnie mnie tam nie ciągnie, to każda kolejna pocztówka stamtąd bardzo mnie cieszy. Wiem, jak trudno zdobyć jakąś kartkę z tego miejsca i dlatego podziwiam osoby, które mają sporo tamtejszych państw w swoich kolekcjach. Oczywiście chodzi mi o te widokówki, które zostały wysłane bezpośrednio stamtąd i mają znaczki. Muszę przyznać, że nie zbyt często szukam kogoś do wymiany z tego kontynentu, o czym świadczyć może nawet brak popularnego Egiptu w moich zbiorach ;) Z czymkolwiek nie kojarzyłaby mi się Afryka, to jednak ta kartka niewątpliwie przenosi mnie do Ghany

Z jednej strony znajduje się na niej to co lubię, czyli nazwa państwa, flaga, piękny wodospad Kintampo (siedemdziesięciometrowe skalne schody po których spada woda), lokalni ludzie, a także most. Muszę przyznać, że tego typu mosty wręcz uwielbiam i chciałabym przez taki przejść! Sama nie wiem, dlaczego mam do nich słabość... Być może dlatego, że zazwyczaj znajdują się w jakimś trudno dostępnym miejscu, z niesamowitym i zarazem nieco niebezpiecznym widokiem? ;) Myślę, że właśnie to miejsce dopiszę sobie do afrykańskiej listy marzeń - Kakum Canopy Walk w parku Kakum. Ghana starała się także o wpisanie tego obiektu na listę UNESCO, jednak jak do tej pory nie przyniosło to żadnych rezultatów.

Z drugiej strony małpy, dużo małp. Lubię je, ale tylko na pocztówkach. Odkąd wciąż w podróżniczych książkach czytałam o złej stronie tych zwierząt, to jakoś przestałam je lubić. Nie chciałabym spotkać się oko w oko z choć jedną z nich na ich terytorium, ponieważ słyszałam, że kradną wszystko, a jedzenie potrafią wyczuć nawet gdy jest zawinięte w papier śniadaniowy, włożone do pudełka i schowane na dnie plecaka. Ile w tym prawdy? Nie mam pojęcia, ale jestem skłonna uwierzyć, ponieważ taki wątek przewinął się w kilku książkach, z którymi miałam do czynienia. Nie ważne, czy był to Gibraltar czy jakiś bardziej egzotyczny kraj,

Małpki na pocztówce pochodzą z Boabeng-Fiema Monkey Sanctuary, czyli z rezerwatu przyrody obejmującego prawie 80 hektarów i liczącego blisko 800 małp. Tradycja zakazywała złego traktowania tych świętych zwierząt, dlatego założono park, który znany jest oczywiście z ochrony przyrody i chętnie jest odwiedzany przez turystów.

Które z tych miejsc podoba się Wam najbardziej? ;)
Czy macie pocztówkę z Ghany?


P.S. W tytule użyłam fragmentu piosenki "Afryka dzika" zespołu Fasolki ;)

do usłyszenia! ;)
Copyright © 2016 Kinga On Tour , Blogger