Może chińskie? ;)

Jak tylko zobaczyłam tą uroczą kartkę, to wiedziałam, że muszę ją mieć! Mimo, że nie jest to typowo turystyczna pocztówka, ani nie przedstawia ona żadnych pięknych widoków czy tradycyjnej ludności, to i tak bardzo mi się spodobała. Na szczęście do wymiany doszło, a kartka trafiła do mnie po około 1,5 tygodnia, co jak na Chiny jest dość ładnym wynikiem ;)

Każdy region w Chinach znany jest z lokalnych specjałów, co zdecydowanie widać właśnie na tej kartce. Kuchnie różnią się od siebie, w zależności od warunków panujących w danej części kraju. Pod uwagę brane są oczywiście zasoby mięsa, ryb, warzyw, a także miejscowe wierzenia, czy styl życia ludności. Na przykład w miejscu, w którym mieszka Jenny, słynne są kraby i wino! Ciekawe, ciekawe. Nigdy nie przypuszczałam, że te rarytasy mogą się wiązać w jakiś sposób z tym państwem! A Wy? ;) Wino lubię, krabów nigdy nie próbowałam, ale myślę, że w tym rejonie i tak bym znalazła coś dla siebie.

Z czym kojarzę kuchnię tej części świata? Chyba nikogo nie zaskoczę jeśli napiszę, że z: ryżem, makaronem, bambusem oraz przyprawami. Patrząc na pocztówkę, stwierdzam, że moja wiedza jest na bardzo niskim poziomie, gdyż znam jedynie część produktów, a nie samych potraw. Mam nadzieję, że Wy możecie się pochwalić większą wiedzą w tym temacie niż ja i trochę mnie podszkolicie :)


do usłyszenia!

16 komentarzy:

  1. Cudowna pocztówka.Nie dziwię się,że przypadła Ci do gustu ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chińskie kartki 'kulinarne' zawsze zadziwiają mnie różnorodnością potraw. :)
    Świetna mapka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeszcze z kaczką Chiny kojarzę! Kaczka po pekińsku, prawda? :D
    Pocztówka jest świetna, czasami trafiają się takie cudowne, pocztówkowe rarytasy. Też nigdy nie jadłam krabów, ale jakoś nie ciągnie mnie w stronę owoców morza...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawa kartka. Mnie Chiny pod względem kulinarnym kojarzyły się podobnie jak Tobie, więc również jestem zaskoczona różnorodnością potraw pokazanych na kartce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna zdobycz, bardzo dowcipna ;)
    http://przygody-mileny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękna kartka! Gdzieś Ty ją dorwała? :p To znaczy... Mam na myśli, gdzie znalazłaś taką osobę Jenny? :D Mnie Chiny kojarzą się, nie wiem czy słusznie, z ryżem, owocami morza i sajgonkami! :D Mam największe wątpliwości co do tych sajgonek, no ale cóż - kojarzą mi się z Chinami i nic na to nie poradzę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna! Kolejna w Twojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie przychodzą na myśl sajgonki :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Z chińskich potraw polecam Ts'ung Ping (placki z cebulą) oraz Hsien Ping (placki faszerowane mięsem). Sam przygotowywałem i degustowałem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde, nie lubię cebuli, więc pierwsza potrawa odpada. Placki faszerowane mięsem pewnie też cebulę zawierają, ale jakoś bardziej do mnie przemawiają :D
      Darek, to widzę że z Ciebie też chyba dobry kucharz musi być, skoro takie specjały przygotowujesz :)

      Usuń
    2. Druga potrawa też jest z cebulą, to również nie dla Ciebie:) Słaby ze mnie kucharz, ale lubię przygotowywać potrawy z egzotycznych miejsc - mogę wtedy poczuć się jakbym tam był:D

      Usuń
  10. Ciekawe zestawienie :)

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej, ciekawa pocztówka! Taka inna :). Półtora tygodnia z Chin? Nieźle! Chociaż ostatnio w ciągu jednego dnia dotarła do mnie kartka z Pensylwanii, nie wiem jakim cudem :D.

    OdpowiedzUsuń
  12. 1,5 tygodnia jak na Chiny to faktycznie zadziwiający wynik. Pocztówka jest bardzo fajna, podoba mi się. Niektóre dania chińskie nie kojarzą mi się dobrze. Nie wiem czy tamtejsze przysmaki przypadłyby mi do gustu. :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Niektórzy z Was znają zdecydowanie więcej chińskich potraw niż ja i cieszę się, że podzieliliście się ze mną swoimi skojarzeniami z lokalnym jedzeniem :) No tak, kaczka po pekińsku, sajgonki w sumie kojarzę te potrawy, ale zupełnie o nich zapomniałam :)

    OdpowiedzUsuń

Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku!

Jeśli tylko chcesz, możesz pozostawić na blogu ślad po swojej wizycie. Prywatne wiadomości bądź komentarze są jak najbardziej na miejscu :)

Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy, to nie zapomnij o podzieleniu się ze mną linkiem do swojego miejsca w sieci, tak abym i ja mogła zajrzeć do Ciebie.

* komentarze obraźliwe lub niezwiązane z treścią bloga, będą usuwane

Dziękuję serdecznie za odwiedziny :)

INSTAGRAM